Poker
Members-
Posts
84585 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Poker replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Jak on wypiękniał. Zadbane psy niesamowicie się zmieniają. Są dumne z siebie. -
Czuje ból i jest wojna hormonalna. Po leku przeciw bólowym będzie lepiej.
-
No i nie wytrzymałam długo.. Neruś z meliny - młody cudowny pies uwiązany na łańcuchu i kulejący na łapkę po wypadku czeka na pomoc. Zajrzyjcie, pomóżcie ! Potrzebna kasa na diagnostykę łapki i kręgosłupa, kastrację. Będę wdzięczna za pomoc - MA DOM! :))
Poker replied to agat21's topic in Już w nowym domu
BOMBA, kto nie czytał ten trąba. -
Super, będą z niej wspaniałe psy...
-
No i nie wytrzymałam długo.. Neruś z meliny - młody cudowny pies uwiązany na łańcuchu i kulejący na łapkę po wypadku czeka na pomoc. Zajrzyjcie, pomóżcie ! Potrzebna kasa na diagnostykę łapki i kręgosłupa, kastrację. Będę wdzięczna za pomoc - MA DOM! :))
Poker replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Tak, świat jest bardzo mały. Neruś ma dużo szczęścia. A teraz będzie miał wspaniałe życie. -
Po kroplówce , którą psy dostają w trakcie operacji.
-
Kolejna sunia , FROTKA, pod moją opieką w hoteliku u Anecik.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Dostaje dobre jedzonko i ma apetyt, więc powinna przytyć i sierść też się poprawi. Dziękuję za gotowość. Mnie chwyciła , mimo że nie jest stara , ani schorowana. Nie wiem, nie chciałam wczoraj głowy zawracać Anecik, bo miała ręce pełne roboty. Dziś zadzwonię. -
Dzielna sunia i Wy. Chyba poczuła się dobrze z psami i ludźmi, a Diana daje jej poczucie bezpieczeństwa.
-
Dawno nie pisałam o Chomiczku. Dopiero po ponad 7. miesiącach prawie przestała popuszczać z uległości i zaczęła sama schodzić do pańcia, gdy woła ją na spacer. Ma ciągle lęki szczególnie na spacerze. Ogląda się za siebie, na widok ludzi i psów chciałaby uciec. Ogonek na dole i uszy składa do tyłu. Widać, że jest w stresie. Zgodnie z zaleceniami p.Beaty staram się chodzić z nią różnymi trasami , ale dla niej to stres, czuje się zagubiona. Zawsze po powrocie do domu robi kilka rund po domu, biega tak szybko , że ledwie wyrabia na zakręcie. Od paru tygodni śpi z nami. Czyli my śpimy z nią, z Sunią i Kulką, a Loczka na legowisku obok mnie. Apetyt ma niesamowity, trzeba pilnować , żeby nie wyjadała suniom, bo potrafi podejść i podjadać od nich , a one ustępują. Szczeka niestety nadal , ale pomaga ostre huknięcie, wtedy przestaje. I nadal wali koo gdzie popadnie , a na spacerze na chodniku dosłownie w locie , najgorzej jak to robi na jezdni. Zsiurać też się jej zdarza, mimo że jest wypuszczana na ogródek co 2-3 godziny. Jak jest niegrzeczna, to ją straszę , że oddam do schroniska. Bardzo się tym przejmuje.
-
Uff , a obróżkę założyłaś ponownie?
-
Musi być dobrze.