-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
dokładnie:mad::angryy: -
Szczeniak wyrzucony na mróz! Bardzo potrzebna pomoc, proszę zajrzyjcie!
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Yup, nie tylko Ty czekasz\ na wiesci, my rowniez;) [B]marit,[/B] witamy Cie na dogo i dziekujemy ze zaopiekowalas malutką kruszynke :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dobrze trzeba bedzie nowy domek sprawdzic, bo yorczkowata jest, wiec zeby nie byla rodzicielką. -
Pieskie życie Saby...czyli pies ,,gospodarza" story...
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Ja po prostu juz mam dosyc tych mrozow. Randa, zapytywuje Cie o imie Saby. . . . . na samym poczatku wydawalo mi sie, ze mowilas iż Saba to SARA:roll:, czy mnie sie cus przyśniło, hmmm????;) . . . prosze, powiedz, bo chce sie przekonac, czy ze mna juz tak zle, czy Tobie sie pomyliło:lol:;) Nie wiem jak Wy, ale ja popatrzyłabym na nowe fotki. Choc z dwie, poprosze:oops::diabloti: -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Kliknelam w adres mailowy, ktory podalas i ofisem poszlo. Juz nie pamietam co napisalam, wybaczcie. -
Szczeniak wyrzucony na mróz! Bardzo potrzebna pomoc, proszę zajrzyjcie!
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Bozeeee:-(:mad: -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moli@']Ja bym pisała znacznie wyżej, jest ustawodawca czy nie? Zostało złamane prawo, pracownik odpowiedzialny w urzędzie nakłania do przestępstwa, burmistrz nie widzi nic złego, mało? Ci ludzie powinni w trybie natychmiastowym stracić posady! Czy jest pewność, że w stosunku do ludzi zachowują się inaczej? Ja nie mam. Jest porównanie - reakcja urzędników w Michałowie - realna pomoc. Zachowanie policji - nie zapomnieli o zgłoszeniu, powiadomili odpowiednie władze.[/QUOTE] Swieta racja. Oburzajace to jest. Zrobmy coś, zeby odpowiedzieli za to. Ludziom, ktorzy uratowali te malenstwa wielkie dziekuje. edit: moje do burmistra juz poszlo do Augustynowicza tez b. grzecznie wyrazilam swoje oburzenie -
Kaniskowi p. doktor zdjal szwy, odpuscil nam cwiczenia i za 3 tygodnie pojedziemy na wyjecie gwozdzia. Bardzo sie ciesze, bo jest szansa, ze bedzie smigal jak gdyby nigdy nic. Evelin dla Ciebie i jaanna019 [url]http://www.youtube.com/watch?v=eKCiCNWa-NY&feature=related[/url] w podziece za niego. Chcę podzielic sie z Wami moim smutkiem Whitney Houston nie zyje:-( [url]http://www.youtube.com/watch?v=eKCiCNWa-NY&feature=related[/url] [url]http://wiadomosci.wp.pl/gid,14245565,kat,1356,title,Whitney-Houston-nie-zyje,galeria.html?ticaid=1de82&_ticrsn=5[/url] pierwszy raz uslyszalam i zobaczylam Ją w tym teledysku [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZfPOXmT9HMA&feature=related[/url] i taką Ją zapamietam. Posluchajcie jeszcze jej ciotki, ktorą moge sluchac godzinami [url]http://www.youtube.com/watch?v=uuvPvUmEzoE&feature=related[/url], wspanialy glos i jeszcze piekniejszy glos [url]http://www.youtube.com/watch?v=4WCxvwcgrK0&feature=related[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=9rCSOexDNTk&feature=related[/url] A tu obie razem jeszcze raz [url]http://www.youtube.com/watch?v=4WCxvwcgrK0&feature=related[/url] Zadumalam sie nad sensem zycia:-(:roll:. Przepraszam za off.
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nam mroz nie straszny, bo my w aucie[url=http://smajliki.ru/smilie-701852775.html][img]http://s9.rimg.info/7c585d42517e44c22072883508acde57.gif[/img][/url] . Pan doktor przyjął nas poza kolejnoscia i wcale, ale to wcale nie czekalismy. Ogolnie jest dobrze. Cwiczenia rozciagajace odpuszczone :multi:, tylko masaż miesni uda bedziemy robić nadal;). Kanisek jest panikarzem. Przy zdejmowaniu szwow wrzeszczal i sie wyrywal. Jego wrazliwosc na bol jest bardzo niska. Jak wyszlismy z Lecznicy, ze zlosci:angryy: szczekal na jakies pieski, chcial ich zjesc. Ciesze sie bardzo, ze wszystko jak na razie jest dobrze. Za 3 tygodnie pojedziemy na wyjecie gwoździa. Teraz kosc ma sie zrastac. Skorupki jajek bede tlukla i podawala zeby kosci pomoc sie zrastac. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
On jest identyczny jak ten pies dorosly w Koszarach. Pewnie to Wiaruska tato. -
Chce sie "pochwalić". Dostalam dzisiaj paczke od Pani Joanny. Karma Royal kocikom, Biedroneczkom i maty podgrzewane. Jaka to fajna sprawa z tymi matami. One sa na prad i cieplutkie. Zwlaszcza chorym kotom sa b. dobre. Pani Joanno, bardzo, bardzo dziekuje [url=http://smajliki.ru/smilie-1279293639.html][img]http://s20.rimg.info/08a3f93a2e8e3d2eeb53fbd21c253047.gif[/img][/url] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1333435/47042922_p1301451.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy52/628612/1333435/47042925_p1301454.jpg[/IMG]
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
A u Kleksa byla sprawa zadawniona? Wet powiedzial,ze u niego miesnie sa martwe i ze dawno juz musial miec polamana te kosc. Moli@, on niestety majstruje natychmiast jak tylko zdejme mu kolnierz. Stal sie nerwowy i nie chce zeby taki byl. Nie bede go juz meczyc. Nie ma zadnej roznicy w tej lapce. Jak wisiala, tak wisi. Postaram sie jutro byc na kontroli. Tylko, ze jutro bedzie 9 dzien, to moze za wczesnie szwy zdejmowac. On jest taki pogodny, grzeczny, kochany, spokojny, ale wesoly. Nie chce dzieciakowi charakteru wypaczać. Jestem pewna, ze u weta jutro bedzie to samo. Bedzie plakal, gryzł i sie wyrywal. Moze jak juz wlasnie druty mu wyjma, to nie bedzie go bolalo? nie wiem. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Nie moglam sie dodzwonic, wiec napisalam maila. I, dostalam odpowiedz: " Proszę przyjechać na kontrolę jutro 15oo-22oo. Muszę zbadać psa i zdjąć szwy. Pozdrawiam " Tak wiec jutro sie dowiem, co z tymi cwiczeniami. -
[quote name='Patmol']Pipi karma ( z Miau dla kotów z Wólki, ta sama na Twój adres?) napisałam na miau, żeby na Twój wysyłały (jeśli ma być jakos inaczej -to protestuj)[/QUOTE] Nie, w porzadku, dziekuje. Jak przyjdzie, to zawioze. Co kilka dni tam jade, wiec jak przyjedzie do mnie karma, to poczekam na sygnal, ze trzeba gdzies jechac i przy okazji zawioze.
-
Jk czytam Twoje slowa, to przypomnialo mi sie, ze kiedys jak bylam mloda, mialam identyczne doswiadczenia. Do wszystkiego dochodzilam sama, przewaznie wszystkie psio-kocie sprawy byly na mojej glowie. Z tym, ze moje dzieci kochaja zwierzeta, ale na 5 minut jak to sie mowi. Mysle, ze wiedza, ze matka dopilnuje wszystkiego. Zawsze sie zastanawiam, czy poradziliby sobie z psem, czy kotem sami. Jak na razie, to syn potrafi zapytac: "mamo, a ten kot nie jadl, czy co, bo tak lazi tu wszedzie, dac mu jesc? "
-
Ale ja nie wiem co napisac? Wczoraj wozilam p. Terese do lekarza, do Gminy, po wiorki do tartaku dla kotow. Kilka dni temu wozilam do lekarza w sprawie zasilku opiekunczego, do apteki, gdzie zamawiala leki. Zapisuje wszystko i z zebranych pieniazkow odlicze za paliwo. Wiecej nie wiem co robic i jaka decyzje podjac co do pieniedzy. Moze darczyncy zadecyduja na co te pieniadze wydac?
-
[B][COLOR="purple"][SIZE="3"]Zapomniałam podziekowac pati-c, za worek recznikow i kocykow dla zwierzakow i dwa worki suchej karmy, ktore nam dala przy odbiorze Wilsona. Patrycja, bardzo dziekuje [url=http://smajliki.ru/smilie-1244846919.html][img]http://s19.rimg.info/95a16381739cb728dd62fcc965a2ff3f.gif[/img][/url][/SIZE][/COLOR][/B] [B][SIZE="2"][COLOR="darkred"]......moze jedzie ktos do Warszawy np. z Bialegostoku, lub jakas Warszawianka ma sprawe w Bialymstoku w najblizszych dniach???? mialabym prosbe, o przywiezienie mi paczuszki z witaminami zwierzakom od Cioci Nevada. Prosze o wiadomosc. Nasza Nevada Małgosia, przeprowadzila sie i na razie nie ma dostepu do neta. Wszystkich bardzo pozdrawia. Małgosiu, wspolczuje przeprowadzki. Dobrze, ze juz masz to za soba.[/COLOR][/SIZE][/B]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dorota, bardzo ladny, sercoszczypacielny tekst. Mysle, ze moze wrzucic go do BO a mozei na tablice i do pupili???? Moze znajda sie ludzie, ktorzy pomoga w jej utrzymaniu na razie, a moze i ktos ja wypatrzy? Ja chyba widzialam w Zambrowie tego pieska. Szedl sobie i calkiem niezle wygladal, to pomyslalam, ze wlascicielski jest. Chyba jest na dogo ktos z Zambrowa, tylko jak znalezc? -
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Prawda, ze cudowny, kochany jest????? Oj, Aniu, jak dobrze, ze on szczesliwy. Latwiej takiemu psu otoczenie zmieniac. Zeby mu sie udalo do dobrych ludzi trafic. Jak przypomne ile wycierpial u dziadka, to az dziw, ze mogli go tak podle traktowac, krzywdzic i pozbyc sie jak smiecia. Pamietam jak on bardzo kochal tego dziadyge. Bal sie ich wszystkich, ale za rowerem potrafil do miasta za dziadem biec 25 km, przegryźć sznurek, na ktorym go zostawil w smietniku do kontenera przywiazal i uciekl. Wilson wrocil jeszcze tego samego dnia do dziada. No to w nagrode spetal go sznurami i pod golym niebem na lancuchu zostawil daleko za stodolą i tak karmil, ze pies szkieletem sie stal. A i tak jak juz byl u mnie, a dziadka w naszej wsi wyczul, to podkopywal sie i biegl do niego sie przywitac. Dwa razy dziadek zabral go ze soba i uczepial znowu na lancuchu. Od razu sie domyslalam, ze skoro go nie ma to musi byc w tamtej wsi. Drugi raz jak go zabieralam, to zglosilam do dzielnicowego i prosilam aby porozmawial z czlowiekiem, zeby tego nie robil. Poskutkowalo, bo juz nawet jak byl u kogos w naszej wsi, to nie podchodzil do nas pod posesje. Odpuscil po prostu. Maja psa, bardzo ladnego i widze, ze marnieje kolejny w oczach, az zal patrzec. Na krotkim lancuchu stoi. Jest u nas nowy p. dzielnicowy, z ktorym mialam okazje dluuuugo rozmawiac i powiedzial mi, ze sprawdza warunki zwierzat. Poucza, nakazuje. Powiedzial, ze szanuje i kocha zwierzeta i bedzie dbalaby im bylo lepiej. Zalozyl nawet kilka spraw ludziom za znecanie sie. O koniku mi opowiedzial,u ktorego lancuch byl wrosniety tak w cialo, ze widac nie bylo i ze zarosl nawet. Albo o koniku, ktory nie mogl sie ruszyc, bo w gnoju zamarzly mu nogi. Ciesze sie, ze nareszcie mamy odpowiedniego czlowieka na odpowiednim poziomie i stanowisku. Czuje, ze sie polepszy u nas. Obiecal, ze jak bede miala jakis problem z ludzmi, ktorzy zle traktuja zwierzeta, to mam dzwonic i otrzymam pomoc. -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Ojjjj, ciezko sie tam dodzwonic. Bede probowac do skutku. W ogole, to na zdjecie szwow i kontrolna wizyte musze sie umowic. Moze jutro pojedziemy.[COLOR="blue"][SIZE="2"] (moze ktos bedzie w Warszawie w najblizszych dniach? prosilabym o odebranie paczuszki z witaminami dla psow od Cioci Nevada. Z Bialegostoku odebralabym osobiscie) chodzi o kogos, kto odebralby paczuszke w Warszawie i przywiozl do Bialegostoku.[/SIZE][/COLOR]