Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84624
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Jest gdzieś zdjęcie tej oddanej suni ?
  2. Koo też robi w locie i w domu i na spacerze. Idzie po chodniku i w locie gubi. Czasem dopiero w drodze powrotnej zauważę, że bomba leży na chodniku pod domem. Trafił się nam egzemplarz jak nie wiem co.
  3. Wnuk i pańcio zachowują się podobnie w sensie zdobywania jej względów. Różnica jest taka , że pańcio nie bawi się z nią w berka:) Oczywiście jest pierwsza do sępienia od pańcia, ode mnie nawet nie próbuje. Mąż unika sytuacji kiedy ona może na niego warczeć, każe mi ją wyprowadzać z pokoju na dół , gdy idą na ostatni spacer. Jak Tyćka schodzi do niego po schodach, to się cały czas ogląda na mnie. Sprowadzam ją do 5. schodka , a potem mąż przypina jej smycz. Ona jest pomieszanie z poplątaniem. Ciągle i chciałaby i boi się. Jak widzi , że chcę kropić krople do oczek , to próbuje uciekać , ale mam smaka w ręce ,a chęć zjedzenia go jest silniejsza od strachu. Daję jej 1 przed kropieniem i po. A i jeszcze coś. Małpa śpi sobie na skórzanej kanapie , nagle zeskakuje i siurrr na dywan. Raz nakryłam ją na gorącym uczynku, wrzasnęłam FUJ i wyniosłam na ogródek. Guzik pomogło. Ona kompletnie nie daje znać jak potrzebuje wyjść. Chyba byłby zwrot z adopcji, gdyby nie została u nas :)
  4. Mój mąż jest NIEEDUKOWALNY. Kocha psy z małą dozą rozsądku. Dziwne jest Tycki zachowanie, bo popuszcza jak mówię do niej słodko i mam delikatne ruchy. Jak mówię zdecydowanie i takie mam ruchy, to nie popuszcza. Mówię do niej zwykle " Tycia, chodź ". Na co zmienić? Ale dlaczego warczy na pańcia? Na wnuka nie.
  5. Chyba nie do końca. Ciągle popuszcza mocz jak ją przywołuję. A jak mąż to nie. Za to wieczorem, gdy wchodzi do pokoju , żeby ją wziąć na spacer, to warczy albo szczeka. I nadal często szczeka na niego, a na mnie nigdy. Po powrocie do domu ze spaceru biega jak szalona. Ledwie wyrabia na zakrętach.
  6. Bardzo ciekawa metoda z cukrem czy miodem. Miód musi być albo w ogóle niepasteryzowany albo w niskich temperaturach.
  7. Może balsam Szostakowskiego pomoże?
  8. Powinnaś mieć zbadaną saturację krwi tlenem. Objawy, które podajesz są niepokojące.
  9. prawie masz rację oczygwizdek :) Widzę , że nie uniknę pisania o tym paskudnym chomiku. Cierpię na chroniczny brak czasu, jak to na niepełnej emeryturze bywa. Tycjana jak to ona. Mało edukowalna, a mój mąż kompletnie nieedukowalny. WRRR, to na niego. Szczekaczka z niej okrutna z powodu dzwonka przy furtce , a nawet cichego wejścia do domu przez znane jej osoby. Najgorsze , że nie umie wyhamować i drze japkę w nieskończoność. Do wściekłości, bardziej na męża niż na nią, doprowadza mnie jej darcie się od progu domu, aż prawie do parku czyli ok. 70m , co pańciowi nie przeszkadza, bo nie reaguje. Ze mną idzie cichutko. Zdarzają się jeszcze wpadki z siuraniem w domu , a rano jak nie zdążę pędem jej wyprowadzić na ogródek, to koo w domu jest na 100 % pewna. A wyjście potem do parku jest dla damy przewietrzeniem się. Czasem zaszczyci mnie koo. W nocy mąż doznaje zaszczytu , bo robi wszystko. Popuszcza w stresie coraz rzadziej. Ciągle przypinanie smyczy jest niekomfortowe. A poza tym jest w swojej małości słodka. Ma bogatą i śmieszną mimikę. Wspaniale bawi się z wnukiem w berka , ganiają się nawzajem. Zaczęła się bawić zabawkami, ale sama. Czasem przyniesie. Z naszymi suniami i kotką żyje w zgodzie. Mąż nauczył ją i pozostałe futrzaki sępienia , na szczęście tylko przy śniadaniu. Nie oduczę go absolutnie, bo mu to sprawia przyjemność. A Tyćka jest okropnym żarłokiem. Ma wprowadzony reżim żywieniowy , bo za chwilę by wyglądała jak serdel. Jednym słowem mamy niesforne, ukochane dziecko. Postaram się wkleić zdjęcia. Przesiadłam się na Windows 10 i jeszcze nie w pełni nauczyłam się jego funkcji. Bazarek zajął mi 5 razy więcej czasu niż normalnie. I jeszcze czeka nas wizyta u okulisty, bo na pewno ma zmniejszoną drożność kanalików łzowych. Chciałam jej oszczędzić kolejnych stresów w krótkim czasie, ale już nie mogę czekać. Oczki jej łzawią bardzo często i ma je podrażnione mimo kropienia kropli.
  10. Ale ona jest urocza. Zdjęcia świetne do ogłoszeń. Można napisać , że lubi sobie po psiemu pogadać.
  11. SMS o tej porze to gruby nietakt. Po co d... zawracał jak chce iść do schronu. Chyba chciał pogadać. Chyba się nudził w pracy.
  12. Laleczka z niej. Ale ma body guarda , że hohoho
  13. Przepraszam , że nie podjęłam się wycieczki w sprawie Tinki , ale mam kłopoty z chodzeniem po schodach , a musiałabym się wdrapać na piąte piętro poniemieckie kamienicy , żeby zasięgnąć języka. Opisałam Tyśce gdzie jest mieszkanie , w którym można się dowiedzieć o suni. O tej pielęgniarce słyszałam podczas wizyty przed adopcyjnej same superlatywy. Syn pani powiedział , że miała ona ciężki udar i jest w domu opieki i już nie wyjdzie stamtąd.:( Jeżeli Tinka mieszka teraz na pierwszym piętrze, to dam radę w razie potrzeby wleźć. Szkoda , że mila-ada nie włożyła w drzwi karteczki z numerem swojego telefonu, bo pani mogłaby oddzwonić .
  14. Super, kolejni szczęściarze.
  15. W końcu opiszę wizytę w przyszłym domu Baffiego. Pani Agnieszka mieszka sama w małym , pięknie urządzonym i własnym mieszkanku z balkonem. Z jego boku jest kratownica i piesio będzie mógł oglądać świat. Baffi będzie jej pierwszym psem. Od dawna marzyła o psie, ale dopiero teraz ma odpowiednie warunki bytowe , by go wziąć.Ma samochód , którym jeździ na wycieczki w góry i do lasu oraz na urlopy do rodziców na Podkarpacie. Od czasu pandemii pracuje w domu zdalnie i raczej tak zostanie. W razie wyjazdów jedno - dwu dniowych na narty, Bafii ma zostawać u kuzynki, która ma kota. Szukała więc psa , który nie będzie go gonił. Omówiłyśmy dużo tematów tyczących Baffiego ,a szczególnie jego bezpieczeństwa. Ma zamówić adresatkę i porządne szelki. O wymiar legowiska i karmę ma spytać Szafirkę. W razie potrzeby jest gotowa skorzystać z pomocy behawiorystki, którą mogę jej polecić.
×
×
  • Create New...