Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [B]evl - [/B]czarna podpalana:evil_lol::evil_lol: Taka była, jak jeszcze była szczylkiem, dopiero jak dorosła się zrobiła taka dziwna :diabloti: [B]groszek83 [/B]- no ładny, ale co z tego :cool1: Lepszy brzydal, a mądry :evil_lol: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1070/chii5.jpg[/IMG] [I]pa pa :cool1:[/I] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/5986/chii6.jpg[/IMG] Chibi ogląda ufo :evil_lol: [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/12/93070968.jpg[/IMG] sysunia :loveu: [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/5329/lu1m.jpg[/IMG] rzucaj! [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/63/lu2y.jpg[/IMG] ;)
  2. [quote name='Iza.']Nowofundland zdecydowanie nie, one potrzebują kontaktu z człowiekiem. Niuf będzie sie do domu pakował ;)[/QUOTE] Racja, znam kilka niufów w mieszkaniach w bloku i są najszczęśliwsze na świecie ;) Choć tak coś pamiętałam, że ktoś trzymał na dworze i było ok...
  3. [quote name='*Monia*']Nie śpisz jeszcze?[/QUOTE] Nie spadałam, kułam :diabloti: [quote] Moje już zabezpieczone przeciwko kleszczom (zaczęłam już 4 tygodnie temu i teraz powtórka bo po młodej kleszcz co najmniej pół dnia spacerował :angryy:). Teraz biedne takie zdechłe leżą (Hexa po każdym 'zabiegu' chora jest ;)), wąchają się i patrzą na mnie z wyrzutem :evil_lol:. Frontline po raz pierwszy od bardzo dawna zastosowałam i mam nadzieję że będzie skuteczny... Preventic chwilowo wycofali :placz:.[/QUOTE] U mnie najlepiej działał Advantix,ale Luka ma straszne uczulenie :roll: Frotkowi chyba obrożę kupię, bo ja go po lasach ciągam codziennie, wolałabym żeby był na 100% zabezpieczony... Spacer suczek: [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3159/chiiw.jpg[/IMG] dzikus [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9128/chii1.jpg[/IMG] dzikus nr 2 :cool3: [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/923/chii3.jpg[/IMG] dzikus się na chwilę odwiesił :cool1: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/482/chii4.jpg[/IMG] i znów zawiesił. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/7932/chibu.jpg[/IMG] zadek do podziwiania :evil_lol:
  4. A co z tym psem teraz? Mieszka w ogrodzie? Z nim nie możesz trenować, bawić się? Po co wam kolejny pies? Nie uznaj tego za jakiś prztyczek! Pytam, bo wiem co to znaczy mieć kilka psów. Większość ludzi nie zdaje sobie spawy jak to potrafi komplikować życie. Dwa psy już nakręcają się wzajemnie, nie jest łatwo z nimi pracować. Trzeba obu poświęcać czas - i to najlepiej osobno, inaczej ciężko o dobrą więź i posłuszeństwo. Jeśli znasz konsekwencje swojego wyboru to jak najbardziej :) Tylko czy terier będzie w domu, a nowy pies na dworze? To może generować konflikty... Piszesz, że chcesz psa dużego, a potem - średniego ;) Więc nie wiem. Najczęściej zasada jest taka, że psy średnie są bardzo aktywne. A jeśli już jakieś leniuchy-średniaki się znajdą, to nie nadają się do ogrodu... Więcej jest już ras dużych do ogrodu. Napiszę tak: ogólnie podałeś opis psa idealnego. Każdy by tak chciał, łagodny, ale dostojny, nieszczekliwy i nieagresywny, ale żeby bronił domu, nieaktywny, ale żeby nadawał się do psich sportów... Oczywiście są takie elastyczne psy, ale to raczej jednostki, a nie cała rasa. Podam swoje typy, ale proszę - sprawdź je w internecie, porozmawiaj z hodowcami zanim wybierzesz psiaka :) Wierzę, że jesteś odpowiedzialny i i tak byś to zrobił, ale wolę napisać. Więc: -[B]hovawart[/B], ale raczej bardziej uległa suczka - jasne podobne do goldena, więc trafią w wasz gust, psy stworzone do stróżowania, więc spokojnie na dworze wytrzymają. Na pewno wymagają jednak konsekwentnego prowadzenia. -[B]leonberger[/B] - ale to już psy spore, choć cudne z charakteru. -niufki ([B]nowofundlandy[/B]) przychodzą mi na myśl, ale to już psy naprawdę duże -ostatecznie - jeśli to wchodzi w rachubę - pies z DT. Dużo jest psów łagodnych i przekochanych, już podrośniętych, które spędziły życie na dworze i spokojnie zamieszkają w ogrodzie. A w DT charakter sprawdzony, więc wiadomo, czy pies agresywny, szczekliwy, czy wyje, niszczy itd.
  5. [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/6936/fro5.jpg[/IMG] Pozujemy ;) [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/1936/mokry.jpg[/IMG] I mokra mordka na dobranoc :cool3: Dziękuję wszystkim za odwiedziny :loveu:
  6. [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/60/descm.jpg[/IMG] Mina mówi wszystko - deszcz zaczął padać :diabloti: [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2319/rudye.jpg[/IMG] Tu widać jaki Fro się rudy zrobił :cool1: [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/8416/fro3.jpg[/IMG] Kanały odprowadzające wodę ;) [I][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/1245/fro4c.jpg[/IMG] Moookro[/I] :shake:
  7. Sylwia - no, moje też w sumie rozrywają, połykają tak przy okazji...:evil_lol: To super, że praca z Lusią procentuje :p Pin - dokładniej komenda na trzymanie ;) Dzięki za odwiedziny :loveu: groszek83 - heeej :loveu: No uroczy może i jest, ale zbój faktycznie :diabloti: Choć ostatnio zaczęłam go nawet uważać za swojego psa i oznajmiłam mamie (która się zastanawiała co bym zrobiła, jakbym wróciła do domu i się dowiedziała, że mama oddała gdzieś Fro:evil_lol:), że bym się do niej do końca życia nie odzywała :cool3: Taka dobra ze mnie pańcia :diabloti: To było po tym, jak koleś wyskoczył z samochodu i zapytał mamę, czy sprzeda mu Frotka... Ludzie są ciekawi. btw. kleszcze :roll: pora iść po krople. spacer Fro [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/396/im000694.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7528/im000695.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/3227/froh.jpg[/IMG] [I]rzucaj, a nie zdjęcia rób :shake:[/I] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8607/fro1.jpg[/IMG] [I]rzuciła![/I] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/889/fro2.jpg[/IMG]
  8. sacred PIRANHA - a nie jest tak, że nie powinno się spot-onów używać razem ze sprayami? Tak czytałam gdzieś na wątku, nie znam się, tylko daję spot-ony i mi to starcza ;) Choć Frotkowi chyba kupię obrożę, jak go ciągam po lasach to jest bardziej narażony...
  9. No kurczę, ona naprawdę ma jakichś wspólnych krewnych z Luką ;) Luka tak samo, taśmy jej nie trzeba, zawsze luzem lata i nie ma żadnych odpałów w stylu "sprawdzę co jest na dole kamieniołomów" czy "pobiegnę sobie gdzieś hen za tory, żeby było śmiesznie"... Zjada, ale nie pozwalam :diabloti: Potem by robił tragedię, że nie ma jego piłeczki i gdzie ona jest :roll: To widzę, że Zu niszczyciel niezły :evil_lol:
  10. Powodzenia na szelcikowym spacerze ;) Ja wolę zakroplić nawet jak jest niedługo po kąpieli... Boję się tego dziadostwa. Dziś już Luka miała kleszcza.. Masakra, a miałam nadzieję, że sroga zima je wybije.
  11. [B]Sylwia[/B] - skoro Lusia się rzuca na rowery to bieganie obok to dla niej fajna "terapia" ;) Tylko najpierw powoli ją odczul na rower stojący/prowadzony lepiej, żeby nie wrzucić biedactwa na głęboką wodę :cool3: Moje suki miały swoje odpały do biegaczy i rowerzystów - ale kilka razy podczas spacerów spotkałyśmy mojego brata na rowerze albo jak sobie biegł gdzieś ;) Oczywiście wielka radość była i teraz każdy rowerzysta, który zwróci na nie uwagę jest super :cool1: Ja mam te dwa kudłacze, więc po spacerach zwykle pół godziny muszę zarezerwować na mycie, wycieranie i suszenie :roll: Komórkowe (pada co chwilę, więc aparat tak czy siak się nie sprawdza ;)) piłeczkowcy [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/3660/dsc00133at.jpg[/IMG] i mania Frotka - znaleziona gdzieś piłka-flak:cool1: [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/633/dsc00146pu.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/5010/dsc00149d.jpg[/IMG] ;) I muszę się Wam pochwalić - Frotek ostatnio powąchał się (!) z samcem (!!) biegającym luzem (!!!) :multi: Bez agresji, spokojnie, potem obok niego przechodziliśmy - nic! Ciężko z nim pracuję, ale widać efekty ;) Wczoraj go wymęczyłam bieganiem w lesie to w ogóle na psy nie miał ochoty patrzeć :cool3: I pięknie olewa obszczekującego go yorczka (może dlatego, że błagałam go, żeby mi wstydu nie robił i nie zachowywał się jak ten pies :evil_lol:). Jest coraz lepiej (tfu!, żeby nie zapeszyć) :p
  12. Czyli chcesz po drugiej ciachać? Ja Chibi ciachnęłam po pierwszej bezproblemowo :) Ale też dużo zależy od psa.. Z Luką to bym chciała, ale przekonać moją mamę ciężko jest, a to ona zarządza finansami :evil_lol: [QUOTE] Wszystko co duże jest fajne [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG]. Ona od szczeniaka nie umiała się bawić niczym co by odpowiadało jej wzrostowi i wadze[/QUOTE] Haha, mam takie małe w domu, co to też - wszystko co większe jest fajne. Większe psy (najlepiej kaukazy!), większe badyle (najlepiej drzewa!), większe porcje żarcia (oczywiście) :evil_lol:
  13. Cierpię na wieczny brak czasu, więc jeśli przeoczyłam to przepraszam - ale czy jest jakieś konto, na które można by wpłacać na Golina pieniądze?
  14. Masz klona mojej suki :crazyeye: Tylko dla niej eksploracja terenu jest mniej ważna niż żarcie. Żarcie to wszystko. Luka nie pobiegnie za sarną, oleje zająca, nie rzuci się na sukę-wroga... bo masz żarcie. A jak nie masz żarcia to się wypchaj :diabloti: Ooo i nawet ten sam stosunek do szczeniaków co u Lusiastej- "CZY TY JESTEŚ CHORA?! PRZEGOŃ TO STĄD!" :evil_lol: Biedna była, jak jej przyprowadziłam Chibi. A jeszcze biedniejsza, jak przyprowadziłam Filona. Najgorszej jednak zniosła Frotka-wieczne-szczenię (tydzień pod stołem) :evil_lol: Sprawdź reakcję Zu na mniejsze od niej, pewne siebie samce. Jeżeli takie akurat lubi, to NA PEWNO mają z Luką wspólne geny :diabloti: Szczyle słodkie :loveu::loveu:
  15. Ja Lukę uczyłam właśnie na uciekanie ;) Rzucałam zabawkę, sucz biegła po nią, brała w pysk i już chciała się bawić w uciekanie - ja wtedy zwiewałam w drugą stronę, sucz za mną, bo jak ja mogę jej uciekać. Wtedy ja szybko się zatrzymywałam, łapałam zabawkę i nagrodę psu do mordy. No albo uczyć od tyłu - najpierw uczyć trzymania w mordce, potem przynoszenia ;) Z tego co piszesz, Zu jest bardzo podobna do Luki też z charakteru. Luka też obawia się dużych nachalnych psów, samców szczególnie. Nie zmuszam jej do kontaktów z nimi, tak samo jak nie zmuszam jej do kontaktów ze szczeniakami (nie lubi, bo szczeniory zwykle ją za kudły ciągną a ona na to jest bardzo wrażliwa:cool1:). Powąchać się, jeżeli ma ochotę, to okej. Ryja ma nie drzeć oczywiście, ale jeśli nie chce kontaktu to wychodzę z założenia, że nie ma sensu jej nakłaniać ;) Luka ma parę większych psów, które uznaje i lubi, ale długo się do nich przekonywała. Musi wiedzieć, że takiemu psu nie "odbije" i nie zechce się z nią (a raczej nią) bawić. A reszta ma królewny nie ruszać :evil_lol:
  16. [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29055&photoID=1535801[/URL] Haha, jej poza mi się kojarzy z lampartem wylegującym się na konarze, szczególnie ta zwisająca łapka i mina :evil_lol: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29055&photoID=1535814[/URL] Jakie przesłodkie pysio :loveu: [URL]http://s3.amazonaws.com/photoape/6875/6875_29062_1269543665289_photo_CIMG4053JPG.jpg?AWSAccessKeyId=0RC0190437NH01ZYT002&Expires=1269684698&Signature=VFrXi3R8IW9lJAxjOs1KnStxHDI%3D[/URL] Mniejszego oczywiście nie było? :diabloti: Zazdroszczę kłapania na samce :cool3: Luka jak ma cieczkę to śpiewa do samców serenady :roll: Im starsza jest, tym gorzej (i głośniej). Chętnie bym ją ciachnęła tak jak Chibi i Fro, ale mama ma obiekcje. Ja też trochę się obawiam, sucz ma już te 5,5 roku :roll:
  17. "Uwaga, pole minowe! Zbieraj po pupilu, a nie będzie potrzeby, by wynająć sapera" :evil_lol: A tak serio, to nic nie da... U mnie wisiało wiele tego, wszystko pozrywane, wywalone :roll: Zakaz wyprowadzania psów jest niezgodny z przepisami. Tabliczkę może postawić sobie każdy gdzie chce i to nic nie znaczy :cool3: Ale mogłaś pani pokazać, że masz woreczki, w sumie trudno się ludziom nie dziwić, że nie wierzą, że się zbiera... Ja poza mną i moją koleżanką też nikogo nie znam kto zbiera :roll:
  18. [B]Monia[/B] - miałam dzisiaj atrakcje pt. bieg sprintem poprzez kałuże :diabloti: więc wiem jak to jest ;) Ja mam tak dom zbudowany, że nie ma miejsca, gdzie psy mogłyby "odtajać" (nie mam drzwi nigdzie, tylko łuki:roll:) więc mycie obowiązkowe. Ale nagrody za to są, więc nie protestują (oprócz Chibi:diabloti:). [QUOTE]Tak to jest jak się nie ma orientacji w terenie :eviltong:. Ja się w lesie nigdy nie zgubiłam, za to miejskie tereny są dla mnie labiryntem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG]. Dobrze, że się znaleźliście. Jak widać kościoły są bardzo przydatne [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]. [/QUOTE] To jedna z niewielu rzeczy, do której się kościół czasem przydaje :evil_lol: Ja nigdy się jeszcze w lesie nie zgubiłam, ale akurat wtedy musiałam ominąć kilka sarnich trupów, zawrócić przez zwalone pnie i gęstwiny jeżyn i jakoś tak straciłam orientację :oops: Bo nie szłam ścieżką, żeby nie było, skracałam sobie drogę :eviltong: [B]Sylwia K[/B] - no tak, Lusia ma taką sierść jak Chibi :) Ja młodą też najmnieij myję, naprawdę rzadko, chyba że przejdziemy przez świeżo zaorane pole czy coś. Luka zbiera na sierści na brzuchu cały syf z chodników :roll: A Fro to wiadomo, z tą swoją sierścią mógłby pełnić funkcje mopa :evil_lol: Powodzenia z rowerem ;) Ja mam uraz, więc wolę własne nogi :cool1:
  19. [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29047&photoID=1534426[/URL] Fro to samo :diabloti: Woli zjeść śnieg, wypić najbardziej ohydną wodę z kałuży niż ruszyć coś z miski z wodą :evil_lol: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29047&photoID=1534428[/URL] Poślizg? :cool3: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29047&photoID=1534425[/URL] Z czego ma Shina adresówkę? Z laminatu? Trwała w miarę? Ostatnio Fro i Chibi swoje jakimś cudem zgubili (może dlatego że podczas zabawy łapali się za nie :hmmmm:) :diabloti:
  20. Ja dzisiaj uznałam, że mieszkam w wariatkowie. Biegam z psem. Wychodzę już z pól na wieś, obok działki z ogrodzeniem z 1,2m. Na działce wielki pies (coś w typie bernardyno-kaukaza), którego nie zauważyłam. Byłam przy ogrodzeniu, pies rusza dziko, Fro dostaje siad. I przeszłabym spokojnie, gdyby nie człowiek - który jął wołać psa, a jak to nic nie dało - walnął psa łopatą. Potem drugi raz. Pies nic. Pytam grzecznie: "A może pan siebie by tą łopatą w łeb uderzył?" Na co on, wielce zdziwiony: "Ale że siebie?". Odpowiedziałam, że raczej siebie, bo przecież nie psa. Koleś na to, że "ale on wyskoczy", co mnie trochę zmroziło, bo pies zaczął się szykować do skoku... Pan podbiegł, złapał psa, malowniczo, niczym wielki żuk, wywalił się na plecy trzymając psa za sierść na zadzie. Powiedziałam Fro, żeby pooglądał jak to ludzie nie umieją sobie poradzić z psem :cool1: i zaczęłam odchodzić, dając mu smaki za spokój. Człowiek leżał z tym psem dobre 10 minut, co usiłował się podnieść, to pies wyrywał, a on go znowu łapał za sierść na tyłku lub ogonie... i leżał. Doszłam do drogi, przeszłam na drugą stronę ulicy.. I co? I wtedy koleś wstał i wyszedł ze swojej działki i sobie poszedł, zostawiając furtkę otwartą, pieseczek wyszedł luzem za nim, cały czas nastroszony, oglądając się na nas (ale byliśmy odgrodzeni sznurem samochodów). Szybko odeszłam. No ktoś mi powie, że głupota ludzka ma granice, to go wyśmieję :cool1:
  21. Łoo, kto małe tornado biednej Bezuni na głowę sprowadził? :evil_lol: To zdjęcie jest najgenialniejsze: [URL]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/Gama/13.jpg[/URL] Mina Gamy jednorazowa :evil_lol: I zdziwienie Bezy: "co to za robak mi się tu kurczę przypałętał?" :diabloti:
  22. Faktycznie, takie zadowolone mordki po powrocie :loveu: [URL]http://img340.imageshack.us/img340/6287/dsc0302o.jpg[/URL] Jak prawdziwy, nieco obśliniony :diabloti:, wilk :razz:
  23. [quote name='mikag']Witam, o to pierwsze wiosenne zdjęcia Zimki, od ostatnich zdjęć z wyglądu nic się nie zmieniła za to nauczyła się szukać swoich zabawek, uwielbia aportować. [/QUOTE] Ależ z niej przepiękna sunia :loveu: Dziwne, że tak długo czeka na swoich ludzi... Jak jest u niej z zostawaniem samej w domu? Szczeka, niszczy?
  24. [quote name='Sylwia K']Koło mnie są tylko błotno-wodniste tereny:/ masakra...i na dodatek jest sporo uliczek takich piaszczystych. Całe szczęście, ze ja mieszkam przy asfaltowej. Hehe, dobrze że wypatrzyłaś tą wieżyczkę.[/QUOTE] O, to was chyba nie omija kąpanko po każdym spacerze ;)
  25. [B]Sylwia K[/B] - ja teraz chodzę po terenach wapiennych (kamieniołomach) właśnie przez to błoto ;) Cóż, teraz zamiast śniegu... Deszcz :roll: A temperatura odbija się na moich psach - nic im się nie chce, szczególnie mrozolubnemu Frotkowi :roll: [B]Baski_Kropka[/B] - hej :multi: No, u mnie poruszanie się po schodach jest utrudnione, bo zaraz całe stado się toczy za mną :evil_lol: [B]evl[/B] - znam :diabloti: a) łazienka zaraz przy przedpokoju, b) niski brodzik w przysznicu, c) pies, który umie sam wskakiwać do owego brodzika i d) codzienne przepłukiwanie wodą i ręcznik zawsze pod ręką :evil_lol: Moje wszystkie kundle wskakują do brodzika (Chibi co prawda głośno protestuje przy tym, ale wrzeszczeć to se ona może :evil_lol:) i je myję. Innego sposobu nie ma ;) Wczoraj się z Fro zgubiliśmy w lesie :shake: Chciałam sobie skrócić drogę, oczywiście musiały nam sarny wyskoczyć pod nogi, Fro się podekscytował, więc zmieniłam trasę trochę (jak się okazało bardzo:cool1:) i wyszłam nie-wiadomo-gdzie. Uratowała nas wieża kościelna w moim mieście :evil_lol: Było ją widać z daleka, poszłam w jej stronę i się odnalazłam :diabloti: Fro, jak się domyślacie, ani trochę się nie przejął (nowe tereny, sarny, dziury, tropy - a co mu tam dom :evil_lol:). Za to dziś ani mu w głowie było uciekanie czy szarpanie, tak się wczoraj zmęczył tym naszym bieganiem :cool1:
×
×
  • Create New...