-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Kraków-stary dobek-nie radzi sobie w schronie-pojechał do Niemiec!
majqa replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Karusiu, czy te Niemcy to jakiś pewnik?Znasz jakieś konkrety? Kiedy, kto, etc.? -
SZKIELET z Krzyczek -Mrówa pojechała do nowego domu!
majqa replied to pati-c's topic in Już w nowym domu
Otwieraj oczka Mrówciu, nowy dzionek!!! -
Sunia już nie szuka domu, starzy właściciele ją zatrzymają :)
majqa replied to Cerber's topic in Już w nowym domu
Maleńka, zasierściona ;) wspinaj się po domuś. -
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
majqa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jak goi się ranka Kiwika? Wszystko w porządku? -
W górę Rudasku!!!:loveu:
-
Przebijaj się słodka suniu...:loveu:
-
Sochaczew - Apacz-owczarek bez odrobiny szczęścia - A JEDNAK MA DOM
majqa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Witaj Apaczu...kojlejny tydzień bez domku? Zapomniano o Tobie, czy co? :-( -
Kraków, pies przywiązany do drzewa już w nowym domu.
majqa replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[B]"Bezimienny, odrzucony...bezmyślnie skazany na śmierć przy drzewie..."[/B] Skłonność do rozstań, łatwość, z jaką one nam przychodzą, to jedna z cech naszej natury. Rozłąkę, choćby na zawsze, staramy się znosić z godnością, tłamsząc to, co gra wtedy w duszy. Zazwyczaj duma pozwala nam zapłakać jedynie w samotności lub w ramionach bliskich. Tak jest znośniej pogodzić się z przegraną. Tu przecież mało kto wygrywa...stroną przegraną jest nawet główny rozdający karty w grze "odejdź - zostań". [B]Trudno nam pojąć, co musi czuć zwierzę, które zakochane w człowieku, oddane mu całym sobą bez wyjątku słyszy, a może nawet nie (?) magiczne "Żegnaj!".[/B] [B]Zapewne nie jest w stanie pojąć rozpaczliwości swego położenia,[/B] [B]karkołomności chwili, z którą obraz Pana niknie z pola widzenia.[/B] [B]Jakie szaleństwo dopada psie serduszko, bijące coraz mocniej[/B] [B]przerażeniem, gdy prawda stuka do bram świadomości...tego nigdy[/B] [B]nie zgadniemy.[/B] Taki los, bezimiennemu, pięknemu w swej dostojności psu, zgotował pan jego życia i losu, człowiek. [B]Przywiązanego do drzewa pozostawił[/B] [B]na łasce przypadku i szyderstwa z uczuć.[/B] [B]Pies czekał, fala tęsknoty[/B] [B]i poczucia zdrady forsowała jego myśli, te z kolei uporczywie[/B] [B]mobilizowały do jednego - zerwania więzów, ucieczki i gonitwy[/B] [B]za wiecznym "już nigdy"...[/B] Wspomniany pies tak właśnie został zastany przez ludzi, którzy nie zawahali się i uratowali stworzenie najprawdopodobniej przed śmiercią głodową lub innym cierpieniem, jakie bezkarnie mógł zadać każdy równie zwyrodniały jak jego pan, człowiek bądź też zwierzę. Biedak został zabrany, w ramach doraźnej pomocy, na klatkę schodową, ona stała się jego azylem. Jego wybawiciele nie mają warunków i możliwości by dać mu dom. Katorga psa trwa więc dalej. Pomimo faktu, że daje z siebie wszystko by wkupić się w łaski i zasłużyć na nową miłość, dzień w dzień nie dane jest mu przekroczyć progu mieszkania. [B]Zamykane[/B] [B]przed jego noskiem drzwi stały się zaporą nie do pokonania[/B] [B]i wielkim, dzwoniącym pękiem kluczy, znakiem zapytania:[/B] [B]"Co dalej, co ze mną będzie? Uratowali i nie chcą???".[/B] To, co ponoć musi nastąpić to wyjazd - kierunek schronisko, a oznacza bilet do piekła, z niego nie ma powrotu. [B]Tam udręczona psia dusza walczy o przetrwanie ciała do marnego jego końca i tam również działa jedno prawo: samemu zjeść - nie dać się zjeść - wmówić sobie, że kraty kiedyś staną się przeszłością.[/B] Błagamy o pomoc, litość, odruch serca dla uratowanego tego zwierzaka. Jest on 5-6 latkiem, o łagodnym usposobieniu, łaknącym bliskości człowieka. Nie niszcząc klatki schodowej, sygnalizując potrzebę spaceru, daje niemy sygnał, że zna zasady funkcjonowania w warunkach domowych. Ładnie chodzi na smyczy, nie przejawia oznak agresji. [B]Czy można oczekiwać więcej od psa, którego miłość zdradzono???[/B] [B]Może Pan/ Pani będzie skłonny rozważyć decyzję, o przywróceniu[/B] [B]temu psu sensu jego życia. Jest nim bez wątpienia trwanie u boku[/B] [B]człowieka, takiego, który już nigdy nie zawiedzie.[/B] Wszelkie dodatkowe informacje o psie, jego losie i sposobach pomocy, są do pozyskania drogą mailową. Oto bezpośredni kontakt do osoby pilotującej sprawę nieszczęśnika: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -
SZKIELET z Krzyczek -Mrówa pojechała do nowego domu!
majqa replied to pati-c's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Damy Serca Mego??? Jak się czuje Mrówencja??? -
Kraków, pies przywiązany do drzewa już w nowym domu.
majqa replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Tamb dopytaj, jak reaguje na mijane psy, a swoją drogą, czy mijali z nim jakiegoś kota (jak reagował - gonitwa, czy luzik)? -
Kraków, pies przywiązany do drzewa już w nowym domu.
majqa replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka'](...)halo halo Majga(...)[/quote] Jezddddem, jezddemmmm...:evil_lol: Najpóźniej jutro wstawię tekst (siedzę z mokrą szmatą na łbie i rozkurczam korę mózgową ściśniętą bólem). Obiecuję... Powrzucajcie proszę max info o psince - zachowanie etc...zresztą, co ja Was będę pouczać, same wiecie. Chodzi mi o punkty zaczepienia. -
Kraków, pies przywiązany do drzewa już w nowym domu.
majqa replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Strasznie to się czyta :-(, bo najpierw psa spotkał dramat odrzucenia (i Bóg wie, czego jeszcze wcześniej), a jeśli sytuacja się szybko nie wyklaruje pozytywnie, zostanie mu zabrany ofiarowany skrawek nieba.:-( -
Kraków, pies przywiązany do drzewa już w nowym domu.
majqa replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Boże jaki biedak...:-( Do poniedziałku jest tak mało czasu. :shake: Ta sytuacja wymaga cudu, szkoda, że tym wstępnym cudem nie stanie się sprawdzenie reakcji psa na kota. -
Bardzo pilnie potrzebny DT dla Maxa - ma domek :)
majqa replied to medira's topic in Już w nowym domu
Mediro kiedy uznasz, że Maxowi nie będzie już groził jakiś zwrot akcji(odpukać, odpukać) zmień tytuł wątku i poproś moda o przeniesienie do działu "Już w nowym domu". Niech tam cieszy oko, a tu niech nie tkwi, by nie prowokować losu :evil_lol: ;) :loveu:. -
Kraków, pies przywiązany do drzewa już w nowym domu.
majqa replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Dlaczego w ogóle nie zaryzykowali sprawdzenia reakcji na kotka, choćby po to by móc przetrzymać psa ciut dłużej i na spokojnie znaleźć domek? Idzie to przecież zrobić bezpiecznie. -
Kraków-stary dobek-nie radzi sobie w schronie-pojechał do Niemiec!
majqa replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Zrobione. :-( -
Kielce - sunia ala mini- briard zostaje na stałe w DT!!!!
majqa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[B]FAKT!!! ŚWIĘTOOOOOO !!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi:[/B] -
Łódź - beżowy maluch zabrany z ulicy adoptowany przez Medorową
majqa replied to piotrek_b's topic in Już w nowym domu
To nie pies, to zjawisko!!! -
Błekitnooki "Dzieciak" ZNALZł SWE SZCZEśCIE!!!! Orzechowce!!!!
majqa replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Moja prośba wynikała wyłącznie ze zmartwienia o niuńka...Chcę wierzyć, że życie będzie miał teraz kiełbaskami i mięskiem usłane !!! :multi: -
Bardzo pilnie potrzebny DT dla Maxa - ma domek :)
majqa replied to medira's topic in Już w nowym domu
No fakt, fakt...trzeba mnie pilnować. TZ pozabierał wszystkie lusterka, bo od nich nie odchodziłam...teraz odchodzę za to od zmysłów !!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -
Błekitnooki "Dzieciak" ZNALZł SWE SZCZEśCIE!!!! Orzechowce!!!!
majqa replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
[quote name='żaba88']Byłem w schronisku i pracownik mi powiedział że 4 dni temu ktoś go zabrał ale nie wiedział kto.[/quote] Jeśli jest to w ogóle możliwe dopytajcie w jakie warunki poszedł pies. Czy się spodobał? Jak się odnalazł w nowej sytuacji?