Poker
Members-
Posts
84837 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Nasza Sunia też nie je w czasie burzy , a nawet tylko ulewy,
-
Dzieci bywają różne. Moje córki nigdy nie dokuczały naszym psom. A z wnuczką był horror i nadal nie jest dobrze. Stąd Sunia znalazła się u nas. Miała kącik w szafie , gdzie się chowała całymi dniami i córka nie wiedziała już co ma robić. Serce jej pękało za sunię , ale też nie mogła ciągle krzyczeć na dziecko. Czasem jest zasadne pytanie nie tyle po co komuś tyle psów tylko dlaczego chce ich tyle mieć. Odpowiedzi mogą zadziwić . Np. 2 psy są w kojcu , a tego trzeciego chcę mieć na kolanka. A są duże? nie , ale całe życie żyją na podwórku , bo to kundle. Czasem ludzie tez kalkulują , że jeden pies jest stareńki i chcą wziąć kolejnego na zakładkę. A czasem po prostu chcą mieć więcej , bo mają warunki i sprawia im przyjemność mieć małe stadko. Zawsze trzeba podejść indywidualnie .
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
A może on nie lubi papki tylko woli normalne jedzenie w małych kawałkach? -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Może on się bał Neski? Dobrze, że zaczął jeść samodzielnie. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Może poproś o rozłożenie na raty. -
Ogólnie straszna sytuacja i szczerze współczuję supergodze i wszystkim DT, a szczególnie temu , gdzie umarł rezydent. Z mojego bazarku też będzie parę groszy. supergoga, czy możesz podać orientacyjnie koszty związane ze szczeniakami?
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Uroczy Ptyś. Dobrze , że jest taki uległy. Łatwiej obsługiwać dziadzia. -
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Współczuję. Paskudny okres. Tyle bliskich nam psiaczkow odeszło. Na pocieszenie, że nasze miały dobre życie. -
Surowicę, a nie szczepionkę. Okropna sytuacja dla wszystkich. Serce pęka z bezsilności.
-
Może napisz na miau.
-
Straszne. Brak słów. Chyba wirus zmutował , bo nawet surowica nie pomogła. Wyobrażam sobie co przeżywają opiekunowie no i weci , dla których jest to porażka zawodowa. Też się pogubiłam w liczbie jeszcze żyjących maluchów. Miałam wielkie szczęście , że udało mi się uratować sunię w DT.
-
Pozostałe suki tez się drą tylko że jak wejdę to one przestają , a Tyćka nie może wyhamować. Musze na nią huknąć i dopiero się zamyka co parę sekund poszczekując. Może po pół godzinie by przestała szczekać, gdybym poczekała koło samochodu , ale nie wiem co na to sąsiedzi. Jak idę na ogródek i zamknę drzwi za sobą albo do pracy za ścianę i wracam , to ona się nie drze. Drze się jak wracam skądś nawet tylko po 15 czy 20. minutach. Tak jak Sowa opisuje robiłam z Loczką , ale z powodu lęku seperacyjnego. Pomogło sporo, ale po paru latach, teraz wrócił lęk.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Nie chciałam pocieszać tylko urealnić możliwości , żeby Mazowszanka szoku potem nie doznała :)