Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Oby to było takie przekonanie na max, a ze strony tej pani zdecydowane TAK. Nic na siłę, pod przymusem albo za zgodą dla świętego spokoju nie da się żadnego zwierzaka kochać.
  2. O, super, że są info. :-) Coś z tego zrobię.
  3. Uff... Czas na Ciebie Lennonku - do domu, marsz. :-)
  4. Czyli według wyliczeń mamy całe 48zł na plusie.
  5. Jak się upewnisz, że ten wydatek dopłatowy za hotelik to 55zł, wstawię to w wydatki.
  6. Ło matko... Teraz czekamy na wieści od pani.
  7. Jejku, jak ja się boję o Tadzika... Nie no, musi być dobrze...
  8. Oczywiście, że może, podobnie jak każdy, kto nie rejestrował się i nie loguje na dogo. Czytać może, pisać nie.
  9. Chyba jeszcze za wcześnie na to.
  10. Tak, jak myślałam Dado, pewności nie mam najmniejszej, czy ten tekst przebije Twój, z jakim robiłaś mu ogłoszenia. Wstęp, cytat zachowałam, bo to pomysł super. Spraw, by ten Lennon miał więcej szczęścia... John Lennon śpiewał: "We're born in a prison Raised in a prison We dream in a prison like fools We live with no reason Kicked around for no reason Thrown out without reason like tools" Powyższy cytat, wypisz, wymaluj, obrazuje wycinek rzeczywistości 13 letniego, pięknego psa o imieniu Lennon. Jego szczęście w nieszczęściu, że nie jest dziecięciem schroniska, choć prawdziwa to dla niego udręka, że był jego rezydentem, nie wiedzieć czemu, bitych 10 lat! Jeden z wielu, niezwykły choć skryty za zwykłością powszedniego, schroniskowego dnia. Jego inność polegała na zdumiewającej pokorze przyjmowania losu takim, jakim jest. Sztuka to obca dla wielu z nas. Być może, mniej, czy bardziej naiwnie, wierzył, że pewnego dnia..., że kiedyś... Za sprawą takiego nastawienia nie wyzbył się marzeń i... słusznie. To one częstokroć są jedynym motorem życia, przesłanką usprawiedliwiającą wolę przetrwania. Lennon więc przetrwał ku radości tych, dla których stał się kimś ważnym, kimś przez duże "K". Pokonując masę przeszkód owi ludzie wydobyli biedaka z otchłani marazmu i beznadziei, ulokowali w domu, który nazwać należy tymczasowym, gdzie psiak nabiera ciałka, hartu ducha i wiatru w żagle. Ku pełni satysfakcji obu stron - Lennona i jego wybawców - brakuje już tylko jednego, by... dane mu było zawinąć statkiem przeznaczenia do docelowego portu o nazwie - PRAWDZIWY DOM. Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem! Pomóżcie, by ta podróż doszła do skutku, ba..., by ziściła się w możliwie najkrótszym czasie! Ten cudowny pies zasługuje na lepsze jutro, na ramiona, które jeśli go przytulą, zrobią to na zawsze. Lennon pozwolił się poznać z jak najlepszej strony. Inteligentny, na każdym kroku zadziwia chęcią i szybkością uczenia się. Jest zrównoważony, spokojny, łagodny, grzeczny, nieabsorbujący (rajem są dlań krótkie spacerki, własny kącik i pełna miseczka), oddany opiekunom, których stara się adorować, a co niemniej istotne jest zdrowy (odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, wykastrowany) i w dobrej kondycji. To rewelacyjny materiał na wiernego, rodzinnego przyjaciela. Ponieważ niczego nie niszczy i zachowuje czystość bez cienia wątpliwości można go polecić do warunków mieszkaniowych, jako towarzysza suczek, a i łagodnych, niedominujących psów. To pies bez wad, perła charakterem, przykuwająca uwagę tak wyglądem jak i żywotnością. Nie można, by nie rzec, że nie wypada, oczekiwać więcej. Znanego nam Lennona, muzyka, kompozytora, wokalisty, opuściła dobra passa. Niech tak się nie stanie z jego czterołapnym imiennikiem. Niech temu Lennonowi dane będzie trwać po właściwej stronie tęczy jak najdłużej. To już nie tylko jego marzenie... Osoby zainteresowane adopcją Lennona proszone są o kontakt pod numerem 0-790023511 lub pisząc na adres mailowy [email protected].
  11. Czego, by nie powiedzieć, miał chłopak farta!
  12. Wspinaj się Kąsku, a stresom powiedz - precz!
  13. Coś mi się widzi, że dla niego prawdziwą męką jest teraz usiedzieć spokojnie. ;-) Jest przeeepiękny, eh... :-)
  14. Na pewno Emi zainstaluje jej elektronicznego tłumacza. ;-)
  15. I ten szelmowski błysk w oku. :-)
  16. Ależ u Ciebie puściutko Doreczku!
  17. A ja czekam na zbiorcze jego podsumowanie. :-)
  18. Nie masz pojęcia Emi, jak się cieszę, że wsio zaczyna się układać. :-)
  19. Urodę to ma nieziemską chłopak, oj ma... :-)
  20. Goniu, mieszkanko na dole jest mini więc to odpada (w stadzie zazdrosny jest Remik, a i Jadzia już ma swoje zdanie) więc... Jedyna opcja to taka jak w święta. Jadzia pójdzie na górę, gdzie już urzędowała znośnie z górnym stadem, wychodziło to małymi krokami ale szło do dobrego celu (tu jest o tyle super, że jeśli się nie uda, choć tego nie zakładam, będzie w pokoiku, gdzie spała z mężem, a który to pokoik b.jej się podobał). Nie została na górze na stałe, bo my nie mogliśmy zostać dłużej, by ogarnąć tę sytuację, a mama nie chciała zostać z tym sama (bała się, że to za głęboka woda dla niej samej, nie Jadzi, a mamy). Tu już będzie inaczej, bo mama, reszta zwierzów w tym i Jadzia będzie miała nas na stałe. To tak dużym skrótem.
  21. Raczej tak... W jakimś momencie musi to nastąpić, a ten moment jest już bardzo blisko. Specjalnie zmartwiona tym nie jestem, a kto jak kto, Jadzia na pewno nie jest. ;-)
  22. Cudna Królewna... :-)
  23. Jejku, niemal z jednej sztancy. :-) Filipek przeeeeeeeecudniasty!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...