Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Matko, a u nas mroz w nocy jeszcze. W tej chwili jeszcze trzyma. Niechby juz sie skonczyl, bo ja jestem zmeczona, mam dosyć. Jaki ten swiat okrutny jest. Taki piekny golden w schronisku???!!!
  2. [quote name='malagos']ale czekaj, czekaj, to Donka jedzie do Warszawy, na dt?[/QUOTE] Dona moze jechac do hoteliku do Gajowej na jakis miesiac. Potem, jak sie rozkmini z oczkiem i nie znajdzie ds, moze u beki zwolni sie miejsce i bedzie u beki. To bardzo ladna suka, mysle, ze nie bedzie dlugo czekac. Są juz wplaty na Donke, bardzo dziekuje. Jest na dzien dzisiejszy 220 zl i ja doloze 50(nie dam rady wiecej, przepraszam), wiec jest 270 zl. Nie zapytalam ile za hotelik, ale na pewno jeszcze brakuje. Prosze, moze komus zbywa pare grosikow;), pomozcie zeby nie stracila szansy. Beka, jestes nieoceniona, bardzo bardzo dziekuje. Dziekuje za wplaty. Dzieki temu nie bedzie mieszkac w samochodzie.Otrzyma wieksza szanse na domek. Pieniazki wplacili Mageda 30 zł, dziekuje cisowianka 30 zł, dziekuje Justyna Natalia K 30 zł, dziekuje Eliza71 100 zł, dziekuje Mimis 30 zł, dziekuje pipi 50 zł ................................ Razem 270 zł Dzisiejsza wizyte u weta wezme na siebie. Pierwsza byla za 25 zl + 25 paliwo, ile bedzie dzisiaj zobaczymy. Oko dzisiaj jest duzo ladniejsze. Zeszla opuchlizna i nie jest juz takie czerwone. Donia jest weselsza, bawila sie dzisiaj z mala Figą, suczką Marysi, ktora uratowala Donę.
  3. [quote name='Randa']czy to ten sam dziad, co był u niego Wilson, a wcześniej taka suczka, której nie zdążyłaś zabrać, bo nagle zaginęła:-(, no i Miśka, która jest u Ronji? te szczeniaki nie są u niego bezpieczne[/QUOTE] Nie, ten od Wilsona jest z wsi Godzieby, kilometro od mojej wsi. A ten, to wies Popławy, z ktorej jest Kora, ta ktora w tej chwili jest u Ani z Dojlid i Michas, kudlaczek, juz w ds w Lublinie. Jade do nich za chwile.
  4. [quote name='Randa']na czwartek jest transport Dony do Warszawy[/QUOTE] Kurcze, cudownie,bardzo sie ciesze:multi:. W takim razie musze zadzwonic i upewnic sie czy nic sie nie zmienilo. Odczekam jeszcze z godzinke, bo moze Ciocia Warszawianka jeszcze smacznie śpi:sleep2::niewiem:;):loveu:
  5. Tacy ludzie nie powinni miec nawet rybki w akwarium. Zwierze to nie zabawka, to zywa, czujaca istota. Niestety sa pieski, kotki, ktore na "zabawy" dzieci reaguja calkowitym poddaniem sie i nie raz sa wrecz maltretowane ale nie warkna nawet. Poddaja sie i cierpia w milczeniu. Bywa, ze nie wytrzymuja i w koncu dziabnie. Znam taka mamuske, ktora kotka, ktory drapnął dzieciaka, bo juz nie wytrzymal, wsadzila do worka i o chlew zatłukla. Trzeba byc odpowiedzialnym do konca.
  6. Nie mam pojecia co zrobie. Kombinuje, ze jak juz nie bede miala w samochodzie Dony, to pewnie ich zabiore i zamieszkaja w aucie, bo ani w domu, ani na podworku nie mam miejsca. Samochod mi zgnoją, ale co tam, juz i tak zalany. Dzisiaj Dona niechcacy wylala wode z miski he, he, heeee. Dziad odda na pewno. Gdyby jednak nie chcialoddac, to ja sie pytac nie bede. Myslalam, ze go dzisiaj pobije.
  7. Halinko, poniewaz nie mozna sie do Ciebie dodzwonic, bo po prostu nie odbierasz telefonow, ani nie odpowiedzialas na sms, wiec napisze tutaj. Wlasnie juz wszystko zrozumialam w spr. Wiaruska. Mysle, ze skoro juz sie obudzilas, a ktos jechal specjalnie, to mogliscie sie dogadac. Ja nie odjechalabym bez psa. Po prostu juz mnie oswiecilo i jestem w szoku, jak sobie chcesz, ale z drugiej strony nie rozumiem - dlaczego? Wiecej napisac powinna jumaniana. Nie chcialabym sie wtracac, ale jestem w szoku.
  8. [quote name='Evelin'] zwłaszcza,że ta kreatura kolejnego psa przygarnie...[/QUOTE] jesli uda sie pomoc tym biedakom, bede rozmawiac z dzielnicowym zeby postraszyl starego. Jezdzilam do nich z cieplym zarciem, ale nie wyszly maluchy, a wchodzic tam do chlewa sie balam. Najadla sie matka do syta. Wyobrazcie sobie, ze to co zostalo pociagnela z garnkiem do srodka. Chcialam tego jednego maluszka zabrac juz dzisiaj, ale nie pokazal sie. Nie zasne chyba.
  9. A ja przepraszam, ze znowu opowiem jaki dzisiaj mialam dzien i jak bardzo juz nie mam sily do tego wszystkiego. Żyć juz nie mam siły. Jezdzilam dzisiaj do wsi Rudka, bo robilam wizyte przed adopcyjną dla suczki(poproszono mnieo to) pitbulki, ktora szuka domku. Zdenerwowalam sie, bo psow kilka na krotkich lancuchach i jeszcze pitbula chca ludzie dla corki uczennicy. Wracając z powrotem, pomyslalam, ze zajade do wsi Poplawy, do dziadka od ktorego byla sunia Kora z 11 szczeniakami. Kora, ktora jest do dzisiaj na dt u Ani w Bialymstoku. Poniewaz bylo mi po drodze, to nie wiem dlaczego, ale mnie tam pociagnelo. Mialam jakies przeczucie, ze musze tam zajechac. Na podworku u dziadygi suczka [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269283_p2091697.jpg[/IMG] cycuchy wyciagniete. Weszlysmy z soniamalutka do mieszkania i pytam co za sunia? . . . a, przyszla, odpowiedzial. Miala szczeniaki, ale wymarzli, powiedzial. Dobrze, ze pani przyjechala, zabierac jo, bo wyganiam, a ona w chlewie sie chowa. Ja mu na to, ze pomysle, ale dzisiaj nie moge zabrac, bo mam suke duza w samochodzie, ze przyjade za kilka dni. Nagadalam mu ile wlezie, choc nie wiem po co i wyszlysmy z mieszkania. Patrze, a z chlewa lebki wysadzaja szczeniaki. Klamal jak najety i jaki mial cel, to czy ktos jest w stanie zrozumiec? Szczeniakow jest kilka, nie wiem ile. Pokazalo sie 4, ale nie podchodzilam dalej, bo w szoku chyba bylam. Zajechalam do p. soltys, zeby zapytac co i jak. Powiedziala, ze te suke ma juz dawno, a psa zlikwidowal. Nie wiem, czy pamietacie jak zabralam Michasia, to w jegomiejsce zostal tam kolejny przybleda taki ONkowaty. No to juz go nie ma. Czlowiek jest nienormalny. Wstretny dziad. Zrobilam kilka zdjec, ale wyszlo mi kilka tylko i jeden szczeniaczek, ktory jakis taki przykurczony pchal sie nam na nogi, tulil sie, popiskiwal, z wielkim twardym brzuszkiem. Nie moge sie uspokoic, nie chce ja juz zyc. Juz nie wytrzymam po prostu. W tej wsi jest jeszcze gosc, pijak, samotny, u ktorego jest 20 psow. Tak powiedziala soltys.Ostatnio 6 polapal do worka i do lasu wywiozl. Zajechalysmy tam, ale nie bylo pijaka, a na podworku tylko jedna suka z cyckami nabrzmialymi. W oddali stodola i masa sladow psich, ale nie poszlam tam,bo sie balam, ze moze mnie zaatakuja. Trabilam klaksonem, ale szczekania nie bylo. Albo sie boja, albo soltys nie na biezaco i psy juz wytluczone zostaly. No i co ja mam robic? mam zostawic tam te biedne malenkie dzieciaczki? Ponoc bylo 11, ale kilka zamarzlo. Identyczna sytuacja jak z Korą. maluszek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269293_p2091699.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269288_p2091698.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269272_p2091694.jpg[/IMG] A to sunia od pijaka.ona musi tez miec gdzies dzieci, bo cycuchy nabrzmiale ma [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269325_p2091707.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1413721/47269318_p2091705.jpg[/IMG] Co ja mam robić?
  10. A ja nic a nic nie rozumiem.
  11. Cudnaaaaa, dziekujemy pieknie.
  12. [quote name='beka']Jak Wam minęla noc?[/QUOTE] Dziekujemy, dobrze. Dona poczula sie pewniej ale bardzo sie pilnuje. Odbiega ode mnie, ale ciagle sie oglada czy jestem. Nie musze jej wolac, wystarczy, ze sie odwroce i ide w przeciwnym kierunku, ona natychmiast przybiega. Caluje, tuli sie. Jest bardzo czysta. Zalatwia sie w oddali i szybko znalazla sobie jedno miejsce na toalete. Dzisiaj nie pojedziemy do weta, bo samochod moge pozyczyc dopiero po 17, ale z kolei o tej porze nie bedzie lekarza. Jutro dopiero bedzie diagnoza co dalej z jej okiem. Zastanawiam sie co zrobic z kastracja? moze ja ciachnąć?
  13. [quote name='kaszanka']a jęczy dalej przy ćwiczeniach?[/QUOTE] Nie, bo prawie nie cwiczymy. Robie mu tylko masaz miesni i jak cierpliwie lezy, to troszke mu rozciagam te lapke. Jak zaczyna sie wyrywac, to przestaje. Masaz nawet lubi. Lezy grzecznie i pomrukuje. Z chodzeniem raczej bez zmian. Czasem staje na nozke nawet kilka razy, a czasem idzie i lapka mu zwisa. Jeszcze 10 dni i pojedziemy do kontroli. Jak kosc sie zrosla, to wet wyjmie gwozdzia. Powyjeciu ponoc bedzie czul sie lepiej. Teraz mu przeszkadza i uwiera.
  14. I jak Maxio po nocy? Evita, napisz słówko.
  15. Miałam kury, ale marny byl ich koniec, niestety. Mialam tez ogrodek i warzywa swoje, ale tylko przez 2 sezony. Potem ani czasu, ani sily juz nie wystarczalo na pielenie i podlewanie. Zreszta koy robily sobie kuwety z grzadek. Siwa juz nie potrzebuje, jak na razie łancucha. Dwie noce przespala w chalupie i nawet z miejsca przy lozku sie nie ruszyla. W ciagu dnia w budzie siedzi i jest obok domu. Dzisiaj ze dwa razy kombinowala zeby sie podkopac, ale pewnie w lapy bylo za zimno i zrezygnowala.
  16. [quote name='Patmol']to może się zamienimy?:diabloti: ja nie mam żadnych skłonności, za kilka lat Młoda wyjedzie na studia- to mi nikt nie będzie kotów/psów znosił[/QUOTE] Bardzo chetnie, chocby dzisiaj, daje słowo. Tylko mozesz byc pewna, ze myslałam tak jak Ty, iz moje dzieci nie beda mi zwierzakow znosic, albo po przyjsciu ze szkoly, opowiadac: "mamo!!!!!a tam i tam miedzy garazami suczka lezy, bo samochod potracil. . .. . albo: mamo, zobacz jaki kotek na dole pod blokiem siedzial . . ." Tu syn przychodzil ze szkoly i mowil: "mamo, daj 100 zl bo u mojego kolegi z klasy jutro przyjedzie pan i zarznie koziolka, a on taki malutki i kochany.' Albo wstaje rano, patrze przez okno, a tu kulka stoi uczepiona do plotu w trzaskajacy mroz. Albo w rowie w poblizu domu szczeniaczki przecudnej urody w koszyczku jak grzybki siedzą. Albo listonosz razem z przesylka pocztową wiadomosc przynosi, ze we wsi takiej to a takiej dziadek w szpitalu lezy, a na jego posesji 11 szczeniakow biega i suka chuda jak patyk, albo. . . . i tak dalej i tak dalej i juz osiem lat. . . . i konca nie widac. Patmolku, nie popełnij bledu i nie daj sie diabłowi:diabloti:;) Przyjedz do mnie, napatrzysz sie, nacieszysz i do domu wrocisz szczesliwa i powiesz sobie, wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej. . . . tak, tak :evil_lol::diabloti: U Was wiosna tej zimy, a u nas mrozi i pada snieg i zdaje sie, ze nigdy sie nie skonczy:mad:
  17. Podziele sie i doloze 30 zl. Prosze podac namiary. Niech jedzie dziewczynka cudna. Sunia jak "moj" Pituś?
  18. Dajcie link/a, nie umiem znalezc.
  19. [quote name='evita.']Max miał dzisiaj skręt żołądka. Jest już po operacji. Ślijcie nam proszę mnóstwo dobrej energii, ciepłych myśli i westchnijcie proszę w intencji jego zdrowia do św. Franciszka. Tak bardzo się o niego boję...[/QUOTE] O moj Boze biedny Maxio. Trzymaj sie kochany. Evita, wspolczuje Ci bardzo i posylam usciski. Bedzie dobrze, musiiii, nie moze byc inaczej :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Pisz, jak sie czuje, bedziemy czekac i trzymamy kciuki. Cale szczescie, ze bylas pewnie w domu i zdazylas na czas.
  20. Urosły panienki. Fajne co nie?????? I Pan Murek tez fajny;):oops::diabloti::loveu: [B]Dziekuje Panstwu za opieke[/B]:loveu::loveu::loveu:
  21. [quote name='Evelin']Pipi,co to za tytuł.... Ty-bezsilna???Nie zartuj....[/QUOTE] Bo ja tak zeby Was jak najwiecej za jednym zamachem zaprosic na watek:eviltong::diabloti:;) no i bezsilnosc zawsze jest pierwszego dnia, potem juz jakos leci. . . bo mam Was:loveu::loveu::loveu: [B]DZIEKUJE[/B]:loveu::multi::loveu::diabloti::lol: . . . ciagle zapominam napisac, ze Dona ma 3-4 lata
  22. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220200_p2071673.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220237_p2071684.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220234_p2071683.jpg[/IMG]
  23. Yup, wydaje mi sie, ze miala duzo miotow, bo cycuchy wyciagniete sa mocno. W prawdzie widzialam bardziej wyciagniete, ale u niej tez swiadcza o duzej ilosci miotow. Zadziwia mnie jej zachowanie. Ona przeprasza, ze zyje. A Nikita mam nadzieje, ze z powodu przetok gania za ogonem. Trzeba zoperowac i zobaczymy czy sie uspokoi. Dona [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220210_p2071676.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220224_p2071680.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220205_p2071675.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220261_p2071692.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220255_p2071690.jpg[/IMG]
  24. [quote name='jumanjiana']Moli, ale o co chodzi? co się dzieje?[/QUOTE] Mysle, ze jak to szczeniak, wszystko niszczy, rozrabia. Kanis u mnie tez sie rozochocil i od Pitusia nauczyl jak moze papier toaletowy fajnie sie rozwijac, albo jak z kuwety od kotow wyjadac i takie tam inne szczeniackie wybryki. Tak Moli@? mam racje? no bo co innego. A swoja droga to milusie sa wszystkie sceniacki - na pocztowce raczej:lol::diabloti:
  25. [quote name='teqquila']Pipi podeślij numer na pw tez coś wyskrobiemy.[/QUOTE] Juz sie robi, dziekuje pieknie.
×
×
  • Create New...