Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Łza sie w oku kreci i serce sciska ze szczescia. Doczekał sie biedny Barunio. To tak jak u mnie Wilson. Mieszkamy kilometr od jego dawnego domu i jak chodzimy w tamta strone pod las, to on nawet nie patrzy w tamtą stronę. Mysle, ze Barry bardzo by sie zasmucil gdyby zobaczyl swoj dom poprzedni. Teraz tylko potrzebny ten jeden jedyny najlepszy telefon. Neris dziekuje.
  2. Trzymam kciuki z calych sil. Trzymajcie sie, powodzenia.
  3. Dziękujemy, wszystko dobrze. Kaja leniuchuje calymi dniami. Praktycznie to caly czas tylko je, spi. Czasem powyglupia sie z Miską mojej mamy. Razem spią i nawet z jednej miski jedza. Jutro Misia wraca do Bialegostoku, do mojej mamy. Bedzie smutno dla Kai. Misia wroci dopiero za miesiąc, bo pojedzie ze swoim panem(moj tato) w gosci do Lublina. Nic nie pisze, bo wlasciwie nie ma o czym. Kazdy dzien taki sam. Jutro postaram sie wstawic kilka zdjec.
  4. Ha ha ha, juz przyszlo od was chyba, bo zaczelo mżyć. Jednak dzien byl bardzo ladny. Bylo, nie bylo ja od Was z 60 kilosow jestem, a czasem tak bywa, ze w jednej dzielnicy pada, a w drugiej nie.
  5. A u mnie na wsi pogoda dzisiaj byla bardzo ładna. Nawet sloneczko swiecilo. Wiatru nie ma.
  6. [quote name='monia3a']Tak, Pikselek grzeje doopkę u siebie :) Zadzwonię później to opowiem :)[/QUOTE] A nam nie opowiesz? tez chcemy wiedziec, jaki to domek, gdzie? jak Piksel sie czuje w nowym domu?
  7. [quote name='monia3a']Kasę przekazałam :)[/QUOTE] Dziekujemy.
  8. No i dobrze, niech swietuje nasz doktor, nalezy mu sie odpoczynek. Wszystkim Panstwu, ktorzy obchodza teraz Swieta Bozego Narodzenia skladam najserdeczniejsze zyczenia, zdrowych spokojnych Świąt. Wszystkiego dobrego:tree1:
  9. Za dlugo nie mogą, bo bede je trzymac w klatce w samochodzie. Innej opcji nie ma. Dojda do siebie i odwiozę. Mysle, ze 3 - 4 dni wystarczy. Jak bedzie za co to kupie im karmy, jesli nie, to moze zbierzemy jakos troche karmy. A jak nie, to podzielimy sie tym co mamy. Mysle, ze jakos damy rade. Niech tylko sie zlapią.
  10. I ja zycze Lizie domku i trzymam kciuki.
  11. Jak dla mnie, ok.
  12. Ja sie zawsze na wszystko zgadzam, ale moze lepiej na razie zebys zebrala pieniazki do siebie. Potem, jak choc jedna suka sie zlapie, to mi przelejesz na moje konto. Moze te suczki nie okażą sie takie sprytne jak Ruda z Bielska Podlaskiego.
  13. To tak sobie teraz pomyslalam, ze moze jednak niech ta klatka stoi tam dalej(?) Opatrzy sie, zobaczy, jak wroci, ze dalej stoi, to pomysli, ze tak ma byc. Druga sprawa, to to, ze pewnie nigdy nie jadla w jakims pomieszczeniu. Zawsze ja karmisz/cie na otwartej przestrzeni, a tu zarcie jest w srodku. Martwie sie, jesli zacznie wyciagac lapką i zruszy zapadke, ktora jest bardzo glosna(zapadajace sie drzwiczki) i delikatna, to przestraszy sie i dluuuuugo jej nie zobaczymy raczej. Normalnie, jest to specyficzna suka i to czlowiek powinien zaplacic za jej krzywde. Chcialabym wiedziec kto to jest. Zyje sobie gdzies spokojnie i pewnie nawet nie pomysli, ze ona zyje w ciaglym napieciu, lęku. Tak na prawde jak dzikie zwierze. Pewnie teskni do reki czlowieka, ale za bardzo ja skrzywdzil. Ehhhh, zycie. . . .
  14. Nie, nie uciekała, chodziła sobie, a po chwili przyszla druga. potem pojechalam do Adasia po klatke i jak wrocilam, to juz ich nie widzialam, a gosc powiedzial, ze poszly tam gdzie szklarnie, od str. baraku tego gdzie byla ta malenka kiciulka. Ustawilismy klatke i ja pojechalam po Tajge, bo zostala u Agi. A moze zarcie zmienic, bo juz wywietrzalo? Ciekawe, czy ta zapadka nie opuscila sie jakos? sprawdzalyscie?
  15. ja mysle, ze niechstoi/ Moze sie opatrzy i zaakceptuje ja tak jak inne graty, ktorych tam pełno. No, ale moze nie mam racji. Jak juz sie zlapie tam wiedzma jedna, to wytarmosze ja za wszystkie czasy. . . .po narkozie.
  16. Dostalam 2 sms, ze klatka stoi pusta i jedzenie nienaruszone. To jest sprytna bestia. Przeciez ona glodna jest. Ale to nic, moze jak przyzwyczai sie do widoku klatki, to wejdzie.
  17. Tajga została dzisiaj wysterelizowana. Wszystko poszlo bardzo dobrze. Szybko sie wybudzila. Jeszcze troche osowiala, ale do jutra zapomni. Juz nawet zjadla. Teraz śpi. Wet zasugerowal zeby zbadac jej watrobę. Ona jest u mnie ze 2 tygodnie, jak nie wiecej i dwa razy dobrze zjada, ma wilczy apetyt, a jest taka chuda jak była. No i usg trzeba bedzie zrobic. Ale to wszystko po niedzieli, bo teraz musi sie podgoic po zabiegu.
  18. Neris, jestes wspaniała i ja bardzo Ci dziekuje, ze zgodzilas sie wziac chlopaka do siebie. Popatrzcie jaki on szczesliwy . . . o nas wszystkich nie wspomne, ze my na pewno jestesmy szczesliwsze, ze jeszcze jeden wyrwany ze szponow zła. Evelin, Randa, Neris. . .zdazylyscie.
  19. Cos Ty, nie dziekuj. Bylam dzisiaj z suka na sterylce i ona po zabiegu podsypiala sobie , a ja posiedzialam w samochodzie. Potem popatrzylam, ze ni widu, ni slychu tej Rudej, wiec zaczelam jezdzic po osiedlu i sie rozgladac. Znalazlam ja tam gdzie byla latem. Pogadalam z szefem firmy(nie wiem jakiej) i sie zgodzil bez problemu, zeby klateczka stanela na ich terenie. Wrocilam po klatke do buni, Tajge zostawilam pod opieka jej meza, a sama pojechalam ustawic. wrocilam po suke i pojechalam do domu. Do 16 gosc powiedzial, ze bedzie pilnowal i jak suka sie zlapie, to bedzie dzwonil. Niestety nie zlapala sie chyba, bo nie dzwonili. Teraz siedze i mysle, ze jak sie zlapala potem, albo wejdzie do niej w nocy, to zmarznie biedna do rana. No ale nie ma jak tam wejsc po 16, bo bramy sa solidne, zasuwane i ogrodzenie wysokie. Niestety jesli weszla do klatki to dopiero rano sie o tym dowiemy. Pomyslalam, ze niech pocierpi troche malpa jedna, spryciula. Trzymajmy kciuki, zeby bylo po naszej mysli. Oj noc bedzie dzisiaj dluga.
  20. Zdjecia swinek to ja mam w komorce, ktora mi oddalas. Tylko, ze nie mam plytki zeby wgrac soniaka do kompa. I jakies pieski som, albo byly, , , sama juz nie wiem, bo tez smsy usuwalam. tyle tego byłoooo:crazyeye:???? ze ho ho. To dzieki, ze nas nie ukatrupisz:multi::loveu:
  21. Yup, klatka jest ciezka, ok 20 kg wazy. Ona zlozona ma raczkę i jest w miare wygodna do noszenia, ale na mala odleglosc. Na taka o ktorej mowisz, nie dasz rady. To moze ją po prostu podwioze tam gdzie bedzie ustawiona. Nie wiem gdzie Pani Jasia karmi suki. Moze tam sa jakies krzaki zeby postawic te klatke, tak zeby po ciemku nie bylo widac. Trzeba popytac. W piatek jade do Bialego w sprawie rodzinnej i bede czekac na przesylke do godziny 22. A mam byc na 17-18 i w tych godzinach nie bede mogla sie ruszyc z miejsca. Ale moge przyjechac z godzine wczesniej iustawic klatke tam gdzie trzeba. Popatrzcie do piatku, gdzie moznaby ja zostawic. Gdzie jest Vicky62? Moze wie, gdzie p. Jasia karmi suki? Napisze do niej zaraz. Jeszcze sie zgadamy do piatku. A jak Ruda sie nie zlapie, to pewnie i tak nic z tego nie bedzie. Juz sama nie wiem, ale Ruda jest gruba i zaraz rodzic bedzie, wiec ona jest wazniejsza.
  22. Jezeli Ruda sie nie zlapie do piatku, to moge klatke przywiezc okolo 17, albo i wczesniej i bede w Bialymstoku do godziny ok. 22. Jakby sie zlapala, to moge od razu zabrac. Jakbys mogla to zadzwon na Zielonogorską.
  23. Extra wiadomosc. Dobrze, ze jest wlasciciel. Bunia, uratowalas sunie. Gdybys jej nie zabrala, to marny los by ja spotkal. Ja dziekuje Ci za to bardzo, bardzo, bardzo. A jak tam łapanka spryciuli?
  24. To ile ja jeszcze razy mam pisac, ze jak zlapiemy, to zawioze na zabieg i potrzymam, a potem odwioze. Zbierajcie kase na sterylki, albo zalatwiajcie na Zielonogorskiej. Mozna zapytac wetke czy w razie zlapania zrobi zabieg od reki. W Bielsku wet w takiej sytuacji zrobi. Koszt to 150 zl od suki. W piatek bede w Bialymstoku, to moge podrzucic klatke do kogos. Zostac nie bede mogla w piatek, ani w sobote nie moge. Moge przyjechac w niedziele, albo kazdego wybranego dnia w tygodniu. Klatke mozna zlozyc, to i na balkonie, albo w piwnicy moze postac. Pomyslcie do kogo przywiezc klatke. Chyba, ze odlozymy to na nastepny tydzien. Teraz klatka jest w Bielsku Podlaskim, dziewczyny sie staraja. Moze do piatku sie uda.
×
×
  • Create New...