Misio to ma farta. Najpierw Borówka, która nie ogarnia wielu tematów. Potem pan Misiowy, który raczej nie chciał ogarniać. A teraz AtaK, która najwyraźniej sobie też nie radzi. Pomijając kwestie już tu <i tam> poruszane, to należy pamiętać, że Misio to młody samiec. Pewny swego? Przydałoby mu się trochę ogłady. Znalazł sobie świetną zabawę, gnębienie słabszych. Pytanie ile on ma jakiegoś rozsądnego zajęcia? Ile AtaK ma dla niego czasu? Kto takiego rozpuszczonego psa weźmie? Moim zdaniem on ewidentnie potrzebuje wyznaczenia jasnych granic, bo mam wrażenie, że robi co chce.