-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Chciałam pokazać ile dzisiaj spotkałam psiego nieszczęścia. Oto pieso,bezdomny,bezimienny,zupełnie samotny.Widuję go za każdym razem,kiedy jestem w Bielsku Podlaskim.Chodzi po całym mieście,ale czasem przychodzi do sklepu Kaufland żeby się ogrzać.W chwili kiedy nikt nie wchodzi,poleży nawet przez chwilę,na chodniczku miękkim.Jedni omijają,inni przeganiają.Na jednym ze zdjęć widać będzie jak facet kopa mu zasadził,ale jest poruszone.[IMG]http://images38.fotosik.pl/228/bc53ba13c087a1afmed.jpg[/IMG]
-
coś Ty,nie tutaj,nie u mnie.Ja potrafię ostrzyc włosy,całkiem nie źle i robię to,ale za friko,bo przecież "trzeba sobie jakoś pomagać",słyszę,za każdym razem jak idę pożyczyć ze stówkę.Kochana,nie tutaj i nie z takimi ludźmi.Tu nie jest przyjęte żeby za przysługę płacić dla sąsiadki.A jak szyld powieszę,to zaraz do mnie przyjedzie odpowiednia "władza" Jezuniu,mam szczura w domu.Jak on wlazł no?Może ktoś wie,czy mam się bać?Czy on mi zrobi krzywdę w nocy?Przed chwilą przeleciał przez kuchnię,a koty patrzą.Myszy,to juz przerabiałam,ale szczurka jeszcze nie widziałam,aż do tej chwili.Co z nim zrobić? andziu,jeszcze przypomniało mi się,że jak odmówiłam sąsiadowi zrobienia masażu,to zaraz na drugi dzień Alutka zachorowała i okazało się,że strychniną.Przypadek to,czy zemsta???A masażu nie zrobiłam,bo bolała mnie ręka,ponieważ upadłam ze schodów w pracy/wykręciła mi się noga i poleciałam/,na twarz,a bolała ręka.Sąsiad bardzo źle to zniósł i się obraził i to jak?Ale ja już nauczyłam się odmawiać,bo pieniądze muszę oddać przecież.Tak,czy siak zarobić tutaj mogę i owszem,ale tylko przy gnoju.
-
[quote name='Evelin']rwpb..jak to fajnie- pojawia sie ktos na watku,kto wnosi nadzieję...masz PW[/QUOTE] Evelin,wiem,że masz teraz na głowie Simi,ale jeśli pomożesz mi z Sabą w sensie tego boraksu i perhydrolu,to ja zrobię resztę.Jeszcze nie bardzo wiem jak,ale tak jak powiedziałam,bardzo się postaram.No Saba,szykuj sie kochana,dajemy ci jeszcze jedną szanse.A mówi się,do trzech razy sztuka. . .
-
[quote name='Randa']no to trzeba spróbować[/QUOTE] . . . .tak,tylko zastanawiam się po co?jeśli coś znowu nie wyjdzie?,a komu ona potrzebna ?,nikomu! nie mało pracy i nerwów włożyłam w tę biedną sukę,nie było lekko i co?,ona czy zdrowa,czy chora,to i tak niczego nie zmienia Pana pies,jak pamiętam nie był dziki.Saba daje się pogłaskać tylko i wyłącznie podczas jedzenia i to tylko pod pyskiem,jak sięgam do głowy,ucieka.Jest u mnie blisko rok i raczej już nie będzie oswojona.Nora co innego,ona tuli się nawet,ale tylko do mnie.Ja widocznie nie nadaje się do tej roboty.Nikt inny jednak nie chce sie tego poidjąć.Po co komu taki pies.Wszystkie przypadki psów chorych tak jak Saba śledzę i każdy jest inny,ale nie wyczytałam,żeby któryś był dziki.Nora została podrzucona do wioski Poświętne jako oswojona,czyjaś suka i była w ciąży właśnie z tego miotu jest Saba.Nora zdziczała,bo była przeganiana,krzywdzona przez ludzi i nikt jej nie głaskał,jednak u mnie przypomniała sobie z czasem,że kiedyś miała człowieka i zaufała mi.Saba od kiedy się urodziła nie poczuła ręki człowieka.To wszystko wiem od piekarzy,którzy dokarmiali te psy chlebem.Jak ja mam sama sobie poradzić z tą suką.Każda jazda do weta,to był sedalin.Nie wiem,czarno to wszystko już widzę. Jutro umówiłam się do sterylizacji,to co mam nie jechać?Ona w każdej chwili może znowu dostać cieczki.Już raz ktoś mi powiedział,że nie można sterylizować,bo najpierw trzeba wyleczyć i teraz okazało się,że to moje nie dopatrzenie i lenistwo.Koszmar,jakaś paranoja. Ja proponuję tak,że sterylka a potem leczenie.Zrobię jeszcze tak,że po sterylce wezmę ją do domu,oddam jeden pokój,kupię szelki,zacznę wynosić do ogródka na siku,zacznę z nią spać,a jesli to nie pomoże i nie zrozumie,że nie trzeba się bać.to już nie wiem. . . . . . . Nie będzie łatwo,bo żeby ją wynieść,będę musiała przejść przez drugi pokój,gdzie są cztery suki.Saba w zagrodzie robi kupy na budzie i sika z góry na Gucia.Co drugi dzień wymieniam siano.W pokoju jest łóżko,to pewnie będzie na nie sikać i walić,ale co tam,to tylko łóżko,a w domu i tak podłogi gniją. . . . Zaryzykuję jeszcze raz,tylko po co?ja już ją znam i wiem,że nie będzie z tego nic.Jednak obiecuję Wam,że sprobuję,jeszcze raz zrobię co tylko moge.
-
Simonka- dzięki dogomaniakom udało się!!! Pojechała do domu do Bydgoszczy
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Matko,kochana,znowu się zryczałam.A co by było gdybyście nie jechały tamtędy gdzie ona leżała?Trzymaj się malutka.Pocierpieć warto,ale za to potem będziesz miała zdrową nóżkę.Oby wszystko było dobrze. -
[quote name='andzia69']Pipi - czy psiaki od ciebie mają jakieś lepsze zdjęcia, zeby je oglaszać? małe są śliczne:) no i napisz proszę mi czego tobie potrzeba - oprócz karmy dla psów....[/QUOTE] Trzeba postanowić co z Sabą.Już na Arkę nie ma co liczyć,do siebie przecież marne szanse żeby wzięła. Ja nie śmię prosić o więcej.Karma jest najwarzniejsza,reszta może poczekać.Jedna pani z dogo ze Zgorzelca przywiozła mi karmę,ile nie wiem.Karma jest gdzieś we Wrocławiu.Miałam kilka dni temu telefon,że jak będzie transport,to bliżej mnie przywiezie jeden pan.O nic nie pytam,czekam na telefon.Może lada dzień ją otrzymam.Jakoś nie mam odwagi pisać i pytać.Poczekam,na pewno jest problem z transportem.Słuchajcie,karma i jeszcze raz karma. Psów jest 15/oprucz Majki,ona stara jest i ma marskość wątroby,więc jest na diecie/.Średnio na dzień zjadają ok 6 kg suchej karmy.Dodaję olej i na wiadro suchej jedną puszkę na wszystkich,tak dla zapachu,no i trochę mięska maja.Poświętniakom rano sucha karma,wieczorem makaron i co tam mam,raz z puszką,raz z kurczakiem/korpusy/. Kusy dwa razy dziennie,z tym,że on rano suche,wieczorem puszka.Pozostałe jedzą raz.Mam jeszcze koty,ale jakoś radziłam z wypłaty.Teraz wypłaty niet,więc cieniutko,myszki i mleko od krowy.Z kotami jest łatwiej. Jeśli chodzi o zdjęcia,to ja nie wiem,raz lepiej wychodzą innym razem bardzo słabe.