Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Napisałam u kudłaczy o nich.. Szkoda mi ich strasznie. Zawsze najbardziej mi żal tych wypieszczonych piesków, które potem nagle tracą wszystko przez niezrozumiałe dla nich rzeczy - śmierć, eksmisja, alergia i takie tam. Przecież to nie psia wina, a musi cierpieć :( No nic, robię ogłoszenia (opole24, tablica i alegratka) i zobaczymy...
  2. Dla mnie z miniatur to tylko pinczer :loveu:
  3. [quote name='Pani Profesor']mój głupek odkąd został ostrzyżony i okazało się, że ma śmiesznie kolorowe futro i hienowatą pręgę, na ulicach czaruje jako 'rasowy', szczególnie, że na każde ciumkanie reaguje ogonem i lezie do kogo popadnie. parę dni temu odpowiedziałam na pytanie zaczepiacza "jaka to rasa", że jest to amstaff:D gościu pokiwał głową z pełnym zrozumienia "uuuu..." i wycofał rękę. jaki to TTB - widać w avatarze :evil_lol: wszystko rozumiem, można nie znać ras, ale cofnięcie ręki i mina - bezcenne :D co to miejskie legendy robią ludziom z mózgu...[/QUOTE] Mam to samo, jak tylko Frotka obetnę, to od razu zostaje "rasowcem" i mnie pytają, co to za pies ;) A jak zarośnie to jest "kundlem" albo wręcz "brudnym kundlem" :diabloti: Jakoś nikt "rasowego pieska" nie zabrał spod sklepu, gdzie koczował dwa miesiące, a przecież to sznauceroterrieromaltańczykobolończyk większy! :cool3: Szkoda, że asty mają taką opinię, to fajne psiaki, jeśli dobrze się je poprowadzi :)
  4. Masakra z tą robotą :roll: U mnie w mieście też to jedyna dostępna opcja dla młodych, brakuje sklepów, ale call center ci u nas zatrzęsienie... Chyba im się to opłaca, skoro otwierają CC non stop i jakoś one nie upadają. Mimo że nie znam nikogo, kto by jeszcze na to poszedł i coś zaoferowanego w taki sposób kupił/przyjął. Mnie ciągle zapraszają na pokaz materacy dla chorych na reumatyzm itp :diabloti: Shina mi coraz bardziej Chibi przypomina - ona nawet po 12 godzinach w domu (co się zdarza, gdy jest burza i odmawia wychodzenia spod stołu) na podwórku się nie załatwi, nawet nie wysika - bo nie! :diabloti: I tak się cieszę, że mam stado, bo starsze suńki mimo strachu przed burzą, z Frotkiem i Herą jeszcze się przejdą. Przeraża mnie, kiedy myślę o wyprowadzce z domu.. O Lukę się nie martwię, ale jak zaczynam o tym myśleć i dochodzę do momentu pt. "zostawić Chibi" to mnie ściska w dołku :roll: To chyba jedyna rzecz, która mnie powstrzymuje przed aktywnym szukaniem roboty w pobliskim Opolu i zostaniu tam na stałe. Chii uwielbia biegać z Frotkiem i Herą, tylko wtedy jest chętna do polatania za piłką, zabawy itd. No i jakoś wybrała sobie mnie za pańcię. Aaa, nie piszę o tym, bo nie chcę o tym myśleć nawet :eviltong: A Shina burze olewa?
  5. Urocze :p Ja też nie lubię wyjazdów bez psów... Jakieś są takie, hm - nudne ;)
  6. Oj, źle się dzieje, dlatego ja kuję niemiecki i po magisterce - kto wie, gdzie mnie poniesie... Byle z psami ;) Frotka i Herę w razie wyprowadzki gdziekolwiek zabieram. I obawiam się, że nie zagrzeję tu miejsca. Płatną i w miarę dobrą robotę, z moich 26-letnich znajomych mają 3 osoby. A reszta, cóż, bezpłatne staże ("wolontariat" :diabloti:) i prace za grosze :roll: Szukanie pracy jest dołujące na pewno, ale nie ma sensu się przejmować, trzeba robić swoje i próbować nadal. Jak się będzie dużo próbowało, to w końcu coś się znajdzie - truizm, ale czasem trzeba sobie to powtarzać ;) To jeszcze przede mną, ale pamiętam, jak mój TZ szukał roboty, w życiu go takiego sfrustrowanego nie widziałam :roll: No ale sunie się nie przejmują niczym, i dobrze :diabloti: Przynajmniej pańcia ma dla nich więcej czasu ;)
  7. Właśnie fotki obejrzałam, świetne jak zawsze :p Ile razy dziennie macie sytuacje pt. "Zobacz, to wilk!!!"?:cool3:
  8. Gosia ma ok 1-2 lata. Podobno to mix amstafa. Uwielbia ludzi, ale ciężej się dogaduje z psami i trzeba czasu, żeby się oswoiła z innym zwierzęciem. Nauczona zostawać w domu, chodzić na smyczy. Razem z Reksiem trafią do schroniska, jeżeli nie znajdzie się jej dom, choćby tymczasowy. Sunia nie jest wysterylizowana, a mieszka z dorosłym psem.. Więc może się to skończyć niedobrze. Ona i Reksio to psy nakolankowe, lubią dzieci i obcych ludzi. Reksio i Gosia są w Strzelcach Opolskich, w woj. opolskim, ale na DT/DS dałoby się skombinować transport w całym województwie czy też w okolicy Gliwic, Katowic czy Wrocławia. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.17.45.jpg[/IMG] Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244857-Strzelce-Op-dwa-szorstkow%C5%82ose-mixy-strac%C4%85-pana-i-dom-potrzebny-pilnie-DT%21[/URL]
  9. Reksio ma 10 miesięcy i przed sobą schronisko. To pies o niezwykłej urodzie, oczach w róznych kolorach i marmurkowatej sierści. Jest chętny do zabawy, aktywny. Wychował się w domu, gdzie był rozpieszczony i kochany. Właściciel straci mieszkanie i Reksio oraz druga kudłata sunia Gosia zostaną "na lodzie"... Czeka ich schronisko, co może być wielkim szokiem dla psów wychowanych w domu. W domu są jeszcze dwie sunie, żaden pies nie jest wykastrowany/wysterylizowany, więc dla Reksia jest pilnie poszukiwany DT/DS... Inaczej będzie więcej psich nieszczęść :( [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.13.52.jpg[/IMG] Wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244857-Strzelce-Op-dwa-szorstkow%C5%82ose-mixy-strac%C4%85-pana-i-dom-potrzebny-pilnie-DT%21?p=21031573#post21031573"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244857-Strzelce-Op-dwa-szorstkow%C5%82ose-mixy-strac%C4%85-pana-i-dom-potrzebny-pilnie-DT%21?p=21031573#post21031573[/URL]
  10. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.13.52.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.14.00.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.14.18.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.16.11.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.17.45.jpg[/IMG] Może ktoś kojarzy jakąś fundację, pomagającą szorściakom?
  11. Byłyśmy dziś u Reksia i Gosi, z moimi psami... Reksio widać, że jest młody, pełen życia i radosny. To jeszcze psiak, który "wyjdzie na ludzi", jeżeli zapewni mu się spacery, socjalizację. Z psami się dogaduje, jest baaardzo energiczny i naprawdę śliczny :) Z Gosią trochę gorzej, bo na psy się rzuca. Może to kwestia tego, że sunia była przy domu, więc broniła terenu. Podobno w jej żyłach płynie krew amstafa, ale nic na pewno nie wiadomo, jeżeli chodzi o te psy :shake: W każdym razie sytuacja jest kiepska, bo jeżeli pan trafi do więzienia, to naprawdę nie wiem, co ze zwierzętami się stanie. Naprawdę nie wiem co robić, musiałyby najpierw mieć DT, żeby ktoś je poznał i ocenił... Gosia to nieduży psiak, na zdjęciach wychodzi na trochę większą. Ale jest mniejsza od moich, a moje ważą po 20 kg. Jest nauczona chodzenia na smyczy, tylko że teraz zamknięta na cały dzień, gdy wychodzi - to z radości dostaje do łebka i ciągnie mocno. Jak się uspokoi to chodzi ładnie. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.02.36.jpg[/IMG] Reksio jest naprawdę śliczny i uroczy, strasznie mi go szkoda.. Poza tym to jedyny samiec tam :( Więc jak przyjdzie co do czego, będzie dodatkowo dramat szczeniąt... Pan na pewno nie zadba o oddzielenie psów itd. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.06.48.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.08.09.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.08.17.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/pwp/2013-06-30 15.08.33.jpg[/IMG]
  12. Ale cudne zdjęcia w tych kwiatach :loveu: [URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0113_zps76492471.jpg[/URL] Miałam tą zabawkę... Sznureczek pożył sobie aż 5 sekund :diabloti: [URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0105_zps9932aeb7.jpg[/URL] To by się do kalendarza nadawało, jako maj :p Wpadam znowu, bo już mam trochę wakacji i odrobinę wolnego czasu ;)
  13. [B]makot'a[/B] - ano niestety jeszcze nie, licencjat dopiero ;) gdybym jednych studiów nie rzuciła to byłabym właśnie na 4 roku, ale co się odwlecze... ;) Teraz dopiero mnie stres bierze, co ja po tej biologii w ogóle będę robić :evil_lol: Nie ma to jak iść na wymarzone studia :roll: [B] Paulina_mickey [/B]- to już jesteś po, więc pisz co tam! ;) Domyślam się, że ludzie mają problem ze zrobieniem normalnej ankiety... Mój TZ jest socjologiem, dużo tych ankiet robił i ludzie jakoś nie potrafią ich wypełnić - siada czytanie ze zrozumieniem ;) I zabawa lustrzanką TZa... [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/DSC05074.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/DSC05077.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/DSC05078.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/DSC05084.JPG[/IMG] :)
  14. Śliczna sunia :) Ślimaki też genialne, takie wielkie :loveu: Ja tam wolę straszyki na ręce trzymać, bo one po sobie przynajmniej śluzu nie zostawiają :diabloti: Najbardziej lubiłam brać wodę na palce i dawać straszykom do picia, tak fajnie wtedy pyszczkiem smyrały palec, żeby krople spić ;) Napisz jak tam obrona! ;)
  15. Dobry pomysł, nie wpadłam na to ;) Umieszczałam informacje ale ani widu ani słychu.. Teraz jest tragedia, jeśli chodzi o domy dla psów :(
  16. [quote name='trabeska']A ja już oficjalnie mam wakacje. Ale nie cieszę się jakoś specjalnie z tego powodu, ale mniejsza o to. Wczoraj moje cudowne pieski musiały mnie od samego rana WKURW... wkurzyć! :loveu: Najpierw tititi cudowny rudy kłapouchy, który już chyba po raz setny w tym miesiącu wytarzał się w gównie :loveu: A następnie cudowny czarny słitaśny teriopodobny, który pogonił biegacza :loveu: Mam cudowne pieski, nie ma co. Dzisiaj może znowu pojedziemy nad rzekę to będzie okazja, żeby się pozbyć debili... :diabloti: [/QUOTE] Uroki posiadania uroczych i kochanych pieseczków ;) A im więcej burków, tym weselej, bo zawsze któryś coś wymyśli, czym doprowadzi pańcię do szału... Znam to :diabloti: Ładne roślinki, ale gdzie pieski? :eviltong:
  17. [B]Paulina_mickey [/B]- a robiłaś ankiety, wywiady czy jak? :) Ciekawy temat, a super, że tyle stron - dużo czasu musiałaś w to włożyć :) [B]pcheelkaa [/B]- nawet nie, często to ćwiczymy i jakoś nie mają problemu siedzieć czy warować koło siebie ;) Ja po obronie, 5 na dyplomie! :) I przede mną magisterka..:grab::evil_lol: I byłabym ogromnie wdzięczna choćby za podnoszenie tego wątku... Już nie mam siły, facet pijak traci mieszkanie i psy zostaną na lodzie :( A są takie kochane i cudne... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244857-Strzelce-Op-dwa-szorstkow%C5%82ose-mixy-strac%C4%85-pana-i-dom-potrzebny-pilnie-DT%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244857-Strzelce-Op-dwa-szorstkow%C5%82ose-mixy-strac%C4%85-pana-i-dom-potrzebny-pilnie-DT%21[/URL]
  18. Gosia (2letnia suczka) i Reksio (roczny piesek) są bardzo przyjaznymi psami. Prawdopodobnie Reksio jest synem Gosi. Mieszkają u pana, który od alkoholu nie stroni...:roll: Konkubina mężczyzny umarła, a to ona była właścicielką mieszkania. Teraz panu odcięli prąd, straci mieszkanie. Dodatkowo ma sąsiadów, którzy psów nienawidzą i zgłaszali, że Reksio i Gosia biegają samopas po wspólnym podwórku (niestety - słusznie, psy nieraz są puszczone wolno). Pan dostał wysoki mandat, jeśli nie zapłaci - czeka go więzienie. Oprócz Reksia i Gosi jest u pana jeszcze maleńka przerażona suczka, w ciąży... Po prostu dramat goni dramat. Szczególnie, że jak się pewnie domyślacie - trudno z panem coś logicznego ustalić :shake: Aktualna sytuacja wygląda tak: psy nie są puszczane w ogóle, bo pan ich na smyczy nie wyprowadza, a do ogródka nie wypuszcza przez sąsiadów. Cały dzień są zamknięte w domu, tylko rano chwilę biegają po podwórku. Jak wiadomo, to trochę nie wystarcza - psy załatwiają się w domu. Co więcej, karmione są tylko kośćmi i jest problem, bo nic innego jeść nie chcą :roll: Są przytulaśne, słodkie i miłe, uwielbiają ludzi, nawet obcych, wylizują ręce i cieszą się bardzo. Na smyczy chodzą jakby zwariowały, ale to m.in. kwestia strasznego niewybiegania. Są rozpieszczone i nie dzieje im się krzywda, śpią pod kołdrą w łóżku. Dla nich schronisko to będzie makabra, a to je czeka w najbliższym miesiącu, jeżeli nie znajdziemy im szybko domu... Pan (podobno z ciężkim sercem) chce te dwa szorściaki oddać w dobre ręce, zrzeknie się ich - i dlatego zaczepił mnie i mamę, jak chodziłyśmy z psami. My nic nie wskóramy - DT u nas nie ma zupełnie, nikt nie weźmie tych psów. A potrzebny jest tymczas, żeby te psy jakoś opanować, choćby na 2 tygodnie, żeby je nauczyć załatwiać się na dworze. Większość psów preferuje dwór na załatwianie się, one też uwielbiają być na podwórku, tylko teraz nie mają szansy i utrwalają sobie, że załatwiać się można w domu. Dlatego im szybciej je wyrwiemy z patologicznej sytuacji tym lepiej...:roll: Oto psiaki na pierwszym od długiego czasu spacerze (czarno biały Reksio i szara Gosia): [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/Psy z MŁ/IMG_0271.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/Psy z MŁ/IMG_0281.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/Psy z MŁ/IMG_0272.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/Psy z MŁ/IMG_0284.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/Psy z MŁ/IMG_0267.jpg[/IMG] Reksio ma jedno oko niebieskie, drugie brązowe i w żyłach krew border collie (jest w sąsiedztwie tatuś). Sonia jest nieco większa, ale oboje są średni, max 17 kg. Zdjęcia takie jakie są, bo było już ciemno, a pana się nie da zastać jak jest jasno...:roll: Co do suni w ciąży, pan chce ją zostawić (jeśli to się w ogóle uda), ślepy miot będzie uśpiony, bo urodzi na dniach i już za późno na sterylkę :shake: Kochani, każdy pomysł się liczy. Czy znacie może jakąś fundację z wolnymi DT? Pomagającą szorściakom? Schronisko dla tych psów to będzie tragedia, to bardzo rozpieszczone i kochające człowieka zwierzęta... Szkoda ich na schron. Pomocy! (Kontakt tutaj, mail [email][email protected][/email] lub telefon 883010392)
  19. W naszej kulturze i mentalności pies to dziwaczne zjawisko. Traktuje się go jak własność ogólną. Wyobrażacie sobie człowieka, który podchodzi do waszego auta i je klepie albo próbuje do niego wejść? Albo ktoś sobie bierze wasz rower, bo chce sprawdzić, czy się dobrze jeździ? Już nie mówiąc o macaniu obcych dzieci, dotykaniu czy chęci zabawy z nimi. To jest po prostu niedopuszczalne i karygodne, a furia właściciela/rodzica w tym przypadku jest usprawiedliwiona. No a pies.. Cóż, ilustracja mojego wywodu - z wczoraj. Jestem z psami na spacerze w parku, mokro wszędzie, więc ćwiczymy komendy na ścieżce. Idzie grupka podrostków, w moim wieku - tak z 20 kilka lat. Dwoje ludzi płci męskiej, dwoje płci żeńskiej. Na ich widok każę psom warować na brzegu ścieżki, mówię: zostań i czekam aż przejdą. Wytrzymały pięknie :loveu: No i jeden koleś zaczyna wołać psa. Ja mówię "zostań" a on woła, cmoka, woła, ja głośniej "zostań!", a on kuca, klepie się po nogach...:roll: Nie wytrzymałam, pytam czy chce, żeby pies go ugryzł. On na to, że psy go nie gryzą, to on gryzie psy. Powiedziałam, że chyba tyłkiem je gryzie :diabloti: To w końcu dał spokój. Dziewczyna go pyta potem, po co mnie zaczepia i słyszę odpowiedź: bo myślałem, że jest normalna. Najpierw pomyślałam, że kurczę, faktycznie za ostro reaguję, przecież nic się nie dzieje. Ale z drugiej strony - dlaczego to ja mam się czuć źle, bo ktoś nie szanuje mojej - bądź co bądź - własności? Frotek dałby się pogłaskać, ale Hera by go obszczekała, co by było, gdyby postanowił mnie oskarżyć, że pies go zaatakował? Znajomy ma mandat 550 zł, bo jego pies (szczeniak) podbiegł do dziecka...:roll: No i tu nasza cudowna polska dwoistość, ludzie albo psów nienawidzą nad życie, albo głaszczą, cmokają, pchają łapy bez pytania. Nie chcę ryzykować, więc będę wredna dla cmokaczy, głaskaczy, podbiegaczy, a najbardziej chronię psy przed dziećmi. Po co mam mieć problemy, bo jeden rodzic z drugim są totalnie bezmyślni :shake:
  20. A, stwierdziłam, że wrzucę kilka zdjęć, skoro i tak siedzę i prokrastynuję... Tak kundle wyglądają, jakby ktoś zapomniał...:diabloti: [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-05-05 10.31.20.jpg[/IMG] Heratka w wersji "romantic" :evil_lol: [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-05-21 14.19.43.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-05-31 15.34.53.jpg[/IMG] Na terenówce w Kamieniu Śląskim, tropiliśmy susły ;) Ale pogoda była straszna, upał i skwar... Na szczęście miałam parasol i zrobiłam Heratce stację badawczą :eviltong: [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-06-08 10.04.19.jpg[/IMG] I tak się chłodzimy w upalne dni :) [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-06-21 10.43.30.jpg[/IMG] A poza tym, będę miała w końcu normalny aparat :multi: Po obronie sobie kupię :p Jak ktoś ma jakieś propozycje do 6 stów i ze sporym zoomem optycznym to rzucać ;) Nie mam artystycznych ambicji, marzą mi się ostre zdjęcia zarówno psów jak i roślinek, bo cykam ostatnio i kwiatkom foty ;)
  21. [quote name='Paulina_mickey']Szczerze? To w ogóle nie ma przy nich roboty :evil_lol: Dlatego m.in się na nie zdecydowałam, bo nie są bardzo wymagające jeśli chodzi o warunki i opiekę. Daję im jeść ze dwa razy w tygodniu, to uzależnione jest od wielkości podawanych owadów. Dodatkowo wibovit jako źródło wapnia i od czasu do czasu pryskam wodą. Na ręce ich nie biorę, bo małe toto takie i zwinne, że ani bym się nie oglądnęła a już by zwiały. Na razie im też nie dogrzewam, bo ciepło jest, w zimie planuje zamontować zwykłą lampkę żeby miały odpowiednią temperaturę. [/QUOTE] To fajne są faktycznie :) Może coś pomyślę... U mnie żaden gryzoń się nie sprawdzi, bo u siebie bywam rzadko. Przydałoby mi się zwierzątko na tyle mało społeczne, że mogłoby sobie szczęśliwe żyć w terrarium i dać się pooglądać, czyli właśnie jakiś owad, skorupiak czy gad.. ;) Żółwie są świetne :p Pratchetta też baaardzo polecam :) U niego to jest fajne, że książki można czytać oddzielnie, bez kolejności, i nie ma problemu ze zrozumieniem. Jednak najlepiej czytać po kolei, bo wtedy wychwytujesz te wszystkie smaczki i nawiązania do poprzednich książek i jest jeszcze śmieszniej ;)
  22. [quote name='Paulina_mickey']No ja też właśnie się przygotowuję do magisterki, zamiast siedzieć i się uczyć pytań do obrony to przeglądam galerię, wstawiam zdjęcia i robię generalnie wszystko co nie trzeba :evil_lol: Swego czasu interesowałam się tym zagadnieniem, w sumie mnie i tak wszystko co gadów dotyczy interesuje :loveu: Ja piszę na temat 'umiejętność ludzi w odczytywaniu sygnałów komunikacyjnych zwierząt towarzyszących' :D i to magisterka[/QUOTE] Fajny temat! Ale piszesz na temat umiejętności biologicznej - czyli zdolności ludzi do tego, żeby odczytywać sygnały jako cecha gatunkowa, czy raczej pod względem społecznym i humanistycznym - czy właściciele zwierząt potrafią "czytać zwierzęta" czy nie? Nie wiem, czy jasno się wyrażam ;) Chodzi mi o to, czy piszesz np "budowa mózgu pozwala nam na zrozumienie tego i tego" czy raczej "właściciele psów zazwyczaj nie umieją odczytać szczekania psa" itd? ;)
×
×
  • Create New...