Poker
Members-
Posts
84925 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
nie ma za co mi dziękować.Wszyscy tu działamy dla dobra psów. Nie napisałam jeszcze ,że Karacik to przesłodki piesio. Naprawdę miodzik z charakteru i z wyglądu .Ma bajeczne oczy, sierść jak aksamit. Do tego jest bardzo grzeczny, słucha Figuni i trzyma się nogi. Bajka , a nie pies.
-
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Dowcipna sunia... -
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Jak dla mnie, to tekst dobry ,zwięzły , zawiera co najważniejsze, -
To i ja wrzucę swoje 3 grosze. Ogólnie , już na wstępie, mówię że jestem bardzo ZA. Młodzi panowie , bo mają po ok.26 lat , bardzo kulturalni, uczuciowi. Pan , który ma być właścicielem adopcyjnym jest od kilku lat weganinem. W domu rodzinnym miał 12 lat jamnika, a potem cocker spanielkę, która ma teraz 13 lat i została u mamy. Drugi pan wolał koty ,ale bardzo się ucieszył ,że ma być pies i też zakochał się w Karaciku od pierwszego wejrzenia. Obaj panowie pracują. Jeden pan w tej samej bramie gdzie mieszkają, więc może zaglądać do piesia kilka razy dziennie. Karat nie będzie dłużej sam w domu niż 6 godzin. Mieszkają na 4. piętrze bez windy i są przygotowani do noszenia Karacika po schodach w miarę potrzeby. Na urlopy nie wyjeżdżają chyba ,że do rodzinnego domu. Pokazywali zdjęcia mieszkania, które wynajmują . Całe w pięknych kwiatach. Obiecałam im szczepki papirusa. Właściciel mieszkania sam ma 2 psy i zgadza się na Karacika. Zresztą jest pracodawcą jednego z panów. ewu, myślę ,że Karacikowi będzie bardzo dobrze w tym domu. On jest młody i powinien iść do młodych ludzi . Jesteśmy wstępnie umówiona na wizytę PA u nich w mieszkaniu.Mamy ustalić dzień. Gdyby ode mnie zależało, to bym oddała im Karata bez wizyty w mieszkaniu, bo ludzi już znamy ,a to jest najważniejsze.
-
Chłopak miodzio.
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
Poker replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
Moja ukochana sunia ,a było to prawie 100 lat temu, łapała ząbkami grzywy fal i szczekała na nie. Umiała pływać ,ale nie chciała. Kopała wielkie doły w piachu jak koparka. -
~ wrócił do domu :) Śliczny pies w typie gończego, z lasu.......
Poker replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Powinni adresatkę zamontować. -
Szyszka z Radys ma już domek, zamieszkała w Katowicach :)
Poker replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Fajna szorściaczka. Misia , kumpla ma do towarzystwa. Anecik , czy przydadzą się pluszaki dla piesów? -
Coś nie tak w tym gabinecie. Powinni nie przyjmować nowych pacjentów tylko zrobić kwarantannę.
-
Tolu, nadal nie widzę sensu robienia TK. Nie będę powtarzać dlaczego tak uważam. Bez względu na przyczynę tzn. czy to nowotwór czy coś innego, najważniejszy jest stan Gucia. I TK nie wyjaśni na czym się skupić tylko jego samopoczucie. W medycynie tak jest ,że 2+2 rzadko = 4. Nieraz wyniki pacjenta są świetne ,a on umiera. Inny zgodnie z wynikami powinien juz nie żyć ,a on miewa się całkiem nieźle. Po co fundować chłopakowi naświetlanie i narkozę, przy czym koszty nie są obojętne. Dużo psów czeka na pomoc, która pozwoli im żyć w dłużej zdrowiu albo nie głodować. Te 111 ALT to drobiazg , którym nawet szkoda sobie głowę zawracać.
-
OK, podjadę na 10 pod dom Figuni.Tylko zapomniałam ulicę.
-
~ wrócił do domu :) Śliczny pies w typie gończego, z lasu.......
Poker replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Może się zawieruszył podczas spaceru po lesie? Przydałby się zrobić ogłoszenia o zasięgu ogólnopolskim tylko nie wiem jak to się robi. -
malagos, nie zawiesisz pomagania. Jesteś za dobrym ludziem. Lecę obejrzeć siurpryzę.
-
Figuniu, jak chcesz to mogę podjechać w trakcie wizyty zapoznawczej i pomóc Ci w rozmowie.
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Poker replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ale wpatrzony w pańcię. Miły piesio, a domku jak nie ma,tak nie ma.Szkoda. -
Figuniu, spytaj pana o tego piesia podczas wizyty zapoznawczej. Spotkałam się z sytuacją , gdy ludzie się rozwodzili i pies został u pani. Pan jednak nie potrafił żyć bez psa i adoptował dla siebie.
-
Lalunia, nie rób pańci kłopotów. Lalunie tak mają, są niejadkami, coś o tym wiem. W dzieciństwie pół małej bułki jadłam 2 godziny.