Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84837
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Nasza Sunia też nie je w czasie burzy , a nawet tylko ulewy,
  2. CUUUUDNA. Będą domki się o nią biły. Co to znaczy odpowiednia fryzura dla kobiety. W poprzednim wcieleniu była nieogarniętym roztrzepańcem .
  3. Dzieci bywają różne. Moje córki nigdy nie dokuczały naszym psom. A z wnuczką był horror i nadal nie jest dobrze. Stąd Sunia znalazła się u nas. Miała kącik w szafie , gdzie się chowała całymi dniami i córka nie wiedziała już co ma robić. Serce jej pękało za sunię , ale też nie mogła ciągle krzyczeć na dziecko. Czasem jest zasadne pytanie nie tyle po co komuś tyle psów tylko dlaczego chce ich tyle mieć. Odpowiedzi mogą zadziwić . Np. 2 psy są w kojcu , a tego trzeciego chcę mieć na kolanka. A są duże? nie , ale całe życie żyją na podwórku , bo to kundle. Czasem ludzie tez kalkulują , że jeden pies jest stareńki i chcą wziąć kolejnego na zakładkę. A czasem po prostu chcą mieć więcej , bo mają warunki i sprawia im przyjemność mieć małe stadko. Zawsze trzeba podejść indywidualnie .
  4. A może on nie lubi papki tylko woli normalne jedzenie w małych kawałkach?
  5. No i super. W poprzednim wcieleniu nie za bardzo mi się podobała. Teraz jest elegancką panienką dp wzięcia.
  6. Może on się bał Neski? Dobrze, że zaczął jeść samodzielnie.
  7. Może poproś o rozłożenie na raty.
  8. Ogólnie straszna sytuacja i szczerze współczuję supergodze i wszystkim DT, a szczególnie temu , gdzie umarł rezydent. Z mojego bazarku też będzie parę groszy. supergoga, czy możesz podać orientacyjnie koszty związane ze szczeniakami?
  9. Uroczy Ptyś. Dobrze , że jest taki uległy. Łatwiej obsługiwać dziadzia.
  10. Współczuję. Paskudny okres. Tyle bliskich nam psiaczkow odeszło. Na pocieszenie, że nasze miały dobre życie.
  11. Surowicę, a nie szczepionkę. Okropna sytuacja dla wszystkich. Serce pęka z bezsilności.
  12. Może napisz na miau.
  13. Straszne. Brak słów. Chyba wirus zmutował , bo nawet surowica nie pomogła. Wyobrażam sobie co przeżywają opiekunowie no i weci , dla których jest to porażka zawodowa. Też się pogubiłam w liczbie jeszcze żyjących maluchów. Miałam wielkie szczęście , że udało mi się uratować sunię w DT.
  14. Patmol, ile miałaś w życiu psów pod swoją opieką? Mam wrażenie , że Twoje sunie są nadzwyczajne .Tyćka jest moim 10. osobistym psem nie mówiąc o ok. 50/60 psach na tymczasie i ona jest pierwszym takim oryginałem.
  15. Pozostałe suki tez się drą tylko że jak wejdę to one przestają , a Tyćka nie może wyhamować. Musze na nią huknąć i dopiero się zamyka co parę sekund poszczekując. Może po pół godzinie by przestała szczekać, gdybym poczekała koło samochodu , ale nie wiem co na to sąsiedzi. Jak idę na ogródek i zamknę drzwi za sobą albo do pracy za ścianę i wracam , to ona się nie drze. Drze się jak wracam skądś nawet tylko po 15 czy 20. minutach. Tak jak Sowa opisuje robiłam z Loczką , ale z powodu lęku seperacyjnego. Pomogło sporo, ale po paru latach, teraz wrócił lęk.
  16. U mnie problem jest taki , że zanim ja dojdę spod garażu przez furtkę pod drzwi i otworzę je, to mija parę chwil i ona w tym czasie drze się w niebogłosy. I co wtedy? mam jej szepnąć na ucho ?
  17. No właśnie , ona nadal wrzeszczy, mimo że ja już weszłam i wszyscy o tym wiedzą . Chyba chce zwrócić uwagę na siebie.
  18. Nie chciałam pocieszać tylko urealnić możliwości , żeby Mazowszanka szoku potem nie doznała :)
  19. Nasze nie przestają. a Tyćka jak zacznie , to jak stara ględząca baba. Niby skończyła ,ale jeszcze co parę sekund musi coś dodać od siebie , żeby mieć ostatnie zdanie. A ona jest młoda , to co będzie dalej? :)
×
×
  • Create New...