Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Coś się zastało w kwestii adopcji sznupów :(
  2. Ja ją oddałam, ich kot był u mnie na tymczasie ;)
  3. Nooo nie powiem, że w nocy rzucając bluzgami i kapciami po ciemku nie pomyślałam o tym :lol: Ale... żadnych kotów, żadnych tymczasów. Po prawdzie, to Kicia była jedynym kotem dręczonym przez Jadzię. Moja wina, ja Kici nie znoszę, to mój kot tysz widać :diabloti:
  4. No jak się ma takiego lapka, to można bez kabla.
  5. Kicia to imię, więc nie mieszaj ;) Kot śpi cały dzień, a w nocy harcuje ;)
  6. To Kicia była zabawką dla mojego kotostwora, hihihi :diabloti: Ale nam Jaźdźka daje popalić, całą noc poluje na moje stopy, łazikuje itd. Nie mogę mieć chwili spokoju, o nie :mad:
  7. Później Wam cosik skrobnę :) Najgorsze jest to, że ten drugi pies, no znów go widziłam w tej samej okolicy jak dreptał bez celu, wrrr :( No i patrzcie :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225325-Czarny-Masaj-szuka-bia%C5%82ej-Masajki-P-Pomo%C5%BCesz-og%C5%82asza%C4%87-Bardzo-prosz%C4%99-zerknij?p=18922394#post18922394[/url] Chyba sobie wybuduje przytulisko dla czarnuchów :(
  8. Nie ma kabla, zapadł się pod ziemię.
  9. Dżordża trzeba na gwałt wydać i będziesz miała super grzecznego wymarzonego olbrzyma! Sama bym go wzięła, jakbym miała kasioory ;)
  10. 4 miesiące prawie u nas była, się przywiązałam nawet, choć jej nie trawię ;)
  11. Chcecie zdjęć jakiś? To nie mam :D Wszystko się ostatnio pierdziuli... jeszcze mi jakiś [U]mężczyzna[/U] wjechał w auto i rozbił co nieco. W mojego czarnego szatana śmiał wjechać! Szczęśliwym trafem szatan był prawidłowo zaparkowany :lol: Stał sam jeden na parkingu i facet go nie przyuwazył! A z dobrych info, to oddałam teściom kota i mam święty spokój. Prawie święty, bo całą noc moja kotka chodziła, szukała i miaukała :angryy: A do tej pory lała ją ino furczało. Nie z agresji oczywiście, ale taka fajna zabawa jak tamta się denerwowała i uciekała. Sadystka, od kogo ona nauczyła się uprawiać terror psychiczny :diabloti:
  12. Zatrzęsienie czarnuchów :(
  13. No kobiety!! Jade sobie samochodem, a tu patrzę idzie jakby Ryjec chodnikiem :crazyeye: :crazyeye: Wprawdzie pies nie wygląda na porzuconego, ale zatrzymuję się od razu, wyskakuję z samochodu i wołam "Ryjcu". I pies do mnie leci :-( Im był bliżej, tym miałam większe wątpliwości, ale po zbadaniu jajków... uffff to jednak nie Ryjec, pies miał dzwonki na miejscu. I sobie myślę albo tam się dodzwonię, albo tam jadę już teraz... No i udało się. Wieści są naprawdę optymistyczne, mam nawet mms'a. Chyba można odetchnąć, tfu, tfu, tfu!
  14. Mnie bardzej martwi, że pozwoliłaś jej zakopać padlinę w łóżku :lol:
  15. Ja bym swoją ułożyła w okolicach stolika komputerowego :D
  16. Ale się zamotałam, bo myślałam, że na sznaucerowym pisałaś o Falko... i się ucieszyłam, że nie trzeba szukać mu domu, a tu dziś news, że już u Ciebie i zgłupiałam.
  17. Kundle też tak mają. Ja francę zostawiłam raz, lało i pizgało. Jak już się darła wniebogłosy poszłam po nią. Dało jej nieco do myślenia.
  18. Oj współczuwam, moja mała kluseczka taka sama pasjonatka głuchnąca. Nie ma to jak grzeczny pies, ostatnio na spacerze zauważyłam sarny dopiero jak mój pies się we mnie wgapiał z zdezorientowaną miną "wołaj, przecież zawsze wołasz jak są sarenki". Ale jak już zrobisz skórkę, to podeślę Ci Kluszczona do wyprawienia ;)
  19. Ja go czasem widuję na spacerku, piękny jest i taki mądry. Mam wrażenie, że on czuje, że się mija z psem, bo wyraźnie się ożywia i chciałby przywitać.
  20. Ja bym ten tekst zmieniła ciut. Więcej o psie. A dom z ogrodem, bo wyje czy jako?
  21. Yyyyeeeee, się byłam ubawiłam :lol:
  22. Moja Kluska zawsze się wlecze ze spaceru, nawet jak spacerek trwa 30 minut. Do czego tu się spieszyć? Do domu? Jak była b. młodziutka, to tak nie robiła, potem się wycwaniła. Ale jakby tak spotkać kotecka, energia jej wraca :D
×
×
  • Create New...