rozi, ja mam 68 l. i nie wezmę młodego psa, bo nie chcę by pies mnie przeżył albo w czasie wspólnej starości będę miała problem z obsługą jego i siebie. Absolutnie jeszcze nie żegnam się ze światem i mam dużo planów. Ale podobno do starości i śmierci trzeba się przygotować.
Żegnanie się właśnie normalne ,a właściwie nie żegnanie tylko przygotowanie. Zycie ściśle wiąże się śmiercią ,ale do takiego podejścia trzeba dojrzeć.