Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [quote name='Paulina_mickey']Generalnie jest dość ruchliwy, kocha kółko i biega tam i z powrotem z góry na dół klatki ale nie ma dla Niego nic ważniejszego niż możliwość pomiziania się z człowiekiem :loveu: Pewnie dlatego, że był jedynakiem od zawsze... A po pokoju Go nie puszczam, bo się o Niego boję, ale po łóżku czasem sobie pokica :cool3:[/QUOTE] Uroczo :loveu: U mnie wszelkie zwierzątka tego typu odpadają, Frotek ma w sobie dużą domieszkę krwi terriera :roll:
  2. [quote name='*Monia*']Cieszę się, że nie jestem sama :evil_lol:. Hexy rekord to chyba kilogram pieczonej karkówki :roll:, z tego co wiem a ileż było takich kradzieży co mnie nikt nie informował to nie dowiem się nigdy... Tak, mamy do tej wody kilka kilometrów i jeździmy samochodem ;). Shina była kochana i tak wpatrzona we mnie że pewnie jak bym się zdecydowała ją oddać to bym żałowała tak jak dawno temu (Hexa z 6-7 mies. miała) tej suni co się z Hexoliną żarła :roll:. Jak po raz któryś mnie dorastająca Hexa wnerwiła to się zastanawiałam dlaczego jej zamiast tamtej nie oddałam :diabloti::diabloti:[/QUOTE] U mnie ostatnio w ruch poszedł kosz na śmieci! Brat pracuje w domu, więc naprawdę rzadko jest tak, że nikogo nie ma. Ale psy (Fro i Hera) wyłapały ten moment - ja byłam z Chibi i Luką, mama w sklepie, ojciec gdzieś poszedł, a brat wybrał się na rower... Po powrocie do domu śmietnik był wszędzie :loveu: Każda jadalna rzecz została pożarta, worek rozerwany, pogardziły tylko skórką od banana. Nęcące były kości z kurczaka w koszu na śmieci, chyba za bardzo im pachniały...:diabloti: Obwiniam o wszystko Frotka, bo Hera aniołek nigdy nic sama nie ukradnie :loveu: Ale jak była okazja do współbiesiadnictwa to czemu nie... Wiesz, nigdy nie wiesz, co z psa wyrośnie ;) Ja wszystkie psy zostawiałam dlatego, że były trudne i nie wierzyłam, że znajdę im dobry dom. Frotek został, bo zrobił się makabrycznie agresywny wobec psów, bałam się, że nowy właściciel go zakuje w kolce i kaganiec, a to pies, który musi się dużo uczyć, szkolić, bo inaczej kombinuje (np jak tu uciec przez okno albo zerwać się ze smyczy...:evil_lol:). Hera to był dziki pies, nie dała się dotknąć, znalazła nowy dom - a tam była zamknięta całe dnie i zdziczała jeszcze bardziej. Dlatego ją odebrałam i mozolnie socjalizowałam, ale do teraz jest raczej nieufna wobec obcych, szczególnie takich spotkanych jednorazowo. Ale i Fro i Hera to teraz moje najlepsze psy, najchętniejsze do pracy ;) Za to psy, po których płakałam, bo były taaakie fajne (ale dzięki temu znalazły dobry dom) - teraz są jakieś takie... Bez charakteru :diabloti: Chyba się uzależniłam od trudnych psów :loveu:
  3. Mewy, dokarmiane oczywiście! [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9040279_zps83cc0641.jpg[/IMG] Pan Grzyb :) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9040206_zps2559e155.jpg[/IMG] Kwiatki rosły bezpośrednio na piasku nad morzem, świetny widok. [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9030094_zps10607c29.jpg[/IMG] Śpiochy ;) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9070596_zps3d22f645.jpg[/IMG] I łapki śpiocha... Opiaszczone. [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9070604_zps9034a665.jpg[/IMG] Kurczę, a od poniedziałku na uczelnię :cool3: zaczynam magisterskie... Cieszę się trochę, bo lubię moje studia, ale kurczę - brakować mi będzie tej swobody ;)
  4. Jak tu warować, kiedy tyle zapachów dookoła! [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060390_zpsc96f629c.jpg[/IMG] No comments...:razz: [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060381_zpsf5d26ffd.jpg[/IMG] Skaczemy! To była stara "ścieżka zdrowia", podobno dla ludzi...:diabloti: [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9040297_zpsa60b8283.jpg[/IMG] [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9040296_zps7ae64b0f.jpg[/IMG] [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9040295_zpsc17e23b1.jpg[/IMG]
  5. trabeska - w wielu miastach były, fakt, szczególnie Hera - Pszczyna, Warszawa, Opole, Wrocław, Kamień Śląski, Kołobrzeg, Poznań, Grzybowo, Krapkowice, Góra św. Anny, Ujazd, Zawadzkie, Ładza... Jeszcze pewnie zapomniałam o wielu ;) Ale to bardzo zbliża właściciela z psem, a i pies się robi bardziej proludzki, zsocjalizowany, chętny do wypraw. Frotek na początku źle znosił wyjazdy, a teraz aż się do drzwi garnie, jak widzi matę samochodową dla psów i zapakowany plecak ;) Eeej to macie blisko do morza, bliżej niż ja do najbliższego sporego miasta! Jak w sezonie nie pasi, to w październiku koniecznie musicie się wybrać ;) Paulina_mickey- żebyś wiedziała, że mi tego ciepła i morza zaczyna powoli brakować ;) Chociaż dzięki jesieni w końcu możemy spokojnie biegać po 10-15 km dziennie! :multi: Plan na studiach mam taki nawet-nawet, więc nie stracimy kondycji przez moje zajęcia :p Tylko ciężko będzie potem, jak się zacznie o 16 ciemno robić, bo w lesie po ciemku to nie bardzo... Nie, że się boję, ale łatwo można wyrżnąć o korzeń albo jakiś kamień ;) Widoczki... [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060589_zps9f5606c2.jpg[/IMG] [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060585_zpsef7f6662.jpg[/IMG] Samotny pies o zachodzie słońca ;) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060557_zps2d6dee49.jpg[/IMG] Ktoś rzeczy pilnować musi, jak nieodpowiedzialni ludzie się bawią! [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060535_zps6aeb7a86.jpg[/IMG] Pies-raper :evil_lol: [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9060455_zpsa8135e09.jpg[/IMG]
  6. Dzisiaj czekam na mamę z całą moją czwórką psów. Przechodzi pani w podeszłym wieku, ale taka lotna, zadbana ;) Ona: Ojej, to wszystko twoje? Ja: Tak. Ona: Ale wszystkie?! Ja: Tak. Ona: Ale one muszą jeść! Ja (zdziwiona): No, muszą... Hm. Dobrze, że pani uświadamia właścicieli psów o ich potrzebach...:diabloti:
  7. Kurczę, aż dziwne, że tak tam kiepsko macie :roll: Ja bym i tak poprosiła o paragraf - na co panowie się powołujecie, zakazując nam jeździć na rowerze z psami? Są na smyczy. Wody napić się mogą, nie chcieliśmy się kąpać. Nie łamiemy prawa. Chociaż pewnie jakby mnie szlag trafił i adrenalina się podniosła, to bym wcale tak logicznie nie mówiła. Warto sobie wcześniej odpowiedzi na takie sytuacje przygotować, bo inaczej w złości się mówi zupełnie co innego. Nie ma nic gorszego niż SM, policja naprawdę o nic się nie czepia w związku z psami, ale SM zawsze się dowali, bo oni są od takich drobiazgów właśnie. Przyznam, że teraz w wielu miejscach bywałam z psami, jest wiele okolic pięknych i dość przyjaznych dla psów. Dlatego ja czasem myślę, że nie warto się denerwować, tylko szukać takiego miejsca dla siebie na świecie, gdzie jest nam dobrze i nikt się nie czepia. Jak właśnie mi kolejny supermarket budują w miejscu terenu spacerowego, to po pierwszym smutku i złości, myślę: może i dobrze, jestem dzięki temu mniej przywiązana do tego miejsca i miasta. Mogę wyjechać, gdzie chcę i znaleźć takie miejsce, które będzie najlepsze ;) I tego się trzymam, choć na razie szykuje mi się wyprowadzka do Opola, miasta, gdzie jest SM i mało zielonych terenów :(
  8. Ale przytulak :) Dużo ruchu potrzebuje? Biega czasem swobodnie po pokoju?
  9. Ee, znam jednego psa, który serio się wabi Cycuś, taki mały pyrtek wielkości świnki morskiej, chodzi w ubranku nawet w ciepłe dni :cool3: Waldek to Waldek, zostawić, jeszcze przeczyta i się obrazi :diabloti: Ja w ogóle nie lubię obcych w domu, cały porządek burzą, szczególnie jak ktoś psy lubi zaczepiać to już w ogóle masakra :roll: Jestem źle zsocjalizowana :evil_lol:
  10. Fajnie, że Wam się podobało :) Gandzik pełna powaga, jak na owczarka przystało :loveu: Ale fot skąpisz, niedobra :mad:
  11. wiem, wiem, że w Chorzowie, ale na stronie chorzowskiego schroniska ich nie ma. Może jeszcze ich nie dowieźli - psy u nas trafiają najpierw na jakiś czas do Żędowic, potem są wywożone do schroniska. Strasznie, strasznie mi ich żal, to psiaki od małego wychowane w domu, fakt - patologicznym, ale jednak kochających. Przyzwyczajone do łóżka i kołderki, a nie boksu i zimnej budy... :(
  12. Moim zdaniem najlepszy do zmniejszania zdjęć jest Light Image Resizer 4. Darmowy, pokazuje Ci się panel - przeciągasz tam zdjęcia, nawet setki! Potem masz opcje, ustawiasz rozmiar i czy ma zrobić kopie, czy zmienić istniejące zdjęcia. Potem on je przerabia, tj. zmniejsza - i koniec. Prosty w obsłudze, mało miejsca zajmuje. Tutaj np. [URL]http://www.instalki.pl/programy/download/Windows/edycja_grafiki/VSO_Image_Resizer.html[/URL]
  13. On ma świetny ten pyszczek z zadartym noskiem :loveu: [URL="https://lh5.googleusercontent.com/-KWbIwxK18P8/Uj3EUcwC3AI/AAAAAAAAM5I/5PY_4oZlh0g/s512/wrzesien%20201.jpg"]https://lh5.googleusercontent.com/-KWbIwxK18P8/Uj3EUcwC3AI/AAAAAAAAM5I/5PY_4oZlh0g/s512/wrzesien%20201.jpg[/URL] Łaaa, jaki jęzor, dłuższy niż u mrówkojada :lol: Ja u siebie akurat zauważyłam, że ludzie o niebo bardziej boją się psa w kagańcu, nawet jeśli jest luzem. Na logikę luz + kaganiec = bezpieczeństwo, ale ludzie raczej uważają: skoro ma kaganiec, jest agresywny, nie powinien być luzem! :roll: Raz Frotkowi kaganiec założyłam i dwie osoby tak źle zareagowały, że z tego zrezygnowałam :cool3:
  14. [quote name='dance_macabre']może hovawart? Ale ja myślę że każdy pies który jest dobrze wychowany i nie ma skrzywienia psychicznego wytrzyma raz na jakiś czas przerwy. Nawet malinka. Be serio wychodzi że trzeba by było być jakimś nadczłowiekiem żeby bordera albo maline:roll:[/QUOTE] Jasne, że nie ;) Pytanie tylko, po co brać sobie na głowę wymagającego psa, jeżeli szuka się raczej psa mniej "maniakalnie" nastawionego na pracę. Na razie wybór kręci się wokół dobermana ;)
  15. A teraz próba photobucketa, czyli trochę morza :) [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9080705_zpse965b91b.jpg[/IMG] Zakochałam się w tych laskach, takie są przejrzyste, zarośnięte wydmy tworzą mnóstwo pagórków - jest, gdzie biegać :p [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9080681_zps1a8e0577.jpg[/IMG] [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9080682_zps934c6eed.jpg[/IMG] I poszycie leśne pełne wrzosów - cudo! [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9070666_zpsd6872d31.jpg[/IMG] Wieczorne wejście na plażę :p [IMG]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/P9070680_zpscbb77347.jpg[/IMG] Na razie tyle, jeszcze mam ich trochę, ale to tylko jeśli chcecie ;)
  16. [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300028.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300033.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300034.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300036.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300037.JPG[/IMG] To były jeszcze ciepłe, sierpniowe dni :)
  17. Przypomnę może, jak wyglądają suczki, bo daaawno zdjęć z nimi nie wstawiałam ;) Aura średnio zachęca do robienia zdjęć... Strzelecki rynek i suczki jako modelki :) [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300010.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300016.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300017.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300021.JPG[/IMG] [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/P8300027.JPG[/IMG]
  18. Reksio po pierwszych wariactwach w nowym domu - sikaniu w mieszkaniu, niszczeniu rzeczy - jest w miarę opanowany i ma się dobrze :) Niestety, Gosia i Perełka trafiły do schroniska :( Najgorsze, że nie wiem, gdzie. Zabrano je, bo właściciel się połamał, trafił do szpitala, a mieszkanie już było na skraju zagrożenia epidemiologicznego - stare kości, psie odchody i siki wszędzie, tragedia... Nie zdążyliśmy im pomóc :(
  19. [quote name='3 x']płaz czy gad co to za różnica ;) w 50% trafił (larwa) albinoska mam ze sklepu gdzie siedział w małym akwa pod lampami - wiecie żeby ładniej był weeksponowany szkoda tylko ze miał ze 29 st :shake: (a preferuje tak min 10 st mniej)[/QUOTE] Faktycznie, płaz, gad, ptak... Owad... Jeden kij, nogi ma? Ma. Głowę ma? Ma. No to nie ma co się rozdrabniać :evil_lol:
  20. Oo, Czesio poważny kawaler :) Śliczne zdjęcia na plaży, jak się patrzy na pluchę za oknem, to aż się chce wrócić nad słoneczne morze... ;) Muszę się zmobilizować i resztę zdjęć powstawiać :)
  21. [quote name='aleola']odepnę się, bo nie chcę zakładać nowego tematu, a nagłówek powyższego pasuje do tego, o co chcę się poradzić. Od paru ładnych lat jestem (byłam?) wolontariuszką w Schronisku w Łęczycy. Schronisko przeszło w ręce nowych władz, teraz zarządza nim miasto, a konkretnie Zieleń Miejska z ramienia Urzędu Miasta. Przez parę miesięcy po przejęciu pracownicy jak i wyżsi urzędnicy nie mieli nic przeciwko wolontariuszom (pewnie dlatego, że im nieziemsko pomagaliśmy i tak naprawdę uczyliśmy ich wszystkiego...). Minęło 5-6 miesięcy i wolontariat został z hukiem wywalony za drzwi Schroniska. Nikt nam nie chce wyjaśnić, dlaczego. Burmistrz miasta nie podejmuje z nami rozmów, nie odpowiada na pisma. Dyrektor Zieleni powiedział, że w budżecie nie mieli przewidzianych wydatków na wolontariat (że niby nie chcą z nami podpisać porozumienia, bo koszt ubezpieczenia by ich "zabił"). Nie zgadzają się jednak, by wolontariusze sami pokrywali koszt ubezpieczenia. W takim impasie tkwimy już 2-3 miesiące. Sytuacja jest o tyle tragiczna, że Schronisko zamyka się na ludzi. Nie tylko wolontariat ma niemozliwy wstęp, również ludziom jest on utrudniany. Psy nie mają w tej chwili kontaktu z człowiekiem, nie są socjalizowane, pracownicy, którzy pracują w Schronisku są ludźmi, którzy o psach mają według mnie zerowe pojęcie. Psy nie są chipowane, nie ma stron internetowych schroniska, telefon Schroniska najczęściej milczy. W ciągu rządów nowych władz doszło do drastycznego wzrostu liczby psów. W ciągu ok. 4 miesięcy ich liczba zwiększyła się z 60 do 120. Polityka schroniska jest taka: bierzemy psa od każdego, kto go przyprowadzi. Dyrektor Zieleni Miejskiej powiedział mi, gdy z nim rozmawiałam, mże trzeba się cieszyć, bo to humanitarne ze strony ludzi, że psa przyprowadzają do schroniska, a nie uwiązują gdzieś w lesie przy drzewie. Przypadki porzuceń nie są zgłaszane na policję. Martwi mnie to wszystko, a najbardziej boję się o psy. Skoro Schronisko zamyka się na wszystkich ludzi, to w mojej opinii oznacza, że ma coś do ukrycia... Nie wiem, co mogę jeszcze zrobić. Czy jest jakaś legalna droga dochodzenia do tego, by miasto podpisało z wolontariatem porozumienie o współpracy, czy najlepszym wyjściem jest narobienie szumu wokół całej sprawy? Nie wiem już, czego się chwytać.[/QUOTE] Podnoszę - sytuacja jest dramatyczna, psy żyją w brudzie i są chore i nieleczone. Czy ktoś kojarzy jakąś okoliczną fundację? Tym trzeba się zająć! Miasto płaci pieniądze od każdego psa, który trafia do schronu, na co te pieniądze są wydawane? Ludziom jest utrudniane WEJŚCIE do schroniska, żeby adoptować psa. Pomocy!
  22. [quote name='aleola']Dziękuję dziewczyny za konstruktywne wypowiedzi. [B]Yuki_[/B], nie złość się, przecież chodziło Wam o to samo :-). Rozmawiałam z facetem. Niestety rozmowy nie nagrałam. Wydaje mi się, że facet się wystraszył, ale nie wiem, na ile te wyobrażenia są realne. Na policję niestety nie ma po co iść. Popróbuję z organizacjami. Najbardziej cieszy mnie jednak, że babcia bardzo przejęła się całą sprawą i w tej chwili bardzo pilnuje swojego psa. Najbardziej zła byłam na nią i to ją winię za tę sytuację w stopniu największym. Mam nadzieję, że nie jest to w jej zachowaniu tymczasowe. Na kastrację psa ciągle nie daje się namówić. Osobnego wątku na dogomanii w sprawie Łęczycy nie zakładałam, ale w paru tematach przedstawiałam problem, prosząc o porady. Nie mogę teraz tego poznajdować. W tamtym okresie starałam się (ja i jeszcze parę innych osób) poruszyć niebo i ziemię i udało się... uzyskać parę notatek w lokalnej prasie i zainteresowanie osoby z Gdańska, zaangażowanej chyba w politykę, która starała nam się pomóc, bez efektu. Tutaj post znaleziony na dogo, sprzed 2 lat, kiedy sprawa dopiero zaczynała być coraz gorsza i gorsza, post 6.: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/210932-wolontariat-w-schronisku-w-jakich-porach?p=17555675#post17555675[/URL] Generalnie chodzi o to, że władze schroniska zmieniły się z prywatnych na miastowe, zakazano wstępu wolontariuszom, przestano sterylizować i kastrować psy, przyjmowano wszystkie psy od każdej osoby, nie zgłaszano na policję porzuceń, liczba psów w krótkim czasie drastycznie się zwiększyła, nie prowadzono żadnych akcji adopcyjnych, żadnych stron internetowych, osoby chcące adoptować niejednokrotnie też nie mogły wejść na schronisko (!), na schronisku syf, bród i malaria, psy chore, nie leczone, nie diagnozowane, wybiegi tylko na sekundę, tyle tylko żeby sprzątnąć brudny kojec, suki zaciążane co cieczkę, bo w kojcach są z psami, do jedzenia prawie sama woda, potem dziwnym trafem w schronisku zostało otrutych chyba 24 starsze psy (ich liczba mogła mi się pomylić, nie jest to rzetelna dana), sprawa została bardzo szybko umorzona i uciszona, wszelkie próby rozmowy z władzami i porozumień spełzły na niczym, wymyślali coraz głupsze argumenty, w końcu w ogóle przestali nas przyjmować. Schronisko się zupełnie odizolowało. Nie ma mowy o wolontariacie. Psy nie mają w ogóle kontaktu z człowiekiem. Mogłabym jeszcze tak długo wyliczać. Nie ma nawet jednej rzeczy, która jest w tym schronisku tak, jak powinno to być. Ja już od paru lat nie mieszkam w tym miejscu, wyprowadziłam się na studia. Mam kontakt jednak z osobą, która stale przez te lata stara się uzyskać cokolwiek lepszego dla tych psów, ale bezskutecznie. Przez krótki czas pozowolono jej jednej brać psy na spacery- wystawiali je dla niej przed bramę, nie mogła wejść na teren schroniska. Teraz zabroniono jej również tego. Jakiś czas temu adoptujący przyjechali po psa, nikogo nie było w schronisku i nie można się było z nikim skontaktować.[/QUOTE] Nie może spróbować nasłać sanepidu, inspekcji weterynaryjnej? Próbowała zainteresować tym telewizję, np. Uwagę? Podpowiedz jej, żeby założyła osobny wątek na dogomanii, tylko wtedy to będzie dostrzeżone! Potem zrobimy akcję rozsyłania wątku po ludziach z dogo jako prywatną wiadomość, można założyć też profil na facebooku. Trzeba zrobić głośną medialną sieczkę, tak głośną, żeby poruszyć fundacje łódzkie do roboty - jak ich postawimy pod ścianą, zobaczą akcję medialną, to nie będą mogły się wycofać z pomocy. Można próbować pisać do centrali TOZu, że łodzki TOZ Cię olał w przypadku tak okrutnego i strasznego zaniedbania w schronisku dla zwierząt. Jeśli to władze MIASTOWE doprowadziły do zaniedbania, jest o czym pisać. Pisz głównie o zagrożeniu epidemiologicznym, w stylu "blisko mieszkają rodziny z dziećmi, a w schronisku panują choroby i brud". Prawdopodobnie schronisko bierze kupę kasy od miasta za zabranie psa (to jest zwykle 900-1000 zł), a potem nie karmi, nie leczy, ma go gdzieś, jak zdechnie - to tym lepiej, kasa do kieszeni. Pisałaś do burmistrza? Tego NAPRAWDĘ nie można tak zostawić!
  23. Mi kiedyś wszystkie patyczaki zwiały i to takie malutkie, po 1 wylince :evil_lol: Ale one są na tyle głupiutkie, że zawsze idą do góry. Wszystkie znalazłam na górnych szafkach, jeden się huśtał na pajęczynie :loveu: No kurczę, nie mogę do Ciebie do galerii wchodzić! Wczoraj przypadkowo znalazłam stare terrarium i już zaczął mi się w głowie kluć plan hodowli jakiegoś owada... Ty niedobra! :p Co do aksolotla - kiedyś w zoologicznym słyszałam, jak pan sprzedawca tłumaczył klientowi, że to larwa (!!!) jaszczurki :mdleje: Musiałam szybko stamtąd wyjść:eviltong:
  24. Ale że co? :crazyeye: Na jaki paragraf się powołali? Nie mogą wam zwracać uwagi ani wstawić mandatu za coś, co nie jest objęte żadnym paragrafem, a paragrafu na bieganie psa przy rowerze nie ma. Mogłaś zapytać na postawie jakiego prawa się czepiają. To w Krakowie jest tak milutko? Czy u was w Skarżysku? Na pewno im się żadna krzywda nie stała ;) Zwykle to ludziom się wydaje, że psy wymagają więcej ruchu i aktywności.. One same wcale tak nie twierdzą, przynajmniej moje :diabloti:
  25. [quote name='yoshiyuki']Ach dziękuje! :D Zdjęcia mojego autorstwa, więc miły to dla mnie komplement :) Dla typowego amatora :D Zorka, co bardzo mnie zaskoczyło pływała :) Toudi tylko się moczył :) Byliśmy w Dębkach, na zachód od Karwi i Jastrzębiej Góry :) Polecam! Szczególnie we wrześniu :D[/QUOTE] My też we wrześniu byliśmy, na początku :) Najlepiej z psami po sezonie... A w Dębkach byliście w domku, pensjonacie? Jak to wyglądało?
×
×
  • Create New...