Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Ja znowu zupełnie zaniedbałam galerię ;) Przez wiele czynników - główny to brak czasu. Albo szkolenia, albo spacery z psami, albo znowu przesiaduję u TZa bo mi na pół roku wyjeżdża za niedługo i staram się jak mogę trochę czasu z nim spędzić ;) Co nowego... Chibi miała zabieg usuwania (prawdopodobnie zrakowaciałej) brodawki z łokcia. Znowu narkoza, wymioty przez dwie godziny, tragedia. Ale na szczęście już po, chodzi jak cyborg w opatrunku. Ważne, że to już za nami. Za tydzień pewnie nie będziemy o tym pamiętać. A na razie wygląda jak ostatnie nieszczęście ;) Frotek przy Herze zrobił się cudowny, nie ten pies. Oprócz akcji z uciekaniem, ale to już terrierza natura. Muszę po prostu mieć na niego wszystkie pięć oczów ;) Luka ma piłkę zamiast mózgu. NIGDY bym w to nie uwierzyła, bo kiedyś aportowanie to była jej nienawiść życia. Wyła, jęczała, przyniesienie czegoś kończyło się kakofonią jęków, prychania, szczekania, warczenia... A trzymanie w pysku? Phi! Pamiętam jak ją uczyłam smyczy przynosić - udawała, że jej nie widzi. Znosiła mi wszystkie kijki, kamyki, listki itd z okolicy :evil_lol: A teraz pięknie do pysiaka wszystko bierze :loveu: Znowu organizowałam "Zerwijmy łańcuchy" w Strzelcach :) Było świetnie. Do budy przyczepiliśmy brystole, więc dzieci "malowały budę", robiliśmy konkursy na rysunki itd. A potem przyprowadziłam moje dwa głupole (Herę i Fro) i z Nati i Dhorkiem robiliśmy pokaz szkolenia. Fro mnie zaszokował. W okolicy pełno psów, stada ludzi - i nic! Piękne skupienie, zero wyskoków, cud miód i orzeszki. Hera na kilka osób naszczekała, ale i tak świetnie dawała sobie radę, a i wiele komend pokazała. Zdjęcia od uczestniczki, Ani, właścicielki goldena Sheldona: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WYfxJQURApk/TnbqjRMfTtI/AAAAAAAAA20/aOwMuVwfmJ8/s640/P1070992.JPG[/IMG] tak to wyglądało :p [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SGHLlbby1io/TnbrPepkhOI/AAAAAAAAA4U/2zj95pQW8oo/s640/P1090018.JPG[/IMG] przedstawiciele strony poszkodowanej ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zBJYyMDlZt4/TnbsOCNFfaI/AAAAAAAAA6w/a1xXOaZVQec/s640/P1090057.JPG[/IMG] Szkolenie ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-swJsqZugqeI/TnbsRRPN3UI/AAAAAAAAA64/WqGNtkHjkZM/s512/P1090060.JPG[/IMG] z Hercią [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wv9t_BkQvBA/Tnbsna8_5tI/AAAAAAAAA7s/kqTcZLfbkyU/s512/P1090073.JPG[/IMG] Fro szedł między nogami, potem miał zostać, szłam do tyłu i na komendę właź wchodził mi tyłem między nogi ;) z tyłu ... PIES! którego Fro olał zupełnie.
  2. U mnie zwykle kradną buty, ale zdarza się bluzę czy t-shirt jak nie przypilnuję ;) Shina-wariatka, Hexa ma figurę modelki - zazdroszczę :)
  3. Ja też cierpię na wieczny niedoczas ;) Pięknie się panny bawią ze sobą. Jak Basta po sterylce? Zmieniła się jakoś, nie zwiększył jej się apetyt itd? Wymiziaj psiaki i powodzenia na egzaminach! :)
  4. http://img17.imageshack.us/img17/9885/dsc0118rk.jpg Oni razem uroczo wyglądają:)
  5. [quote name='zerduszko']Z tym, że te odratowane psy zawsze coś będzie, to się nie zgodzę ;) Moja dziczka jest na dzień dzisiejszy 100% normalnym psem. Druga suka nie przepada za psami, ludźmi, ale jej się tak porobiło nieco po tym jak zamieszkała u nas. Z tymczasów najbardziej popaprany był pies rasowy, z tatoo ;)[/QUOTE] No, pewnie jest część psów które z dobrymi genami i przy mądrym przewodniku wychodzą z traum i problemów :) Fakt, że moja suka (Luka) jest ogólnie bardzo normalna, a jest od alkoholików. Jedyny jej problem, ale to genetyczny, to histeryczne reakcje na niektóre psy, ale ten problem jest w 100% do opanowania. Ale duża część psów ma pewne skrzywienia, które zostają i które trzeba przyjąć do wiadomości i kontrolować. Piszę tak, bo sama zwykle za wszystko obwiniam siebie, ale nie zawsze tak jest - Frotek jest nadwrażliwym psem i nic na to nie poradzę, choćbym stanęła na głowie ;)
  6. Merrick, masakra! Ta babka musiała być wyjątkowo nieteges, żeby pchać się z wielkim psem do windy, gdzie są już dwa psy. Winda jest i tak skrajnie dla psa anormalna - mało miejsca, rusza się toto, ludzie są stłoczeni... Mam tylko nadzieję, że Baldurowi nie włączy się teraz agresor na inne psy np. w budynkach i na małych przestrzeniach... Po czymś takim psy często mają zespół stresu pourazowego :( Biedny psiak...
  7. [B]*Monia* [/B]- niestety tak jest z tymi naszymi odratowanymi burkami... Zawsze COŚ będzie. Coś zostanie z dzikusa, agresora czy wariata. Każde z moich psów ma pewne odpały, i choć ja nad nimi panuję, to np przy mojej mamie wyłazi z nich "wieś" ;) Twój opis Shiny odpowiada do opisu Hery, pomijając psy, które ona lubi (ale na swoich zasadach, zawsze jest górą, przy witaniu ma postawę pt. ja tu rządzę!, co kiedyś pewnie się skończy wpraniem jej). Na ludzi nie warczy, ale drze mordę, a moje proszenie, żeby jej nie tykali - oczywiście jak grochem o ścianę, bo jest słodka. Raz szłam z Chibi i Herą, obie dzikuski, i Chibi coś się do łapy przyczepiło. Kazałam Herze usiąść i nachyliłam się, żeby pomóc rudej. Traf chciał, że przechodziła obok jakaś kobieta, która postanowiła łapy do Hery wyciągnąć. Ta zaczęła szczekać, a Chibi odebrała sygnał "do ataku!" i wyrwała w jej stronę. Fakt, moje psy nie dziabną na pewno, ale i tak pofruwały sobie trochę. Z drugiej strony, nie mogę od psów, które w rodowodzie mają "dziki", wymagać miłości do ludzi... Pracuję nad obojętnością, i pewnie tyle mogę uzyskać. Jeśli pies dla Ciebie jest super, to o to chodzi, przecież nie inni z nim będą żyć. Na szkoleniu mam psy, które do obcych pałają wielką miłością, tylko co z tego - na swoich nawet nie spojrzą, wymuszają wszystko, zero kontaktu... A z tym nachalnym psem to tragedia, żeby gaz nawet go nie odstraszył!
  8. Noo, piękne kociaste :) Mają takie typowo polskie umaszczenie - w Irlandii najwięcej jest kotów rudych i pręgowanych, ale... beżowo! Tam czarny kot jest rzadszy niż nasze rzadkie rudzielce ;) Przyznam szczerze, że wolę nasze szare pręguski, wyglądają tak naturalnie. Mój TZ ma kociczkę z dwoma podrośniętymi kociakami, wszystkie pręguski, bardzo urocza rodzinka :)
  9. brama na rynku [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/brama.JPG[/IMG] I takie podświetlane fontanny ;) "Tańczą" do muzyki, pięknie to wygląda :) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/wodaa.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/wodaa1.JPG[/IMG] Ściana "czekoladarni" :) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/choco.JPG[/IMG] Tyle, psie zdjęcia będą jak mi się zechce je pomniejszyć ;) Co do newsów - Chibi ostatnio postanowiła być najszczęśliwszym psem na świecie, na spacery chodzi cała rozluźniona, bawi się pięknie, biega z rozradowanym pyskiem, wraca na każde wołanie dzikim pędem... Nie wiem, co jej strzeliło do tego małego łebka, ale cieszę się, że wyszła z transu "boję się każdego huku" ;) Jak miło być studentem i mieć jeszcze miesiąc wakacji :P
  10. [B]kalyna- [/B]moje też deszczu nie znoszą, nawet Hera, jedyny pływający pies ;) Co innego woda w kałuży czy stawie, co innego przemakające nieprzyjemnie futerko! :cool3: [B] makot'a [/B]- Hera sama chodzi właśnie jak Basta, ładnie przy nodze, luźna smycz, nie wyprzedza, w ogóle idealny pies. No ale zależnie od "dołączonego" psa, zachowanie jej się zmienia ;) Czasami warto zmieniać konfiguracje, albo poświęcić czas na dwa spacery - z jednym psem samym i dwoma innymi. Czasem tak robię, że biorę Fro tylko i idziemy biegać, a wychodzę z trójką suczek. Każdy psiak lubi czasem być sam na sam z opiekunem ;) Zazdroszczę płochliwej zwierzyny - u nas sarny, bażanty i dziki utrzymują się koło torów, podchodzą do terenu, gdzie parkują TIRy, włażą do rowu wzdłuż b. ruchliwej ulicy... Nie mówiąc o zającach, które śmigają po osiedlach i terenach spacerowych dla psów. W okresie godów to w ogóle podłażą do psów, samobójcy :roll: Moje psy, niestety, w większości mają silny instynkt. Frotek jak to terrierowate cuś, reaguje błyskawicznie. Jeśli uda mi się go wybić z pogodni - tj na taśmie, leci 15 metrów, na koniec szarpnięcie - to go odwołam, usiądzie, oleje zwierzynę. Ale ten pierwszy pęd jest nie do przebicia, pies zapomina o świecie. Ale on na wszystko tak reaguje, najpierw robi, potem myśli. Chibi jak Nitka - b. silny instynkt myśliwski, wiecznie tropi i wyszukuje zwierzynę, jej ulubione spacery polegają na bieganiu za tropami po polach, wyszukiwaniu nor itd. Dzikus mały. Ale od tropów ją odwołam, od bażantów już też, ale od zająca czy sarny - nie ma szans. Z nimi to tylko taśma kilkunastometrowa. Luce baaardzo rzadko zdarza się ruszyć za zwierzyną - na zasadzie, zrobi kilka susów w jej stronę i jej się odechciewa. Zazwyczaj wodzi wzrokiem za sarną czy zającem i olewa sprawę. Hera była w 100% odwoływalna, ale moja rodzinka nie posłuchała mnie, gdy mówiłam, żeby jednak uważać i tam gdzie są lasy, łąki, trzymać ją na smyczy. Poleciała im za czymś no i teraz już nauczyła się, że polowania są fajne. Dlatego dopóki (jeśli w ogóle) nie wybiję jej tego z łba, to też koniec z luzem na polach :shake: Strasznie mnie ten instynkt myśliwski irytuje ;) Wrocławskie cuś :diabloti: Takie "psiaki" były na moście: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/psimost.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/psimost1.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/psimost3.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/psimost4.JPG[/IMG] I fontannę tam mają, w tym zadoopiu :evil_lol::evil_lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e/fontanna.JPG[/IMG]
  11. No bo pies jest jak dziecko, szczególnie taki obolały, biedniutki ;) Dobrze, że zdrowieje, pomyśl, że za dwa tygodnie nie będziecie już pamiętać o sterylce ;) ...Mnie na razie przeraża wizja sterylizowania Hery pod koniec września ;)
  12. Aaale wam zazdroszczę takich psio-ludzkich wakacji... ja mojego chłopa nie mogę wyciągnąć na psie wakacje. Jakoś mu nie odpowiada wizja "niańczenia" psów, poza tym woli wakacje w bardziej "cywilizowanych" miejscach, typu duże miasta, jakieś inne kraje itd. A ja najbardziej lubię zwykłą wieś, może jakieś jeziorko, góry, psy mogą szaleć do woli, ja połazić - i jest super ;) Także mieliście się dobrze ;) Widać, że psy szczęśliwe i zadowolone. Mam nadzieję, że Toudiemu się szybko polepszy, na pewno nie chciałby, żeby go ominęły wędrówki i długie spacer ;) [URL="http://s1190.photobucket.com/albums/z442/f_ully/Grybow%202011/?action=view&current=9l.jpg"]http://s1190.photobucket.com/albums/z442/f_ully/Grybow%202011/?action=view&current=9l.jpg[/URL] Radosny pęd, coś pięknego :)
  13. Zdrówka dla niej, oby szybko wydobrzała!
  14. Ależ Ebola urosła, cudna jest :)
  15. Śliczna jest :) [URL="http://img163.imageshack.us/img163/5314/p080811140004.jpg"]http://img163.imageshack.us/img163/5314/p080811140004.jpg[/URL] O, frizbujecie? :)
  16. zerduszko - z jakim psiakiem byłaś? ;) Bo nie znam waszej galerii (nie macie linka), więc nie kojarzę Twoich psiaków ;) Ja się tam snułam w różowej sukience, potem siedzieliśmy na trawie po lewej - ale w sumie nieważne :) zakochałam się tam w tollerce, cudna była ;) *Monia* - moje mają właśnie takie skoki - Chibi dziś się zachowywała cudnie, grzeczna, nie zwiewała, a była luzem na polach... Ale są dni, że cały czas wypatruje zwierzyny i są nie do życia. Przed wyjazdem Frotek był jak najgrzeczniejszy pies pod słońcem, aż się sobie dziwiłam, że kiedyś na niego narzekałam... No, po moim powrocie przypomniał mi, dlaczego. Nie mogę powiedzieć, że moim psom "już minęły odpały", raz tak, raz tak.. [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5266.jpg[/URL] Faktycznie aniołek! Hera tak łazi wszędzie z moimi kapciami ;)
  17. [quote name='zerduszko']Też do takich wniosków dochodzę :) Ps. Byłaś teraz na zawodach ;>[/QUOTE] Ano byłam, Wy też? :P Ja tam nikogo znajomego nie rozpoznałam, w ogóle dziwnie się czułam, jako jedyny (prócz moich znajomych) bezpsi widz ;) Szkoda, że impreza mało nagłośniona, bo miałaby niezły potencjał, moi znajomi niezapsieni, a i tak byli zachwyceni. [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5263.jpg[/URL] Toż to sama słodycz jest! ;) W "Moim psie" coś o TTouch popisują, więc wypróbowałam na Chibi - wyglądała rozkosznie, totalnie rozłożona i rozanielona na fotelu :) Ale jak skończyłam ją gładzić, to klapsła i spojrzała na mnie z wyrzutem - "no ej, a co dalej?" ;) Swoją drogą, MP zrobił się beznadziejny - ostatnio dorwałam stare (naprawdę stare, chyba z 2000 r) numery, wtedy to była fajna gazeta. Dużo artykułów, treści, różnorodni autorzy, super. A teraz, jak dla mnie, dno. No ale jestem znowu koordynatorką "Zerwijmy łańcuchy", więc jeszcze to kupuję... Fakt, że Hera łapie śmieci i żarcie na spacerze, ale radośnie mi je aportuje. Kiedyś merdając ogonem i z wielką radością przyniosła mi... nogę sarny. Na szczęście nic nie zżera...
  18. I spacer Frotkowo-Lusiowy :) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/Fros%C5%82.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/Lus%C5%82Fros%C5%82.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/Lus%C5%82Fros%C5%821.JPG[/IMG] :loveu: Lubię z nimi chodzić, fajnie z obojgiem się ćwiczy, a Fro się przy Lusi wycisza... A poza tym, wybyłam na weekend do Wrocławia. W tym czasie mama dostała udaru podczas spaceru z psami, poza tym psy ją na taśmach pociągnęły za zającem tak, że mało jej nie zabiły, babcia zasłabła w swoim mieszkaniu... Nie było mnie tylko dwa dni! :roll: A potem TZ się dziwi, że nie lubię wyjeżdżać :razz:
  19. [B]makot'a [/B]- ja się bardzo cieszę, że Hera jest pływająca ;) jako jedyna, bo reszta stada to raczej nie teges. Woda to coś co się pije, ewentualnie się pluska, ale nic więcej. Ja staram się uczyć psy chodzić w różnych kombinacjach, w tym oddzielnie. Najgorzej ma Chibi, bo ona bez Luki panikuje. Luka sama uwielbia chodzić (ostatnio biorę ją na szkolenia jako najbardziej flegmatycznego demodoga na świecie), Frotek też (długo sam chodził, pracowałam nad jego agresją), Hera też umie (wyjazdy, szkolenia, wycieczki)... A Chii sama się zawiesza. Idzie, i owszem, ale jest w trybie "dzikiego spłoszonego psa". Musiałaby więcej sama chodzić, ale ja bym się musiała chyba wtedy podzielić na kilka części... :roll: Dlatego zmieniam na razie po prostu konfigurację, czasem Chii chodzi z Herą, czasem z Fro... I jest ok, choć jest bardziej szczapiona wtedy. A jak Twoje psiaki ze zwierzyną? Nie ruszą sarny czy zająca jak im wyskoczy? Bo moje też mi nie zwieją tak o, ale niestety "polowanie" to dla nich największa rozrywka. A że sarny i inne zwierzęta zwykle na widok psów zastygają bez ruchu, a postanawiają uciekać dopiero, gdy już uznam, że teren jest czysty i mogę psy spuścić i rzucać im piłkę, to zdarza się, że mi sarna między kundle wyskoczy... Dlatego w ruch idą taśmy, linki itp. [B]*Monia*[/B] - no tak, Shina taka Chibowata jest pod tym względem, więc domyślam się, że będzie Ci ciężko... Ale obie dacie radę, a jaki potem komfort! Chibi szybko się zagoiła, a teraz nawet nie pamiętam u niej co to cieczka, totalny luz. Z Herą też wiem, że się pomęczę, ale potem spokojnie będę mogła ją puszczać do psów, nie będę się trzęsła o ropo, ciąże urojone, raka i inne... Więc warto. Choć i tak się boję :razz: Frotka bez żalu pod nóż oddawałam. Nie dość, ze facet, to jeszcze w klinice tuż przed kastracją dostał szału na widok goldena. Tak mnie wkurzył, że ani mnie nie ruszyło jak go ogłupiali, ani jak go zostawiałam, ani jak odbierałam... Bo na głupim jasiu, jeszcze w kołnierzu, znowu się rzucił na psa. Kurna, ledwo stał, a i tak znalazł na to siły :roll::roll: Miałam wtedy wielki problem z jego agresją. No i kastracja mi bardzo pomogła. Brawo! :evil_lol: Wygrywa pani wielkie nic, prosimy o owacje! :diabloti::diabloti: I trochę zdjęć: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ChiboHero.JPG[/IMG] w wodzie się nie kąpie ino pluska! ;) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/Chibova.JPG[/IMG] ochłoda ;) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ChiboHerowoda.JPG[/IMG] Wiatanie z psim kumplem... W ogóle to zabawne - obie kochają psy, ale inaczej się wobec nich zachowują. Hera wita się jak dorosły, pewny siebie pies - ogon podniesiony, irokez na grzbiecie, wszystko się odbywa na jej warunkach. Chibi zawsze udaje szczeniaczka, popiskuje, niska postawa... Jest słodsza przynajmniej :diabloti: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ChiHekumpel.JPG[/IMG]
  20. Obie panny są śliczne, na urodę Shiny nie narzekaj! Jest dobrze zbudowana - harmonijna, o dobrych proporcjach, ślicznym, bardzo wyrazistym pysku... Wygląda bardzo naturalnie :) Widziałam na zawodach agi we Wrocku belgi i jakoś przeszła mi ta wielka miłość do nich. Chyba na zawsze zostanę przy typowych, ale proporcjonalnych kundlach, one jedyne mi się wydają naturalne ostatnio ;) Hexa oczywiście modelka, jest cudna :) Z burzą mam to samo - z Chibi. Byle huk, grzmot, hałas - pies pędzi do domu i pół dnia nie wychodzi. Muszę się napiszczeć, naskakać i napocić, żeby Chii się w ogóle na cokolwiek nakręciła, a to i tak przez 5 minut, bo przejedzie ciężarówka - i znowu zawiecha. Czasem mam ochotę walić głową o najbliższe drzewo... Shina widzę ma charakter Hery :) Hercia bez innych psów to ideał, chodzi przy nodze, odwoływalna od wszystkiego, posłuszna, tylko właśnie nieco za mało chętna do pracy sama z siebie, trzeba ją prosić i motywować. Z innymi psami tak dobrze nie jest ;) Wymiziaj wariatki koniecznie :)
  21. Takie fajne cuś... [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii5.JPG[/IMG] Popłynęłoby się w rejs :lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii6.JPG[/IMG] I z pańcią :razz: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/HeriiKorii.JPG[/IMG] Tylko Hera, bo reszta stada: a) nie lubi wody b) nie lubi ludzi i tłumów c) nie lubi jazdy autem Jak ktoś lubi zagadki, to może pobawić się w przypasowanie - które z trzech wariatów: Chibi, Frotka i Luki pasuje do którego punktu? :evil_lol::evil_lol: Hera na początku też pływać wybitnie nie chciała, bo nie umiała przeżyć, że my jesteśmy w wodzie, a nasze rzeczy na brzegu. Więc biegała do nas, szczekała i biegła do rzeczy, siadała na ręczniku i czekała na nas. I tak kilkakrotnie ;) Potem bardzo jej się spodobał zapach dochodzący z grilla państwa obok...:diabloti: Ale piłeczka ostatecznie ją przekonała, że w wodzie fajnie jest :razz:
  22. Wooow, to Diuna światowy pies! Cudnie! Nie ma to jak wakacje z psem :) Serce rośnie, jak widzę takie zdjęcia. Ale to szkoda, że psy nie mają wstępu nigdzie... Zawsze marzyłam o biurze turystycznym, które organizowałoby wakacje z psem - załatwiało np wstęp do takich miejsc, jeżeli pies skończył podstawy posłuszeństwa, albo coś w tym stylu ;) Zdjęcia piękne, aż Wam zazdroszczę :)
  23. [B]*Monia*[/B] - ja już się trzęsę na myśl o sterylce.. Moje maleństwo pod nóż oddać :-( Jak Chibi zostawiałam, a ona na głupim jasiu jeszcze za mną wzrokiem wodziła, to wyłam :oops: Luka boi się latawców. Panicznie. Nie wiem, wydaje jej się chyba, że to ptaki drapieżne nad nią szybują czy co? No ale u nas ci dostatek jastrzębi i pustułek, pełno drapieżnych ptaków, a je zlewa... A latawiec to koniec świata :roll: My znowu byliśmy nad wodą! :multi: Hera sobie popływała i pięknie aportowała z wody. A teraz jadę na weekend do Wrocka... Bez psów. I już mnie się serce kraje :roll: Może choć załapię się na zawody agility... [B]makot'a[/B] - lipiec miałam aż za nudny - po ciągłym napięciu i stresie podczas sesji, nie umiałam odpoczywać nic nie robić. A potem sierpień i teraz wrzesień do przesady zapełniony ;) Jeszcze kolejny kurs weekendowo będę prowadzić, więc mało dość czasu. Ale przynajmniej się uczę, zdobywam doświadczenie, to cenne :p Poza tym, lubię to :) Ucieczki to makabra... Teraz jakoś mamy z tym spokój, ale saren znowu na polach pełno, bażanty łażą, zające :roll: Więc ciagle tylko taśmy, smycze, a psy jak luzem to jedynie na sprawdzonych łąkach w parku miejskim ;) [B]Sylwia K [/B]- nie ma to jak zagryzanki, prawda? :diabloti: Ebola to przynajmniej nie ma za co Lusię złapać. Jak kumpel-staffik dorwał Herę, to ją łapał za sierść i trzyyymał... Śmiałam się, że wygląda jak wielki kleszcz :diabloti: No, to dla ochłody! :evil_lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii1.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii2.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii3.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/ma%C5%82e%20wodne/Heriii4.JPG[/IMG]
  24. Ja na komentarze po prostu patrzę. Patrzę. I patrzę. Czasem też uśmiecham się. Ostatnio pani zarzucała mi po cichu, że z cholernymi psami chodzę i srać wszędzie będą (od lat zbieram po psach). Wlepiłam w nią wzrok - nagle odechciało jej się komentować, uciekła wzrokiem i już nie było problemu ;) Bo szczerze, to naprawdę nie chce mi się być miłą, ale też nie chce mi się odpowiadać na zaczepki. Więc daję komentatorowi do zrozumienia, że usłyszałam jego uwagi, a potem idę dalej. A nic tak nie boli jak ignorowanie czyichś pretensji ;)
  25. Piękna jest żółwica :) Taka poważna, jakby wygrzewanie było bardzo ważnym zadaniem ;)
×
×
  • Create New...