Poker
Members-
Posts
84962 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
IGUNIA. MA. DOM. STALY ! Maleńka Iga - byl zwrot z adopcji i schron!
Poker replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Ale dama z Iguni.Starsza pani karmi ją z rączki. Rozpuszczona pewnie jak niewiemco. Zmieńcie tytuł, bo mało zawału nie dostałam. -
Mogę poprosić panią która adoptowała od nas radysiankę , Braszkę.
-
Cudowny widok. Wreszcie chłopak wie ,że żyje. Boczki fajnie zaokrąglone.
-
Dzięki za tak liczne przybycie i uczestniczenie w trudnych przeżyciach. Całą noc spałam jak przez sito. Oczywiście już dzwoniłam do pani.Na szczęście jest wyrozumiała i zachęcała do kontaktu kiedy tylko będę miała potrzebę. Sunia wieczorem popiskiwała , pani ją wygłaskała i całą noc przespała na swoim posłanku. Dzwoniłam po g. 9 ,a panie zdążyły zaliczyć już 2 spacerki. Pani chciała zdążyć przed upałem. Pysia ładnie zjadła , przyjęła suplementy. W trakcie naszej rozmowy trochę popiskiwała. Wczoraj nie pisałam tego ,ale gdy Dolar zobaczył ,że wróciliśmy bez kory, odbiegał po domu rundę honorową z zadartym i machającym ogonem.On tak wyraża swoją wielką radość. Tak powitał Loczkę po przywiezieniu jej ze schronu. Mam nadzieję ,że będzie dobrze.
-
Biedny pies. Bardzo przykra wiadomość. Dobrze ,że chociaż nie konał sam gdzieś w krzakach.
-
Odwieźliśmy babulkę do pani. Ryczeć mi się chce. Wiem ,że będzie miała dobrze,ale mimo wszystko czuję się jakbym ją oszukała. Pysia dobrze zareagowała na panią, która przywitała ją smaczkami i pokazała gdzie stoi miską z wodą. Sunia po jakimś czasie sama poszła się napić. Legowisko ma przygotowane w sypialni.zawieźliśmy poszewkę z jej poduszki ,żeby miała swój zapach. Dałam pani jej suplementy, obróżkę zostawiłam. Przed samym wyjazdem wykąpaliśmy ją.Była niesamowicie brudna od remontowego pyłu. Sierść zrobiła się taka puchata, jakby Pysia przytyła 5 kg. Poszliśmy razem na spacer i jak zwykle w pewnym momencie odłączyliśmy się cichcem i do samochodu. na szczęście sunia była zajęta wąchaniem nowych zapachów. Na pewno pierwsze dni nie będą łatwe dla niej. Pani jest spokojną osobą i powinna dać sobie radę z Pysią. Dzwoniłam też dziś do Dropsa. jego pańcia powiedziała ,że jest bardzo grzeczny, posłuszny. Na zamkniętym ogródku chodzi obok nogi.Śpi z pańciostwem , które jest bardzo zadowolone z piesia.
-
ja też zaglądam cichaczem.Współczuje sytuacji.Niby jest tyle miejsc pracy ,a w rzeczywistości brakuje.