Z Sadie to się śmieje, że do nas będzie miała zakaz. Ona wprawdzie nie wyje, ale jest rozdarta. Szczeka tylko na coś, ewentualnie na coś urojonego :lol: Zawsze jak wraca od mamy, to muszę jej przypomnieć co to znaczy cicho ;) U nas jednak jest więcej odgłosów zza ściany, winda, to jej się stróżowanie wyostrza ;)