-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
Wariatki :cool1: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Psy/CIMG8924.jpg?t=1285673521[/URL] jak potwór :evil_lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Psy/CIMG9169.jpg?t=1285673538[/URL] mój ulubiony widok, szczególnie u moich kundli :diabloti: piłka w mordę i święty spokój :cool1::cool1: mi się studia zaczynają, więc znowu pewnie większość spacerów po ciemku, wieczorem... ani psy się nie wybiegają, nie będę miała tyle czasu, żeby nadzorować mamę (karmi kundle naleśnikami albo racuchami mimo moich wrzasków :wallbash:) - mam nadzieję, że psy nie zmienią się w tłuste beczki :roll::cool3: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='sachma']tia.. weź złap to bydle.. albo on ucieka albo zaczyna się rzucać - to wcale nie jest miły piesek, dobrze chociaż że boi się kiedy człowiek ma w ręce kij czy miotłę - jedyna rada, łapać za coś długiego i przeganiać.. ale chyba następnym razem będę dzwonić, bo dlaczego to ja mam zamykać bramę skoro mój pies nawet nosa za nią nie wyściubi.. a teraz jak ciągle u nas leje to nie opłaca się zamykać i co chwile moknąć żeby znów otworzyć..[/QUOTE] Zamknij psa na swoim terenie, a nie łap go rękami... Zadzwoń i pokaż - to bydlę cały czas wchodzi mi na podwórko, boję się go strasznie, jest agresywny, a właściciele nie reagują. -
W kojcu jest spokojniejszy, nawet pozytywnie reaguje na mówienie do niego, potrafi się wyluzować, zdarzyło mu się merdać zamaszyście ogonem. Na swoim podwórku też był o wiele spokojniejszy i nawet nie próbował startować z zębami. Chociaż nie radziłabym łapać go gwałtownie albo wsadzać rąk przez kraty, to jednak gdy czuje się u siebie, jest pewniejszy, mniej nerwowy. Problem zaczyna się, gdy pies czuje się niepewnie. Dotyk go nie rusza - toleruje go, można go głaskać, nie sprawia mu to w ogóle przyjemności, olewa sprawę. Wyskakuje z zębami, gdy jest zaniepokojony albo czegoś chce i nie może tego dostać. Zdarzyło się to przy zakładaniu kagańca, gdy w tle zobaczył psa i chciał do niego podejść (złapał mnie za rękę, nie mocno, ale jednak mam zadrapania). Potem wystraszył się, gdy mówiłam do niego miłym tonem (moja wina - zbyt intensywnie się na niego patrzałam, nie wiedział o co chodzi). Nie jestem behawiorystką i myślę, że jakiś profesjonalista powinien to ocenić i zrobiłby to lepiej - ale wydaje mi się, że temu psu przydałby się silny przewodnik, jedna osoba, która zdobyła by jego zaufanie. Wydaje mi się, że ten pies potrzebowałby poczucia bezpieczeństwa, wtedy się wyluzowuje, np. u siebie, gdy nie ma wokół rozpraszaczy w postaci np. psów. I uczyć go - ręka ludzka jest fajna, bo daje jedzenie, bo daje wodę, bo nigdy nie jest wyciągana w stronę psa bez powodu i człowiek nie gada do psa bez sensu. On nie wie nawet, że "miły ton" jest "miły" i niepokoi go zbytnie zainteresowanie...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Pies Pustyni']Ciekawe czy to bylo fajniejsze dla 8-latki...[/QUOTE] Myślę, że dziewczynka w tym wieku nie takie rzeczy już słyszała, szczególnie jeśli zdarza jej się wychodzić z domu. A widok obcego psa, który rozrywa twojego na strzępy byłby o wiele bardziej traumatyczny. Nie dziwię się reakcji HelloKally - sama staram się nie używać takiego słownictwa, ale gdyby mojego psa zaatakował inny, pewnie bym nie myślała o ładniejszych słowach. Myślę, że nie miałabym takowych nawet w głowie... Kolejna cudowna sytuacja z labradorem wychowującym dziecko (?). Spasiona suka lata luzem obok dzieciaka, może 6-letniego, przy piaskownicy - obok jednej z najruchliwszych dróg w moim mieście (zginęły tu tylko w tym roku już 3 psy sąsiadów, puszczane luzem oczywiście). Idę z sukami do pasów, nie zauważyłam labki, bo była w krzakach. Nagle wyskakuje do nas - na chodnik i chce się witać. Suki spłoszone, boją się tłustych, wielkich psów bez zahamowań. Zaczynają się wycofywać, suka pt[I] kocham wszystkie pieski[/I] ładuje im się na grzbiety - tuż przy drodze. Wtedy wybiega dzieciak i wrzeszczy, szarpie psa, zauważa, że pies ma na szyi... Pająka (widać z krzaków mu spadł). Zaczyna wrzeszczeć jeszcze bardziej, coś w stylu "pająąąk, pająąąąk!", pies spłoszony umyka mu z rąk na ulicę, potem na skwerek obok, dziecko biegnie za nim, wrzeszczy jego imię, suka oczywiście olała sprawę. Odeszłam szybko, ale stałam dopóki dzieciak jakoś tego psa nie zawołał i nie wrócił do piaskownicy... Cóż. Widocznie rodzice dziecka nie lubią ani jego ani swojego psa, skoro koniecznie chcą, by oboje zginęli pod kołami ciężarówki. Suka ma tendencje do przechodzenia przez tą drogę do innych psów. A chłopak nie zawahałby się pobiec po nią - prosto pod pędzącego TIRa, które są tu (widocznie tylko moją) zmorą. Nie spodziewam się niczego więcej, zresztą, skoro to dziecko już nieraz było przeciągnięte przez chodnik przez tą labkę, bo chciało koniecznie prowadzić pieska... -
[B]Cavy[/B] - dzięki :oops::evil_lol: [B]limonka97[/B] - no, ja myślałam, żeby coś takiego zrobić, ale miałam mało czasu... no i u mnie na zadoopiu jednak niedziela to dzień martwy - najbardziej ruchliwy plac miasta, a tu nikogo, kilka osób z kościoła wraca :roll:;) nie wiem, czy taki "psistanek" u nas by wypalił, choć fajnie by było. [B]karola&gacek[/B] - ano tak, wysłałam już wcześniej im zdjęcia ;) poduszeczka do siedzenia to kocyk dla psów z Lidla (na którym nie chcą się kłaść, niewdzięcznicy :mad:) [B]Paulina_mickey[/B] - dzięki :p [B] evl[/B] - w Wawie na pewno działo się sporo :) u nas to polegało na staniu z tymi osobami, które tak czy siak już zajmują się psami albo kotami i rozmawianiu ;) ale w lokalnej gazecie byliśmy, a to już coś :diabloti: Też podziwiałam Lukę i Frotka. Luka kiedyś taka nie była, to był zupełnie niedotykalski szop, a teraz - sama się doprasza pieszczot u obcych... Za ciasteczko oczywiście. Frotek mnie zaskoczył delikatnością wobec dzieci ;) [B]*Monia* - [/B]noo, bardzo ściemniał, to fakt, teraz bardziej z niego biszkopcik się robi. W końcu sierść odrasta :multi: Fro się z psem zapoznawał, wbrew pozorom, tylko że mu się położyć kazałam, żeby psiaka nie straszył ;) Fajny ten maluch jest, taki niekonfliktowy :p Z tym panem byłam na spacerku: [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9639/im000073u.jpg[/IMG] ...I zarobiłam ugryzienie :diabloti: Odstraszające tylko, przy zakładaniu kagańca - nie dziwię mu się, był podekscytowany obecnością psów, a jego właścicielka go podduszała kolczatką :roll: Biedny pies, nic dobrego nie zaznał od człowieka. Martwię się, trudno będzie mu dom znaleźć, musiałby być ktoś doświadczony, kto by go nauczył, że człowiek może być fajny...
-
Mnie takie coś irytuje o tyle, że zbieram psie odchody. A kiedy idę z psem, to zdarza się, że ktoś wychodzi ze swojego podwórka, staje w bramie i się znacząco wgapia w moje psy. Nie rozumiem - mam się teleportować, schować psy do plecaka, a może wyszarpać je ze słowami "tylko nie ważcie mi się tu kupy zrobić"..? :roll: Z drugiej strony, nie raz zdarzało się, że czyjeś psy mi zabrudziły cały chodnik przed domem - bo pies zaczął robić, panienka chciała go szybko pociągnąć... No i pies załatwiał się idąc :shake: Makabra. Wystarczyło pozbierać, korona by z głowy nie spadła...
-
Dokładnie pies jest w Błotnicy Strzeleckiej. Tak, jest u właścicielki - zresztą pani stwierdziła, że ona bez psa to nie chce, jeśli odda Cezara to tylko w zamian za innego, małego, koniecznie nie beżowego i nie kudłatego psa... Nie komentuję. Ile się będzie dało, będziemy jeździć do niego, brać go na spacer. Może znajdzie się dla niego DT, ale to dopiero za jakiś czas... Najgorsze jest to, że on nie dąży w ogóle do kontaktu z człowiekiem, wręcz go unika - a kiedy przychodzi co do czego, nie waha się użyć zębów. Tak naprawdę trzeba z nim by spędzać dużo czasu - podawać mu jedzenie z ręki, wprowadzić jakieś codzienne rytuały, które dały by mu poczucie bezpieczeństwa, pokazać, że człowiek jest czymś fajnym, a nie tylko irytującym ciężarem na drugim końcu smyczy... Myślę, że mu trzeba by "przypomnieć" - czym jest dotyk, czym jest zabawa. Przez 6 lat więzienia zapomniał, że można w ogóle się bawić. Kiedy go wołałam, raz, jedyny raz - podbiegł do mnie. Stanął pół metra ode mnie i... nie wiedział co zrobić. Przecież ja mu nic nie oferuję... Jedzenia nie chciał, pieszczota czy nagroda głosem to dla niego żadna przyjemność. Smutne :(
-
Piękny jest, to fakt :) Niestety, dziś na spacerze wyszło to, czego się obawiałam - ten pies nie wie, że człowiek może być dobry. Jego właścicielka głównie go szarpie i na niego wrzeszczy. Ręka dla niego niesie tylko ból, jest obojętny na dotyk, a wszelkie próby nawiązania kontaktu z nim są dla niego niepokojące i prowokują go do odganiania takim "piskoszczekiem", który ma znaczyć "daj mi spokój!". Tak naprawdę ten pies wymaga mnóstwo pracy, by od nowa zrozumieć, że człowiek to źródło czegoś dobrego - pieszczoty, jedzenia. On nawet wzdraga się na swoje imię, zamiast reagować... Do psów jest świetny - zainteresowany, zdarza mu się być nachalnym, ale gdy drugi pies wyraźnie mu pokaże, że nie życzy sobie kontaktu: Cezar odpuszcza. Martwi mnie to jednak, bo nie mam warunków żeby go wziąć na DT i od podstaw z nim pracować, a tutaj takie kwiatki... Potrzebowałby bardzo świadomego człowieka, tylko czy taki znajdzie się dla silnego, 7-letniego psa? :(
-
Powiedzcie, dobrze oceniam tą bidę na mixa collie? [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9639/im000073u.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193260-Pies-jak-MIX-COLLIE-z-ONkiem-wiecznie-w-kojcu%21-Strzelce-Opolskie"]http://www.dogomania.pl/threads/193260-Pies-jak-MIX-COLLIE-z-ONkiem-wiecznie-w-kojcu!-Strzelce-Opolskie[/URL] Z charakteru naprawdę mi przypomina kolaka. Pies jest trzymany 6 lat już w ciasnym kojcu, teraz pani chce się go pozbyć, już próbowała go uśpić (wet się nie zgodził). Pomocy dla bidy!
-
[IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9639/im000073u.jpg[/IMG] Imię: Cezar Wiek: 7 lat Miasto przebywania: Błotnica Strzelecka (koło Strzelec Opolskich) Wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193260-Pies-jak-MIX-COLLIE-z-ONkiem-wiecznie-w-kojcu%21-Strzelce-Opolskie"]http://www.dogomania.pl/threads/193260-Pies-jak-MIX-COLLIE-z-ONkiem-wiecznie-w-kojcu!-Strzelce-Opolskie[/URL] Pies jest trzymany w kojcu od 6 lat, ale rok był w domu z dziećmi - zanim trafił do schroniska. Miał być uśpiony... Nie zasługuje na to! To pies zrównoważony, spragniony ruchu i człowieka. Pcha się do domu, mimo że tyle czasu jego całym domem był kojec. Pozytywnie reaguje na dzieci. Wygląda jak mieszanka collie z ONkiem, ale nie wiem czy dobrze go oceniam. Jest wspaniały, marnuje się w kojcu :shake: Od 6 lat nie był nawet czesany, jego sierść to jeden wielki kołtun... Pomocy dla Cezara :roll:
-
[IMG]http://img840.imageshack.us/img840/7224/im000074.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9639/im000073u.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8578/im000068.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/9274/im000070m.jpg[/IMG] [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/493/im000072n.jpg[/IMG] To zdjęcia z dzisiaj. Wzięłyśmy psa na smycz na jego podwórku, jest kochany, spokojny, nie taki silny (choć wygląda potężnie). Jutro bierzemy go na spacer z psami, sprawdzimy jego stosunek do nich. Temu psiakowi potrzebne by było DT, żeby go sprawdzić, nauczyć podstawowych komend, on się nadaje jak żaden do takich rzeczy... Pomocy!
-
Tym razem dręczona Lusia: [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/5206/ludzieci.jpg[/IMG] I koleżanka z goldenem, Sheldonem :) [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/2189/shelania.jpg[/IMG] Ludzi było więcej, ale nie wstawiam zdjęć typu: ludzie stoją i rozmawiają, bo to nuda ;) Btw. zdjęcia robił TZ :razz:
-
No i kilka zdjęć z akcji "Zerwijmy łańcuchy" :p Fro dręczony przez dzieci ;) [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/1281/frodzieci.jpg[/IMG] Zapoznawanie z jakimś biegającym luzem psem (pomijam siebie na tym zdjęciu :eviltong:) [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/4594/frodzieci1.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7406/fropies.jpg[/IMG] Całusek :loveu: [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/3781/jafro.jpg[/IMG] Odstresowywanie z piłką (ten chmurny, szary pan z tyłu to podobno Żeromski :cool1:) [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/8066/jafro1.jpg[/IMG]
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
zmierzchnica replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
[quote name='Baski_Kropka']Ale ja miałam cudowny spacer z psiakami!! :D Poszłam sobie z nimi na 2,5 godzinki dzisiaj nad wodę, Baski zamordował swoja chrumczącą świneczkę :D A podajże dwa dni temu również byliśmy na spacerku całą gromadką z dwoma borderami :D Powrzucam zdjęcia dzisiaj :D Świetnie było :)[/QUOTE] Hah, też uwielbiam to fajne uczucie, jak wraca się z psami po długim męczącym spacerku ;) Czekamy na zdjęcia :) -
[URL]http://lh6.ggpht.com/_UOLe6AH4BJo/TJW9GZyvQII/AAAAAAAAANs/kbC5wtXFPZM/DSC_0182.JPG[/URL] Ten wielki pies próbuje zjeść tego małego!!! :crazyeye: Jak możesz na to pozwalać :angryy::evil_lol: Taa, znam tą chorobę - chroniczny brak czasu ;) Pozdrawiamy :p
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
zmierzchnica replied to evel's topic in Foto Blogi
[URL]http://img827.imageshack.us/img827/8567/sdc10329s.jpg[/URL] Cudne :evil_lol: Jeśli Zu to rzeczywiście ta sama rasa szopa co Luka, to powinna uwielbiać dysk ponad wszystko :cool1: Co wcale nie oznacza, że umie go właściwie obsługiwać... (Luka leci za dyskiem, buch łapami na niego, jak się wywali to staje na nim i usiłuje go podnieść z warkotem... tym bardziej nie wiem za co go tak uwielbia :cool3:). To obu Wam, bonsai_88 i evl, zdrowia! :p Mnie gardło pobolewa, ale jak trzeba było ryknąć na psy to się udało (tylko potem jeszcze bardziej bolało :roll:). Nie znoszę chorować :roll: -
[quote name='bonsai_88']Melduję, że jestem jedyna i wyjątkowa, a pan ocieplający budynek o mało z rusztowania nie spadł na mój widok... No bo kto normalny o 8 rano, mieszkając na 2 piętrze, pomyśli, żeby się ubrać bo jakiś facet może zajrzeć przez okno :evil_lol:. Tak więc wstałam sobie rano, radośnie poszłam wziąć prysznic, a następnie goła i wesoła chciałam iść się ubrać... Cóż, żeby się do mojej szafki dostać, to ja muszę przez całe mieszkanie przejść - co by można mnie było w wszystkich 4 oknach zobaczyć :diabloti:. Jak już się ubrałam i wyszłam z Birmusią do ogródka [co by się załatwiła] to usłyszałam... że figurę mam całkiem niezłą... Najpierw zrobiłam o taką minę - :crazyeye:, bo moja figura jest kompletnie nie do wypatrzenia pod ciuchami, a później pan mnie oświecił, że oni już od 7 rano latają po rusztowaniach i on wie o której spod prysznica wylazłam :roll:...[/QUOTE] :mdleje: ...Ale przynajmniej zostałaś skomplementowana i poprawiłaś panu humor, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='limonka97']jesteśmy, odwiedzamy inne galerie i nie posiadamy zdjęć ;)[/QUOTE] :mad::mad: Nadrabiać zaległości, ale to już! :evil_lol:
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
Nie zazdroszczę "przygody" z Hexą :shake: Moje psy mają manię na punkcie patyków, a ja zawsze się boję, że coś się stanie, więc ograniczam im taką zabawę jak mogę. Chociaż jak mają chęć, to potrafią sobie same wyszukać badyla i pogryźć zanim każę oddać :roll::cool3: Może Shina poczuła się "silna" przy mamie Twojego TZa własnie dlatego, że ona się jej boi? Wystarczy, że w fotelu siedziała cała sztywna i wgapiała się w psa... Luka zawsze wykorzystuje takie sytuacje i taką osobę gnębi - a to przecież taki miły, malutki szopik :cool1: -
Mój samiec to malutki jeszcze :) A tamten już nie żyje (przeżył 9 miesięcy) i nie mam zdjęć. Jesli ma długie skrzydła, takie na całe ciało i potrafi latać - to jest imago :)
-
Liśćce piękne :p Faktycznie samiczka okazalsza. Mi z australijczyków przeżył jeden - i to chyba samiec :roll: Samce mnie irytują, bo ani to wziąć na ręce, bo zaraz lata. I żeby latało normalnie to ok, ale on się biedny obija. Leci z pełną prędkością - łup w ścianę - i siedzi na ścianie. Znowu - i na lampie. Ciekawie to wygląda :cool3: Koteczka biedna, cudna jest...
-
[B]Sylwia K[/B] - zależy jakie dzieci i jacy dorośli :) Nie znoszę przemądrzałych dorosłych, bo im się nic nie wytłumaczy, ale bardzo namolne dzieci w wieku 7-8 lat to już dla mnie makabra :roll: Wczoraj Frotka za to dorwała dziewczynka - na oko 4-5 letnia - i głaskała pieska po szyi tak jak jej pokazałam, Frotek się do niej cieszył, powiedziałam jej, że ją piesek lubi, to miała taaaaki rogal :p Takie dzieci lubię :cool3: [B] karola&gacek[/B] - to fajnie :) U nas niedziela to dzień martwy. Gdyby to był piątek po południu - byłby tłum na pewno... I proszę chociaż o podnoszenie wątku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193260-Pies-jak-MIX-COLLIE-z-ONkiem-wiecznie-w-kojcu%21-Strzelce-Opolskie"]http://www.dogomania.pl/threads/193260-Pies-jak-MIX-COLLIE-z-ONkiem-wiecznie-w-kojcu!-Strzelce-Opolskie[/URL] Wspaniałe cudo, zakochałam się w nim, oby nam się udało go wyciągnąć :shake:
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
zmierzchnica replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
W Opolu w Karolince robimy wystawę psów do adopcji, dam też zdjęcie Golina, ok? -
CEZAR - tak ma na imię. Przez rok był w domu - rozpieszczany, piękny pies. Niestety w okresie dorastania był nadpobudliwy, skakał na ludzi, a nikt nie miał chęci by go wychować - pies trafił do schroniska... Stamtąd do kolejnego domu. Odtąd, przez 6 lat, jego całym światem stał się kojec. Czasem podwórko. Mimo że garnął się do domu, mimo że chciał współpracy i obecności człowieka, jedyne co miał - to zamknięcie. A teraz nawet to traci. Weterynarz odmówił uśpienia psa - więc pies wylatuje z domu... Za duży. Za silny. A przecież dla takiego psa to same zalety! Spokojny, lubiący dzieci (reaguje na nie bardzo pozytywnie). Świetnie toleruje obce osoby -mimo takiego czasu w kojcu! Pies ma dobrą socjalizację, potrzeba mu spokoju i wychowania, żeby wiedział na czym stoi. Będzie wspaniałym kompanem, cudownym towarzyszem spacerów... ...Będzie. Jeśli dostanie od kogoś szansę. Pomocy! Ten pies już dość długo kisił się w ciasnym kojcu! Zasługuje przecież na wspaniały dom... [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9279/colakl.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/875/colak1.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/4732/colak2.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4784/colak3.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3227/colak4.jpg[/IMG]