Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84963
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Nie ma weta w pobliżu ,żeby wypisał Luminal ? Bezwzględnie trzeba opanować ataki , bo każdy uszkadza mózg. Czy ona traci przytomność w trakcie ataku? Ile trwa atak ? Czy je ? pije?Na już potrzebny też poziom glukozy w krwi.Musi być na czczo co najmniej 6 godzin. Można zrobić ludzkim glukometrem pobierając krew z małżowiny usznej.
  2. Myślę ,że trzeba jak najszybciej opanować napady. Jeżeli przestaną się pojawiać, to i diagnostyka nie będzie konieczna. Konsultacja neurologiczna by się przydała.
  3. Może to są napady padaczkowe ze stresu. Biedna sunia i Ty. To jest właśnie ryzyko DT - randka w ciemno.
  4. Ale dama z Iguni.Starsza pani karmi ją z rączki. Rozpuszczona pewnie jak niewiemco. Zmieńcie tytuł, bo mało zawału nie dostałam.
  5. Pysia też nie ma ogonka, ale na szczęście jej pani to nie przeszkadza.
  6. Tolu, to prześlij proszę wynik TK , zgram na pendrive i pójdę do bardzo dobrego radiologa. Wezmę też zdjęcia Gucia.
  7. a może skonsultowałabym TK z bardzo dobrym radiologiem u nas na klinikach ? Ja, podobnie jak bou, próbowałabym działać. Przynajmniej może dałoby się zmniejszyć ten twór poprawiając chociaż pole widzenia, które teraz Gucio ma bardzo ograniczone. No i poprawiłoby wygląd. Teraz wygląda jak cyklop.
  8. Ale co konkretnie jest? Przerost tkanek miękkich czy kostnych? Jak głęboko ten twór sięga wgłąb czaszki ? Wet może by i nie operował SWOJEGO psa, natomiast Gucio nie ma właściciela i w takim stanie jak jest z cudem graniczy znalezienie mu DS.
  9. Mogę poprosić panią która adoptowała od nas radysiankę , Braszkę.
  10. Cudowny widok. Wreszcie chłopak wie ,że żyje. Boczki fajnie zaokrąglone.
  11. Dzięki za tak liczne przybycie i uczestniczenie w trudnych przeżyciach. Całą noc spałam jak przez sito. Oczywiście już dzwoniłam do pani.Na szczęście jest wyrozumiała i zachęcała do kontaktu kiedy tylko będę miała potrzebę. Sunia wieczorem popiskiwała , pani ją wygłaskała i całą noc przespała na swoim posłanku. Dzwoniłam po g. 9 ,a panie zdążyły zaliczyć już 2 spacerki. Pani chciała zdążyć przed upałem. Pysia ładnie zjadła , przyjęła suplementy. W trakcie naszej rozmowy trochę popiskiwała. Wczoraj nie pisałam tego ,ale gdy Dolar zobaczył ,że wróciliśmy bez kory, odbiegał po domu rundę honorową z zadartym i machającym ogonem.On tak wyraża swoją wielką radość. Tak powitał Loczkę po przywiezieniu jej ze schronu. Mam nadzieję ,że będzie dobrze.
  12. Biedny pies. Bardzo przykra wiadomość. Dobrze ,że chociaż nie konał sam gdzieś w krzakach.
  13. Odwieźliśmy babulkę do pani. Ryczeć mi się chce. Wiem ,że będzie miała dobrze,ale mimo wszystko czuję się jakbym ją oszukała. Pysia dobrze zareagowała na panią, która przywitała ją smaczkami i pokazała gdzie stoi miską z wodą. Sunia po jakimś czasie sama poszła się napić. Legowisko ma przygotowane w sypialni.zawieźliśmy poszewkę z jej poduszki ,żeby miała swój zapach. Dałam pani jej suplementy, obróżkę zostawiłam. Przed samym wyjazdem wykąpaliśmy ją.Była niesamowicie brudna od remontowego pyłu. Sierść zrobiła się taka puchata, jakby Pysia przytyła 5 kg. Poszliśmy razem na spacer i jak zwykle w pewnym momencie odłączyliśmy się cichcem i do samochodu. na szczęście sunia była zajęta wąchaniem nowych zapachów. Na pewno pierwsze dni nie będą łatwe dla niej. Pani jest spokojną osobą i powinna dać sobie radę z Pysią. Dzwoniłam też dziś do Dropsa. jego pańcia powiedziała ,że jest bardzo grzeczny, posłuszny. Na zamkniętym ogródku chodzi obok nogi.Śpi z pańciostwem , które jest bardzo zadowolone z piesia.
  14. ja też zaglądam cichaczem.Współczuje sytuacji.Niby jest tyle miejsc pracy ,a w rzeczywistości brakuje.
  15. W moim odczuciu widać po niej jeszcze lęk i niepewność , mimo że zdjęcia i modelka są bardzo ładne.
×
×
  • Create New...