Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [IMG]http://i44.tinypic.com/2reqe4n.jpg[/IMG]
  2. arwenka,nie wiem ile waży Shivia,ale nie jest lekka,myśle,że ok 20 kg,a głową sięga,trochę za kolano.Raczej do średnich psów bym ją zaliczyła,nie dużych.Jest jednak dłuższa od shar peia.Ona raczej tylko główkę ma czysto rasową,reszta,nie bardzo.ale jest piękna,mówię Wam.Zdjęcia nie pokazują jaka jest naprawdę.Ja ją kocham i nawet syn się zakochał.Jak powiedziałam,że przywiozę jeszcze jednego psa,to się nagadał?????? Ale jak już przywiozłam,to powiedział tak:oooooooooojjjjjjjjjjeeeeeeeeeejjjjjjj? jaka fajna biedulinka???? i złapał na ręce i do domu ponióśł.Chodzi do niej co chwilę,siedzi i się buśka i mówi,mamo,ale ty to masz chopla.Znowu będziesz płakała,mnie też będzie smutno jak odejdzie od nas.On Czi czi jak bła u nas też bardzo polubił i nie chciał jej oddawać.Z charakteru była bardzo podobna do Shivy.
  3. agacia,dziękuję.Nie jestem tylko pewna,czy ja potrafię na maila?.Teraz idę jeszcze raz do sąsiadów zdjęcia dla szczeniaków zrobić,bo nie było nikogo w domu jak byłam rano,a szczeniorki zamknęłi w domu jak pojechali/pewnie do kościoła/.Obiecałam wysłać zdjęcia dla anetek100.O kurczę,wątki chyba mi się pomyliły.Wyjaśnię,że chodzi o suczki,które sąsiedzi znaleźli w lesie,już jakiś czas temu.anetek100 chciała wysłać komuś na maila.
  4. joanna019,masz rację.Dokładnie,tak jak piszesz u niej jężyk nie cały jest niebieski,tylko w plamy.A zachowuje się,jak jej wygodnie.Raz wywala się,pokazuje brzuszek,całuje,piszczy,podskakuje,a innym razem,wchodzę i nic,tylko ogonkiem machnie i wstać jej się nie chce.Ale jest czysta,bardzo.Wogóle nie załatwia się w kojcu,nawet na tym kawałku gdzie jest piach.A jaki głos ma?????,dzisiaj pierwszy raz zaszczekała.Teraz jak jestem w domu,to już wiem,że to ona szczeka.Zupełnie inaczej,jak zwykły pieso.Ona szczeka arykrostatycznie,jak dama.
  5. Anetka,wiesz co?,ja zaraz zrobię kilka zdjęć tym suczkom,będą aktualniejsze,bo one urosły troszeczkę.Nie mają już wszów,pcheł,odrobaczone,sierść się błyszczu ładnie.Zaraz tam pójdę.Postaram się szybko wkleić.Może na maila co?Z resztą tutaj też pokażę.Jedna wróciła od ludzi,chłopak wziął,ale sikała i matka odwiozła.Nie wszyscy ludzi tacy jak ja.U mnie podłoga do góry się podnosi.Teraz jak wracam z roboty,to pływam przez chwilę.Najgorsze,że nie wiem, która to taka sikunka. Zaraz wracam. . .
  6. Jeździłam wczoraj do lecznicy powiedzieć panu doktorowi,że z Sabcią jest lepiej,bo tak jest/według mnie/Skóra zrobiła się miękka,juz się nie drapie,śwądu nie widać.Ona nawet już tak nie śmierdzi. Wet,zalecił odstawić jak tak Encorton,podawać dalej antybiotyk Cefaseptin forte/600mg 2xna dobę i tabletki od depresji w dalszym ciągu.Za tydzień do kontroli,najlepiej z Sabą.Może tym razem będzie dobrze?.Długie to ma być to leczenie,ale oby pomogło.Na razie zareagowała na te leki poprawnie,bo widać poprawę.Ja to tylko się boję,że po odstawieniu encortonu,znowu się pogorszy.Postaram się zaraz wkleic kilka zdjęć z bliska,może będzie widać jak meszek ze skóry wyrasta. Nie macie pojęcia jaka to radość jak widzę,że jednak chyba jest szansa,że będzie z nią dobrze. Dziękuję Wam,że szybciej odemnie zwróciłyście uwagę,że jest z nią gorzej,bo łysieje.Ja nie znam się na tym i myślałam,że tak musi być,dostawała przecież jakieś leki/NKT/. [FONT=Arial Black]Arka,[/FONT][FONT=Verdana]dziękuję,że mogę ją leczyć.[/FONT] Wam wszystkim dziękuję,za pomoc,że mają co jeść.Bez Waszej pomocy nie dała bym rady.[FONT=Arial Black][COLOR=red]DZIĘKUJĘ :loveu::multi::lol:[/COLOR][/FONT]
  7. Dzisiaj spacerek ranny był razem z sukami.Mona i Shivia jeszcze warki,ale jest dobrze.Zapoznanie było na gruncie otwartym i to lepiej,bo w domu było gorzej. Shivia ze smyczą już za pan brat/jak to się mówi/.W zagrodzie jeszcze się nie załatwiła ani razu.Wyprowadzam i natychmiast jest siusiu na trawkę.Jej nie trzeba wychowywać,ona wszystko rozumie.Co do jednego,nie bardzo,mianowicie,że jest uparta.Jak nie chce to nie posłucha.Na smyczy,jak chce iść w lewo,to w lewo i koniec.Pociągnę jednak leciutko,powiem,nie,chodź i wtedy zatrzyma się na chwilę i idzie tam gdzie ja prowadzę.Dziewczyny,nie ma biedy,będzie dobrze.Jeszcze pomalutku sprawdzę jak w domu się zachowuje.Pierwszego dnia,to była nawet na stole. Strasznie mi dużo czasu zajmuje to wgrywanie zdjęć. [FONT=Arial Black]Moniska[/FONT][FONT=Verdana] nie mogę się zarejestrować.Wpisuję email i hasło i wyskakuje,ze niepoprawne hasło - nic nie rozumiem.Potem jeszcze raz zobaczę.[/FONT] Bardzo długo pisałam tego posta,bo z przerwami.Wlazły krowy na podwórko,czyjeś,trzy.Chciałam je wyprowadzić i tak zrobiłam,ale one spowrotem co chwila jakby mieszkały u mnie.Chciałam zrobić zdjęcia,to baterie padły,ale nic straconego,one stoją za bramą.Już raz ją stratowały.Zobaczę co bedzie dalej.Powiem jeszcze tylko tyle,że biedne,mają nóżki spętane sznurami i te sznury powpijane w łapki,aż do krwi.Ktoś je bił,albo w druty kolczaste wlazły,bo we krwi i mordki podrapane bardzo mają. A Shivia??? - SUPEROWA DZIEWCZYNKA.Ale zaczyna przegryzać ogrodzenie i bardzo sprawnie jej to idzie.Dzisiaj to nie ma problemu,ale jak do pracy jutro pójdę?Teraz idziemy bardziej zabezpieczyć te szczebelki w zagrodzie.Ależ ona pocieszna jest.Ma taki specyficzny sposób bycia.Kochana,mówię Wam. Moniska,przyjedziesz dzisiaj?,z Przemkiem oczywiście?.
  8. Chyba nie.Przynajmniej ja nic nie wiem,nie słyszałam.Wychodzi na to,że chow chow,miał swój udział.Na zdjęciu tak nie widać,ale jest siny.Nie tak jak u chow-chow,ale niebieski. Mam więcej zdjęć,ale nie mogę wrzucić na fotosik.Ciągle to samo zdjecie wyskakuje i dalej nie idzie. Resztę wkleję jutro.Padam.
  9. [IMG]http://images46.fotosik.pl/130/6dba27971fbac16emed.jpg[/IMG] tutaj zajęta kotami
  10. [IMG]http://images37.fotosik.pl/126/3124f402f575e4aamed.jpg[/IMG] i tiu
  11. [IMG]http://images50.fotosik.pl/130/677bfab865e0a842med.jpg[/IMG] A o to niunia
  12. Okropnie dzisiaj chodzi internet. Właśnie wróciłyśmy z Shive ze spacerku.Ona jest bardzo mądra.Już chodzi na smyczy.Jeszcze przysiada,zatrzymuje się co chwilę,ale całe podwórko przeszła.Zapoznała się z kotami i z Misiem i Ozzy-m.Koguta przygniotła troszeczkę,ale raczej dla zabawy.Szkoda,że nie udało się zdjęcia zrobić.Ale zdjecia ze spacerku mam.Postaram się zaraz wrzucić.Tylko trochę cierpliwości poproszę,bo do drugiej zagrody musze skoczyć,kolacyjkę zaniosę dzisiaj wcześniej troszeczkę,bo "jak oni śpiewają" już idzie,więc będe oglądała,bo to mój program ulubiony.Kiedyś śpiewałam troszeczke,dlatego kibicuję Laurze,bo do mnie podobna troszeczke/oczywiście jak byłam w jej wieku/ i pięknie śpiewa.Lecę. . . .
  13. [IMG]http://images45.fotosik.pl/130/44f286d59e7f99e1med.jpg[/IMG] jeszcze dziewczynka
  14. [IMG]http://images49.fotosik.pl/130/481ea9686850afc0med.jpg[/IMG] chłopczyk
  15. [IMG]http://images44.fotosik.pl/130/03a5cff58a16aae2med.jpg[/IMG] z córeczką - tylko tak pokazuję poprostu
  16. [IMG]http://images44.fotosik.pl/130/47cac1b123c3240emed.jpg[/IMG] Sunia z CPN w Brańsku
  17. Anetek,to sa kundelki i raczej będa małe.Napisz,jak wysłać zdjecia i komu.Nie ma problemu ja wyślę.
  18. Shivia spała całą noc.Raniutko poszłam z nią na spacerek,ale ani rusz z miejsca.Siedziała i już.Znalazłam jednak sposób,żeby się przeszła.Przyszła kotka,a Shivia za nią,ale nie szybko,tylko pomalutku,pomalutku i jakoś przeszła aż do bramy.Spowrotem jednak kotka nie chciała wracać z nami,więc,trochę niosłam,trochę ciągnęłam,a trochę sama podeszła. Na przywitanie,dostaję od niej całuski.Z piesami tak łatwo nie pójdzie.Moje jak z domu wypuszczę na podwórko,to Shivia podrywa się z posłanka i drapie w tę bramkę i gryzie nawet deski i warczy.Moje podbiegają się witać i nic,ale jak Mona podbiega,to awantura gotowa.Myślę jednak,że się ułoży.Wypuściła bym ją,ale się boję,że ucieknie.Nie martwcie się jednak,bo nie jest źle.Początki zawsze są trudne.Ona leży i ja nie widzę żeby chciała biegać,czy wyjść.Ożywia się tylko jak suki moje zobaczy.A ha,na posłaniu jest krew.Moniska,ona wylizywała sobie i dlatego nie było widać,ale na kocu jest. Bardzo proszę o pomoc w karmie.Nie dam rady.Shivia,to jest oddzielny tymczasowicz i będzie nie uczciwie,jeśli będę karmić ją z wpłat jakie otrzymuję.Wierzę,że mi pomożecie.Ona zjada bardzo grzecznie wszystko co jej zaniosę.Nawet marchewki i skórki od ogórka.Witaminy jakieś by jej sie przydały.A wiecie,ona ma niebieski język.Teraz popracuję trochę nad zdjęciami.Fotosik itd.,same wiecie. . .
  19. Jestem i juz piszę.Trochę zamieszania było,bo jedne na drugich warczały przez ścianę.Shivia warczy co chwilę.Na smyczy,ani rusz.Jeść nie,pić nie.Artur wziął na ręce,zaniósł do kojca.Tam siedzieliśmy z nią do tej pory.Po jakiejś godzinie zaczęła jeść chrupki.Cały czas stała,a my ją głaskaliśmy i całowaliśmy.W końcu wzięłam za obrożę i zaciągnęłam na posłanie.Usiadła,a po chwili sie położyła.Poszłam do domu,a syn został.Potem zaniosłam jej konserwę z rosołkiem.Wszystko zjadła,zrobiła siku i sama juz się położyła.Zostawiliśmy ją samą.Przed chwilą poszłam zobaczyć co u niej,a ona tak mocno zasnęła,że jak zagadałam do niej,to aż podskoczyła.Misio przez szpary zagląda do niej,a ona warczy na niego.Ja myślę,że zostawię ja na noc w tej zagrodzie.Tam jest spokojna,a w domu chociaż w oddzielnym pokoju,to draka niesamowita.Niech śpi i odpoczywa,a jutro będzie ciąg dalszy zapoznawania się z otoczeniem.Raniutko pojadę tylko do Białegostoku po leki dla Saby,a jak wrócę to już całe dwa dni bede w domu.Jakoś to będzie, mam nadzieję,że ona szybko dom znajdzie.Jest niesamowita,taka przylepa,ale nienachalna. Aaaa,jeszcze zapomniałam,że piłeczka bawiła sie z Arturem.On podrzucał,ona łapała i nie chciała oddawać.Zdjęcia jutro dobrze?.Jakoś wolno chodzi dzisiaj internet.No i pójdę do Shivy jeszcze posiedzę,bo siedzi już sama pół godziny.Musiałam posiedzieć też chociaż troszeczkę z Poświętnymi. To do jutra kochani,pa pa.
  20. Nic się nie dzieje,to i cichutko.Jutro tylko raniutko skoczę po leki dla Sabci do weta i poświęcę dzień/mam nadzieję/dla piesów u mnie.Zrobię trochę zdjęć,powklejam może nareszcie te,które jakiś czas temu zrobiłam.Chciałabym Wam jeszcze pokazać jamnika/ki,nowo podrzucone obok mojej wsi,suczkę na CPN w Brańsku z dzieciaczkami.Suczynka wielkości yorka i na łańcuchu,bez wody,tylko jakiś talerzyk przewrócony do góry "nogami".Miałam tylko suchą bułke,połamałam ją na kawałki,to pieski nie jadły,a mama i owszem.Wszystko jutro,bo teraz w pracy jestem i mi sie oberwie.Teraz kosztem przerwy obiadowej jestem przy komputerze.Ale juz się kończy,tak że,na razie.
  21. Została przygarnięta przez ludzi pracujących na tym CPN. Ja dzisiaj jestem normalnie chora.Siedzę i ryczę,jakaś chwilowa załamka mnie dopadła.Ona nawet nie ma tam garnka z wodą.Pani powiedziała,że bardzo chętnie szczeniaczki odda.Było więcej,ale ludzie,którzy tankują rozebrali.Komu oddała,nie pytała.Chcą brać, to biorą.Powiedziała,że jeść jej dajemy.Dobre i to,co nie.A jak szukałam Moniski w Gimnazjum w Brańsku,to suczynka,którą nakarmiłam już była pod Szkołą i za dziećmi łaziła.Identyczna jak moja Balbinka,tylko młodziutka.Normalnie nie mogę przestać myśleć o tych psach.Zawsze wlazę tam,gdzie nie trzeba,a potem płaczę.Wiem jednak,że nie moge zbawić całego Świata.Gdybym miała pieniądze,chyba pozbierała bym wszystkie jakie tylko sie wałęsaja..Jednak trzeba je karmić i tu problem.
  22. Ewcia,siłę biorę z miłości do nich,ale to mało ważne. Wróciłam przed chwilą z Brańska i Shivi nie stety nie znalazłam.Pomagali mi tam ludzie z bloków.Ktoś powiedział,że widział ją z pieskiem przy tamtejszym Cpn,ale nie znalazłam. Zatrzęsienie tam psów.Nawet na CPN mają maleńką suczkę/wielkości yorka miniaturki/na łańcuchu i w budzie i z trzema małymi szczeniaczkami.Zrobiłam kilka zdjęć,potem wkleję,bo 12 jest i powinnam już być w pracy,a jak widzicie jeszcze siedzę w domu. Odpchliłam i nakarmiłam suczynkę pod Zespołem Szkół w Brańsku,też bezdomna.Boże dopomóż tym biedakom. Pojadę po pracy,a może uda mi sie wolny dzień dzisiaj wziąć.
  23. Ze względów osobistych mam dzisiaj założoną inną kartę do telefonu i gdyby co, to nr:517 281 934
  24. Przemek,widzę,że jesteś na dogo.Czy możesz przyjść tam pod blok,gdzie ostatnio się spotkaliśmy?.Ja jadę do Was,jak nie przyjdziesz,bo pewnie w szkole jesteś,to napiszę do Ciebie na pw,ale potem,ok?
  25. Nie wiem dlaczego,ale przeskoczył post.Napisałam,po Moni3a.
×
×
  • Create New...