-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
A jaka tam mina, cos Ty;) Pomysl, co by bylo gdybys go nie zabrala z pod tej przyczepy:loveu: -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Pipi replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Moze Kerad? tak tylko glosno pomyslalam;):oops::diabloti: Juz pokazcie, pokazcie go :-o -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Pipi replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='joi']No to przecież u nas ma dom i opiekę :)[/QUOTE] tak, ale na fb sie zglosila jakas pani. napisala, ze da dt, ale widac zartowala sobie. . . . -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Masz calkowita racje. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Tylko do jedzenia zdejmuje. On jest bardzo zainteresowany szwem natychmiast. Kurcze, baby, jakos odnosze wrazenie, ze sie czepiacie?????czy cuś???:roll: Mam nadzieje, ze z troski;) -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99']No i kiedy będą te zdjęcia Kai??? :)[/QUOTE] Jejku, jejku, ciezko sie zabrac do tych zdjec, przepraszam. Kilka z dzisiaj, bo poprzednie gdzies są, ale na prawde nie mam kiedy wyszukac w aparacie, a mam ich setki w sumie. Ciagle marzy mi sie, ze zrobie porzadek, porobie kazdemu albumy . . . czasu ciagle za malo. Kajunia pozdrawia Cioteczki, ma sie na prawde dobrze [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46930999_p1241393.jpg[/IMG] tu z Cytrą, ktora wpycha sie na Kai miejsce [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46931001_p1241395.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46930984_p1241384.jpg[/IMG] dzwonila do mnie byla pani z niemiec. Nie wiem co myslec????tak cieplo opowiadala o Kai, ze taka madra, ze kochala ja bardzo. Tlumaczyla sie jakby, ze sytuacja zyciowa, ze ufala rodzicom, ze bardzo zaluje, ze ja tak skrzywdzila. -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Pipi replied to kerad's topic in Już w nowym domu
:multi::-(:multi::-(:multi::multi::multi: radosc przez łzy:loveu::loveu::loveu: To jest wlasnie Dogomania, ktorą uwielbiam:loveu: Kerad, Tobie wielkie dzieki ze sie nim zająłeś. Dziekuje Wszystkim od siebie. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Dodzwonilam sie - cwiczyc powiedzial. Ruch ograniczac, ale cwiczyc kilka razy dziennie, delikatnie. edit: kilka fotek jak to wyglada na stojaco [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46931015_p1241405.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46931014_p1241404.jpg[/IMG] jak sie zapomni, to staje juz lekko na niej [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46931009_p1241401.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46931016_p1241406.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46931005_p1241398.jpg[/IMG] Mysle, ze mu masaz potrzebny i rozciaganie, bo to udo jest zimne, a jak rozmasuje, robi sie cieplutkie. Robie to oczywiscie delikatnie bardzo i krotko, ale kilka razy ziennie, tak jak wet powiedzial i pokazal. Staram sie. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nie moge sie dodzwonic . -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Pipi replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moli@']Tragedia, o boże miejsce znajdę, ale ja nie wyrobię finansowo..., jeżeli uzyskamy pomoc ; karma, szczepienie i odpukać jakby coś się działo to można go do mnie przywieść[/QUOTE] Poryczalam sie z tych nerwow. Halinko, jestes kochana. Mysle, ze jak tu wiecej osob przyjdzie, to pomozemy w utrzymaniu. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Prosze, przyjdzcie na ten watek [url]http://www.dogomania.pl/threads/222326-Niewidomy-zmarznięty-bezpanski-piesek-pilnie-potrzebuje-pomocy!!!?p=18550076#post18550076[/url] -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Pipi replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Koniecznie fotki pieska i na fb wydarzenie. Ja zmieklam jak zobaczylam zdjecie niewidomego Tofcia w schronisku i zabralam go do siebie na dt. Ten "twoj", Kerad, piesek, w schronisku nie poradzi. Rozsylajmy watek, przeciez cuda sie zdarzaja. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Kurcze, to mnie skolowalyscie na poważnie. Zaraz bede dzwonic i zapytam jeszcze raz. Dr. Gulko pokazywal mi na Kanisku jak mam wykonywac cwiczenia, tuz po operacji. Kanis plakal, wet mowil, ze go to nie boli, tylko ciagnie troche i nie za bardzo jest przyjemne. Zapytalam tez, czy masaz miesni moge robic, bo przeciez masazystka jestem i pokazalam jak bym mu masowala, to mnie pochwalil i powiedzial, ze jak najbardziej wskazane. Na zywym Kanisie tuz po operacji sie "cwiczyłam". On ma te kosc zdrutowaną i ponoc mocno trzyma. Miesnie u niego sa martwe, bo zlamanie mocno zadawnione. Kanis zaadoptowal sie z tym zlamaniem tak, ze nie zadawal sobie trudu podpierania sie zlamana lapka. Musiala go bardzo bolec. Wybieral takie pozycje zeby jak najmniej bolalo i miesnie padly calkowicie. Gulko powiedzial, ze nie wiadomo czy sie uda. Kosci zlozyc tez sie nie dalo inaczej, jak tylko na wyprostowanej lapce. Teraz ona nie jest podkulona tylko wyprostowana i sztywna i dluzsza. Postaram sie zrobic zdjecie na podworku jak to wyglada. Noc przespal spokojnie, jest zwawszy. Ciagle przytula sie do starej Saszki, a ta wiedzma nie chce i warczy na niego. Dzisiaj zaczal sie do niej bezczelnie podlizywac, calowal ja, lizal, padal przed nia plackiem, poddanstwo okazal i wreszcie sie zamknela. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46929468_p1241374.jpg[/IMG] -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Dziekuje.Nie jest to zbyt przyjemne, ale wiem, ze musimy, dla jego dobra. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46927243_p1231373.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46927240_p1231371.jpg[/IMG] -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nie jest zle. Duzo spi. Cwiczenia zalecane wykonalismy, ale on placze, wyrywa się, nie chce. Mam nadzieje, ze sie do nich przyzwyczai. Jednak robi sie nerwowy i jak sie do niego zblizam, to zaczyna sie bac, placze nawet jak sie jeszcze nie dotykam. Mysle tez, ze za duzo lezy i tak co 2-3 godziny podnosze go i zmuszam zeby pochodzil. Z apetytem jest ok,pije wode. Oby noc byla spokojna. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Tak robie, tylko, ze on woli na szwie. nie pozwalam oczywiscie. Ale jak nie spal cala noc a w koncu zasnal, to podlozylam mu tam pod szwy kilka gazikow jalowych. Pospal z godzinke, obudzil sie, podszedl do wody, ja mu podsunelam pod pysio, napil sie i znowu spi. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46915844_p1231368.jpg[/IMG] -
KROSNO -chociaż DT dla suni mix labka i Czarusia ZDJĘCIA CZARUSIA
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Boze ile jeszcze tego nieszczescia bedzie, dlaczego? Ja juz w depresje popadam, nie wytrzymuje po prostu nie wytrzymuje. W dodatku ten mroz, jak za kare. Tylko dlaczego zwierzeta cierpią. Dobrze, ze tam jestescie, dziekuje Wam za to i przepraszam, ze nie pomoge:-( -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Noc nie byla lekka, ale nareszcie spokojnie spi. Wypil sporo wody nad ranem, a przed chwila troszeczke zjadl. Wynioslam na podworko i zrobil duuuuuzoooo siiiii. Za chwile bede meczyc go cwiczeniami. Kolnierz chyba polubil, bo wreszcie nie probuje go zdjąć. Ogolnie nie jest zle. Tu juz po operacji w samochodzie. Koldre odkrylam na sekundke zeby zrobic zdjecie. Zreszta grzalam auto z pol godziny przed odebraniem malego. Wybaczcie, ale z emocji nie zrobilam zdjec w Lecznicy, choc Evelin mnie prosila i nawet zadzwonila zeby przypomniec, ale jak dzwonila akurat bylam w gabinecie, a to jest w podpiwniczeniu i zasieg nas rozlaczyl. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46914671_p1221337.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46914676_p1221339.jpg[/IMG] Tu w domu wczoraj zaraz po powrocie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46914695_p1221361.jpg[/IMG] Dzisiaj po spacerku nie chce siedziec w klatce, a poniewaz jestem w domu to pilnuje i nigdzie sie nie ruszam od niego [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46914701_p1231366.jpg[/IMG] Mysle, ze mu zimno w te nozke, bo kladzie sie nia w strone poslania. Wet mowil, ze niech szew oddycha, a on sie na nim kladzie. co ja go przeloze, to on wstaje i za chwile po swojemu sie uklada. Nie wiem, zy to dobrze. -
Wpłyneły pieniazki z bazarku od [B]Javena[/B] 80 zł. Baaaardzo bardzo dziekuje. Na leczenie Biedronek bym chciala jesli pozwolisz Javeno. Ostatnio sporo kasiorki na nie idzie. Ciezko bardzo bylo z jednym chlopczykiem, Dyzio go nazywam i z Okruszkiem. Jest lepiej, ale dopiero trzeci antybiotyk zadzialal. Kanisek przed chwila zasnal.Mam nadzieje, ze bedzie spal do rana. Biedny bardzo, bo dodatkowo kolnierz go stresuje. Straszliwy mroz, nie wiem jak go przetrwamy, cos okropnego. Piec az trzeszczy, a zimnoooo jak cholera.
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
On jeszcze ma wiecej niz mniej do normalnosci. Lezy, placze, zrywa sie co chwile.Mysle, zego boli, ale juz dzisiaj dostal p/b wiec nie moge dac wiecej. Jutro dostanie antybiotyk i p/b. Od jutra bedziemy robic cwiczenia. Nozka jest tak zrobiona, ze teraz jest wyprostowana i ciagnie ja po ziemi. Trzeba cwiczyc bardzo duzo. Zobaczymy mam nadzieje, ze pomoze i odzyska sprawnosc. -
[quote name='pchelka']SŁUCHAJCIE, z Kubą jest źle.. Pani nadal go ma, opiekuje się, czasem zanosimy coś do jedzenia, generalnie było ok. więc się nie odzywałam. Ostatnio dostał strasznej biegunki, jakieś uwypuklenie, poszła Pani z nim do weterynarza, chyba coś z jelitami... CHYBA, bo Panią kompletnie nie stać na usg i usługę weterynaryjną-koszt całkowity ok. 100zł. Pomożcie, jak nazbierać pieniążki od dobrych dusz ? oczywiście na wszystko będzie dokumentacja itd. Nie robiłam nigdy zbiórek publicznych, pomożcie proszę....[/QUOTE] Jejku, pchelko, przeoczylam ten post, przepraszam. Przykro, ze nikt z nas nie zareagowal. Ciocia Patmol jak zwykle niezawodna. Ciekawe jak sie potoczylo z piesuniem, dziadziem? Powiesz nam?
-
Nikita ma stan zapalny lewej przetoki odbytu i miala bardzo zapchane przetoki. Wet oczyscil, dal zastrzyki na tydzien.Trzeba bedzie operowac za jakis czas,jak stan zapalny minie. Co do lapania ogona, sa podejrzenia, ze powodem jest stres. Kiedy jest sama nie robi tego. W lecznicy bylismy dzisiaj 4 godziny i ani razu nie gonila ogona. Wyszlam z nia na chwile na ulice i od razu nerwowo zaczela ogon lapac. Mam nadzieje, ze to dlatego, ze ma ten stan zapalny. W dodatku ma zapchany nos i dlatego tak charczy. Biedna jest bardzo, bo mrozisko okropny, a ona nie moze byc z nami w domu, bo zagrozenie powstaje jak sie kreci w kolo za ogonem. Tajdze zrobilam badanie krwi i podstawowe wyniki ma ok, a biochemia bedzie w piatek. Wet mowi, ze ona taka chuda bo mozliwe, ze z tarczycą cos nie tak. Jesli biochemia bedzie dobra,to sie usg zrobi.