Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84734
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Biedny Pysio i piesio , który miał przyjechać do teresa118 . Ale czy przyjedzie? Bardzo trudna sytuacja.
  2. Spóźnione , ale najgorętsze, najlepsze życzenia dla Lolusia oby był z nami 100 lat w zdrowiu i dla togusi ,żeby miała siły dźwigać trudy życia.
  3. Też tak myślę jak konfirm ,że pan przestraszył się obowiązków. Ale mąż się ucieszył po powrocie do domu ,że Nana nadal jest u nas. Muszę coś przerobić w ogłoszeniu , bo aż dziw ,że nie ma chętnych na tak fajną sunię. Mam ogłoszenie tylko na OLX , może trzeba jeszcze gdzie indziej poogłaszać.
  4. No właśnie byli przekonani. Wszystko było dopinane jeszcze wczoraj. Pytałam po kolei czy chcą Nanę. Oboje potwierdzili. Widocznie pan poddawał się presji żony i nie wytrzymał na końcu. Tak czy siak, uważam ,że postąpił odpowiedzialnie, miał odwagę ,żeby przyjść, patrzeć mi w oczy i mówić.
  5. Pan powiedział ,że żona go za to nienawidzi. Domyślam się ,że będą ciche dni. Nan bardzo się panu podoba, no ale chłopina nie dojrzał. Ciekawe czy dojrzeje do dziecka.
  6. No i doo blada. Nana nadal szuka domu. Przed chwilą przyszedł sam pan ze łzami w oczach oświadczając ,że nie wezmą Nany . I że to z jego powodu ,że jednak nie gotowy na psa. Pani nawet nie weszła , bo bardzo przeżywa tę sytuację. Bardzo chciała adoptować sunię. Pan wziął na siebie całą odpowiedzialność za sytuację. Bardzo przepraszał. Pogłaskał Nanę ze łzami w oczach, zobowiązał się do oddania pieniędzy za kupno oprzyrządowania dla Nany i poszedł. Powiedziałam panu ,że lepiej że teraz tak się stało , niż miałaby być zwrócona za jakiś czas. Nana nie przejęła się tym zdarzeniem. Ja w sumie też nie , chociaż taka sytuację mam pierwszy raz. A mąż to się ucieszy.
  7. świeża krew w koo nie może być z żołądka. Krwawienie było z niższego odcinka przewodu pokarmowego .
  8. Emi jest cudowna. A Kama bardzo oryginalna z lewym uchem trzymanym w poziomie i piegowatym nochalkiem. Bardzo fajne zdjęcia , sporo nadaje się do ogłoszeń. Ciekawe do kogo puszcza oczko ?
  9. Niestety elik ,ale mamy odmienne zdanie. Próbowałam obu metod i zabieranie od nas ze spaceru w parku jest znacznie lepsze niż zawożenie i zostawienie w DS. Zresztą każda metoda jest dobra byle jak najmniejszym kosztem psa. Przy Żabce i Nanie zastosowałam jeszcze inną metodę. Pojechałam z suniami na wizytę PA, żeby one zostawiły swoje zapachy, no i mój też został. Nana zabierze z sobą zamordowanego przez nią pluszaka, piłeczki i kocyk . Będzie miała stare zapachy.
  10. Dziś czeka nas trudny dzień. Nana idzie do DS. Byłam z nią w niedzielę na wizycie PA ,żeby zostawiła swoje zapachy w domu i na spacerze. Zachowywała się całkiem dobrze. Co prawda nie chciała wejść do klatki ,ale dała się skusić na smaczek. W mieszkaniu trochę pochodziła, nawet napiła się wody ,a potem zaległa za fotelem , na którym siedziałam. Wczoraj pojechałam z nią sklepu kupić oprzyrządowanie na prośbę DS. Bardzo się bała, dygotała ze strachu. Przy powrocie do domu drapała w furtkę ,a wewnątrz szalała za radości ,że już w domciu. A mi serce pękało i czułam się jak oszustka. Ona bardzo związała się z nami. Codziennie rano wskakuje do łóżka poprzytulać się , liże mnie i podgryza. Ludzie są fajni , szczególnie z młodą panią współpraca układa się dobrze. Jest podatna na sugestie , słucha , pyta się co i jak. Pani ma od jutra urlop i będzie przyzwyczajać Nanę do nowego domu. Mają być po nią ok. g. 18. Trzymajcie kciuki za nas wszystkich. Coraz gorzej znosimy rozstania. Serce mówi co innego ,a rozum co innego.
  11. Współczuję siurania i koopania Fado i sprzątania. Ma teraz to samo z Dolarem. Tyle ,że na meble nie leje. Pani z Wrocławia szukała suni i moja Nana była dla niej za duża a ma 36 cm w kłębie . Szuka psa wielkości jorka ewentualnie sznaucera miniatury.
  12. Dobre i to ,że Blusia jedzie do superowego domciu.
  13. Straszne. Jak leżał przy torach , to mógł go pociąg trzepnąć chociaż podejrzewam ,że pociągi tam nie jeżdżą. uxmalku , ty też skasuj cytat Tyśki.
  14. Bardzo trudna sytuacja. Z jednej strony chłopak potrzebuje spokoju ,ale z drugiej może być agresywny z powodu bólu. Myślę ,że konieczna jest wizyta u weta i że Stress out nie zmieni żadnych wyników.
  15. Zaszczepić Lolusia i dopiero wydać. Myślę ,że po 6 miesiącach wirusa parwo nie ma już w mieszkaniu.
  16. Bardzo smutno, mimo że sunia dożyła szczęśliwie tak poważnego wieku. Jak znam życie , natura , a właściwie los nie lubi próżni i pewnie zaraz pojawi się następca Łatkusi.
  17. Wspaniała pani weterynarz. Naprawdę należą się jej wielkie podziękowania. Niech już ta "moja " sunia nazywa się Kama skoro tak ja nazwano.
  18. Wyżły weimarskie są cudowne. Sierść maja jak aksamit i charaktery wspaniałe. Helusia ma doborowe towarzystwo .
×
×
  • Create New...