Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84925
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. nie ma za co mi dziękować.Wszyscy tu działamy dla dobra psów. Nie napisałam jeszcze ,że Karacik to przesłodki piesio. Naprawdę miodzik z charakteru i z wyglądu .Ma bajeczne oczy, sierść jak aksamit. Do tego jest bardzo grzeczny, słucha Figuni i trzyma się nogi. Bajka , a nie pies.
  2. Nie jest tak źle. Nie ujada, nie chowa się. Po prosu nie zna tych dźwięków i czuje niepokój.
  3. Bardzo się cieszę. Mam nadzieję ,że w razie potrzeby nie opuścimy Gucia i jego pańci.
  4. Jak dla mnie, to tekst dobry ,zwięzły , zawiera co najważniejsze,
  5. To i ja wrzucę swoje 3 grosze. Ogólnie , już na wstępie, mówię że jestem bardzo ZA. Młodzi panowie , bo mają po ok.26 lat , bardzo kulturalni, uczuciowi. Pan , który ma być właścicielem adopcyjnym jest od kilku lat weganinem. W domu rodzinnym miał 12 lat jamnika, a potem cocker spanielkę, która ma teraz 13 lat i została u mamy. Drugi pan wolał koty ,ale bardzo się ucieszył ,że ma być pies i też zakochał się w Karaciku od pierwszego wejrzenia. Obaj panowie pracują. Jeden pan w tej samej bramie gdzie mieszkają, więc może zaglądać do piesia kilka razy dziennie. Karat nie będzie dłużej sam w domu niż 6 godzin. Mieszkają na 4. piętrze bez windy i są przygotowani do noszenia Karacika po schodach w miarę potrzeby. Na urlopy nie wyjeżdżają chyba ,że do rodzinnego domu. Pokazywali zdjęcia mieszkania, które wynajmują . Całe w pięknych kwiatach. Obiecałam im szczepki papirusa. Właściciel mieszkania sam ma 2 psy i zgadza się na Karacika. Zresztą jest pracodawcą jednego z panów. ewu, myślę ,że Karacikowi będzie bardzo dobrze w tym domu. On jest młody i powinien iść do młodych ludzi . Jesteśmy wstępnie umówiona na wizytę PA u nich w mieszkaniu.Mamy ustalić dzień. Gdyby ode mnie zależało, to bym oddała im Karata bez wizyty w mieszkaniu, bo ludzi już znamy ,a to jest najważniejsze.
  6. Chłopak miodzio.
  7. Moja ukochana sunia ,a było to prawie 100 lat temu, łapała ząbkami grzywy fal i szczekała na nie. Umiała pływać ,ale nie chciała. Kopała wielkie doły w piachu jak koparka.
  8. No właśnie. Powinni adresatkę zamontować.
  9. Fajna szorściaczka. Misia , kumpla ma do towarzystwa. Anecik , czy przydadzą się pluszaki dla piesów?
  10. Coś nie tak w tym gabinecie. Powinni nie przyjmować nowych pacjentów tylko zrobić kwarantannę.
  11. Tolu, nadal nie widzę sensu robienia TK. Nie będę powtarzać dlaczego tak uważam. Bez względu na przyczynę tzn. czy to nowotwór czy coś innego, najważniejszy jest stan Gucia. I TK nie wyjaśni na czym się skupić tylko jego samopoczucie. W medycynie tak jest ,że 2+2 rzadko = 4. Nieraz wyniki pacjenta są świetne ,a on umiera. Inny zgodnie z wynikami powinien juz nie żyć ,a on miewa się całkiem nieźle. Po co fundować chłopakowi naświetlanie i narkozę, przy czym koszty nie są obojętne. Dużo psów czeka na pomoc, która pozwoli im żyć w dłużej zdrowiu albo nie głodować. Te 111 ALT to drobiazg , którym nawet szkoda sobie głowę zawracać.
  12. OK, podjadę na 10 pod dom Figuni.Tylko zapomniałam ulicę.
  13. Biedna malizna. Może mieszkała w domu i nigdzie nie wychodziła. Albo na podwórku czy w szopie i stąd nie zna normalnego życia. Dobrze,że do ludzi jest przyjazna.
  14. Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Zapraszam na bazarek
  15. Może się zawieruszył podczas spaceru po lesie? Przydałby się zrobić ogłoszenia o zasięgu ogólnopolskim tylko nie wiem jak to się robi.
  16. malagos, nie zawiesisz pomagania. Jesteś za dobrym ludziem. Lecę obejrzeć siurpryzę.
  17. Figuniu, jak chcesz to mogę podjechać w trakcie wizyty zapoznawczej i pomóc Ci w rozmowie.
  18. Niesamowita historia z Rambo.Miał łobuz więcej szczęścia niże rozumku. A p.Marcin to superman.
  19. Ale wpatrzony w pańcię. Miły piesio, a domku jak nie ma,tak nie ma.Szkoda.
  20. Figuniu, spytaj pana o tego piesia podczas wizyty zapoznawczej. Spotkałam się z sytuacją , gdy ludzie się rozwodzili i pies został u pani. Pan jednak nie potrafił żyć bez psa i adoptował dla siebie.
  21. Lalunia, nie rób pańci kłopotów. Lalunie tak mają, są niejadkami, coś o tym wiem. W dzieciństwie pół małej bułki jadłam 2 godziny.
×
×
  • Create New...