-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
[quote name='mtf zalesie']pipi prosba o potwierdzenie czy klatki dotarly[/quote] Dotarły,bardzo,bardzo serdrcznie dziękuje. Dziękuję za bazarek i chcę powiedzieć,że proszę o jeszcze trochę cierpliwości,kochane już w krótce mam nadzieję,że będę aktywna na dogo. Przepraszam/tak czasami się układa,że wszystko się wali na raz/.
-
[quote name='MagdaH']To mnie wpisz 20zł/miesiąc dla Kajtka. Na Twoje konto, Leni, czy jakie? Jeśli Twoje to dane do przelewów mam:p[/QUOTE] Bardzo,bardzo dziękuję :multi:
-
"Może ktos mi powie , dlaczego te małe diabły upatrzyły sobie aby robic kupe i siku do budy na nowe , czyste kocyki" - może dlatego,że myślą,że tak trzeba.One spały pod tują,albo pod chmurką.Nie znają kocyków.Myślą może,że tak trzeba?Nie dobrze,że tak robią?,to wredoty no? U mnie w mieszkaniu dwie suki nie mogą mieć posłania,bo natychmiast nasikają na nie.Nie wiem co robić?Próbowałam na różne sposoby je odzwyczaić od tego,ale nie dam rady.Doszłam do wniosku,że one nie mogą być razem.Obsikują posłanie,bo zaznaczają teren.Widziałam,jak jamnisia nasikała na kocyk i położyła się na nim zadowolona.A jak Sasza chciała się położyć,ta natychmiast poszła i nasikała dla Saszy na posłanie.Jak są rozdzielone,posłanka suche.Może się mylę,ale ja tak to rozumiem.Przykro mi,że masz z nimi problem.Może słomy?zamiast kocyka. Cieszę się,że Lalajuż nie taki cykor.Buziaczki dla niuniek.
-
Pod koniec maja był odrobaczony,ale podam mu znowu,mam tabletki aniprazol.Od wścieklizny nie jest szczepiony,zrobię to za ok.tydzień.W piątek był kastrowany,więc jeszcze za wcześnie na szczepienie.Zresztą zapytam p.doktor.
-
Bardzo,bardzo proszę,pomóżcie z Kajtusiem.On ma tragiczne warunki,a jest taki ufny do człowieka.Idzie zima,mnie kończy się umowa o pracę,nie będę mogła jeździć do niego,ponieważ jest to za daleko,a paliwo drogie.On tam nie przetrwa sam.Pomóżcie go uratować,proszę.Ja zrobię wszystko co potrzeba,żeby dotarł do jamora bezpieczny.Proszę. . . . . . .
-
[quote name='mtf zalesie']moge cie podeperowac klatka druciana 1m dl.wys.61 cm szer.67cm z plastkowa podloga do awaryjnego przetrzymania psa jesli masz kogos jezdzacego w okolice w-wy.klatka jest skladana i wchodzi na tylne siedzenie zlozona.[/QUOTE] Oj,bardzo by się przydała,baaardzo.Porozmawiam z Evelin,ona porusza się po całej Polsce,może by mi ją przywiozła? mtfzalesie,jesteś kochana,tyle już mi pomogłaś,dziękuję.
-
[quote name='Ss']Leonek znalazł swoje miejsce na ziemi :multi::multi::multi:[/QUOTE] Ogromnie się cieszę.Popłakałam się ze szczęścia,ale proszę,powiedz coś więcej.Czy on znalazł domek na stałe?Jeśli tak,dziękuję osobie,która go wzięła.Wielki ukłon.pozdrawiam
-
Kochane ciocie,dziękuję.Ale czy to ta sama suczka? Jaka szczęśliwa?,błyszcząca? A miała wszy,jak ruskie czołgi. . . . . no,no,no????? trzymam kciuki za czwartek
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
I ja podniosę.Trzymaj się wilczku, jeszcze troszeczkę i będzie o niebo lepiej. -
Nie tylko wzięłam go na spacer żeby pobiegał,ale musi nauczyć się chodzić na smyczy.To szaleniec,taki ciekawy świata.Biega,plącze się między nogami i rwie do przodu.Myślę,że gdyby się urwał z łańcucha,to pobiegł by i zapomniał gdzie był przedtem.Zastrzyk zrobiłam mu sama,nikt mi nie pomagał go potrzymać.Nawet nie zorientował się,tak chce lecieć do przodu.Z nim to jest tak: jak podchodzę do niego z garnkiem,to wie że będzie jedzonko.Kiedy podchodzę bez garnka,już podskakuje,szczeka,cieszy się i chyba załapał,że albo mizianko,albo spacer.Wywala się na plecki i czeka aż pogmeram po brzusiu.Taki pieszczoch,ojjjj. . . . . . . Oj,tak,tak,przydał by się dt.Jego trzebawychować,żeby był grzeczny.On jest bardzo pojętny,szybko łapie o co chodzi i na szczęście nie jest dziki.Z tym,że ja,no wiecie?,na chwilę tylko do niego i pędem dalej.
-
[quote name='mtf zalesie']jak im na psach zalezy to niech pojda do zlomowni i tam tanio mozna dobrac ogrodzenie na kojec.absolutnie nie mialam na mysli ze ja ten kojec im kupie.[/QUOTE] Oczywiście,że nie,ja też tak nie pomyślałam.Myślę,że zostawmy ten temat.Za dużo tego wszystkiego na raz.Ja im nie pozwolę zginąć.Doputki pracuję,to jestem tam co dziennie i mam na nie oko.Potem,jakoś to będzie.Nie potrzebnie zaczynałam.Przepraszam.Poprostu tyle tych biedaków,że jak wygadam się tutaj,to już jakoś raźniej.ludzie nie mają serca,bezduszni. . . . .
-
Szczęściara,ale należało jej się,po tym ile się na cierpiała.Tak bardzo się cieszę.Dziękuję.