Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Ja myślę nad smyczą amortyzowaną dla Chibi :) Ale drooogie to... Teraz nie wiem co poradzić na jej wytartą sierść na szyi, już 3 razy obroże zmieniałam i nic :roll: Szelki nie wchodzą w grę, bo się w nich nie rusza :cool3: Ciesz się, że da się je powstrzymać :p U Fro szarpanie i krzyk tylko napędza sytuację, muszę być spokojna zupełnie, najlepiej na ugiętych nogach itd, a trudno o to, gdy pies doprowadza do szału :diabloti: Najbardziej "lubię" jak on odwraca do mnie mordę jak mu zakazuję się rzucać i pyskuje z wyrzutem :cool1:
  2. Właśnie zauważyłam, że moja wczorajsza odpowiedź się nie dodała :angryy: [QUOTE] Zapomniałam o magicznych słowach - u nas jest 'kto to?' i wtedy każdy pies i człowiek jest super [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG].[/quote] U obu to działa czy tylko u Shiny? :cool3: [quote] Dobrze że Frotek jest nakręcony na piłkę, bo pewnie ciężko by było go wybiegać.. Chyba że masz super kondycję i masz siłę przebiec kilka kilometrów [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG]. Shina słabo nakręcona i muszę kombinować żeby się zmęczyła na spacerze bez psów :roll:. A na rowerze jeździcie?[/QUOTE] Noo, super kondycji to ja może nie mam, ale te 4-5km dziennie (jak nie ma śniegu! :roll::cool3:) przebiegamy - zwykle pod koniec to ja ciągnę psa, a nie pies mnie :cool1: Ale po chwili spokojniejszego spacerku juuuż trzeba piłeczkę, piłeczkę, piłeczkę! Ja też kombinuję - cały czas coś staram się ćwiczyć, jakieś skoki przez pieńki, na pieńki, na kamyki, noszenie zabawek i szukanie schowanych, opieranie się o różne dziwne rzeczy etc :cool3: Fro przez cały czas na spacerze jest bardzo pobudzony (a w domu potem pada na pysk), więc też uczę go wielu statycznych komend i pozostawania w jednej pozie do zwolnienia z komendy ;) Dużo nam to dało, jest bardziej cierpliwy, łatwiej go opanować w momencie gdy coś ekscytującego(sarna)/przerażającego(pies) się pojawi na horyzoncie ;) A na rowerze niet, bo ja nie znoszę :diabloti: Wolę własne nogi :cool1: [QUOTE] Trzeba myśleć przyszłościowo zanim się psa czegoś nauczy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG]. Ale Frotek ma rację, bo pańcia chyba po coś uczyła tego i trzeba połączyć przyjemność z obowiązkami [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG]. [/QUOTE] Taaa... Kolejne "z przemyśleń Frotka" - mam taki teren, gdzie jest w miarę bezpiecznie, w miarę mało zwierzyny. Zwykle puszczam tam Fro na lince/taśmie, ostatecznie na smyczy puszczonej za nim. Rzucam mu piłeczkę, on jest totalnie nakręcony, ale jak widzę, że się nudzi - zaraz go łapię. No i on jest tak super cudownie posłuszny, nakręcony na tą piłkę, zabawki super, przywołanie pięknie, cudo i w ogóle, żyć nie umierać. To dziś stwierdziłam, a bezpiecznie, puszczę psa na chwilę, co za różnica (w sumie jak ma smycz 1,5m przypiętą to nie ma znaczenia). I co? I pies pobiegł za piłką, zorientował się, że nic go nie trzyma... i fruuu :mad: Fruu = pobiegnięcie na brzeg stromego zbocza, ZE zbocza i "nara, idę zobaczyć co jest w krzaczkach" :angryy: Oczywiście wrócił, ale mało go nie udusiłam. Wredna małpa, wie, że jak mu coś dynda przy obroży, to lepiej nie próbować zwiewać :roll: Choć naprawdę się zdziwiłam, że to zrobił, przez ostatnie pół roku mu się nie zdarzyło. I więcej się nie zdarzy, moja w tym głowa :diabloti:
  3. E, ja tam mam pas z amortyzatorem i nie muszę się przejmować konstruowaniem niczego ;) Moje kundliszcza tak ciągną, że zwykła smycz wpijała by się w ciało i byłoby to co najmniej niewygodne, a tak przynajmniej sobie z Frociastym pobiegamy i niestraszne nam wyskakujące nagle na ścieżkę sarenki :diabloti: Ech, znam to uczucie wstydu aż za dobrze :roll: I mam podobnie, Chibi nie wyskoczy na psa, póki Luka tego nie zrobi - a Luka nie znosi huskych i tym podobnych i potrafi rzucić się, mimo że haskowaty jest łagodny i milutki. Sporo razy usłyszałam przez to, że "mam durne psy" (bo też sporo jest haskowatych u mnie, oczywiście luzem lub na flexi, bo on taki łagodny:cool1:)
  4. Zazdroszczę trekkingu ;) Świetnie razem wyglądacie w trójkę! [quote name='*Monia*']Z nieba :diabloti:. W lesie byliśmy i tam śnieg jeszcze nie stopniał. Jak chodzę z psami w mniej 'zakrzaczone' miejsca to śniegu mniej albo wcale. Na łąkach niestety już błoto przeważa, a wałem przejść się nie da bo można ugrzęznąć :shake:. Zapomniałam jeszcze czegoś napisać. Shina została dzisiaj zgwałcona :evil_lol:. Ale szczeniaków z tego niestety nie będzie, bo to związek bez przyszłości :evil_lol: (tzn. z przyszłością, ale będzie bezpotomny ;)). Biedulka czuła się zdezorientowana, ale jakoś specjalnie nie protestowała i dalej zajmowała się swoim sznurkiem :lol:. Czy już wspominałam, że mam nienormalne psy?[/QUOTE] Wspominałaś :diabloti: Któż tak biedną Shinę skrzywdził, Hexa? :cool3:
  5. [quote name='*Monia*'] Podpisuję się pod tym pogrubionym wszystkimi kończynami i psimi łapkami. Moje psy i na smyczy i bez smyczy podchodzić do innych nie mają prawa (ja o to muszę zadbać), chyba że ja im na to zezwolę albo jesteśmy na spacerze z innymi psiakami z którymi się nie zjadają. Hexa nawet już przestała zwracać uwagę na psa podbiegającego jak ona się ze mną bawi - dla niej taki podbiegacz nie istnieje do czasu zbliżenia się do jej zabawki, a jak wpadnie jej pod łapy to go bezczelnie podepcze :evil_lol:. Shina uczy się od Hexy i już postępy widzę ;). [/QUOTE] Chibi reaguje na komendę "piesek" - do czasu jej usłyszenia idzie starając się nie zwracać uwagi na psa, a po wymówieniu magicznego słowa jest szał radości - i zwykle w tym pędzie rozdaje całusy także Luce i mi :evil_lol: Luka standardowo ma wszystko gdzieś (oprócz pewnych siebie, mniejszych samców podobnych do niej - takie psy z niewiadomych przyczyn uwielbia :cool3:). Super, że Hexa taka nakręcona na zabawę! U mnie niestety tak nie jest (Luki ogólnie zabawa nie kręci, Chibi za dzika jest na to, niepokoi ją każdy szelest, dźwięk, zbliżający się obiekt) - wbrew pozorom największe predyspozycje do tego ma Frotek, bo on podczas zabawy zapomina o całym świecie, jest tylko pańcia i piłeczka :loveu: Nauczyłam Fro na komendę iść między moimi nogami (do przodu i do tyłu) i teraz na widok psów włazi mi między nogi (a jeśli pies się zbliży to próbuje go rykiem odgonić z tej jakże strategicznej pozycji). Czasem naprawdę trudno mi go pojąć :cool1:
  6. Witamy się :loveu: Shina okropna baba, że zeżarła słonika :roll::evil_lol: Moje gady też tak robią, im bardziej swoją zabawkę kochają, tym szybciej ją patroszą/zjadają/rozszarpują itd :cool1: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28873&photoID=1529190[/URL] Niezła jest, gdyby to była Chibi, biedny Reksio dostałby już po łbie, że śmie zbliżać się do JEJ rzeczy w JEJ pysku :diabloti: Reksio jakiś mieszaniec kolaka albo szelciaka czy cuś? Bo widzę (nie wiem czy dobrze), że merlak ;) [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28873&photoID=1529195[/URL] :loveu::loveu: Nie ma to jak pęd z piłeczką w pysku!
  7. Lusława piękna jak zawsze :loveu: [URL]http://img202.imageshack.us/img202/353/641i.jpg[/URL] I fajna adresówka :) Moje gady już zgubiły z 4 swoje, naprawdę nie wiem jak one to robią :roll:
  8. [QUOTE]Teraz wszystko zależy od miłych właścicieli podbiegaczy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG]. Jak nikt Wam pracy nie spieprzy to Frocio się ucywilizuje i będzie miłym, niekłopotliwym pieskiem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG].[/quote] W to nie wierzę :evil_lol: Jeśli będzie pieskiem możliwym do opanowania to mi wystarczy ;) [quote] A Hexolinie został jednak uraz do czarnych psów ('głośne' wydarzenie w naszej galerii z atakiem na Hexę) i dzisiaj jak ruszyła na nas jakaś czarna śreniej wielkości suczka to Hexolina nie wiedziała czy wiać czy zżerać i wybrała to drugie a Shina postanowiła pomóc. Tamta się wycofała przy takim zmasowanym ataku.. Trzeba szukać czarnych psów i odczulać, tylko gdzie ja takie odpowiednie znajdę :roll:. Inne psy szarżujące na nas nie są w taki sposób traktowane.[/QUOTE] Luka ma taki uraz do huskych :roll: Odczulanie na niewiele się zdało jak na razie. Ale ona też nigdy nie wyskoczy na psa luzem (ale potem jak spotka takiego delikwenta już na smyczy to i owszem:diabloti:). Ech, ak miło by było, gdyby każdy trzymał swojego psa na smyczy... Tylko tyle i aż tyle :cool1: [QUOTE]A teraz się nie przydaje? Przecież dba o rozrywkę na spacerach, o Twoją kondycję, o to żebyś miała ręce bardziej umięśnione, i pewnie jeszcze kilka ciekawych zastosowań Frotka by się znalazło [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG]. [/QUOTE] Fakt, wykorzystuję biedaka do biegania :evil_lol: Noo i uczy mnie panować nad sobą w stopniu doskonałym, bo wystarczy lekkie napięcie mięśni i zdenerwowanie, żeby zrobił fruuu i hau hau ;)
  9. [URL]http://img205.imageshack.us/img205/4349/p2147814.jpg[/URL] Skąd ja to znam :cool1: [URL]http://img693.imageshack.us/img693/5356/p2147826.jpg[/URL] Jaka dostojna :loveu: [URL]http://img168.imageshack.us/img168/3561/p2147828.jpg[/URL] Jak surykatka na straży albo cuś :cool3: Wybaczcie przerwę w odwiedzaniu Waszej galerii, ale jak zawsze wiecznie czasu na wszystko brak :roll:;)
  10. [URL]http://img710.imageshack.us/img710/4012/3048.jpg[/URL] Haha, jakie to złe :evil_lol: [URL]http://img196.imageshack.us/img196/1373/3097ps.jpg[/URL] Pirania :loveu: Słodkie kosteczkowe zdjęcia :loveu: U mnie pojawienie się kostek = podkradanie sobie nawzajem, wojny, ucieczki, skradanie się itd :evil_lol:
  11. Ogoniaste prześliczne ;) Uważaj na Toudiego, żeby nie obudził się u niego instynkt terrierka :diabloti: Co innego ogoniaste przy pańci, łażące po nim, a co innego biegające po podłodze ;) Wiem z doświadczenia - moja świnka [*] nie mogła przy Chibi czy Fro biegać po podłodze swobodnie, choć na rękach, w klatce była im obojętna..
  12. Ciężko, musiałoby być więcej deklaracji, bo faktycznie byłby problem, gdyby Golin został na lodzie :( Ja dalej deklaruję te moje 20zł/miesięcznie, niestety więcej nie mogę..
  13. [quote name='Sylwia K']hehehe jeśli założysz sobie warzywny ogródek będziesz mogła poprosić Frotka aby go przekopał:razz:[/QUOTE] To byłoby bardzo praktyczne wykorzystanie tego lenia :diabloti: W końcu na coś by się przydał :evil_lol: A tak serio, to nie mogę powiedzieć, ostatnio o wiele ładniej reaguje na psy. W jego przypadku ładniej to oczywiście nie "merdam ogonkiem i się cieszę", ale wyskakuje raz, sprowadzam go głosem do parteru, wydaję komendę i jest okej, nie wpada w amok, nie dostaje szajby, jest w stanie patrzeć na psa bez przeraźliwego skowytu... Coraz lepiej :diabloti: Jej, ile to psisko mnie nerwów kosztuje. Ale oby szło ku lepszemu :cool3:
  14. [quote name='Borówka16']A ja się z Tobą zgadzam ! W naturze nie byłoby otstrzału psów zdziczałych. I nie zgadzam się z tym co napisała Charly ! Pies nie jest dzikim zwierzęciem ,ale jego przodek wilk tak ! Sarny ,które są słabe byłyby zagryzione przez wilka,takie są prawa natury. Więc według mnie te odstrzały nie powinny istnieć ! Wilki zabijają, wybierając jedną ofiarę - najczęściej najsłabszą, najstarszą, najwolniejszą itd. Zabijają i ją zjadają. Psy bardzo często zabijają lub okaleczają, a jak ofiara się nie rusza - atakują następną. Wybacz, ale rozszarpanie 16 saren to jakaś chora masakra... Biedne zwierzaki przez ten śnieg nie mogły uciec, a psy zabijały je jedna po drugiej. Nie rozumiem, dlaczego żal wam psów, a saren nie? Pies dostanie kulkę i padnie, sarna rozszarpana i zostawiona kona w męczarniach. Środowiskiem naturalnym psa NIE jest las, bo pies od ponad 15 tysięcy lat NIE jest wilkiem i nie powinien żyć sobie w lasach i mordować saren. Znalazłam już raz młodziutkiego zajączka pogryzionego przez psy (nawet chyba wiem czyje...). Leżał rozszarpany na ścieżce, jeszcze żył. Nie życzę nigdy nikomu takiego widoku, odechciewa się spuszczania psów w jakiekolwiek rejony, gdzie jest zwierzyna. Zapraszam na tą stronę, którą podałam. Ja z racji wieku i totalnego braku doświadczenia i umiejętności nie umiem nic zorganizować ;) Ale chętnie się dołączę do jakichkolwiek działań.
  15. [URL]http://i379.photobucket.com/albums/oo232/atrol/Kepa%20Potocka%20i%20Lasek%20Bielanski%2028%20II%202010/DSC05993_1.jpg[/URL] Wyłazi czy nie - ślicznie jej w nich ;) Mi tylko Luka zwiewała z szelek (na widok znienawidzonej suki husky), więc chodziła przez jakiś czas w obu, ale teraz tylko w obroży, bo pięknie chodzi na smyczy (delikatna panienka nienawidzi żadnej formy ucisku/nacisku, więc woli wolno chodzić, żeby smyczki przypadkiem nie napiąć:cool3:). Chibi w szelkach stoi jak słup i się nie rusza, a Frotę bym mogła i w skafander ubrać, on i tak by nie zauważył... [QUOTE]Przedwczoraj jak wstałam czułam się jak na biegunie - tak biało było w pokoju że miałam wrażenie że śnieg wpadł przez okno, wata była wszędzie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG]. Hexa pościel niszczyła jak miała ciąże urojone i po sterylce się skończyło, ale młoda jeszcze nawet cieczki nie miała... A może młoda dopiero odkrywa radość bycia szczeniakiem i zaczyna niszczyć?..[/QUOTE]Znam to aż za dobrze - u mnie to przejaw sytuacji pt "Chibi już wstała i się nudzi, bo reszta towarzystwa śpi" :roll: I niestety - z wiekiem jej nie przeszło :diabloti:
  16. Dokładnie, teraz psy cierpią przez głupotę właścicieli, a właścicielowi za to nie grozi zupełnie nic - to chore. Wasze pomysły dobre są, wybierajta się do rządu! ;) A z chipami powinno być prosto - wszystkie psy powinny mieć chipa. Oczywiście powstaje ogólnopolska baza danych. Np. wszczepia się chipy już szczeniętom (nie wiem, od jakiego wieku to się w sumie robi?). I SM od czasu do czasu albo wet przy masowych szczepieniach by sprawdzał czy psy są zaczipowane, jak nie - mandacik. I na wsiach też, przy okazji masowych szczepień na wściekliznę - sprawdzamy, czy pies ma chipa, jak nie - mandat i przymusowe wszczepienie. Marzenia, ech... A jak na razie - pilnujmy swoich psiaków ;)
  17. [quote name='bonsai_88']Melduję, że przypuszcalnie znalazł się przypuszczalny właściciel Bolka ;). Dzisiaj już nic więcej się nie dowiedziałam [bo mi telefon padł, a byłam w Krakowie], ale jutro z rana mają się ze mną skontaktować. Bazyl [bo tak się wabi psiak] uciekł w Gliwicach w poniedziałek [Bolka mam od wtorku] w Gliwicach... Ps. Orpha obecnie nazywa się NiJaSe ;)[/QUOTE] O, to super, że psiak ma dom :) Czyli jednak portugalczyk będzie ;) A z tym nickiem to bym się nie domyśliła ;)
  18. Zgadzam się z tym w 100%. Ale oczywiście problemów jest z tym masa - np. brak jednej bazy danych przechowujących wiadomości o zaczipowanych psach z wszystkich województw. Złapać psa by się dało, np środkiem usypiającym. Można by powołać służbę leśną, która by się zajmowała tylko tym (ale po co dawać pieniądze dodatkowym ludziom?). Powiedzmy sobie szczerze, wszystkim jest na rękę, że to myśliwi za własne pieniądze robią czarną robotę, tj. prowadzą odstrzał psów, saren, które niszczą państwowe lasy. Myślę (ale nie wiem!), że dlatego przymyka się oczy na ich nadużycia, które faktycznie są masakryczne. sunshine - warto zaopatrzyć się w linkę albo taśmę z karabińczykiem jak "dla cielaka" ;), żeby nie poszła. Oczywiście wypadki chodzą po ludziach/psach, ale trzeba tego unikać... Nie podoba mi się odstrzał psów, bo fakt, powoduje nadużycia. Z drugiej strony, sama czasem mam ochotę odstrzelić, ale ich właścicieli - jak widzę parkę gruchającą sobie na ścieżce, podczas gdy ich posokowiec radośnie goni sarny, panicznie przebiegające przez tory i drogę... Jeśli się wie, co pies umie zrobić sarnie, nawet lekko łapiąc ją zębami - to ma się ochotę zareagować natychmiast i to ostro. A myśliwi mogą to zrobić i cóż - robią. Zapraszam, ale trzeba mieć mocne nerwy: http://pieswlesie.blogspot.com/
  19. Dokładnie... Oczywiście, żal wszystkich bezsensownie zastrzelonych, pańskich psiaków. Ale te, które grasują po lasach i zabijają zwierzynę są niebezpieczne nie tylko dla saren i zajęcy, wierzcie mi. Wyszły mi kiedyś 2 wielkie psy z lasu, tropiły stado saren które wcześniej przebiegło. Piękne były, ale gdyby wyskoczyły na moje 4 razy mniejsze suki... Nie byłoby co zbierać. Na szczęście nie podeszły, zbyt zajęte były polowaniem. Młoda sarna raczej takim psom by nie uciekła... Jak zawsze, trzeba ograniczyć rozród psów, ograniczyć puszczanie luzem w lasach (szczególnie popularne na wsiach w nocy, przynajmniej u mnie) i na "samowyprowadzające" spacerki i używać głowy w lesie, i swojego psiaka prowadzić na lince i taśmie. I sarny będą bezpieczne, i psy się wybiegają :)
  20. [quote name='Asiaczek']A, to ja Jagi nie pamiętam jakoś... I jeszcze ta ospa. Ja tez miałam, ale to daaaaaawno było;) Pzdr.[/QUOTE] Ja pamiętam, jest u Orphy teraz chyba, dobrze pamiętam nicka? ;) Ha, a nie mówiłam, że te kundle same nas wybierają. Choć ten Twój-nietwój Bolek wybrał dość makabryczny sposób :diabloti: Jakby został, to mogliby razem z Birmą sanki ciągnąć :loveu::cool1:
  21. Aparat dalej na spacer nie wychodzi, bo pogoda kiepska i ziiimnoooo :diabloti: Dziękuję za odwiedziny wszystkim :loveu: Teraz raczej będę mieć sporo takich dłuższych przerw, bo drugi semestr na studiach mam dość... hm, absorbujący :cool1: U nas stara bida, oprócz tego, że zrobiło się w miarę ciepło = jest miękka ziemia = można kopać. Dziś zostawiłam Frotę na znalezionym niedawno opuszczonym ogrodzonym terenie, myślałam, że po kilku minutach kopania dziury biedna przestraszona psinka rzuci się panicznie w poszukiwaniu pańci, która zaraz wyjdzie z ukrycia i pieska nagrodzi. No to pełna optymizmu czekam - minutę. Dwie. Pięć... Po dziesięciu już ręce spocone - może ten idiota znalazł jakąś dziurę w płocie, w panice uciekł, choć to niemożliwe, no ale z nim nie wiadomo nigdy... Aha. Jasne. Wróciłam - dziura na prawie że metr. Morda czarna, a pies oczywiście nawet nie zauważył, że mu "uciekłam" :roll::evil_lol:
  22. [URL]http://img411.imageshack.us/img411/1812/12548610.jpg[/URL] Jaka wyniosła pannica :evil_lol: [URL]http://img534.imageshack.us/img534/7907/26068917.jpg[/URL] Piękne kocisko :loveu: [URL]http://img25.imageshack.us/img25/9082/691h.jpg[/URL] Najsłodszy morderca świata :lol: Wybaczcie przerwę, ale mnie wcięło i nie miałam na nic czasu :oops:
  23. I co z psiakiem? Długo u Was nie pisałam :oops: Zawsze czytam, ale ostatnio brak mi czasu nawet na porządne odpowiadanie na dogo :cool3:
  24. Witamy się :loveu: [URL]http://lh3.ggpht.com/_fpg7zKolpHU/S4b31nN2RMI/AAAAAAAAGMk/oGMKhQAurOw/s720/34%20076.jpg[/URL] Niesamowity jest! :crazyeye: Ja bym chyba umarła jak któreś z moich burków by wlazło do wody w takie zimno... Ale one takich pomysłów nie miewają, dla nich kałuża to już problem :diabloti: [URL]http://lh6.ggpht.com/_fpg7zKolpHU/S4b4ar5tIDI/AAAAAAAAF_8/ToUP_uJC-4g/s720/34%20161.jpg[/URL] Piękne zdjęcie :loveu: A Baski jaki poważny, jak wilk albo cuś ;) [URL]http://lh4.ggpht.com/_fpg7zKolpHU/S4b4lD8V8lI/AAAAAAAAGBU/RzrEMRBEMto/s720/34%20182.jpg[/URL] Łaa, genialne :diabloti: Ale moje psy tak samo po każdym spacerze wyglądają :evil_lol:
  25. [B]Sylwia[/B] - taak, Luka to jeden wielki chodzący głód ;) Co śmieszne, w domu to zupełny niejadek i trzeba ją prosić, żeby cokolwiek zjadła (bo jak nie zje to żebrze potem - głośno:diabloti:, a na spacerze za kawałek ciastka zrobi wszystko :lol: A terenów niestety większość jest opatrzona przeróżnymi zakazami wejścia i wstępu, ale ja je często omijam.. Ale fakt, jak się połazi, to można znaleźć przepiękne miejsca w mojej okolicy ;)[B] Baski_Kropka[/B] - witamy :multi: Dziś była piękna pogoda, ale... aparat został w domu :diabloti: Zawsze sobie o nim przypomnę poniewczasie...:roll:
×
×
  • Create New...