-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
NA CITO! 3 szczeniaki koczują na ulicy - STRZELCE OPOLSKIE
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Dwa szczylki znikły, ostatnio widziałam tego dorosłego z czarno-białym - pies lata za sukami gdzie popadnie. Ciężko je dorwać, chyba ktoś je pogonił, bo zdziczały nieco.. :( One gdzieś dom mają - a przynajmniej ten dorosły. Znam go od dawna i zawsze "pojawiał się" w okresie cieczek. A co ze szczeniakami, nie wiem, ale skoro się nie bały ludzi.. Może były mimo wszystko czyjeś i ktoś je oddał? Trudno teraz dojść do tego.. -
Ależ psi misz-masz, aż miło popatrzeć :) Nitka oczywiście jest prześliczna!
-
Przytulisko Brzeg - zaktualizowane psy do adopcji na stronie 23 !
zmierzchnica replied to Wavix's topic in Już w nowym domu
[quote name='dexterka']dziewczyny moja sąsiadka poszukuje dla siebie spokojnej suni jamnika długowłosego, która tolerowałaby koty i inną suczkę. Może jest taka potrzebująca psinka w Brzegu?[/QUOTE] znalazła? bo ja mam takie cuda pod domem i szukam im domu.. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/224386-NA-CITO%21-3-szczeniaki-koczuj%C4%85-na-ulicy-STRZELCE-OPOLSKIE"]http://www.dogomania.pl/threads/224386-NA-CITO!-3-szczeniaki-koczuj%C4%85-na-ulicy-STRZELCE-OPOLSKIE[/URL] [B] bajka13 [/B]- jakie to szczylki? znajoma szuka owczarkowatego szczyla, najlepiej samca :) dobry, fajny dom.- 734 replies
-
- pomoc dla psów
- przytulisko
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
NA CITO! 3 szczeniaki koczują na ulicy - STRZELCE OPOLSKIE
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
U nas jeszcze koty przechodzą - bo gmina daje kasę na sterylki, a dzikie koty po sterylizacji się wypuszcza. Więc problem rozwiązany.. Ale jeśli chodzi o psy - są nieugięci. Mają umowę z jedną osobą, które obsługuje 8 gmin. Nie wiem gdzie psy potem trafiają. Ale cała sprawa ładnie nie wygląda, więc to naprawdę jest ostateczność... Napisałam do trzech fundacji. Zrobiłam ogłoszenie na opole24, to często daje duży efekt. No i próbuję dalej dobijać się do prywatnych osób. Mam nadzieję, że szczeniaki dożyją czasu, kiedy będę mogła realnie im pomóc... Są takie cudne :( -
NA CITO! 3 szczeniaki koczują na ulicy - STRZELCE OPOLSKIE
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Nasza gmina miała z Małymi Braćmi umowę (dokładniej ta pani co odwozi psy miała), ale ją zerwali.. Napiszę do fioletowego psa, ale widzę, że sami mają pełno szczyli na dt i szukają tymczasów. Dzięki za wsparcie, będę pisać, gdzie się da. -
NA CITO! 3 szczeniaki koczują na ulicy - STRZELCE OPOLSKIE
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Kochani.. Ja jestem w ToZie. I nie można nic zrobić. W opolskim TOZie wszyscy są zapsieni na maksa i ponad siły, a gmina nie dała nam nawet terenu, żeby przetrzymać dwa psy (byli bardzo oburzeni, że chcemy coś takiego zrobić). Jest jedna osoba, która wyłapuje psy, ale z pewnych względów oddawanie tam psów to ostateczna ostateczność. Do schronisk poza terenem miasta nie możemy sami psów zawieźć, bo to jest poczytywane jako oddawanie własnych psów. Trzeba właśnie to robić przez gminę, co mogłoby bardziej zaszkodzić niż pomóc. Dlatego szukam DT dla maluchów :( Jakoś przetrwały zimę, a tego psa-samca znam od lat. Myślę, że są z okolicznej wsi, z jakiegoś gospodarstwa, w którym po prostu nikt totalnie się nimi nie interesuje, czasem im wyleją starą zupę z obiadu i tyle. Dziś rano znowu łaziły w okolicy, zawołałam je, przybiegły. Rude maleństwo zaczęło za mną łazić.. Dawałam im karmę i nawet dały się dotknąć. Merdają do mnie, ale patrzą na tego dorosłego psa, a on zachowuje dystans, więc one tak samo. Naprawdę nie wiem co mam z nimi zrobić :(:( -
NA CITO! 3 szczeniaki koczują na ulicy - STRZELCE OPOLSKIE
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0018%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0019%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG] -
Trzy szczeniaki ciągle chodzą z psem, który wygląda na ich ojca. Tego psa kojarzę od dawna, chodzi na suki, chyba jest czyjś. Szczyle podążają za nim. Dziś przyszedł pod moją bramę z nimi, dałam im jeść, poszły gdzieś dalej... Szczeniaki są nieco nieufne, ale dałoby się je złapać, jedzą z ręki, choć obawiają się dotyku. Jednak nie próbowałam ich chwytać, bo nawet nie mam gdzie ich ulokować :( Spotykam te psiaki co chwilę. Jeśli znalazłby się dla nich DT lub DS, dałoby się je złapać, przetransportować... Problem w tym, że wszyscy są już zapsieni do granic możliwości. U mnie są 4 psy i nie ma szans na wzięcie 3 szczeniaków, choćbym nie wiem jak próbowała. Teraz za oknem leje, a te biedactwa gdzieś muszą moknąć.. Potrzebny dom na cito :shake: Mój nr: 883010392 - niestety nie jestem mobilna, mogę kogoś poprosić o przewiezienie psów, ale tylko w okolicach Strzelec, najdalej Opola :( [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0013%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0014%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0015%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0016%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Photo-0017%20%28Kopiowanie%29.jpg[/IMG]
-
[B]makot'a[/B] - prędzej mi czułki wyrosną niż wezmę kolejnego psa :evil_lol::evil_lol: Dość mam zmartwień z tymi głupkami - siedzę na uczelni od rana do wieczora i tylko się martwię, czy mama da radę z psami i w ogóle, że głupio ją tak obarczać moimi zwierzakami... Gdybym miała 5 psów, to by mi łeb chyba eksplodował od zmartwień ;) Fro musimy obciąć najszybciej jak się będzie dało (tj jak będzie cieplej), bo inaczej prędzej zrobi to... Hera :diabloti: Jak Frotek zdobywa przewagę nad nią w zabawie, to Hera łapie go za sierść i trzyma, sadystka :roll: Aż widzę, że mu się już te zabawy średnio podobają .. [B]kalyna[/B] - jakoś nigdy nie pamiętam, żeby na spacerach psiakom porobić fotki ;) ew jakąś jedną, dwie, jak się tego więcej nazbiera to je wstawię :) Chibi się taka na zdjęciu wydaje tłuściutka, ale przyznać jej muszę, że schudła bardzo - ma figurkę jak sprzed sterylki, ale biega i bawi się z Herą jak szalona, więc trudno się dziwić :) [B]Sylwia K[/B] - to była już kulka zastana, moje też nawet mi ulepić nie dadzą ;) a tą rozbroiły w mgnieniu oka ;) [B]Jean[/B] - dziękujemy, zapraszamy do odwiedzin :loveu: [B]Natii[/B] - ta, chyba pokaz OBIboków :evil_lol: Ale nie ma sprawy, z Frotkiem też możemy zrobić coś ala taniec z psem :cool3: Tylko martwi mnie dojazd, bo brat auta już nie ma i jestem niemobilna. Ale może uda mi się TZta namówić :p
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
zmierzchnica replied to evel's topic in Foto Blogi
Widok wrzeszczącego pana z ONem musiał być bezbłędny, gdyby nie był tak potencjalnie niebezpieczny ;) A widzę, że edukujecie się z Zuzankiem... Ja teraz inspiruję się tańcem z psem z borderami i robimy sztuczki z kijem - kręcenie się wokół niego, przeskakiwanie. Wymyśliłam sobie "sztafetę" - Fro i Hera wzajemnie sobie mają kijka przekazywać. Na razie jestem na etapie wytłumaczenia tym głupkom, że to nie znaczy, że mają sobie radośnie tego kija wyrywać i na koniec wspólnie mi go przynieść :D Szkolenie dwóch kundlastych równolegle to ciężka sprawa ;) -
Cudne psiaste i kociaste! :) Co do sterylek, chyba nie wyrokowałabym tak bezwzględnie, że każdy pies powinien być ciachnięty. Jeżeli pies jest dopilnowany, to jednak powinno być w gestii właściciela, czy chce go sterylizować czy nie.. Moja znajoma ma dwie duże suki (46 kg) i niestety obie nie trzymają po sterylce moczu. Co w ich wykonaniu, przy tej wielkości, nie jest zabawne. A mają spore podwórko i w sumie te sterylki to był wymóg umowy adopcyjnej, a nie rzeczywista potrzeba - suńki mogłyby się w tym czasie wybiegać na podwórku... Obie zaczęły popuszczać po roku od sterylki, znajoma astka też tak ma. Wydaje się to kurczę dość powszechne, zaczynam się martwić czy Herę ciachać czy nie.. Ona śpi na kanapie w pokoju gościnnym czy w łóżku, mama chyba by zawału dostała, gdyby codziennie zaczęła je oblewać ;) Ale zalety są niewątpliwe - i z Frotkiem i z Chibi nie mam żadnego problemu, święty spokój, zero hormonalnych zmian nastroju czy rywalizacji (w przypadku Frotka). Więc jestem w kropce... Zgadzam się całym sercem z deer - bezwzględne chipowanie to naprawdę idealne rozwiązanie. Także psów puszczanych luzem, biegających watahami w lasach itd - takich u mnie pełno...
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
zmierzchnica replied to evel's topic in Foto Blogi
A ja też potwierdzam! Im więcej psów, tym łatwiej je się zostawia razem. Jak Frotka wzięłam do domu to miał straszny lęk separacyjny (próbował uciekać oknem... dachowym). Ale zostawiony z sukami nie zgłaszał sprzeciwu, szybko się przyzwyczaił. Najgorzej było, jak go zostawiałam gdy brałam suki na spacer - po prostu dzika panika. W stadzie raźniej :) -
Wow, no gratuluję! Niesamowite masz psiaki :) Ja Chibi do większego miasta bym na pewno nie wzięła, ona nie znosi nawet miejskich terenów w naszym .. Zna je od szczeniaka, ale chodniki, dużo ludzi i aut = panika. Ma kilka tras, którymi chodzi, kilka miejsc, gdzie biega i na tym koniec. Nawet najlepszy teren spacerowy jest dobry dopiero wtedy, kiedy była na nim już setki razy i wie, że jej nic nie grozi. Działkowy pies, zaniedbana socjalizacja i takie buty... A Basta może była miastowa zanim do Ciebie trafiła i dlatego jej to gładko przychodzi? ;) Herę i Frotka brałam do większego miasta nieraz, nie ma problemu. Luka też to miastowy piesek, socjalizację miała świetną, bo ją ciągnęłam ze sobą wszędzie (choć nigdy nie zapomnę, jak trzymałam ją na kolanach i siedziałam na ławce i podjechał znajomy na motorowerze... Obsikała mnie. Wspinając się na głowę. TAK, naprawdę to zrobiła :D). To powodzenia, wycałuj ode mnie miastowe psiaki! :)
-
[B]evel[/B] - może ta sama, ale Zu jest z linii użytkowej w takim razie ;) Lusław to szczyt lenistwa i kombinatorstwa: jak zrobić jak najmniej komend jak najmniejszym kosztem energetycznym i dostać za to jak największą ilość smakołyków? ;) [B]Ty$ka[/B] - mi też Was brakowało ;) Z trudem jednak znajdowałam czas nawet dla siebie... W sumie, nie znajdowałam go ;) Brr, anatomia, histologia, biochemia i mikrobiologia mnie pożarły! ;) Pozdrawiam i dzięki za wpadanie ;)
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
zmierzchnica replied to Ty$ka's topic in Galeria
Ależ Morus jest podobny do Lusi! Ona też wariatka kocha śnieg strasznie. Tarza się w nim, chłodzi, kładzie, w ogóle ten pies nie marznie. A zawsze taka delikatna, księżniczka, nadwrażliwa, przez kałużę nie przejdzie, deszcz pada - to do domu, piłka wpadnie w błoto - z obrzydzeniem wygrzebie ją łapą i zostawi aż pańcia nie wyczyści. Za to mróz, śnieg, skrajnie zimne temperatury - super! ;) Ona teraz się odpuchaciła jakoś, mniej je, schudła, więc wygląda trochę jak Twój Morus, tylko ogolony i zbiedniały ;) Cudny z niego puchatek, aż ma się ochotę go wyprzytulać. [URL="http://img811.imageshack.us/img811/5079/endus.jpg"]http://img811.imageshack.us/img811/5079/endus.jpg[/URL] Cudny kociasty! Koty masz prześliczne :) -
Jeszcze nie mam - dopiero 2 rok ;) Nawet nie wiem czy będę pisać pracę licencjacką, bo chcą mi egzaminy zrobić zamiast tego. Masakraa... O, to zazdroszczę! U nas ni ma zoopsychologii, nasz uniwerek się zajmuje głównie owadami i paleontologią...
-
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
Dużo zdrowia i radości dla Oliwki! A sunie stanowią cudną parę :) Szybko zleciało, oj tak... 2 lutego minął rok, odkąd mam Herę. Z jednej strony życia bez niej sobie nie wyobrażam, z drugiej to ciągle ten mój "nowy pies" - a to już nie taki nowy, kurczę ;) Pozdrawiam serdecznie! -
Ależ Ci zazdroszczę tematu pracy i studiowania tak ciekawych rzeczy :) Ja też nie mogę narzekać, co prawda, ale jakoś mój pomysł z pisaniem na etologiczne tematy jakoś nie spotyka się na uniwerku z entuzjazmem ;) Studiuję biologię i raczej wszyscy pasjonują się teraz genetyką i tym podobnymi sprawami. Choć może uda mi się to połączyć jakoś... ;) Pozdrawiam i powodzenia!
-
Odpoczywająca Nitka przypomina mi moją Chibi :D Jest cudowna, a jaka dzielna, walczy o przetrwanie w tak trudnych warunkach ;) [URL="https://lh4.googleusercontent.com/-hcGSOqX7DLs/TyYK-j6fU5I/AAAAAAAABAo/ZGffo3rrow8/s800/1b.jpg"]https://lh4.googleusercontent.com/-hcGSOqX7DLs/TyYK-j6fU5I/AAAAAAAABAo/ZGffo3rrow8/s800/1b.jpg[/URL] Basta tu wygląda jak roześmiana ;)
-
[IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lfrosheras.jpg[/IMG] Atrakcja sezonu: kuuula śniegowa :evil_lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lfrosheras1.jpg[/IMG] A tak skończyła swój żywot :diabloti: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lfroslawa.jpg[/IMG] Zaśnieżony pychol po wbijaniu się w śnieg :roll::cool3: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lhera1.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lheria.jpg[/IMG] Hercia i jej urocze "przytulanki" .. :loveu: To na razie na tyle :) Mam nadzieję, że uda nam się zagościć na dłużej znowu na dogo. W wolnej chwili na pewno wpadnę i do Waszych galerii. A na razie: miłej, mroźnej zimy! :)
-
Witamy się! Powoli zaczynam nadrabiać zaległości, ale kiepsko to idzie. Miałam wyjątkowo ciężki semestr na studiach i zaniedbałam wszystko, co nie było związane z nimi lub psami ;) U nas stara bida. Lusia czasem kuleje, ale nie wiem, co się dzieje - weterynarz nic nie znalazł. Na razie dostaje glukozaminę i jest lepiej. Poza tym domaga się rzucania piłeczki i lata za Herą i Chibi jak zawsze. Chibi ma znowu etap obszczekiwania każdego obiektu poruszającego się na horyzoncie, kiedy jest ze stadem - i znowu muszę jej to wybijać z rudego łebka ;) Frotek to szalony terier jak zwykle, szczególnie teraz, kiedy słyszy gryzonie pod śniegiem i może się wbijać łbem w biały puch i wyglądać jak struś. Hercia jest z nami już rok! :multi: I nic a nic ten kundel nie zmądrzał, wręcz cofa się w rozwoju :evil_lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lchibu.jpg[/IMG] Rudy parówek ;) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lchibu1.jpg[/IMG] Co tam w uchu piszczy? :eviltong: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lluslawa.jpg[/IMG] Lusława po wielkim tarzaniu (które odbywa się na spacerze w każdej kupce śniegu i trwa od minuty do kilku...;)) Zimowo: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lwidoczekpark.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/Lwidok.jpg[/IMG]
-
Pies w typie leonbergera - Strzelce Opolskie
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Psiak dość długo się błąkał i miał tą obrożę mocno przyciasną, więc obawiam się, że "stary" właściciel się po niego nie zgłosi... Szukamy nowego domku. To bardzo łagodny pies, przylepa, zna komendy. Szkoda go do schroniska :( -
[IMG]http://dl.dropbox.com/u/4500575/photo_www/zguba.jpg[/IMG] Pies został odnaleziony koło Kauflanda w Strzelcach Opolskich 24.01. Jest przyjazny, łagodny, zna komendy, był zadbany. Ma na szyi kremową, plastikową obrożę. Czeka na swojego właściciela w domu tymczasowym pod numerem telefonu 722098394. Szukamy jego byłego właściciela lub nowego, chętnego zaadoptować tego miłego psiaka. To spory, ale kochany zwierzak.
-
No właśnie! Na fejsie zobaczyłam zdjęcie i zaraz przyszłam tutaj, licząc na długą opowieść wyjaśniającą, a tu cisza! Prosimy o długą, wyczerpującą relację w połączeniu z fotkami, szkicami, rysunkami i odciskami szczenięcych łapek! :D I co na potwora Nitka? ;)
-
Czy dorosłego psa można oduczyć polowania na kury?
zmierzchnica replied to Wredotka4's topic in Koty
Cieszę się, że nie mam w sąsiedztwie kur ;) Choć mi sucz przyniosła raz kosa, kilka razy gołębia.. A podwórko mam małe, nie wiem jak ona daje radę na to polować. Na bażanty czy inne kuraki sukę też oduczyłam reakcji, właśnie niepuszczaniem ze smyczy i zajmowaniem czymś innym. A że bażanty inteligentnie na widok psa się drą i pies nauczył się to kojarzyć, to potem jak tylko słyszałyśmy bażanta to od razu był ostre trening. Sucz potem nawet jak wpadła na ptaka to nie leciała za nim. Potem mi się druga suńka trafiła, z czymś myśliwskim w rodowodzie, i na nowo zabawa w odczulanie... Niestety, jedno udane polowanie to zaprzepaszczona wielomiesięczna praca.