Poker
Members-
Posts
84925 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
super, super
-
Bardzo się cieszę.
-
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Poker replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
EwaMarta, a może zaproponować Maksia panom , którzy nie dostali Karata? Jaki on jest duży? -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Poker replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Uroczy Grześ.Czochra się jak nasza Loczka , na którą mówimy z tego powodu świnka chrum chrum. -
bou, "Twoja" wetka ma poważne podejrzenia, a dr K. nie miał najmniejszych wątpliwości ,że to nowotwór. Wetka , jak się domyślam jest od wszystkiego i mimo ,że może być najlepszą wetką na świecie , to w zakresie radiologii ma na pewno mniejsze doświadczenie niż dr K. On pracuje na klinice i zajmuje się TYLKO radiologią. Jeżeli wetka ma wątpliwości, a zna dr K , to niech zadzwoni do niego i skonsultuje Gucia telefonicznie. Przypuszczam ,że będzie pamiętał Gucia. Zresztą ma badanie wgrane na komputerze. Jak mu poda imię psa i że był konsultowany przez panią , która pomaga psom to na pewno sobie przypomni. Sympozjum ma być w listopadzie, to jeszcze ok. 3. miesięcy. Można dać sobie teraz spokój z TK. Czas pokaże co dla Gucia jest najlepsze. Zadam jeszcze raz pytanie, co oprócz wiedzy ma wnieść wykonanie TK? czy bez względu na rozpoznanie ktoś się podejmie operacji psa , tzn. rekonstrukcji zniszczonego rusztowania kostnego? Dlaczego konieczne jest fundowanie psu stresu i ryzyka utraty życia podczas badania? Jakie znaczenie ma dla życia Gucia i jego komfortu wiedza czy zmiana stoi w miejscu czy się powiększyła? Miernikiem jest STAN Gucia i tym się należy kierować w postępowaniu z nim. U guccia czyli swojej opiekunki przybrał na wadze, ma apetyt, jest wesoły, żywotny , więc niech się cieszy życiem dopóki daje radę.
-
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Świetna ogrodniczka,robi Ci konkurencję. -
Dzięki za informację.
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Poker replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Ale się porobiło..... Przyszłą mi jeszcze taka myśl. Od razu zaznaczam ,że nie chcę nikogo skrzywdzić ,ale życie dowodzi ,że dzieją się różne rzeczy. Czy osoba wizytująca jest w pełni godna zaufania? Oby nie stało sie tak ,że wydała negatywną ocenę, by umieścić w domku innego psa. Bardzo mnie interesuje co było niewłaściwego u chętnych ? Człowiek uczy się całe życie. -
Nadal nie zmieniłam zdania co do kolejnego badania TK. Nie chce mi się powtarzać mojej argumentacji zawartej we wcześniejszych postach. Gucio ma problemy z oddychaniem " nosem". Narkoza może być dla niego zabójcza. Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za jego ewentualną śmierć podczas TK? guccio ma psa u siebie 24 godziny na dobę, zna go najlepiej.Jego stan jest ustabilizowany. Je z apetytem to co dostaje. Sucha karma będzie dla niego trudna do gryzienia i połykania. ALAT 111 nie jest żadnym problemem. Po to ,żeby zrobić punkcję i ewentualnie odciągnąć płyn czy też martwicze masy nie jest potrzebny TK tylko doraźnie USG. Nie mogę zrozumieć dążenia do fundowania Guciowi zbędnego badania obciążającego jego organizm.TK to obciążenie organizmu promieniami rentgena , a narkoza też nie służy wątrobie. Ktoś się powoływał ,że pani weterynarz( nie mam czasu szukać o kogo chodzi ) będzie rozmawiać na sympozjum o Guciu z " moim " radiologiem. czy dr K . wie o tym i czy to on poprosił o kolejne badanie TK? Mogę do niego zadzwonić i spytać się czy on widzi sens kolejnego TK.
-
Czy panowie są powiadomieni o decyzji ?
-
Trzymam kciuki
-
Psia rodzinka- sunia Joy/Nela i jej synek Sem/Mailo już w DS.
Poker replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Dobra wiadomość. W końcu Dżoi odpocznie od małej pijawki. -
Nie biorę sytuacji do siebie osobiście. Byłam zaskoczona oceną, to fakt , bez podania jakiegokolwiek argumentu przez Figunię. Teraz podała przyczyny swojej niechęci do domku , z którymi w ogóle się nie zgadzam.Ale Figunia ma prawo wybrać dom , który wg niej będzie najlepszy dla psa pozostającego pod jej opieką.
-
ewu , a co to znaczy normalna rodzina ? Czy taka , gdzie jest pan, pani ew. dzieci i piją i biją się? Czy w taki razie samotne osoby albo bezdzietne nie mogą mieć psów? Anula , a ile jest patologii w tzw. rodzinach normalnych? Skąd tyle psów bezdomnych i skrzywdzonych nie mówiąc o dzieciach ? Orientacja seksualna nie powinna być jedynym kryterium oceny ludzi. Jest to krzywdzące szufladkowanie. Tak, szkoda że Figunia nie zrezygnowała z kontaktu z panami, bo przecież domyślała się co i jak. Nie byłoby niezręcznej sytuacji.
-
Skutecznie się wyleczyłam ze wspólnych wizyt. Podobno jestem mądra i doświadczona , więc tym bardziej nie uznaję argumentu " nie , bo nie". Nie będę przytaczać wypowiedzi Figuni związanej z orientacją panów,ale jestem niemal w 100% pewna ,że ona jest przyczyną jej niechęci . Dziwne , że mądra i doświadczona życiem kobieta, jaką jest Figunia, nie potrafi podać choć jednego argumentu przeciw domowi. Można dojść do absurdu i uznać, że samotny mężczyzna nie powinien adoptować suczki. Domyślcie się dlaczego. Szkoda ,że taki dobry dom nie przypadnie w udziale psu z dogomanii.
-
Jestem w szoku i jest mi bardzo przykro. Nie wiem czy mi się wydaje ,że powodem niechęci Figuni do panów jest to ,że są przypuszczalnie gejami. Dla mnie to nie jest przeszkodą. Padła wypowiedź ze strony Figuni nawiązująca do tego. Więcej się nie wypowiem. Nie podejmuję się poinformowania panów o decyzji.