Wątek zamienił się w huśtawkę, która z każdym bujnięciem oddala od wyjaśnienia sprawy, a zbliża ku szukaniu kolejnego kozła ofiarnego
i skłóceniu ludzi. Żadna już bardziej zaostrzona wymiana zdań nie przywróci życia Berniemu, a pozostawi za sobą wyłącznie niesmak
i poczucie skrzywdzenia słowem po dowolnej ze stron. Kiedyś emocje opadną, bo taka jest kolej rzeczy, a pozostanie niesmak i ciągnięte animozje na innych wątkach. Konieczność eutanazji psinki nie została wytłumaczona. DIF nie dotarła do dokumentów i tak naprawdę jest dopiero
po jednej, jak sądzę rzeczowej, rozmowie telefonicznej z Panią Magdą (przedstawionej na wątku). Nie widziała jeszcze żadnych dokumentów, nie rozmawiała z wetem. Pozostaje jeden wielki znak zapytania i obrzucona solidnym błotem osoba Pani Magdy. Może by jednak dać spokój i poczekać
na efekt działania DIF?
DIF wierzę, że znajdziesz taki moment i położysz kres domysłom. 3mam za to kciuki.