Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Hej :p Wcześniej często oglądałam Waszą galerię, ale dopiero teraz piszę :razz: Cudne zdjęcia robisz, nie można od nich oczu oderwać :loveu: Wymiziaj obie bestyjki ode mnie :cool3:
  2. Witamy się :p Ale mała jest cudna :loveu: [URL]http://img714.imageshack.us/img714/7473/tronf.jpg[/URL] Tu jaka dostojna w tych majtkach :diabloti::loveu: I świetną ma adresówkę.
  3. [B]Kora-[/B] - nie zazdroszczę sytuacji :shake: Frotek też jak się już zdenerwuje to trudno się skupia na mnie.. [B]evl[/B] - hm, może te psy są jakoś dziwnie zaprogramowane na nierozumienie typowych sygnałów ostrzegawczych :roll: Chibi ma obwód szyi 36cm, to chyba akurat na Twoją obróżkę? ;) [B]zaba14 [/B]- witamy! :multi: Ja tam nie wiem co wy w tym psie widzicie :evil_lol: Ostatnio znajoma go podsumowała - brzydki, brudny kundel :diabloti: No cóż, każdy ma swój gust :cool1: [B]Marlenuś91[/B] - dziś zrobię :oops: Wczoraj byłam na wystawie w Opolu i psy miały dość krótki spacer, jak wróciłam ;) [B]Sylwia K[/B] - witamy, dziękujemy i także ślemy pozdrowienia :loveu:
  4. [B]evl[/B] - muszę zmierzyć obwód szyi mojego głupka, po spacerze napiszę co i jak ;) [B]Kora[/B]- - witamy :) Frotek jest słodki jedynie na zdjęciu, tak jak kiedyś pisałam - powinien mieć na imię Pozór :evil_lol: Gratuluję :p Ogólnie też zauważyłam, że jak biegnę z psem to pies jest na tyle skupiony na bieganiu, że nawet jak usiłuje się rzucić to nie zdąży i odpuszcza :diabloti: Praca z Frotkiem powoli idzie do przodu, choć wczoraj ślicznie zepsuł mi wszystko podniecony spaniel. Nie znoszę psów, które nie umieją odczytywać sygnałów grożących tylko wsadzają drugiemu psu pysk pod ogon :roll:
  5. [quote name='badmasi']Dzisiaj kolejny sukces. Bodbiegła do nas sporych rozmiarów suka zadymiara, cała najeżona i chętna do bitki. Nie okazałam strachu, zdenerwowania, puściłam collie luzem i wykorzystałam radę pewnej forumowiczki (rada nie była dla mnie ale się przydała). Usadziłam collie bokiem do suki, tak aby nie było kontaktu wzrokowego. O dziwo suka odpuściła i choć ciągle z irokezem na grzbiecie to również wykonała ładny siad obok mojej. Spytałam się właścicielki, która już spanikowała że będzie dym czy jej sukę też mogę nagrodzić. Obie dostały po kawałku sera z kiełbasą i rozeszło się po kościach.[/quote] Gratuluję :) Ja miałam kiepską sytuację wczoraj (a tak się chwaliłam, że brak chamstwa itd) i myślałam, że dostanę cholery. Podbiegł do nas spaniel luzem. Frotka usadzam na tyłku. Ślicznie siedzi, patrzy na mnie. W tym momencie spaniel podchodzi. Frotek warczy. Spaniel dalej podchodzi. Frotek wyłamuje komendę i skacze, warcząc grożąco. Spaniel robi kółko i wsadza Frotkowi pysk pod ogon... No i dostał po pysku. Ma ktoś na to pomysł? Naprawdę nie wiem co robić. Z jednej strony, jeśli usadzę psa - ten drugi podejdzie. Jeśli pozwolę odganiać to Fro nauczy się takiej reakcji (plus - durny pies i tak podejdzie). Jeśli zacznę szybko odchodzić kundel pójdzie ze nami i będzie wsadzał nos mojemu pod ogon. Nie mogę kundla odgonić, tupać, wołać - bo Fro bierze to za sygnał do zadymy :roll: Poza tym, mój pies ma pełne prawo, żeby nie życzyć sobie napalonego spaniela na swoim grzbiecie. Trudno mi wymagać, żeby nie reagował, jak taki podniecony kundel do niego podłazi i ma gdzieś sygnały grożące... [quote]zmierzchnica-walcz dalej, sama wiesz jak cieszą chociaż najmniejsze sukcesy w pracy z problemowym psem, moim zdaniem dają one dużo więcej radości niż tysiąc sukcesów z "normalnym" . Mojej euforii jak coś się uda nawet TZ nie rozumie, cóż jestem sama ze swoją radością:roll:[/QUOTE] Znam to ;) Wczoraj właśnie, jak podszedł ten spaniel, szłam z mamą. Mijałyśmy sporo psów, a mimo to Frotek szybko się uspokajał, jeżeli psy były na smyczy, dało się spokojnie odwrócić jego uwagę smakami. Nawet jak wyłamał się i wyrwał w stronę drącej się labradorki za płotem to szybko udało mi się go usadzić i uspokoić. Moja mama miała nietęgą minę i stwierdziła, że "szkoda, że on nie jest normalny", a przecież jak na niego to był ogromny sukces - wcześniej po zobaczeniu takiego psa przez całą resztę spaceru chodził niezdrowo pobudzony, wyszukując okazji do zadymy...:roll:
  6. Zdrówka dla Zu! Wyliże się, potem będziecie obie miały spokój :) Luka panicznie boi się buldożków francuskich, bo przecież wiecznie na nią warczą ;) Jak jednego spotkała u weta to mało nie zeszła na zawał, a biedny pies chciał się tylko przywitać ;)
  7. Cuuudna Shina z badylem :loveu: Ciesz się, że wizyta w barze tak się dobrze skończyła :p Ja co dałam psa bratu (z duszą na ramieniu) to mu się coś przytrafiało: albo labek zaatakował Fro, albo husky Lukę, albo Luka zwiała za traktorem (:crazyeye:), albo polowała na kaczki (co mój brat skwitował - dobrze dla kaczek, bo muszą się ruszać, przecież na tym polega ewolucja :wallbash:), na szczęście Chibi jest "nienormalna" i jej nigdy nie brał ze sobą. A marzył mu się taki pięęękny i wielki DONek :p Przecież po jednym spacerze z takim psem by umarł na zawał. W każdym razie ma zakaz wychodzenia z psami :diabloti: Nie wiem dlaczego, ale większość facetów zwyczajnie nie radzi sobie z psami i wpada na bardzo głupie, dziwne pomysły :roll::diabloti:
  8. Właściciel masarni już je oddał. Zapomniałam zmienić temat :oops: Odeślij koleżankę tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/8669-Owczarki-Niemieckie-do-adopcji.-Jak-zg%C5%82asza%C4%87-ONki-str.-1?p=14494405#post14494405[/URL]
  9. [B]evl[/B] - i jak obróżka? ;) [B] Marlenuś91[/B] - witamy się i dziękujemy! [B] stratoos [/B]- ależ Was długo nie widziałam :) Witamy! :p
  10. [quote name='badmasi']Mój pies doprowadzał mnie do obłędu, myślałam nawet nad zwróceniem go poprzednim właścicielom. Jednak zawzięłam się na zasadzie "a co ja sobie nie poradzę?" . Dla mnie i psa to był "wóz albo przewóz" i o odpuszczaniu nie było mowy. Zanim pojawiła się miłość to pierwsza odezwała się ambicja.[/QUOTE] Działam na tej zasadzie, kiedy zawodzi już moja miłość i cierpliwość do Frotka :diabloti: Jak ja się cieszę, że mam pospolite, średnio urodziwe kundle i mam spokój z tititaczami, dziećmi, ojakiślicznypieseczekowaczami i innymi irytującymi ludźmi :evil_lol: choć kiedyś dziewczynka chciała koniecznie prowadzić Frotka na smyczy, a koleś chciał go od mojej mamy kupić :diabloti: Ja ostatnio głównie chodzę do lasu, na łąki, opuszczone kopalnie wapienia itd i mam święty spokój z chamstwem psiarzy :cool1: Cieszę się, że koło mnie są takie tereny i szczerze współczuję tym, co codziennie muszą się zamartwiać, czy ich psu na głowę nie wejdzie jakiś labkowaty samobójca...
  11. Pamiętaj, że każdy pies wymaga ułożenia, wybiegania go, kontaktu z właścicielem, szkolenia. Żaden pies nie jest spokojny i niewymagający sam z siebie - jeżeli weźmiecie szczeniaka od samego początku trzeba będzie dużo pracować z psem, żeby nauczyć go podstawowych zasad. Do osiągnięcia przez psa dwóch lat (wtedy duże psy zwykle dojrzewają, choć w sumie 40 kg suczka mojej koleżanki do wieku 3 lat była dużym szczeniakiem ;)) czeka was sporo pracy i to niezależnie od tego, jakiego psa weźmiecie. Ja na waszym miejscu rozważyłabym leonberegry, może duże szwajcarskie psy pasterskie. Macie ogród, teren, który pies mógłby pilnować? Wtedy pomyślałabym nad suczką hovawarta albo owczarkiem podhalańskim. Ogólnie, zanim się zdecydujecie na psa, poznajcie rasę doskonale, porozmawiajcie z hodowcami, wybierzcie się na wystawy. Chcecie wziąć do siebie dużego psa, który w złych rękach może być niebezpieczny. Dlatego też nie myślcie o mieszankach (znam kilka ciekawych "bernardyn z owczarkiem niemieckim", "kaukaz z owczarkiem" i są to psy o dużej agresji, choć fakt - niewychowywane, tylko trzymane ot ,tak sobie), tylko zdecydujcie się na psa rasowego, czyli rodowodowego. Szkoda, że Twój TZ nie chce sprawdzonego psa ze schrony lub tymczasu. Te duże, nieco starsze i spokojne mają małe wzięcie. A sądząc po Twoim poście, nie uśmiecha Ci się mnóstwo pracy z człapiącym wszędzie za Tobą "maleńkim" szczeniaczkiem... Może przemyślcie to raz jeszcze?
  12. [quote name='evl']Heh, wygląda jak szczur ale za jakieś dwa tygodnie powinny już być lepiej, bo szybko odrasta ;)[/QUOTE] A goliłaś sama czy u psiego fryzjera? ;) Ta grzybica Luki mnie przeraża, nie wiem czy nie lepiej by jej sierść skrócić od razu... [QUOTE] A czemu Chibi jest Chibi? :cool3: [/QUOTE]Chibi to po japońsku "mały człowiek, krasnal" ;) Młoda jak przyszła to była 2 razy od Luki mniejsza ;) [quote] Mam do sprzedania szeroki piękny półzacisk, bo moja psychopatka się na nim poddusza, jakbyś wiedziała, kto może chcieć kupić to daj mi cynk :evil_lol:[/quote] Oo, a na jaki obwód szyi? [B]Sylwia [/B]- dziękuję :) a raczej Luka powinna :cool3: [B]debova [/B]- saren wypatrują :diabloti:
  13. I młoda: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/8210/chiyh.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/100/chi1m.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/2968/chi2.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/888/chi3.jpg[/IMG] Fotogeniczna jest, nie? ;) PS. Obroża wygląda jakby była za mała na nią, ale jest ok, dość luźna ;) Dużo sierści zwierzak ma na szyi, poza tym trochę wytartą od obroży.. Muszę jej jakąś szerszą kupić, ale ciężko dostać szeroką i krótką. To na tyle, miłego dnia :loveu:
  14. [quote name='Sylwia K'][URL]http://img7.imageshack.us/img7/4379/frot3.jpg[/URL] -wygląda jakby mówił "jestem taki słodki i takie grzeczny"[/QUOTE] Taa, udawać to on potrafi :diabloti: [B]evl[/B] - raczej władca kałuż i bagien :evil_lol: Widziałam fotki, słodko Zu wygląda:loveu: Jakieś takieś ptaszyska :evil_lol:: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/8182/labedy.jpg[/IMG] Luka - psuedo "grzyb" :evil_lol: [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/7573/loom.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/2103/lu1.jpg[/IMG] surykatki [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/8725/14011386.jpg[/IMG]
  15. Gratuluję Shinowej koncentracji :) Ja zawsze ręce mam poobgryzane właśnie przy pasztecie/kiełbasie/kurczaku itd, a wszelkie ciastka... pooo co psu to, lepsza piłka ;)
  16. Jeee, łysa Zu :loveu::loveu::loveu: [URL]http://img227.imageshack.us/img227/3308/dscn4527.jpg[/URL] Jakie ma długaśne łapki :p Luka jakby ją ogolić to by wyglądała bardziej jamnikowato (dlatego też nie zrobię jej tej krzywdy:razz:). [URL]http://img694.imageshack.us/img694/1282/dscn4530j.jpg[/URL] Tu bardzo fajnie wyszła :loveu: [URL]http://img177.imageshack.us/img177/5536/dscn4547.jpg[/URL] U mnie właśnie trzy takie kłębuszki wypoczywają po kilkugodzinnym łażeniu po lesie ;)
  17. [URL]http://img535.imageshack.us/img535/2577/dscf6827v.jpg[/URL] Lusia-czarny rodzynek w stadzie rudasków ;) Cudowne zdjęcia, świetne mieliście spacerowe stado! Wszystkie rudzielce z jednej hodowli czy jak? ;)
  18. [quote name='*Monia*']A ja od dzisiaj będę chamem i będę pieski łapać i nosić podwieszone na obroży do właścicieli jak ci nie zaczną się nimi interesować :angryy:. Foksterier był pierwszym którego to spotkało (za drugim razem jak podleciał i zaczął gwałcić Shinę :angryy:, za pierwszym razem odpuściłam) i każdy kolejny napaleniec będzie tak kończył - koniec tego dobrego, bo za miła jestem i to mój pies musi się męczyć z podbiegaczem a nie oni z ganianiem swoich psów :mad:. Shinulina cieczki już nie ma, więc nie muszę omijać jakichkolwiek miejsc gdzie są psy.[/QUOTE] Niestety, ludzi trzeba sobie wychować. :shake: U mnie już wiedzą, że jestem okropnie upierdliwa, wrzeszczę na całą ulicę i jak coś jest nie tak od razu nagrywam sytuacje na komórkę - jakoś dziwnie łapią swoje psy przy mnie, odwołują, przepraszają...:evil_lol: Uważaj z tym łapaniem za obrożę, żeby Cię taki wesoły pieseczek nie ugryzł... Może jeśli już lepiej noś zapasową smycz, jakąś starą np., i przypinaj/zarzucaj pętlę na głowę i odprowadzaj do właściciela? Choć ja w takich przypadkach tak długo wołam, że owa osoba ma zabrać kundla, aż zabierze, potem nie chce problemów to mnie omija i unika...:roll:
  19. [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2894/froty.jpg[/IMG] Surykatek :diabloti: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/6721/frot2.jpg[/IMG] Niczym chmurka na tle nieba :cool1: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4379/frot3.jpg[/IMG] [I]Kazała mi wejść na drzewo i się położyć...[/I] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/92/frota1.jpg[/IMG] [I]...głupi pomysł, nie? :cool3:[/I] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/3330/frioy.jpg[/IMG] Surykatek nr 2 :diabloti:
  20. [B]*Monia*[/B] - Chibi zawsze musi zaznaczyć swą wyższość i odmienność :diabloti: [B]evl[/B] - ogrodnictwo fajna sprawa :razz: Myślałam o tym kiedyś, ale jestem ograniczona do Opola, a tu nie ma ;) Łaaa, ja chcę zobaczyć zdjęcie ogolonej Zu! :evil_lol: Luka też ma lekki łupież, ale ona tak zawsze w okresie wymiany sierści... [B]groszek83 [/B]- najgorsze jest to uczucie, że ja na tych studiach tracę czas ;) Niczego nowego się nie nauczyłam, bazuję na wiedzy z liceum i się nie rozwijam w ogóle. A wiem, że potem jest tylko gorzej :diabloti: więc wolę iść na coś innego ;) [B]Baski_Kropka [/B]- matmą się nie przejmuj! Mnie też przerażała, a okazała się najłatwiejsza ze wszystkiego. Poza tym studia to nie liceum, jest łatwiej wszystko ogarnąć i pozaliczać ;) zdjęcia w końcu :diabloti: Spacer Fro: [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5780/frok.jpg[/IMG] [I]Czemu tyle musimy biegać :roll:[/I]:diabloti: [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/2882/frotek.jpg[/IMG] [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/9167/frotek1.jpg[/IMG] Piłeczkomaniak jak zawsze :cool1: [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/8314/frotek2.jpg[/IMG] Wredna piłka postanowiła się wykąpać :cool3: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/7857/frota.jpg[/IMG] [I]No dobra, dobra, wracam...[/I]:roll::diabloti:
  21. [URL]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/IMG_2957.jpg[/URL] Wybitnie zainteresowany lekturą :evil_lol: Cieszę się, że już doszedł do zdrowia. Lenia też mam, sesja się zbliża, jakieś kolokwia, a ja ograniczyłam się do otwarcia notatek i zostawienia ich na biurku (żeby może mnie podkusiło żeby coś poczytać - taa jasne :evil_lol:). Udanej (i owocnej) nauki :p
  22. [quote name='Baski_Kropka']:D A w ogóle! Mój pies się dzisiaj spisał na medal! Była dzisiaj próba generalna... jak to on po całym sezonie w zaprzęgu, pobiegnie z rowerem...powiem Wam...rewelacja :D Mknąca strzała :D Teraz pomału już za ciepło to przerzucamy się na rower :) I po sezonie jak już się ciepło zrobi na całego, muszę przynajmniej raz w tygodniu się zmobilizować i iść z nim raaaniusio na rower :) Może na zlocie na górze św. Anny sobie wystartujemy w BJ :) Ogólnie trening był fajny dzisiaj na luzie słońce przyświecało tak jakoś przyjemnie...:) ah wiosna![/QUOTE] Oo, na Ance zlot? Kiedy? To zaraz koło mnie :)
  23. Haha, ale to dobrze, że nic poważnego ;) Noo, ja pamiętam moją mamę zanim trafił do nas Frotek - wtedy tylko ja wychodziłam z psami, pracowałam, chodziłam do wetów itd. Wtedy tak kochała pieski, one są przecież słodziutkie, niekłopotliwe i w ogóle ja przesadzam, że Luka się na suki rzuca, że Chibi mi zwiewa i tak dalej :loveu: Dopiero jak zaczęła rano ze mną z burkami wychodzić to przyszło oświecenie, że pieski to jednak pieski i mają swoje odpały :diabloti: Do weta tak czy siak zawsze sama chodzę ze wszystkimi, lubię wszystko dokładnie wiedzieć :razz: Życzę Hexie zdrowia!
  24. [quote name='*Monia*']Hexi ma jakiś duszący kaszel, wet dopiero od 10, a mnie tam nie ma :placz:. Najwcześniej 10.30 się dowiem czegokolwiek i chyba do tego czasu wyjdę z siebie :placz:. Shiny wziąć w takim wypadku nie mogę, zostawić też nie i mam ogólnie doła przez to :placz:. Wątpię żeby mama przesadzała z tym kaszlem, bo z byle powodu o 9 by mnie nie budziła z pytaniem gdzie książeczka i od której wet otwarty... Musiałam się gdzieś wyżalić...[/QUOTE] Jejku, trzymam kciuki, żeby wszystko ok było! Pewnie to nic poważnego, ale co się człowiek stresuje to jego... Jak zauważyłam u Luki łyse placki (grzybica :roll:) to mało nie umarłam zanim do weta doszłam. Napisz, co z Hexą koniecznie...
  25. [quote name='Sylwia K']serio rzuciłaś studia? a wiesz czego teraz chciałabyś się uczyć? ja rzuciłam po dwóch latach chemie na polibudzie i poszłam na studia pedagogiczne i nie żałuję super razem wyglądają na tych dwóch ostatnich zdjęciach[/QUOTE] Jeszcze nie rzuciłam tak definitywnie :) Chcę dokończyć ten rok. I pójdę na psychologię. (Teraz jestem na ochronie środowiska i to naprawdę był wybitny niewypał - kierunek naprawdę ma potencjał, ale jego realizacja na polskich uczelniach jest makabryczna...). Haha, to też zrobiłaś przeskok ze ścisłego na humanistyczny :) Ja już zrobiłam wywiad środowiskowy, pytałam ludzi i w ogóle, więc mój wybór się wydaje najlepszy jak na razie. Ale jeszcze go przemyślę :) Dziś narobiłam sporo zdjęć, pomniejszę je i wrzucę ;)
×
×
  • Create New...