Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. No niestety, z pobudliwymi uparciuchami to trochę trwa, są psy, z którymi przez parę dni trzeba "stać w drzwiach" aż da się radę normalnie wyjść. Zbliżone tematycznie artykuły: [url]http://pies.onet.pl/13,54833,42,moj_pies_nie_slucha__jak_nauczyc_go_posluszenstwa,ekspert_artykul.html[/url] [URL]http://pies.onet.pl/13,58088,42,nieznosna_bokserka,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,57796,42,pies_skacze_na_nas_brudzac_ubrania,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,58364,42,moj_pies_jest_niemozliwy,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,56983,42,jak_stac_sie_bardziej_atrakcyjna_dla_psa,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,55709,42,ucieczki_boksera,ekspert_artykul.html[/URL] [quote name='"Zofia Mrzewińska"']Co najmniej dwie godziny dziennie szkolenia samodzielnego lub pod okiem trenera to jest to, czego potrzebuje dorastający owczarek. I wtedy można oczekiwać spokoju i podporządkowania w domu - o ile w domu też powtarza się wszystkie ćwiczenia. [/QUOTE] I jeszcze, o chodzeniu na smyczy: [URL]http://pies.onet.pl/3930,13,17,a_pies_ciagnie,artykul.html[/URL]
  2. [quote name='Joannath']Nauczyłam ją już, (mam ją dwa miesiące) , "siad", "zostań" ,"waruj"- o tu jest najlepsza, robi tak ŁUP na glebę, łądnie ale z takim zamachem że szok, "szukaj", "do mnie", "łapa" "druga łapa", "daj głos", także chyba nie brakuje.[/QUOTE] Eeee... Jakby Ci to powiedzieć... Masz psa w typie owczarka, tak? Zdaje się, że jeden z głównych twórców tej rasy wyraził pogląd, że owczarki powinny pracować i biegać jakieś 5 godzin dziennie. Rozumiem, że 5 godzin to lekka przesada, bo mało który człowiek byłby w stanie to zapewnić własnemu psu, ale mając psa predysponowanego do ścisłej współpracy z człowiekiem możesz osiągnąć bardzo dużo. Pięć komend na krzyż to dla owczarka jak, pardon, pierdnięcie ;) Twierdzisz, że suka umie komendy. To dlaczego ich nie wykonuje w trakcie witania się z domownikami? Długo to trwało, ale swoją własną lekko nadpobudliwą sukę nauczyłam, że jak wracam do domu to ona grzecznie siedzi i czeka, aż się rozbiorę, dopiero później się witamy. Czyli innymi słowy uczę jej opanowywania emocji. Przy misce to samo - daję jedzenie, zostawiam psa na waruj-czekaj, zwalniam z komendy i dopiero wtedy suka idzie jeść. Ćwiczymy też coś w rodzaju doggie zen - ogólny zamysł jest taki, że suka nie rusza jedzenia bez pozwolenia, choćby tańczyło i śpiewało przed jej nosem ;) Staram się zapewnić na dworze różne rozrywki, na czele z aportowaniem i szukaniem zgubionych przedmiotów, ale wymagam także komend w różnych miejscach i w różnych rozproszeniach. Praca umysłowa i praca fizyczna są kluczem do zapewnienia psu właściwie ukierunkowanej aktywności. Poprawiają więź między psem a ludźmi, pomagają psu poznać, co jest dobre, fajne, a co nie. I jeszcze coś - NIGDY W ŻYCIU nie zakładaj popędliwemu, emocjonalnemu psu, który ciągnie - haltera, no chyba, że znudził Ci się pies z głową i wolałabyś mieć takiego bez ;)
  3. Praca umysłowa, dobrze wprowadzone komendy a nawet - wydawałoby się "głupie" - sztuczki. Może młodej brakuje tego typu aktywności ;)
  4. Poka poka, zobaczymy :)
  5. evel

    Royal Canin...

    [quote name='Autodiagnostyka'] Druga sprawa moze nie wiecie ale podobno nawet wypelniacze sa wskazane typu zboza i makaron itp.Radze pochodzic po kilku wetach i zapytac o opinie.[/QUOTE] Tia? A od kiedy psom [B]niezbędne [/B]do życia są przede wszystkim ziarna, jak np. kukurydza w RC, która w składzie stoi sobie jak wół na pierwszym miejscu?
  6. Ogłoszenia małej tak na szybko zrobiłam tu: [FONT=&quot][URL="http://www.ojej.pl/"]www.ojej.pl[/URL] [/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.ale.gratka.pl/"]www.ale.gratka.pl[/URL] [/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.adpcjapsa.pl/"]www.adopcjapsa.pl[/URL][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.gumtree.pl/"]www.gumtree.pl[/URL][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.cafeanimal.pl/"]www.cafeanimal.pl[/URL][/FONT] [URL]http://ciechocinek.olx.pl/item_page.php?Id=160511064&g=6[/URL] [URL]http://www.pineska.pl/?do=view&id=86822&buyOrSell=2[/URL] [url]www.adopcje.org[/url] czekają na aktywację w większości... Zastanawiam się, gdzie jeszcze malucha dać. Allegro zrobi niezawodna Isadora :)
  7. [quote name='Gosierra']Niestety każda praca ma swoje plusy i minusy. Trzeba je zaakceptować, a nawet polubić. Ty musisz zaakceptować psy, jeśli chcesz prowadzić sklep i mieć trochę klientów. A nawet pieska pogłaskać, wtedy będą Cię kochać właściciele. Jeśli nie- pójdą dalej, ja sama tak zrobiłam jak zobaczyłam pewnego dnia napis w moim kiosku „ psom wstęp wzbroniony”, wybrałam inny kiosk, gdzie pieski są akceptowane podczas porannego kupowania faktu. Ja nawet czasem do apteki wchodzę z psem, ale jak nie ma ludzi, u wejścia pytam czy mogę wejść z psem – nigdy mi nie powiedziano że nie, ale są to sytuacje sporadyczne np. wracam od weta z receptą, i mam po drodze aptekę. Jeśli nie chcesz akceptować zamknij sklep, bo i tak stracisz klientów, i znajdź inną robotę, gdzie nie będziesz miał kontaktów ze zwierzętami. Jeśli znajdziesz inną pracę zapewniam Cię będą inne minusy, nawet gorsze niż pieskowe. Wiesz, to zaleta że można wstąpić po drodze z psem do sklepu i zrobić zakupy przy okazji. Co dla ciebie jest trudne i jesteś na to skazany zrób z tego zaletę. Mam dla Ciebie pomysł, zrób z tego reklamę, napisz „psy mile widziane”, „wstąp podczas spaceru”, parking możesz pozostawić, wystaw wodę w miseczce latem, może zwiększ asortyment o jakieś jedzenie dla psa, jakieś dobre puszki do jedzenia. Po prostu uśmiechnij się, nie bądź upierdliwy, bo siebie zmęczysz i klientów odstraszysz. Rozumiem że może być to dla Ciebie uciążliwe i męczące, ale zakasaj rękawy i bierz się za sprzątanie, nie jest źle. Ale się rozpisałam, nie lubię dużo pisać, pomyśl o tym. Zrób z tego czego nie lubisz pożytek, bo jak widzisz nie wygrasz, a wojny nie ma co robić. Teraz trudne czasy, wyjdź im naprzeciw.[/QUOTE] Żartujesz, prawda? Ja lubię psy, ale nie mam ochoty kupować w sklepie, gdzie czyjś pies dokładnie wylizał np. paczki z ryżem czy makaronem, obsikał kącik z warzywami czy natrzepał sierści do pieczywa. Kultura posiadania psa w naszym kraju jest jeszcze mikroskopijna, (bo jednak mimo wszystko wierzę, że zaczyna istnieć), ale zanim dorośniemy do obecności psów w sklepie ja sobie osobiście nie życzę, żeby ktoś wchodził z niewychowanym psem do sklepu jak i do jakiegokolwiek innego "punktu usługowego".
  8. Jak myślicie, co zmienić...? :hmmmm: Czekoladka to młoda, piękna sunia, która nie miała do tej pory zbyt dużo szczęścia – w największe grudniowe śnieżyce ktoś wyrzucił ją na ulice podlubelskiego osiedla, gdzie prawie zamarzła. Na szczęście, Dobra Dusza zaopiekowała się suczką i wkrótce mała trafiła do nowego domku. Jednak nie pisane było jej zbyt długo żyć szczęśliwie – nowy domek okazał się nieodpowiedzialny i sunia znów musi szukać swojego miejsca. Czekoladka to młoda sunia, ma nie więcej niż 2 lata. Jest niewielka, waży 6-7kg i już więcej nie urośnie. Dotychczasowe przeżycia spowodowały, że sunia jest nieśmiała w pierwszym kontakcie, ale przy odrobinie dobrej woli, spokoju, cierpliwości suczka otwiera się na nowych ludzi. Czekoladka bez problemu zostaje sama w domu, nie niszczy, nie szczeka, zachowuje czystość. Ładnie sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór. Czekoladka poszukuje dobrego domu u spokojnych ludzi. Może to być domek zarówno z innymi psami jak i bez nich, suczka jest skupiona jedynie na ludziach. Dobrze dogaduje się z kotami. Ze względu na swoje usposobienie sunia może zamieszkać w domu, gdzie są starsze dzieci, jednak nie nadaje się do domu z maluszkami. Suczka jest całkowicie zdrowa, przeszła odrobaczenie, jest zaszczepiona. Warunkiem adopcji jest sterylizacja suni oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Pies przebywa obecnie w okolicach Ciechocinka, jednak transport na terenie całego kraju nie jest problemem. Kontakt w sprawie adopcji: Ewelina e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Tel. kom.: 888 – 163 - 709
  9. Piękne zdjęcia :loveu::loveu::loveu: Zaktualizowałam w miarę pierwszą stronę, zaraz siadam do ogłoszeń, tylko jakiś tekścik muszę wymyślić sensowny.
  10. [quote name='matrioszka2'] proszę "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" [B][SIZE=3]GDZIE MOGĘ DOSTAĆ SOLIDNE UBRANKO POSTERYLKOWE. ?[/SIZE][/B] Może ktoś z Lublina mi pożyczy ? Pliiizzzzzz ....:modla::modla::modla::modla::modla::modla:[/QUOTE] Matrioszka, a ile waży ta Wasza cudaczka? Jak znajdę gdzieś w szpargałach psich to mogę Wam zapodać samoróbkę na wielkość jak na Zuzkę, bo te kupne jak dla mnie to goowniane letko są ;) W ogóle tam się rozmnażają w okolicy jakieś takie psidła zuzopodobne, nie? Długowłose, raczej małe, dość szczupłej budowy, mocno owłosione uszyska... Zu, potem Zanek chłopczyk, ruda Miśka, teraz ta niuńka... :shake:
  11. Seikeit, rozumiem, że Twoja zamówiona suka będzie z hodowli zrzeszonej, z metryką/rodowodem, prawda?
  12. Brawo, muzzy, brawo, Dropku! :multi: Najważniejsze to postępować ściśle według zasad, no i konsekwentnie i będą efekty :)
  13. To jest chyba około 30%, ale też nie mogę znaleźć... Gdzieś był szczegółowy skład, na jakiejś stronie internetowego sklepu z karmą ale gdzie? :niewiem:
  14. [quote name='vege*']Nuka ma 21 kg, a ona na prawdę wcale nie chce jeść suchej karmy, nie wiem już co mam jej dawać :cry: jak już zje to najczęściej późnym wieczorem, lub w nocy, a tak to módl się, żeby zjadła karmę, teraz jej wzięłam BRIT z łososiem i BOSCH z jagnięciną to tak jakoś lepiej jej to podchodzi <uff>[/QUOTE] A próbowałaś spalać miskę? Moja sucz przy odpowiedniej motywacji wciąga wszystko, a też marudziła :cool3:
  15. Mam pytanie - po pierwsze: jakie macie dekle? Bo chyba mi umknęło :oops: A po drugie - Sator przy łapaniu frisbee ląduje na tylnych łapach, a coś mi się o uszy obiło, ze to niezbyt dobre dla zdrowia... Się zastanawiam jak to osiągnąć z moim suczem, bo Zu też ma tendencję do spadania na tylne łapy :roll: Ponoć agility powinno pomagać, bo przecież przy skokach pies ląduje jednak na przednich łapach ale chyba różnie z tym bywa... Może więcej overów, żeby psu "wdrukować" to spadanie na przednie łapy jednak? Macie jakiś pomysł?
  16. [quote name='barbara.h']A jest jakieś drugie???:oops:[/QUOTE] Jest workingbc, ale dogo zaraz zeżre adres ;) Tak czy siak - wrzuciłam malutką ;) Moja sucza koooooocha BC, ale niestety jeszcze nie czas na drugiego psa :(
  17. Basiu, może wrzucić małą na drugie forum borderowe?
  18. Spoko spoko, fur się chyba nie obrazi, nie? ;) Czekamy na filmik z powitania gości :)
  19. [quote name='MartynaP']dlaczego obrażać :-o[/QUOTE] Bo jakiś kurdupel, który siłuje się z psami a później uważa, że uznały jego dominację nie pasuje do fur w żadnym wypadku :evil_lol:
  20. Zapiszę sobie wątek pięknotki.
  21. A cóż to za rasizm? ;) Robisz jakiś projekt konkretny?
  22. [quote name='ladySwallow']Mnie to nie dziwi - decyzję podejmowała evel i to ona z mareksym rozmawiała telefonicznie ;) Gdy dla mnie ktoś robi przedadopcyjną, też zwykle nie pisze na wątku wypracowań - w końcu nie wątek i ludzie na nim decydują, gdzie pies trafi, tylko osoba decyzyjna w sprawie danego psa...[/QUOTE] Nie telefonicznie, a komputerowo, rzekłabym ;) No i cóż, wszystko wydawało się w porządku, a wyszło jak wyszło...
  23. [quote name='MaDi']Jajko zniosę.[/QUOTE] Ale osochozi? :D
  24. [quote name='Russellka']Jak pisałam wyżej, ja CSów nie lubię, są za twarde i za ciężkie,gdyby były bardziej giętkie, to młoda ganiałaby za nimi chętniej, a że mają takie a nie inne właściwości, to leżą na schodach do strychu pełne zadziorów, pomimo tego, że mało co były używane, Koda strasznie niszczy.Ta wielkość już nawet nie jest taka zła, tylko twarde to to niemiłosiernie i przez to ciężko jej się niesie. Te 26cm to faktycznie sporo, już sobie wyobrażam mojego białego zioma tachającego przez odcinek rzutu ćwierćmetrowy dysk :diabloti: A skąd jesteście? Bo jeśli z Lublina, to może mogłybyśmy się spotkać, wzięłabym CSy(standard), miałabyś okazję zobaczyć na żywo jak się nimi rzuca i jakie są w dotyku. Frostów nawet nie chcę pokazywać, rzucamy nimi chyba od 2 lat, na nich jak na razie młodej się super pracuje ale w tej chwili są lekko zmasakrowane. Pozdrawiam Agnieszka[/QUOTE] Jesteśmy z okolic, ale do Lublina dojeżdżamy raczej bez problemu ;) Odezwij się do mnie na pw bądź gg (4489731) to jakoś się dogadamy, co? :)
  25. [quote name='cavani']Znowu powróciło nurtujące mnie od dłuższego czasu i coraz częściej pytanie - czy osobie, która NIGDY nie miała psa, powinno się dawać psa po przejściach? Życie pokazuje, że chyba jednak nie. Bo tu same dobre chęci nie wystarczą :shake:[/QUOTE] Wiesz, cavani, to nigdy nie jest jednoznaczne. Ja np. mam swojego własnego pierwszego psa (wcześniej miałam dobermankę u dziadków) ze schroniska, suka wymagała ode mnie MASY pracy, a i tak jeszcze nie jest do końca normalnym psem. Kwestia nastawienia, podejścia, chęci, czasu, możliwości... Nie zliczę, ile razy miałam ochotę tłuc głową w ścianę, bo mój pies znowu uciekł czy znowu pobiegł do jakiegoś innego psa tylko po to, żeby go wściekle obszczekać (ze strachu oczywiście, małe durne ma agresję lękową) czy znowu nie chciał kogoś wpuścić do domu, bo mnie broni. Pracuję nad nią (i nad sobą!) cały czas, ciągle mam jeszcze dużo do roboty i cieszy mnie nawet najmniejszy postęp mojej niuni. U Natalii pewnie czegoś zabrakło, ale cóż... Jestem pewna, że przez długi czas nie weźmie ona do siebie psa, jeśli w ogóle będzie jeszcze psa chciała... A czekoladka nie była znowu psem po nie wiadomo jakich przejściach. Po prostu była psem z ulicy.
×
×
  • Create New...