-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
zmierzchnica replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Oby... Biedaczek :( Też mi się wydaje, że jak będzie mu dobrze to nie będzie chciał uciekać. Ja mam ogrodzenie 1,5 i mój pies bez problemu je przeskakuje. Na początku przeskoczył, bo poszedł do pieska, raz, żeby się załatwić ;) Teraz już nawet nie próbuje... Ma regularne, męczące spacery i nie w głowie mu jakieś ucieczki. Myślę, że jakby Golinowi było dobrze, to nie będzie miał żadnych ciągot do uciekania... -
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
Obie panny przecudowne :loveu::loveu: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
Łał, niezła Shina, szybko zaakceptowała transporter ;) Wiesz, to możliwe, moje psy przestraszone zawsze chowają się do szafek, pod ławkę, szukają "norki"... Może Hexa też uzna transporter za takie bezpieczne schronienie? Oby.. -
[quote name='tonciu']joł jaki ? rasowy do mieszkania odpadaja yorki, miniaturki itp 5-6 h sam koszt i koszty utrzymania nie graja roli 2 dluzsze spacery[/QUOTE] Ehm, ale jakieś preferencje co do wyglądu? Jak chcesz z psem pracować, co z nim robić, jakie psy lubisz?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
zmierzchnica replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Witaj kaisa :) Twój piesek chyba nieco podobny do mojego, z charakteru też :evil_lol: Psy po przejściach to trudny orzech do zgryzienia, mają swoje nawyki, swoje "odchyły", ale z drugiej strony - człowiek kocha je najbardziej i jaką ma satysfakcję, gdy z takim psiakiem uda się coś wypracować :p -
[URL]http://i45.tinypic.com/rmtld4.jpg[/URL] Genialne! :evil_lol: [URL]http://i50.tinypic.com/ngocvn.jpg[/URL] Słodziutkie :loveu::loveu:
-
[B]Sylwia K[/B] - faktycznie, Luka chciała dołączyć ;) Zawsze biega za nimi i jak tylko Chibi chwilę się oddali od Frotka to Luka ją podgryza i zachęca do zabawy. Wtedy Frotek łapie ją zabawowo za zadek, oburzona Luka biegnie za nim z dzikim piskiem i na tym się kończy jej wkład w zabawę :evil_lol: Frotek to dla niej za dużo, woli się bawić tylko z Chibi ;) Młoda ma najlepiej, bo bawi się i z nią i z Frotkiem :cool1: [B] *Monia*[/B] - niektóre psy mają specyficzny zapaszek ;) Luka na przykład pachnie, ale Chibi... cóż, ma zapach psa :diabloti: A jak miała na początku nużycę to w ogóle, taki mysi zapach.. Łe. To fatalnie macie...:shake: U mnie teraz non stop są wystrzały, Chibi zaczęła się obawiać (podobno psy zaczynają w wieku 2-3 lat bardziej reagować na to strachem, to by się zgadzało mi - i Luka i Chii w tym wieku zaczęły świrować), ale Luka nawet wyluzowała dzięki Bogu. Bo ich w kolczatkach sobie nie wyobrażam :razz: Nie martw się, głosu prawie nie ma, akurat w ciszy się bawiły :evil_lol: Co się rzadko zdarza... Nagram je na podwórku jak tylko nie zapomnę, tutaj dopiero dźwięki odchodzą, szczególnie w wydaniu Luki :cool3: Frotek po obcięciu dostał ataku nadmiaru energii, nie chce spać, cały czas by się bawił :roll::razz: Ciekawe, czemu tak, albo mu ta sierść przeszkadzała, albo mu teraz chłodniej...
-
DRAMAT!Suka i 8 szczeniąt konały w pijackiej melinie
zmierzchnica replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Miód na serce.. Cudownie! :) -
[quote name='evl']No nie ja osobiście, ale mam. "Wtypiaka" malinois ;) [url=http://picasaweb.google.com/lh/photo/QjUV9AOOlP3kKJgjG2A_hg?feat=embedwebsite]ŁOBRAZECEK[/url] O tu ma wątek: [URL="http://bb.belgi.com.pl/index.php?page=Thread&threadID=3476&pageNo=1"]Yoda[/URL] [/QUOTE] Piękna psinka... Ale niestety teraz z domami problem :( "Mój" Filon, mały, prawie rasowy szczeniak, musiał pojechać aż do Katowic, tu nikt go nie chciał.. Tym bardziej dorosłego psa. Na śląsku jakoś więcej psów adoptują ;)
-
Piłeczkowiec: [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/8409/im000450.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/2048/im000473.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/6505/im000456.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/3445/im000472.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/2048/im000473.jpg[/IMG] Sierotka :roll::cool3: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8782/im000457.jpg[/IMG]
-
[B]evl - [/B]pewnie, siebie :diabloti: A tak serio... Trafił Ci się jakiś? Ktoś chce oddać? Rasowa malina czy w typie...? Wątek ma? [B] *Monia*[/B] - hahaha, a ja już w prawdziwego skunksa uwierzyłam :lol: Taaa... Znam ten smrodek :diabloti: Mój brat chciał kiedyś zaszpanować... Zaproponował znajomej jakieś, że ją podwiezie do pracy przy okazji jak jedzie ze mną i Fro do kliniki (to wtedy było coś z kastracją, chyba sprawdzenie czy wszystko ok jest). No i wiadomo - ładny piesek, młodsza siostra, nowe autko, wszystko super i mój brat taki dobry i kochany i w ogóle super, dziewczyna happy... Tylko, że Frotek boi się jeździć autem :diabloti: Smrodek był naaaprawdę trudny do wytrzymania i te 30 minut umierania z "zapaszku" i powstrzymywanego śmiechu prawie mnie wykończyło :evil_lol: Na swoje podwórko Hexa też nie wyjdzie choćby na siku? Jej, biedna jest :roll: A teraz troszku Fro po dręczeniu... tfu, strzyżeniu :diabloti: [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/499/im000445.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1586/im000446.jpg[/IMG] W końcu równo obcięty :p Trochę za krótko, ale inaczej się nie dało. Jego sierść wołała o pomstę do nieba... Z zewnątrz wydawała się ok, ale pod spodem pełno kołtunów :roll: Makabra z tą sierścią, nigdy nie chciałam takiego psa :evil_lol: [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/9489/im000447.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/4897/im000449.jpg[/IMG] Luka z śnieżnym łupieżem :evil_lol: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/5646/im000448.jpg[/IMG]
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
zmierzchnica replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Jak na razie mamy 30 zł/miesiąc, tak? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Cóż, ja wypowiadam się z pozycji właścicielki i psa i suk. I proste: suki w cieczce na lince/smyczy puszczane raczej z dala od terenów, gdzie chodzi wiele psów (ale to nie znaczy, że koniecznie trzeba chodzić po ścianach i parapetach, żeby sucz nie zostawiła po sobie śladu, bez przesady - po prostu nie prowokować idąc z cieknącą suczką przez środek psiej łąki itd, bo to wredne w sumie no i proszenie się o "adoratorów"...). Psy w okresach cieczek także na lince, plus ćwiczenie posłuszeństwa, żeby jednak samowolnie do takiej suki nie wystartowały, a jeśli posłuszeństwo zawodzi to pies puszczany tylko na ogrodzonym terenie. Oczywiście utopią jest brak samowyprowadzajacych się psów - czy to cieknących suk czy to amantów. Po prostu wszystkie psy powinny być na smyczy lub całkowicie kontrolowane i problemów by nie było... A tak właściciele suk mają pretensje, że podniecone psy podbiegają i kopulują na suce, nawet jeśli ta nie ma cieczki (miałam tak - makabra, pies uwziął się na moją sunię, wtedy 4 miesięczną i nie dawał się odgonić, koczował przy moim domu - a szczenior przerażony nie wiedział co się dzieje!), wlaściciele psów, że suki podbiegają i się prężą i w ogóle jakim prawem chodzą tam gdzie oni z psami, skoro mają cieczkę... Ten problem wraca na dogo cyklicznie i zawsze wywiązuje się zażarta dyskusja między tymi od suk, a tymi od psów. Moim zdaniem rozwiązania są dwa: albo pilnowanie swojego psa, czy to suki czy psa i przyzwyczajenie się do natrętów/"nartętek" i chęci ucieczek albo kastracja. Ja postawiłam na to drugie i jestem bardzo zadowolona.Oczywiście, że zdarzają się powikłania i problemy po operacji, ale to zdarza się naprawdę rzadko. Moim zdaniem plusy przebijają minusy. Psy się nie frustrują, nie przeżywają wahań nastrojów. Szczególnie to ważne, gdy ma się kilka psów, bo w okresie cieczek i suki i psy mogą się nieźle pożreć, a wewnątrz stada to niefajna sprawa... Także warto to przemyśleć, pogadać z jakimś logicznym weterynarzem. Moim zdaniem jeśli ktoś wybiera życie z niekastrowanym psem na osiedlu, gdzie jest praktycznie pies na psie i pełno lata luzem, jest agresywna itd, to sam się prosi o problemy. To, że nie powinno tak być, nie zmienia faktu, że tak jest - jeśli chcesz walczyć o swoje, bo "moja suka ma prawo chodzić tu i tu", "mój pies ma prawo sobie polatać bez tych wszystkich suk", no to sam się prosisz o frustracje, złość i denerwowanie się. Kastracja to eliminuje, przy okazji wie się na pewno, że nasz pies nie przyczyni się do rozpłodu i kolejnych psich tragedii... -
[URL]http://i46.tinypic.com/20jl5y9.jpg[/URL] Puchaaataaaaa :loveu:
-
Z moimi psami nigdy tak ostro nie było - nie doszło do tego, żeby się poraniły. Ale żrą się na poważnie czasami, właśnie o zabawki,kości prasowane albo o to, że młoda chce spać a Fro łazi i ją wkurza. Zwykle on pasuje, ale kiedy ona przesadzi zaczyna się jatka... W Twoim przypadku też wydaje mi się, że do niczego poważnego nie doszło, co mogłoby jakoś fatalnie zaważyć na ich relacjach. Tylko zastanawia mnie, czemu sunia jest zgaszona? Pies przecież nie rozpamiętuje, że "zrobiłam źle, zrobiłam mu krzywdę".. Może to on tym razem przesadził, przestraszył ją jakoś i dlatego tak się stało? Staffik jest u was od miesiąca, to dość mało, trochę za mało, żeby wyrobić u psów poczucie, że są stadem. U mnie pierwszy miesiąc był dość niewesoły ;) Luka strasznie na małą reagowała. Teraz jak mieliśmy na tymczasie szczeniora, to tak właśnie reagowała Chibi - wywalała małego za nic, wyskakiwała na niego, bo się poruszył itd. Też nie ingerowałam, tylko jeżeli już za bardzo świrowała. Miała wyczucie, ale jak zeskakiwała w pędzie z kanapy na niego to by mogła go uszkodzić... Cóż, wydaje mi się, że schowanie leżących wszędzie zabawek to dobry krok. Małemu możesz zostawiać coś, co dla suczki nie ma żadnej wartości - np. zwinięty w węzeł stary ręcznik (btw. najlepsza "zabawka" Chibi z okresu szczenięctwa ;)). Poza tym, mały jest jeszcze na kwarantannie, prawda? Ja zauważyłam, że relacje między psami diametralnie się zmieniają, gdy zaczynają razem wychodzić na spacery. Wtedy dopiero rodzi się to poczucie, że są stadem, razem idą na "polowanie" itd. I nawet jeśli się na spacerze ignorują, chodzą własnymi drogami i zajmują się czymś innym, to sam fakt - wspólne wyjście z domu - poprawia relacje... Ja tak miałam nawet jak jamniczątko przybyło do mojej trójki. Chibi łaskawiej spojrzała na niego dopiero, gdy poszliśmy na spacer (btw. spacer dwie osoby + cztery psy, w tym wyjący jamnik, bo "ukochana pańcia odeszła dwa kroki od niego" - niezapomniane przeżycie :diabloti:). Potem się z nim nawet bawiła, choć i tak nie miał prawa się ruszać, gdy ona była zmęczona i chciała spać :roll: Także wydaje mi się, że nie masz czym się przejmować, ale warto zwracać uwagę na ich relacje i uważać, żeby niczego o co mogłyby się potłuc nie zostawiać w ich zasięgu. Szkol je równolegle, to też dużo daje... Pewnie większość z tych rzeczy stosujesz tak czy siak ;) Ale wolę opisać jak ja sobie poradziłam z moimi gadami, może to się przyda ;)
-
Filmik z rękawiczką świetny :evil_lol: Tofik jaki nakręcony :razz: [URL]http://i45.tinypic.com/sbio47.jpg[/URL] Słyszałam, że niedźwiedzie w tym roku spać nie poszły... Ale żeby się zadomowiły u Ciebie? :evil_lol: Toż to puchacz niesamowity teraz jest :diabloti: [URL]http://i47.tinypic.com/2dgmi4h.jpg[/URL] Rozbrajająca :loveu:
-
[B]*Monia*[/B] Skunksa? Łoł :crazyeye: A skąd go wytrzasnęliście? :diabloti: I można trzymać w mieszkaniu? Bo wiem że jak ktoś chciał sarnie pomóc i ją wziął do siebie to słono zapłacił za to... Zdjęcia Frociastemu zrobię jutro :cool1: Pani strzyżycielka męczyła biedaka 3,5 godziny :roll: Wygląda już bardziej jak pies, ale i tak dopiero jak mu sierść odrośnie i znów się go zetnie to będzie można coś pokombinować z wyglądem, a tak to chodziło głównie o to, żeby nie miał kołtuna na kołtunie... [B]zerduszko[/B] - ja też bardzo chętnie bym Chibi coś dała, bo dziś mnie już trochę z równowagi wytrącała... ale u mnie weci nielogiczni są, a jednak samowolnie niczego wolę jej nie podawać :roll: [B]Cavy[/B] - cześć :cool1: i idę do Was :razz:
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
zmierzchnica replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
[URL]http://img691.imageshack.us/img691/4703/golinmix.jpg[/URL] Miks zdjęć Golina, jakby ktoś chciał wrzucić go do swojej galerii na naszą klasę ;) PS. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/144623-Golin-przywiAE-zany-do-drzewa-schron-w-k-koA-lu-4-raz-chory-PROSIMY-O-DEKLARACJE"][IMG]http://i50.tinypic.com/209hyzr.jpg[/IMG][/URL] Tu poprawiony baner, powinien działać już... -
[B]evl[/B]- myślisz, że mnie szlag nie trafia czasem? :evil_lol: Dzisiaj Chibi dla odmiany bała się... wszystkiego :cool1:Chyba naprawdę poszło o te wystrzały, ale teraz spina się słysząc głos ludzi, jadący rower itd... Oczywiście na mieście, bo w lesie to mogą z armaty do niej strzelać, a ona i tak spoko luzik, łazimy po krzaczkach i mamy wszystko gdzieś :diabloti: Tyle że nie jestem w stanie cały czas latać po lasach... A te tereny gdzie z nią chodzę też nie są zaludnione, łąka, krzaki, staw... zawsze się tam bawiły z Luką, a teraz - sztywna stójka, łapka do góry, pies nie zauważa piłeczki, jak mówię siad to siada z pyskiem w stronę domu i tyle :roll: Myślę, że skumała :diabloti: Frotek szybko się nauczył, nawet sam zostaje jak biorę suki i nikogo w domu nie ma, pod warunkiem, że on już wrócił ze spaceru :cool3: Też jestem ciekawa co u Twojej byłej tymczasowiczki ;) A Frotę czeka dziś strzyżenie, hehe :diabloti:
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
zmierzchnica replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Ja daję 20zł/miesiąc... Tylko będzie naprawdę ciężko z hotelem, kolejki ogromne,a Golin wielki :( Taki cudny pies, kurczę... A może jest jakieś forum wilczarzy? Warto by go pokazać tam, w sumie dużo wskazuje, że jest spokrewniony z tymi chartami ;) -
[quote name='zerduszko']Inny na pewno. Bo moja jest po prostu pije*ana :P Ona ma schizy, "o coś tam jest" i panika.... a tam jest liść 8) Ją miasto nie wpędza w lęki, tylko w frustrację, warczy do diabli wiedzą czego :D [/QUOTE] Hehe, faktycznie ciekawe ma odpały ;) Szkoda, że galerii nie macie - ja mam fatalną cyfrówkę i jeszcze fatalniejszy komórkowy aparat, ale galerię mam, a co :P [B]*Monia*[/B] - a gdzie Ty śnieg widzisz? :evil_lol:
-
[B]NATKA [/B]- Ares też jest orzechowo-miodożerny? ;):diabloti: Btw. Moje psy mają właśnie nowe słówko: "[B]Idę po karmę[/B]" - lecą wtedy z dzikim piskiem tam, gdzie jest przechowywana karma, po to, żeby... ukraść orzechy włoskie, przechowywane w pudle obok :diabloti: