Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Jaka Lusia wielka przy chi :loveu: A poza tym uwielbiam jej białe znaczenia i sterczące ucholki :p
  2. [quote name='evl']Ja chyba w odpowiedzi na jeden, bardzo charakterystyczny tekst, gdy coś szarżuje prosto na nas a moja suka już się kuli ze strachu, zacznę histerycznie wrzeszczeć, straszyć gazem, policją, pogryzieniem [B]przeze mnie[/B] albo nie wiem jeszcze czym... K*, leci na nas zjeżony, przerośnięty pseudo ONek (na sterydach czy co?) a pan smętnie woła "Aaaaaaron... Aaaaaron... Nie, nie, proszę się nie bać, ON NIC NIE ZROBI!" aaaaaaaa :wallbash: To samo się dotyczy spaślaków labopodobnych, wszelkiej maści i rozmiarów. Czy ja mam zacząć nosić koszulkę z napisem "Nie, NIE ZAPRZYJAŹNIĄ SIĘ, K*!" :roll:[/QUOTE] A jak reagujesz? ;) Mówisz coś, czy myślisz swoje i odwracasz się bez słowa? Ja nauczyłam się jednego - nie warto milczeć, być kulturalnym czy miłym. Ale też nie chamskim (to potęguje konflikt, osoba zaczyna się bronić, wkurzać i nie myśli racjonalnie). Tylko stanowczo i jak zdarta płyta: "Proszę zabrać psa. Nie obchodzi mnie to, proszę zabrać psa. Proszę zabrać psa.". Na każde "on jest miły, kochany, nic nie zrobi, chce się bawić" to samo. W końcu zabierają. Zauważyłam, że potem na mój widok (i wściekły wzrok :diabloti:) sami psy przytrzymują, zapinają na smycz. Oczywiście są takie przypadki, których nic nie zmieni, ale większość ludzi daje za wygraną...
  3. Jakie słodziutkie roślinki :loveu::loveu: A co to za brzydkie, czarne coś na dole? :hmmmm: :evil_lol: [QUOTE]No i drze japę na przechodzących ludzi i psy z czego wcale zadowolona nie jestem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG]. Dzisiaj zgarnęłam za fraki w momencie kiedy szczekała i zaprowadziłam do domu (nie znoszę darcia japy bez potrzeby). W domu oczywiście tata dał w nagrodę kolację, bo ja przecież niedobra jestem i nie daję się pieskowi spełniać w roli obrońcy domu (przed psami niby broni tego domu?).[/QUOTE] Moje kundle jak drą paszczę na dworze i słyszą, że troszkę:diabloti: zła schodzę po schodach, by je uciszyć - momentalnie, dziwnym trafem i zupełnie przypadkowo (!) milkną :evil_lol: Czekamy na zdjęcia :loveu:
  4. [QUOTE]Sama jestem matką 4 dzieci i gdy mieszkałam w mieście nieraz widziałam jak dzieciak robi qpę w krzaki tuż przy piaskownicy , ja musiałam swoje zabierać w głąb parku bo zawsze mi jakoś głupio było i nikomu to nie przeszkadza[/QUOTE] Przeszkadza, wierz mi :diabloti: Zafajdane przez psy trawniki to makabra. Ale zafajdane przez ludzi pobocza i krzaki to większa makabra. Wierzcie mi, trudno sobie wyobrazić jak ludzie brudzą, jeśli nie ma się psa, który lubi takie "niespodzianki" wyszukiwać. Mój teren spacerowy to jednocześnie ubikacja - codziennie z 3-4 osoby przeganiam, bo parkują auto i wychodzą w wiadomych celach. Nie przeganiam słownie, wystarczy, że wymownie spojrzę :diabloti: Ja po psach zbieram zawsze, wyrzucam do koszy nie przy ławkach jednak. Wybieram jakieś wolno stojące, osamotnione :cool3:
  5. [quote name='evl']Odnoszę wrażenie, że piszę sama do siebie - trudno, czasem trzeba z kimś mądrym pokonwersować :evil_lol:[/QUOTE] Ja zawsze czytam, ale nie zawsze piszę ;) Co z psiakami na tymczasie u PIRANHA (nie wiem jak odmienić;))? Znalazły nowy DT? [QUOTE] Mam nadzieję, że nie jestem osamotniona w swoich odczuciach i w życiu każdego psiarza przychodzą momenty, w których ma on ochotę swojego ukochanego psa zmielić i nakarmić nim rybki, urwać mu głowę, wypatroszyć, skórkę położyć w salonie i tym podobne. Taki dzień niespodziewanie nadszedł wczoraj :diabloti:[/QUOTE]Spoko :cool1: Ja tak mam z 3 razy na każdym spacerze. Pomnożyć razy 4-6, bo tyle spacerów odbywam dziennie :cool1: [QUOTE]Mało tego, wczoraj pies dostał ataku bezmózgowia i... pobiegł za sarenkami, hopsasa :multi: Szukaliśmy jej ze 20 minut, ja byłam na skraju załamania nerwowego, no i będziecie się śmiać - ale latał na d nami jakiś jastrząb czy inna cholera i modliłam się tylko, żeby nie uznał Zu za zająca jakiegoś czy inną przekąskę... Po tym, jak przetrząsnęliśmy we trójkę pół świata, pies radośnie wybiegł z lasu, z duma na pysku, obśliniony, zabłocony, z kleszczami spacerującymi w grzywie swej, z jęzorem do ziemi, rzężąc jak trzydziestoletni fiat 125p... I wtedy nadszedł ten moment, w którym myślałam, że wykroję z niej flaki etc. :diabloti: Oczywiście, posiedzieliśmy sobie chwilę w środku pola a później wracaliśmy do domu, pies chciał na ręce, ale za karę wracał na swoich odnóżach - miał siłę lecieć za sarenkami, to ma też siłę do domu wracać, nie? :razz:[/QUOTE]; Znam to... Moje kundliszcza już tylko na taśmach, ale wcześniej, raz, Fro i Chibi polecieli za sarnami oboje. Myślałam, że mnie szlag trafi, zejdę na zawał itd, bo to było miejsce totalnie bez zwierzyny, a te cudowne kopytne wpadły prosto między moje psy i poleciały dalej. W sumie wtedy któreś było na smyczy puszczonej za nim, jedno chyba nawet na taśmie... Ale to było tak szybko i tak zupełnie niespodziewanie, że nie zdążyłam zareagować. Sarny poleciały w krzaki (jeżyny) i słyszałam tylko z daleka wrzaski Chibi, że mają wracać, bo ona nie umie się przedrzeć. Wierz mi, to, co miałam ochotę zrobić kundlom po powrocie, nadawałoby się na pierwsze strony gazet jako "wyjątkowo okrutne potraktowanie bezbronnych zwierząt" :cool1: Bo w pogoni za sarnami dodatkowo przeleciały przez drogę :oops: Wiele rzeczy mi się zdarzyło, ale to przelało czarę goryczy i teraz jakakolwiek próba węszenia za sarenkami jest bezwzględnie przerywana :evil_lol: [QUOTE]Nie wiem, JAK właściciele psów uciekających, ze stoickim spokojem wytrzymują to, że pies gdzieś poleciał: "A, jak poleciał to i wróci!". Ja jestem mięczak i od razu mam jakieś straszne wizje :oops: [/QUOTE]Ja tak miałam, teraz jak już coś się zdarzy to nie mam takich złych myśli.. Moje kundle jeśli już gdzieś polecą to wracają jednak szybciej, ale to naprawdę baaardzo rzadko się zdarza (taśmy:diabloti:). Na Frotka mam sposób - kiedyś maniakalnie kopał dziury. Wbijał się w ziemię i potrafił tak 15 minut węszyć i kopać (raz żeby go wystraszyć, zostawiłam go na tyle, wróciłam to wystawał tylko ogon). Więc za radą p. Mrzewińskiej "zbiłam" dziurę smyczą mówiąc "zła dziura"... I jak ręką odjął. Musi wiedzieć co to znaczy, uderzenie smyczą.. W każdym razie, jak Fro próbuje uciec, wystarczy krzyknąć "zła dziura!" i jest już przy mnie :evil_lol: [QUOTE]Z nowości innego typu: Zuz aportuje węzełek :multi: Szarpie się też, jak przystało na porządnego psa, puszcza na komendę :cool3: Niestety... piłki nie aportuje :roll: Aportuje też swojego hipopotama, którego chyba zamierza trwale oślepić, bo z pasją wyżera mu oczy... [/QUOTE]Gratuluję :p [quote] Chyba muszę sobie zamówić koszulkę z napisem "NIE, mój pies NAPRAWDĘ nie chce się zapoznawać z twoim!" :roll:[/QUOTE] Też by mi się przydała :shake:
  6. [quote name='Anetka83']czesc wszystkim :loveu: dziękuje za odwiedziny :loveu: Sunie zdrowe chociaż co jakiś czas Nuczce czerwienieja troszkę oczka... ale od razu maściujemy i zaraz jest ok :roll::loveu: Chciałam się pochwalic...[B] wczoraj mineło dokłądnie 3 lata odkąd Nucia z nami zamieszkała !!!![/B] :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Ojej, dopiero teraz weszłam ;) To spóźnione gratulacje! :) U mnie najdłużej jest Luka - 25 marca minęło 5 lat :) Wymiziaj sunie ;)
  7. [B]Baski_Kropka[/B] - do nosa się przylepiło podczas konsumpcji pewnych rzeczy :mad:, o których nie mówi się przy jedzeniu, po jedzeniu ani przed - a najlepiej wcale :evil_lol: [B] Monia -[/B] [QUOTE]Jak się ma jednego psa to się nie wie co się traci, bo przy większej ilości taka różnorodność charakterów i zachowań [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG].[/QUOTE]Chcesz, dam Ci z dwa, to sobie pooglądasz duuuuużą różnorodność zachowań - i to swoich :diabloti: W sytuacjach ekstremalnych, które przy sforze są na porządku dziennym:diabloti:, człowiek dowiaduje się o sobie wiele ciekawych rzeczy :cool1: [QUOTE]Hexa zębów nie używa (no, tylko do jedzenia i szarpania zabawek [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]), więc nie mam obawy że mi albo komuś obok się dostanie. Nawet jak miała bolesne zastrzyki na babeszję to siebie próbowała ugryźć a nie tego który jej ten ból sprawił [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG].[/QUOTE]Fro też tak robi, Chibi często używa zębów, ale nigdy nie na serio. Za to Luka to cicha woda, jak jej coś odstrzeli to kiepsko :evil_lol: Utajony zabójca czy cuś :diabloti: [QUOTE]szkoda że nie widać jego pyśka od przodu, bo ciekawą minę strzelił, jaka koncentracja [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE]Miał ciekawsze rzeczy do roboty - patrzał, gdzie są sarenki :roll::evil_lol: [QUOTE]Shina też zżeracz paskudny przez kilka dni była, ale w końcu po paru upomnieniach odpuściła. [/QUOTE]Chibi niestety nadal gustuje w różnych ciekawych rzeczach, a na upomnienie patrzy mi w oczy z pytaniem "głupia jesteś?" i żre dalej :evil_lol: [B]Sylwia[/B] - obawiam się, że jest niewiele rzeczy których Frotek NIE potrafi zrobić :evil_lol: Jak na razie wygrywa wszelkie konkursy na najbardziej utrudniającego życie psa :diabloti:
  8. Właśnie to robisz źle: [QUOTE]ja jestem kapo, bo się drę i ćwiczę i wymagam od psa różnych dziwnych rzeczy typu siad na dupsku jak pies ma ochotę akurat urwać drugiemu ryjka... No i staram się nie robić wszystkiego wokół psa, żeby kojarzył też innych pozytywnie..[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zacznij niuniać pieska, podsuwać mięsko i inne pyszności do pyska, przytulaj zawsze jak podejdzie, a kiedy drze mordę mów "no cicho malutka ciiichooo", a piesek będzie Cię pięknie olewał - efekt murowany, moja rodzina sprawdziła :diabloti: Ja mam tak samo na początku z tymczasami i stałymi, każdy kundel mnie kochał nad życie :diabloti: Ale tak po 2-3 tygodniach to się uspokajało, psy zauważyły, że jak idę to wracam, a inni też mogą być źródłem rozrywki (tj jedzenia), więc jest ok ;) Marmurki piękne i cudowne, życzę im świetnych domków :loveu:
  9. Kumpla Frotka więcej już nie spotkaliśmy :evil_lol: Biedaczek, pewnie lata gdzieś w poszukiwaniu "okazji" :roll: No to znowu kilka historyjek z cyklu "wybitnie głupie psy": *mówię psom, żeby dały łapkę, fajnie wygląda jak robią to razem. Akurat to było na schodach. Na komendę "łapka" Chibi robi (a jakże) foczkę... Frotek ładnie dał łapkę, ale nie tam gdzie trzeba - oczywiście trafił w Chibi, która z warkotem zleciała ze schodka :cool1: *w tym samym stylu - na komendę "oprzyj się" Chibi opiera się o mnie, Luka o Chibi i jest cała happy :diabloti: Frotka nauczyłam tego samego na "skaczemy", zgadnijcie czemu :evil_lol: *dziś uczyłam suczki rozróżniać patyk i piłkę po nazwach. Kładłam patyk i piłkę, mówiłam "przynieś PATYK" albo "przynieś PIŁKĘ", nagradzałam właściwy wybór itd. Chibi szybko załapała o co chodzi, kilka razy się pomyliła. Luka łapała piłkę do pyska, a gdy mówiłam "nie, PATYK" biegła do patyka, warczała usiłując go złapać do pyska, w którym, o dziwo!, nie było już miejsca :evil_lol: W końcu wpadła na genialny pomysł - piłkę trzymała w pysku, a patyk turlała w moją stronę, uderzając w niego przednimi łapkami :cool1: I kilka zdjęć z komórki ;) [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/9049/dsc00155pp.jpg[/IMG] Fro postanowił zostać myśliwym i oglądać świat z ambony :cool1: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3017/dsc00166w.jpg[/IMG] Minęło mu szybko i nadal chce zostać piłkarzem :evil_lol: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/9471/dsc00171f.jpg[/IMG] Sowa drzewna czy też inny gad :cool3: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/5590/dsc00174td.jpg[/IMG] Najgłupsza mina roku (żarła coś znalezionego w trawie) :roll: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6190/dsc00175kz.jpg[/IMG] Na snopku :razz: Dobranoc wszystkim :loveu:
  10. Superowo Shina skacze :multi: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29211&photoID=1544338[/URL] :loveu::loveu::loveu: U mnie te badyle pożyły by z 3 minuty może :diabloti: Frotek jak nie wie o co chodzi to się wkurza i niszczy to coś, z czym coś ma zrobić :evil_lol: Ale spróbuję jak tylko dość materiału (:diabloti:) znajdę, dzięki za linka :p
  11. [quote name='*Monia*']tak jak było z tym wejściem tyłem między nogi - ćwiczyłam z nią jakoś przed wakacjami chyba i do tej pory nie zapomniała o co chodzi, mimo braku powtórzeń. [/QUOTE] Próbowałam tego uczyć Fro, ale nie bardzo wiedziałam jak się do tego zabrać i wolałam nie psuć sztuczki do czasu douczenia się ;) A co do agility - Fro też jak się nakręci to na amen, poza tym u mnie jest mnóstwo terenów, gdzie psy nie łażą i mogę Fro spuścić na czas intensywnego treningu (zalety mieszkania na zadoopiu), ale sama nie wiem jak się do agi zabrać ;) Nie chcę zrobić krzywdy psu jakimś bezmyślnym treningiem czy popełnić błędu. Na razie Fro genialnie przeskakuje różne przeszkody w terenie, świetnie utrzymuje równowagę na różnych dziwnych rzeczach (w tym szynach od nieczynnych torów itd). Wydaje mi się, że ma potencjał, ale najpierw musiałabym go wyleczyć z tych wrzasków do psów. Nie jest to jakaś agresja tylko cyrki, ale i tak średnio to się przydaje przy szkoleniu i robieniu czegoś ;)
  12. [quote name='deerha']Chodzi o tego bożka , Pana ( ale imię :evil_lol: ) , sunshine ?[/QUOTE] Pan albo Faun :) Pan jest grecki, a Faun staroitalski. No i jeszcze są satyry, też greckie, z orszaku Dionizosa ;)
  13. Zapału do agilitowania zazdroszczę ;) Mi jest żal, bo Frotek idealnie by się do agility nadawał, ale w okolicy nie ma - no i problem z tym jego świrowaniem z psami... [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1543721[/URL][IMG]file:///C:/Users/Monia/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-4.png Jakie zaaferowane :cool3: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1543724[/URL] "taki ogryzek mi został :-(" :evil_lol: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1543728[/URL] Jaka dumna :diabloti: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1543730[/URL] Sierotka :shake::evil_lol:
  14. [B]Greven[/B], cóż za wredny cliffhanger! :evil_lol: Brr, co się okazało? :cool3:
  15. [quote name='Greven']Znacie opowieść o "facecie z siekierą"?[/QUOTE] Czekamy :diabloti:
  16. [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29177&photoID=1540941[/URL] Jak one cudnie ze sobą wyglądają :loveu: A pod łapkami co? Rozwalona piłeczka? :cool3: Moje kundliszcza też tak na swoje sygnały czekają - Luka robi flegmatyczne "hał-hał.", a młodzież pędzi do bramy, jakby im ktoś ogony podpalił :mad: Sprytny szop się nauczył nadpobudliwe kundle wykorzystywać, nie musi nikogo obszczekiwać sama i opieprzu nie dostaje :diabloti:
  17. Cóż, ja ostatnio musiałam g*wno ruszyć. Tatuś gada przez komórkę i gapi się w niebo. Obok dziecko dręczy psa za płotem. Skacze, denerwuje go, wali ręką w siatkę. Idę w ich stronę, zdenerwowana już przyspieszam kroku i myślę, że może zaraz da sobie spokój. Ale nie, cudowne różowe dziecko ruszyło po badyla i postanowiło podręczyć psa bardziej... Nie wytrzymałam, podchodzę, przerywam kolesiowi rozmowę i mówię, że dzieciaka ma zabrać, bo psa dręczy. Nie powtórzę, czego się od niego dowiedziałam, bo to nie ma sensu. Odnosiło się to do mojego wieku (cóż, że mam 20 lat, a traktował mnie jak 14latkę), stanu psychicznego (choć raczej nie jestem zgryźliwą frustratką ani pseudointelektualistką) i tego, że nie zbieram kup (oczywiście zbieram), a po pokazaniu woreczka, że psy nie mają kagańca i mu dziecko zagryzą (cóż, że na smyczy, a dziecko je interesuje tak jak leżący na drodze kamień) i on dzwoni na policję (a na stwierdzenie, żeby dzwonił, sobie poczekam - szybko się zmył). Pan oczywiście mnie rozumie, dbam o zwierzątka, on też jest wrażliwy na krzywdę zwierzątek i dzieci, ale jego dziecko w życiu by czegoś takiego nie zrobiło, czepiam się, ten pies zawsze szczeka itd. Powstrzymałam się od powiedzenia, że ja przestanę być wrażliwa na krzywdę jego różowego dziecka, jeśli nie przestanie znęcać się nad psem :cool1: W każdym razie najchętniej uniknęłabym w ogóle rozmowy z takim człowiekiem. Jeśli ktoś wychodzi na "spacer" z dzieckiem, przy czym rozmawia przez komórkę, a dziecko robi co chce, sam sobie wystawia świadectwo. Ale nie miałam wyboru - potem byłoby, że pies pogryzł dziecko. Cóż, że dziecko samo wsadzało do niego palce. Wiadomo, dzieciak to tylko dzieciak, ma różne pomysły, ale w tym faceta głowa, żeby go pilnować :shake:
  18. [B]Monia [/B]- Shina nie jest pokraczna :mad: Cudny z niej psiak :loveu: [QUOTE]Jak ofiara nie rzuci to zostanie ogłuszona i czasem nawet opluta jak się piesek bardziej napracuje przy darciu paszczy :evil_lol:. [/QUOTE] Luka też czasem tak próbuje, ale jeśli akurat trafi na mnie to jej nie wychodzi :diabloti: [QUOTE]No to rzeczywiście obkuta byłaś :evil_lol:. [/QUOTE] Byłam obkuta z teorii, ale dał zadania :diabloti: [QUOTE]Hexa w ogóle straszna jest. Aż strach się bać :evil_lol:. Shinulec to tygrys przecież, drapieżnik na barfie od małego [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG]. Cętki by może wypatrzył jak by mu szczeknęła w ucho, ale ona była grzeczna więc tylko pręgi jej dorobił [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. Dzisiaj zmienić kazałam w komputerze chociaż, żeby w razie czego było wiadomo o którego psa chodzi. Wet ze mną to tylko Hexę kojarzy i się zastanawiał co się Hexi stało że maść zmieniła i musiałam tłumaczyć że mam drugiego psa [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG]. [/QUOTE] W sumie weterynarze mają prawo nie pamiętać, tyle ludzie do nich przychodzi, ale jak ma się trzy psy i zawsze na nowo tłumaczyć, że to kolejny, a nie tamten, a ten to jeszcze inny, i tak, wszystkie moje, ale ona już wysterylizowana, ale ta nie, ale ten to w ogóle... Aaaa :evil_lol: Mnie śmieszy, że ze wszystkich moich psów najbardziej agresywna okazała się Luka - agresja przemieszczona czy jak jej tam, mam piękną bliznę na nodze :roll::diabloti: Moja wina, głupio ją przytrzymałam jak zobaczyła znienawidzoną sukę. [B]groszek83 [/B]- z jednej strony to prawda :cool1: W życiu jeszcze nie widziałam psa, który tak genialnie wykorzystuje wszystko, czego go nauczyłam do własnych celów :diabloti: [B]Sylwia K[/B] - Lusia dokładnie jak Luka robi :evil_lol: Frotek mnie pogryza w takim momencie, a Chibi robi takie piękne zmartwione oczka, że nie sposób jej nie rzucić :roll::cool3: [B] Baski_Kropka[/B] - a tam dużo, bez przesady :evil_lol: Mój aparat też za psami nie nadąża często :diabloti: Kilka historyjek :cool1:: *Chibi nauczyła się, że foczka wzbudza ciepłe uczucia u dwunogów. Więc teraz wykonuje ją w każdym momencie, gdy czuje, że pańcia jest zdenerwowana :diabloti: To musi ciekawie wyglądać z boku: "Chibi, nie szczekaj!" Chii: foczka. "Chibi, masz usiąść przecież!" Chii: foczka. "Chibi, nie zakopuj tej piłki, przynieś ją!" Chii przychodzi (bez piłki): foczka. :evil_lol: *Luka postanowiła się tarzać w każdej znalezionej martwej,żywej lub po prostu śmierdzącej rzeczy. Oczywiście próba zwrócenia jej uwagi kończy się wzrokiem zbitego psa i ponownym tarzaniu się... oczywiście jak pańcia się odwróci :cool1: *Frotek po wyczuciu kurczaka w kieszeni potrafi wrzeszczeć na każdą ruszającą się rzecz, po czym patrzy na mnie z ekscytacją i nadzieją - zaraz przecież będę mu kazała coś zrobić, żeby nie szczekał, i dostanie kurczaka, jupi :diabloti: *I hit sezonu: Frotek wczoraj bawił się (!) z młodym samcem swojej wielkości (który uznał, że Fro jest suką oczywiście). Najpierw na niego nawrzeszczał, ale jak tamten zaczął wyć mu przed nosem i ładnie CSować to Fro się rozluźnił i zostali kumplami... Taki z niego agresor :cool3:
  19. [quote name='mat33'] Jak to co, wiosna się zrobiła to mozna pojechać w odwiedziny do rodzinki na wsi i przy okazji im pieska sprezentować, albo na pole wywieżć. To naprawdę przerażające ile pojawiło się ostatnio bezpańskich psów, przynajmniej u mnie...[/QUOTE] To samo. Znam wszystkie psy w swojej okolicy. Pojawiło się teraz mnóstwo nowych, a co najgorsze - bezdomnych... No i standardowo, pies na psie, wszystkie luzem. Dużo z Fro wypracowałam zimą, ale wciąż się modlę, żeby mi teraz jakiś podbiegacz tego nie zepsuł :roll:
  20. Słodko wariują ze sobą :loveu:
  21. [URL]http://i44.tinypic.com/4smf13.jpg[/URL] Ależ on zmężniał, kawał psa :cool3: [QUOTE]A tutaj to ktoś miał wracać na łono dogo[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] No właśnie, czekamy :mad:
  22. [B]evl[/B] - okaleczyłaś biedną psinkę :evil_lol: Ja Luce też wycinałam, szczególnie łapki skracałam na zimę. Ale ogonek i portki zostawiam, bo podoba mi się Luś taka ofutrzona :loveu: [B]Monia [/B]- i ktoś mi powie, że ludziom nie podobają się psy podobne do ich psów :evil_lol: Chibi mi trochę Shinę przypomina z budowy, z sierści i z wyrazu pyska ;) Luka spokojny misio jest, jeśli akurat nie masz smakołyków w ręce :diabloti: A jeśli masz, cóż... Trzeba się przygotowywać, że małe czarne będzie rządzić, szczekać i kazać sobie rzucać piłeczkę, za co oczywiście trzeba dać smakołyk :diabloti: Moją mamę sobie wytresowała, ja nie pozwalam wymuszać... Więc małe wredne potrafi mnie ominąć i zanieść piłkę mamie :mad: [QUOTE]I co wykułaś? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG][/QUOTE] 2 z kolokwium :diabloti: O preventicu będę musiała pomyśleć :) I to szybko, bo tych kleszczy pełno... [QUOTE]Czarne jej się zmyło :diabloti:. Albo wyrosła z czarnego ubranka [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG]. Shina ma na zaświadczeniu o szczepieniu maść czarną pręgowaną :evil_lol:. Te pręgi to chyba wet ze strachu widział, bo go nastraszyłam że ona jest bardziej niemiła niż Hexa :diabloti:. [SIZE=1]Oczywiście młoda nic by nie zrobiła, ale głowę jej dla pewności kazał trzymać :evil_lol:. Byłam z dwoma i Hexy jakoś mi trzymać nie kazał a kiedyś kaganiec założył "bo ona agresywna", do tej pory wypominam mu tą sytuację [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG][/SIZE]. [/QUOTE] Czarne Chibi wyblakło :evil_lol: Był czas, że była beżowa, więc to i tak szczęście, że zrudziała :roll:;) Hexa widać takie groźne wrażenie robi :evil_lol: Ale że Shina pręgowana to bym na to nie wpadła :evil_lol: Dobrze, że nie napisał, że cętkowana :diabloti:
  23. [quote name='Iza.']Moja pseudo niufa mieszka na dworze, ale ona jest dziwna ;P bo sama podwórko wybrała i w domu mieszkać nie chce ;)[/QUOTE] Może jej za ciepło? ;) [B] Marek1324[/B], zapadły jakieś decyzje?
  24. [URL]http://img260.imageshack.us/img260/9795/dscf6692q.jpg[/URL] Haha, cudna głupawka, moje głupole tak mają po kąpieli :evil_lol:
  25. [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8505/lu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/3289/lu4r.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/4922/luchii.jpg[/IMG] Fajne kolory wyszły ;) A to niebo takie, bo burza szła. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3830/widokx.jpg[/IMG] Widoczek. I królewna na koniec: [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/1863/luka.jpg[/IMG] Dobranoc, znikam z kudłaczami, bo przede mną ciężki dzień ;) Miłego dnia i tak dalej :loveu:
×
×
  • Create New...