Ja Sadie każę wówczas siedzieć, pies siedzący nie jest w stanie się szarpać i tak się skupia na próbach wytrzymania w siadzie, że mordy też nie drze. I też wprowadzam "wszystko po pozwoleniu", miska, wyjście z mieszkania, podejście do kogoś, do krzaczka itd. ale tylko za coś.