-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Halo Ciotki, u mnie bylo -27 o 4 nad ranem. Dzisiaj chyba bedzie wiecej, bo Tajga, ktora na sniegu potrafi spac wepchala sie do chalupy. Kanisek mial szczescie, ze go wzięłas Evelin. Ja lubie taka robotę, takze sie nie martw.Przy Kanisku akurat nie ma roboty. Jest bardzo grzeczny, a ja opiekujac sie malym, moge choc troszeczke odwdzieczyc Ci sie za to ile robisz mnie i "moim" zwierzakom. Evelin, nawet nie wiesz jakie emocje pozytywne moge odczuwac z powodu Kanisa. Ciesze sie, ze nie marznie i nie jest glodny. Co on biedny musial czuc blakajac sie glodny, zmarzniety i obolaly. Jutro bedzie wiadomo kiedy powioze na operacje.
-
słyszała, słyszała. . . . a zajeta, swoją drogą. Juz jest, przyszła wlasnie przed chwila. Na skrzydlo z indyka sie skusila i szybko przybiegla. Zaciekawila sie z daleka co psy jedzą i pewnie zapach poczula. Bo w ostatnich dniach maja wyzerke fajnacka. Dostalam odpadow miesnych i gotuje im do chrupek i polewam rosolkiem. Chrupki namakaja wiec tak pic sie nie chce potem. i tak rano i wieczorem z wiadrami latam zeby sie napily.Olej w wodzie nie pomaga, zamarza i tak.
-
Chodzilo mi z ta kanapa, ze dluuuugo nie polezy na kanapie, co nie znaczy, ze w ogole. Wczoraj jak wrocilam z miasta, oczywiscie wszystkie, tzn. Alma, Misio, Siwa, byly na polu. Zamknelam je na noc w stodole, a rano znowu byli na polu. Misio i Alma przyszli na zawolanie, a Siwa poszla w odwrotną strone. Dlugo w stodole pewnie nie siedzieli, bo dziura w deskach ogromna. Po prostu wyrwali kawal dechy. Nie mam juz pomyslu na nich. Łancuchy nie pomagają, bo te rozne karabinki zaczepy, to do dupy sa. Kilka godzin i polamane. Sa psy, ktore nie szarpia sie na łańcuchu, ale moje do nich sie nie zaliczają. Zreszta łancuch je unieszczesliwia. A przeciez wszystko dla dobra naszych milusinskich. Siwej potrzebny jest dom z podworkiem porzadnie ogrodzonym, a najlepiej mieszkanie w bloku.
-
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Kochane jestescie wszystkie. Stefcia jest madra i choc nie mieszkala w domu, to chociaz tym ze nie brudzi w mieszkaniu moze sie odwdzieczyc. Sa takie pieski, ktore nie uczone to i tak zachowuja czystosc w mieszkaniu. Sa tez pieski, ktore ciezko sie ucza czystosci, a sa tez takie, ktore nigdy jej sie nie naucza i leją, kupkaja w mieszkaniu. Mialam kiedys taką suczke, ktora kilka godzin mogla byc na podworku, a jak wpadla do mieszkania to natychmiast zrobila. Nie nauczylam jej, bo albo nie potrafilam, albo ona juz taka byla. -
Tajga zostala odrobaczona CESTAL/em i po 10 dniach byla powtorka. Ona jest bardzo żywa, moze spala a moze jej cos jest. Chyba zrobie jej krew i usg. Przy takim odzywianiu powinna nabrac ciala. Mam jeszcze u siebie Nikite, suke ON, ktora zgarnelam w jednej z wsi nie daleko mnie. Byla bardzo chuda, ale szybko nabrala troche cialka. Nikita [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823288_p1151310.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823294_p1151314.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823279_p1151305.jpg[/IMG] bardzo ciezko jej zrobic zdjecie, bo ciagle jest w ruchu. Nikita vel Kita, ma jakis problem bo co jakis czas goni swoj ogon i jak go zlapie, to trzyma mocno i piszczy. Z pyska wydaje tez dziwny odglos tak jakby miala rzężenie. Jedziemy dzisiaj do weta. Ostatnio jakas fala zachorowan w moim stadzie. Jeszcze tak nie bylo.
-
Kanisek jest bardzo grzeczny. Jeszcze nie mialam szczeniaka, przy ktorym mozna zostawic wszystko w mieszkaniu. Niczego nie rusza, oprócz zabawek. Wpadki zrobienia kupki zdarzyly sie tylko dwie i to z mojej winy, bo sie zagapilam, albo mnie nie było zbyt długo. Usadawia sie tak, zeby wszystkich miec w zasiegu wzroku. Lubi spac w lozku i lubi dominowac w stadzie. Jest ustepliwy i szybko sie poddaje. Na przykład, jak lezy obok mnie, a podejdzie inny pies, to potrafi rzucic sie z pyskiem, ale jak mu kolezanka sie odszczeknie, to on wtedy da buziaka. Ostatnio byla u mnie Aria, mala kulka, ktora wydawalo mi sie, ze jest aniolkiem, ale teraz wydaje mi sie, ze Kanis/ek ma jeszcze lepszy charakter jak ona. Aria ma juz ds(nie pamietam, czy pisalam o tym), dzieki Ciociuni Eveliniuni, ktorej jestem bardzo dozgonnie wdzieczna, dziekuje pieknie. Teraz czas na rewanż. . . i sie kreci. Jutro zawioze malego na przeswietlenie i zobaczymy co dalej. edit: Javeno, milo bylo porozmawiac z Tobą. Bardzo dziekuje i juz podaje nr konta.
-
Na podworku jak widzi kota, to chcialaby go zjesc. W domu polize po nosie kota i zachowuje sie tak, jakby on był psem, czyli chce nawet sie bawic. Traca lapą, lezy obok, lub nie zwraca uwagi. Jest bardzo karna, dominująca, troche narwana, ale tylko jesli jest jakies zamieszanie. Jest bardzo kochana i umie sie podlizac. Jak cos bardzo chce, to nawet sama lapy podajei da glos.
-
[quote name='jaanna019']Szkoda, że nie cały bo schronisko po tatuażu to raczej nie będzie właścicieli szukało.[/QUOTE] Chyba to bylo 150A. Dopiero jak przyjechali po suke, to w ostatniej chwili przyszlo mi do glowy zeby zobaczyc czy ona ma tatuaz. Nie wiem, czy dobrze zapamietalam. Ale jesli nie, to mozna sprawdzic, chyba powiedzą?
-
Czyzby to byl zbieg okolicznosci, ze akurat na nowym miescie ja znalezlismy? Skad ta pewnosc, ze to nie ta suka? sprawdzalas juz w schronisku? czy "Twoja" jest u faceta? Ta "nasza" jest sliczna. Nie wiem czy dobrze zrobilysmy z Doris, ze oddalysmy ja do schronu. Jesli ona mieszkala w mieszkaniu, to teraz w boksie moze sie rozchorowac. No i co robic dalej? czy schronisko bedzie szukac wlasciciela?
-
Z dzisiejszej lapanki nici [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823306_p1181322.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823308_p1181323.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823321_p1181326.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy57/628612/1409998/46823322_p1181327.jpg[/IMG] Nie mam slow na te Rudą. Na pocieszenie mam w klatce inną sunie bezdomną. To Stefka, ktora juz raz mi pijaczek wsadzil do auta, ale zwiala, bo przednie drzwi byly niedomkniete. Jutro bedzie ciachanko, potem zawieziemy do Moli@. Halinko, dziekujemy Ci bardzo. Najciezsze mrozy przetrwa potem wroci na "swoje" osiedla.
-
Jak na razie Kanis/ek(moze być?) to psi dzieciak ideał. Noc przespana bez siu i ku, tuz obok mnie. Szybko sie uczy od starszyzny. Na smyczy trzeba z chalupy wyciagac, a luzem za psami idzie i jeszcze sie pcha. Glowka mu lata od patrzenia co oni robią, to i on. Jak zobaczyl, ze Misia na lozku lezy, to nic, ale jak zobaczyl, ze Kaja gramoli sie na lozko, to i on postanowil. Jest bardzo madry, grzeczny i bardzo kochany. Ciesze sie nawet, ze Go przywiozlas Evelin, bo wypelnil mi pustkę w sercu po Trini. Jakos lepiej sie czuje z tym, ze chociaz jemu juz nie jest zimno. Piesek ideal, bo nic nie sciaga, nie niszczy. Jest bardzo grzeczny. Nie poznal jeszcze Pitusia, ale ten to moze go wiele nauczyc. Bede sie starala zeby jak najmniej sie widywali. Sara na zywo jeszcze bardziej chwyta za serce i wzbudza silne emocje. Randa, musimy ja jakos wyciagnac od tych wiesniakow. Obrazaja sie jak sie na nich tak mowi, ale nic nie robia zeby isc z duchem czasu jesli chodzi o zwierzaki. Jakby sam jeden z drugim zasmakowal takiego zycia, to moze ruszylby mozgiem. U mnie na wsi jest kilka takich psow, a ja nawet podejsc nie moge i pomoc. Nie widza problemu, w oczy powiedza, ze gotuja psu. Sucha karma nawet stoi w mieszkaniu, ale pies nawet nie zna jej smaku. Pokazuja ludziom, sasiadom jacy sa dobrzy, bo dobrze karmią. Zapytac ich dlaczego takie chude te psy, to mowia zawsze to samo . . .ze "cusik lostatnio zaniemogl, nie wiem pani co to moze byc".
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Jestem juz w domu i nie potrafie przekazac Wam co czulam kiedy sunia oddalala sie ode mnie. Tak bardzo zal. . . . Juz po wszystkim i wiecej nic nie powiem na jej temat. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Natalko, nie moge sie dodzwonic do Ciebie. Sluchajcie, sunie odwioze i na razie zajmiemy sie drugą. Owszem serce boli, ale od poczatku mialo tak byc, ze wypuszczamy. Pomyslalam, ze klatka zostala zakupiona do lapania dzikich i bedzie jeszcze nie jedna taka jak Trinia i co? wszystkie oswajac? nie ma to sensu. Jaanna019, pomoglas mi podjac decyzje, dziekuję. Madallena, Tobie bardzo dziekuje i jednoczesnie bardzo przepraszam, ze zawracalam glowe. Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzieczna. Postaram sie wieczorkiem zadzwonic i osobiscie (?) podziekowac. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Szew suchy, a ona nie interesuje sie nim. Dzisiaj ją glaskalam i juz nie kruczkiem, tylko rekami wyciagalam szmaty i rekami suche wkladalam. Zjadla z reki cala parowke. Teraz pogrzalam samochod, klatke koldrami ponakrywalam i sunia spi. Trzeba cos postanowic, bo jej nozki beda bolaly.Cztery dni minely, a ruchu prawie zero. Albo tak, albo siak. Juz glupia jestem. Jesli moge cos powiedziec, to gdyby ode mnie zalezalo, dalabym jej szanse. Zime i mrozy by przetrwala, a jak sie nie uda, to przeciez zawsze moze wrocic do swoich. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Trinia zachowuje sie bardzo poprawnie, tak normalnie. Przed chwilą nosilam jej pic i wymienialam reczniki. Podnosze do gory te metalowa oslone, a ona nic sobie z tego nie robi. Czuje, ze rozumie, ze za chwile bedzie sucho i przestanie smierdziec. Przyglada sie bacznie jak to robie i o dziwo nie klapie zebami. A rece mialam b. blisko niej. Jezdzilismy dzisiaj po trociny dla kotow i jak ladowalam worki to obwachiwala z zainteresowaniem. dalam jej pileczke do klatki, a ona po chwili wziela ja w zeby i miala zabawna mine. I wszystko wyglada niby normalnie, ale ona choc spokojna, mysle, ze nie jest zachwycona siedzeniem w tej klatce. Poszarpala narzute ktora przykryta byla klatka i powciagala ja do srodka. Jestem pewna, ze gdyby miala okazje dalaby dyla jak nic. Skoro wiekszosc uwaza, zeby wypuscic, to chyba wypuszcze. My ludzie rozumiemy jej sytuacje inaczej niz ona. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='buniaaga']obmyślamy jak teraz złapać Rudą potrzebne ręce do pomocy bo ja i doris66 same nie damy rady.[/QUOTE] przyjade toż -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, zadzwonila do mnie Madallena, z Fundacji Mikropsy. Moze wziac Trisie do siebie i da jej 3 m-ce w warunkach domowych i zrobi wszystko zeby ja wyprowadzic na prostą, uwaza, ze jest duza szansa i ze po dwoch miesiacach bedzie gotowa do adopcji. Jednak nie wczesniej jak za jakies 3 tygodnie, bo ma teraz sunie do wydania nad ktora rowniez pracowala i dopiero bedzie oglaszana. Koszt pobytu 250 zl miesiecznie na Fundacje Mikropsy. I co bedzie po 3 miesiacach jesli Trinia nie pojdzie do adopcji? Musimy sie zastanowic, bo Madallena nie moze jej wziac na stałe. Co bedzie z Trinia jesli sie nie uda? Ja oczywiscie po rozmowie z Magda, moge wziac Trinie do domu i czekac na miejsce u Magdy. Tylko prosze rozwazmy to z rozsadkiem, czy damy rade i czy jesli doszloby do tego, ze od Magdy musialaby wrocic do swoich, na teren Koszar, to czy ja psy przyjma i jak ona sama sie odnajdzie z powrotem na wolnosci. Przypomne tez, ze zalozenie bylo, po sterylizacji Trinia wraca. To czy trwamy w postanowieniu i wypuszczamy, czy dajemy jej szanse? -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Ok, to dzisiaj podam. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Pipi replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Prosze, moze macie chwile, porozsylac watek. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Witajcie, chcialam pozdrowic Wszystkich na tym watku i jednoczesnie zaprosic do cudnej kruszynki kochanej. Potrzebujemy kogos odpowiedniego [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221722-szukamy-dt-dla-Trisi-dzikiej-suni-z-białostockiej-jednostki-wojskowej?p=18472810#post18472810[/URL]