-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Witamy bardzo serdecznie.Cieszę się,że będziesz przekazywać nam wieści o Laila,bo rozumiem,że tak teraz będzie miała na imię. Witaj na dogomani. Bardzo czekamy na wieści,zdjęcia.Pozdrawiam -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę,dziękuję Murkom za opiekę.Szczotce całusek w sam pysio,powodzenia kochana. -
Brańsk-Shiva suczka mix SP. MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
jak przeczytałam,że Moniśka napisała na wątku/w subskrypcjach/,przestraszyłam się,że tak jak Kajtka chcą oddać Shive.Wchodzę na wątek,a tu prośba o zdjęcia,ufffffff ulżyło. przyłączam się do Moniśki,co tam u Shivy? Jamor,chociaż jedno zdanie o niej,prosimy. -
Zakladam fundacje - przylacz sie!!! Poznan i okolice
Pipi replied to Ninka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Chciałam poczytać ten wątek,ale link się nie otwiera. Zaglądnę tu jeszcze. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Nie mogę wejść na subskrypcję.Przez jakiś przypadek weszłam tutaj.Przedtem weszłam na jakiś wątek,ale nie wiem na jaki.Teraz nie mogę go znowu znależźć.Czy ja zwariowałam?,co się dzieje????? Nowa dogomania?????? Nigdzie nie mogę się dostać!!!! Co u Was?,niech ktoś napisze o co chodzi? Nie ma subskrypcji???????? Znalazłam je w szybkim menu,ale nie otwierają się. -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Całuję cię Szczotka.Zupełnie zapomniałam o jej wątku,ale przed chwilą przeszłam przez wszystkie strony i już wiem o niej wszystko.Również trzymam kciuki za nią.A Wam ciotki dziękuje z całego serca. -
Jeszcze opowiem,że znałam kiedyś takich ludzi,u których pies kilka lat siedział cały czas w kącie w przedpokoju zastawiony łóżkiem polowym.Jego wybawieniem z tego kąta było tylko wyjście na siusiu.Żył tak i to od czasu do czasu dostawał baty,kiedy dzieciak podchodził do niego i rzucał np zabawkami.Dziecko robiło krzywdę,a pies obrywał.Warczał na córkę,nawet nigdy nie ugryzł.Ludzie mówili,że niech się cieszy,że w schronie nie siedzi.Piesek był pudelkiem kupionym z psełdo.Nikt nie reagował na to jak żyje ten biedak.Ja nie wytrzymałam i zabrałam psa.Była straszna burza,policja,spółdzielnia mieszkaniowa,nawet prokurator.Wreszcie psa oddali sami.Wziął go mój brat,który miał małe dzieci,ale pieso spał już w łóżku i był bardzo kochany,czysty i nadrabiał zaległości,np.poszarpał wypoczynek skórzany.Ale moja bratowa mówiła,że to jest okres przejściowy i jemu też coś od życia się należy.Po roku przestał rozrabiać i kupili nową kanapę i fotele.Ja chociaż mam dzieci i kiedyś były małe i wuychowały się ze zwierzętami,jestem septycznie nastawiona.W/w przypadek pokazuje,jak może cierpieć pies i nikt o tym nie wie.Zamiast psa oddać wymyślili sobie,że będą go więzić.Kajtek ma to szczęście,że przyznali się do tego,że go już nie chcą.Jezuuuuuu,znowu truję jak najęta.
-
[quote name='Szarotka']To nie jest powiedziane, ze pies jest agresywny do dzieci. Jezeli dzieci mu robily krzywde to zwierze sie broni. To normalne. Wszystko zalezy od ludzi i ich postepowania z psem.[/QUOTE] Dokładnie,też tak uważam,ale napisałam o tym żeby przy sprawdzaniu domku, baczniej przyjżeć się dziecku/iom.Ja wiem z własnego doświadczenia,że dzieci,zwłaszcza małe są nieprzewidywalne.Kajtek był bity przez tego małego,aż w końcu wyleciał z domu zbity i skopany..Mój synuś jak był mały,kiedy robiłam coś w kuchni,przyszedł do mnie i powiedział,że kotek lezy i nie chce wsztać.Ja do kotka,a on się nie rusza,tylko się trzęsie.Pytam,co się stało,dlaczego on jest w takim stanie? a mój syn odpowiada: bo ja go podzuciłem do góly i on upadł.Zawsze tłumaczyłam,od urodzenia,uczyłam prawidłowych zachowań do zwierząt,miłości,ale zdarzyło się.Płakał,że kotek jest teraz chory,że nie chciał,casłował go przytulał,dostał gorączki,że kicia jest chora.Wszystko dobrze się skończyło,kotkowi odpuściło,miał wstrząs.Wet kazał zostawić go w spokoju,powiedział,że jest w szoku,że mu przejdzie.Tak mojemu synowi wystarczyło raz i więcej nie przychodziły mu już takie debilskie pomysły do głowy.Miał 3 lata.Dzieci jednak,nie wszystkie są jednakowe.To ja tak tylko. . . . . . . . . A ten mały/właściciel/Kajtunia,ma teraz dwie suczki do doświadczen dziecięcych.One jednak tylko czasami warkną,ale jak do tej pory nie ugryzły.Pan mówi,że nie radzi,bo już po nich wtedy będzie.One biedne padają na plecki i przeczekują te "pieszczoty".Widziałam też nie raz,że jak one widzą tego chłopczyka,to cieszą się,aż piszczą do niego.Bo on gdyby rozumiał,że tak nie wolno postepować,to pewnie by tak nie robił.On je kocha,siedzi,bawi się obok nich.Odczepia z łańcucha i po całej wsi chodzi na spacer,raz z jedną,raz z drugą.Kiedyś tak poszedł,że go szukali. Kurcze,po co ja to piszę,przecież czytają.Zapomniałam o tym.Ale to przecież prawda jest. Prawdą jest również,że ja bardzo lubię tego małego.Przy mnie on szybko zrozumiał by,że pies też człowiek. . . . .
-
Słuchajcie,Kajtuś wyskoczył z domu na ła ncuch,ponieważ ugryzł dzieciaka.Chłopak miał 2 latka.Pies został zbity i wyrzucony z mieszkania.Znam to dziecko i wiem,że potrafi przywalić młotkiem po głowie dla psa.Nikt nie uświadamiał małemu,że zwierzę cierpi i tak nie wolno.Może lepiej nie oddawać go tam,gdzie są małe dzieci?
-
[quote name='gagata']Shira w drodze:[IMG]http://lh6.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SvP_O3S7RrI/AAAAAAAAbmM/Ae6Gn6zi6_g/s800/xIMGP8038.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SvP_H8tYp8I/AAAAAAAAbks/WR1YaKJuh_w/s800/xIMGP8007.jpg[/IMG][/QUOTE] jaka ona mała jest? i taka serdeczna,kochana.Dziękuję za nią.Pozdrawiam serdecznie
-
[IMG]http://images40.fotosik.pl/222/558f2f349bf1ad7fmed.jpg[/IMG] To jest kocik Gargamel,którego Artur wyciągnął z rzeki.Słabo widać,ale on był w takim szoku,że krzyczał przez dwa dni.Miał zapalenie płuc i jednocześnie anginę.Ktoś wsadził go pod mostek na rzece i zabił dookoła deskami,tak,że on nie miał szansy na przeżycie.Artur czekał na mnie,bo przyjechał z miasta do domu i miałam go odebrać z PKS.Ponieważ się spóźniałam,poszedł na mostek i tam usłyszał jak kotek wrzeszczy.Ledwo go z tamtąd wyciągnął.To było w sierpniu,dzisiaj to piękny,wspaniały kotek.
-
Siedzę od samego rana i walczę z wgrywaniem zdjęć.Strasznie powoli,aż mi ręce opadają.Zdjęcia nie najlepszej jakości,bo robiłam je w deszcz i słotę.Mam ładne filmiki,zdjęcia nakręcone komórką,ale nie mogę zaprogramować komórki do komputera.Włożyłam płytkę,kreator znalazł sprzęt,ale zainstalować się nie da.Widocznie robię jakiś błąd.Jeszcze nad tym popracuję,a tymczasem,to co mam: [IMG]http://images36.fotosik.pl/110/c28c791cf3121b24med.jpg[/IMG] Płomyk,na początku,jak do mnie przyszedł