Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Karusiu, czy te Niemcy to jakiś pewnik?Znasz jakieś konkrety? Kiedy, kto, etc.?
  2. Otwieraj oczka Mrówciu, nowy dzionek!!!
  3. Co u suni? Czy dziś ma mieć miejsce ten czarny scenariusz - schronisko?
  4. Maleńka, zasierściona ;) wspinaj się po domuś.
  5. Jak goi się ranka Kiwika? Wszystko w porządku?
  6. W górę Rudasku!!!:loveu:
  7. Przebijaj się słodka suniu...:loveu:
  8. Witaj Apaczu...kojlejny tydzień bez domku? Zapomniano o Tobie, czy co? :-(
  9. [B]"Bezimienny, odrzucony...bezmyślnie skazany na śmierć przy drzewie..."[/B] Skłonność do rozstań, łatwość, z jaką one nam przychodzą, to jedna z cech naszej natury. Rozłąkę, choćby na zawsze, staramy się znosić z godnością, tłamsząc to, co gra wtedy w duszy. Zazwyczaj duma pozwala nam zapłakać jedynie w samotności lub w ramionach bliskich. Tak jest znośniej pogodzić się z przegraną. Tu przecież mało kto wygrywa...stroną przegraną jest nawet główny rozdający karty w grze "odejdź - zostań". [B]Trudno nam pojąć, co musi czuć zwierzę, które zakochane w człowieku, oddane mu całym sobą bez wyjątku słyszy, a może nawet nie (?) magiczne "Żegnaj!".[/B] [B]Zapewne nie jest w stanie pojąć rozpaczliwości swego położenia,[/B] [B]karkołomności chwili, z którą obraz Pana niknie z pola widzenia.[/B] [B]Jakie szaleństwo dopada psie serduszko, bijące coraz mocniej[/B] [B]przerażeniem, gdy prawda stuka do bram świadomości...tego nigdy[/B] [B]nie zgadniemy.[/B] Taki los, bezimiennemu, pięknemu w swej dostojności psu, zgotował pan jego życia i losu, człowiek. [B]Przywiązanego do drzewa pozostawił[/B] [B]na łasce przypadku i szyderstwa z uczuć.[/B] [B]Pies czekał, fala tęsknoty[/B] [B]i poczucia zdrady forsowała jego myśli, te z kolei uporczywie[/B] [B]mobilizowały do jednego - zerwania więzów, ucieczki i gonitwy[/B] [B]za wiecznym "już nigdy"...[/B] Wspomniany pies tak właśnie został zastany przez ludzi, którzy nie zawahali się i uratowali stworzenie najprawdopodobniej przed śmiercią głodową lub innym cierpieniem, jakie bezkarnie mógł zadać każdy równie zwyrodniały jak jego pan, człowiek bądź też zwierzę. Biedak został zabrany, w ramach doraźnej pomocy, na klatkę schodową, ona stała się jego azylem. Jego wybawiciele nie mają warunków i możliwości by dać mu dom. Katorga psa trwa więc dalej. Pomimo faktu, że daje z siebie wszystko by wkupić się w łaski i zasłużyć na nową miłość, dzień w dzień nie dane jest mu przekroczyć progu mieszkania. [B]Zamykane[/B] [B]przed jego noskiem drzwi stały się zaporą nie do pokonania[/B] [B]i wielkim, dzwoniącym pękiem kluczy, znakiem zapytania:[/B] [B]"Co dalej, co ze mną będzie? Uratowali i nie chcą???".[/B] To, co ponoć musi nastąpić to wyjazd - kierunek schronisko, a oznacza bilet do piekła, z niego nie ma powrotu. [B]Tam udręczona psia dusza walczy o przetrwanie ciała do marnego jego końca i tam również działa jedno prawo: samemu zjeść - nie dać się zjeść - wmówić sobie, że kraty kiedyś staną się przeszłością.[/B] Błagamy o pomoc, litość, odruch serca dla uratowanego tego zwierzaka. Jest on 5-6 latkiem, o łagodnym usposobieniu, łaknącym bliskości człowieka. Nie niszcząc klatki schodowej, sygnalizując potrzebę spaceru, daje niemy sygnał, że zna zasady funkcjonowania w warunkach domowych. Ładnie chodzi na smyczy, nie przejawia oznak agresji. [B]Czy można oczekiwać więcej od psa, którego miłość zdradzono???[/B] [B]Może Pan/ Pani będzie skłonny rozważyć decyzję, o przywróceniu[/B] [B]temu psu sensu jego życia. Jest nim bez wątpienia trwanie u boku[/B] [B]człowieka, takiego, który już nigdy nie zawiedzie.[/B] Wszelkie dodatkowe informacje o psie, jego losie i sposobach pomocy, są do pozyskania drogą mailową. Oto bezpośredni kontakt do osoby pilotującej sprawę nieszczęśnika: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  10. Wspaniałości, wow!!! :multi: :multi: :multi:
  11. Co słychać u Damy Serca Mego??? Jak się czuje Mrówencja???
  12. Tamb dopytaj, jak reaguje na mijane psy, a swoją drogą, czy mijali z nim jakiegoś kota (jak reagował - gonitwa, czy luzik)?
  13. [quote name='lolka'](...)halo halo Majga(...)[/quote] Jezddddem, jezddemmmm...:evil_lol: Najpóźniej jutro wstawię tekst (siedzę z mokrą szmatą na łbie i rozkurczam korę mózgową ściśniętą bólem). Obiecuję... Powrzucajcie proszę max info o psince - zachowanie etc...zresztą, co ja Was będę pouczać, same wiecie. Chodzi mi o punkty zaczepienia.
  14. Ja pierdziu, poszłaś na całość Folen !!! :-o :loveu:
  15. Strasznie to się czyta :-(, bo najpierw psa spotkał dramat odrzucenia (i Bóg wie, czego jeszcze wcześniej), a jeśli sytuacja się szybko nie wyklaruje pozytywnie, zostanie mu zabrany ofiarowany skrawek nieba.:-(
  16. Boże jaki biedak...:-( Do poniedziałku jest tak mało czasu. :shake: Ta sytuacja wymaga cudu, szkoda, że tym wstępnym cudem nie stanie się sprawdzenie reakcji psa na kota.
  17. Mediro kiedy uznasz, że Maxowi nie będzie już groził jakiś zwrot akcji(odpukać, odpukać) zmień tytuł wątku i poproś moda o przeniesienie do działu "Już w nowym domu". Niech tam cieszy oko, a tu niech nie tkwi, by nie prowokować losu :evil_lol: ;) :loveu:.
  18. Dlaczego w ogóle nie zaryzykowali sprawdzenia reakcji na kotka, choćby po to by móc przetrzymać psa ciut dłużej i na spokojnie znaleźć domek? Idzie to przecież zrobić bezpiecznie.
  19. Może zmienić tytuł, by było w nim miasto np. Łódź - pomocy w ocaleniu suni owczarka przed schronem! Czy coś podobnie sformułowanego, by podkreślić pilność i miejsce pobytu. Dlaczego to biedactwo ma stracić dom dotychczasowy??? :-(
  20. [B]FAKT!!! ŚWIĘTOOOOOO !!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi:[/B]
  21. Moja prośba wynikała wyłącznie ze zmartwienia o niuńka...Chcę wierzyć, że życie będzie miał teraz kiełbaskami i mięskiem usłane !!! :multi:
  22. No fakt, fakt...trzeba mnie pilnować. TZ pozabierał wszystkie lusterka, bo od nich nie odchodziłam...teraz odchodzę za to od zmysłów !!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  23. [quote name='żaba88']Byłem w schronisku i pracownik mi powiedział że 4 dni temu ktoś go zabrał ale nie wiedział kto.[/quote] Jeśli jest to w ogóle możliwe dopytajcie w jakie warunki poszedł pies. Czy się spodobał? Jak się odnalazł w nowej sytuacji?
×
×
  • Create New...