Poker
Members-
Posts
84833 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Ale bomba. Domek brzmi bardzo dobrze. Quatro jest super psem. Alaskan, Sowa na wątku Rabarbarka napisała krótki poradnik dla adoptujących psa. Może domek Quatro będzie pierwszym ,który go dostanie razem z umową adopcyjną. https://www.dogomania.com/forum/topic/352789-pomocy-rabarbar-wraca-z-adopcji-bez-środków-do-życia-12-letni-rabarbarek-ugryzł-w-ds-mam-go-jak-najszybciej-zabrać-ale-gdzie-prosimy-o-deklaracje-bo-musi-wrócić-do-hoteliku/page/16/#comments
-
Adoptowany pies 1. Wiele psów znalezionych, przygarniętych z azylu, domu tymczasowego, ze schroniska na pewno zostało skrzywdzonych przez człowieka, ale nie wiemy przez kogo i w jaki sposób. Pies nie zrozumie od razu, że jesteś przyjacielem i chcesz uratować mu życie. 2. Najważniejszy jest pierwszy miesiąc. Pies chętnie podporządkuje się tobie i twojej rodzinie, jeśli od razu nauczysz jakie zachowania nagradzasz. Przekazujący psa powie, jak psa chwalić i nagradzać. Jeśli pozwolisz psu na wszystko w pierwszym miesiącu i niczego nie nauczysz, to pies na pewno nie zrozumie, jak powinien się zachowywać i nie zrozumie, że jesteś opiekunem. 3. Każdy skrzywdzony pies może na wszelki wypadek się bronić lub uciekać przed każdym człowiekiem i przed tym czego nie zna - dlatego: - wyprowadzaj psa na smyczy i ciasnych szelkach, zawsze z adresatką - jeśli chcesz kogoś zaprosić do domu, także z rodziny, koniecznie zamknij psa w innym pomieszczeniu, gdy gość wchodzi i wychodzi . Jeśli chcesz, by gość poznał psa, najpierw niech gość usiądzie, dopiero wprowadzisz psa. Nie zmuszaj do żadnego kontaktu. 4. Każdy pies w azylu walczył o jedzenie z silniejszymi psami. Dlatego spokojnie przyzwyczajaj do jedzenia z miski stawianej stopniowo coraz bliżej ciebie. Opiekun przekazujący psa pokaże, czy pies potrafi brać smakołyki z ręki. Nie podawaj psu miski w obecności chodzących po mieszkaniu obcych dla psa ludzi. 5. Legowisko psa powinno być w spokojnym miejscu, nie pod drzwiami i nie w przedpokoju!!! Bezwzględnie zostaw w spokoju psa odpoczywającego na legowisku!!! Nie podchodź, nie głaszcz, nie pochylaj się nad zwierzęciem. 6. Pies z azylu może bać się miotły, węża ogrodowego, laski, odkurzacza, mopa, gwałtownego ruchu ręki, podniesienia czegokolwiek z ziemi – być może rzucano w niego kamieniami. Unikaj gwałtownych ruchów przy psie, unikaj gwałtownych powitań z domownikami. Nie rzucaj do niego piłki i innych zabawek. 7. Nie narzucaj się psu z czułościami. Pies może bać się wyciągniętej ręki. Jeśli podejdzie sam, najpierw tylko dotknij go jedną ręką. Żaden pies nie lubi wpatrywania się w oczy, , głaskania ręką opadającą na głowę, dotykania przednich łap, obejmowania obiema rękami. Każdy pies może wtedy czuć się zagrożony i może się bronić najpierw warczą ,a potem gryząc.. 8. Uważaj na dzieci. Dziecko nie rozumie, dlaczego pies nie chce się bawić, pies nie rozumie zachowania dziecka i może potraktować jego zachowanie jak atak. 9. Mów jak najmniej – żaden pies nie rozumie od razu znaczenia słów. Ucz psa najpierw imienia i słowa pochwały – przekazujący psa powie podczas wizyty przed adopcyjnej jak tego uczyć . 10. W razie jakichkolwiek wątpliwości porozum się z ludźmi, którzy przekazali ci psa, ale porozum się od razu jak pojawi się problem, a na pewno otrzymasz pomoc.
-
Nasz Dolarek po ok. 2 latach pobytu u nas wypiął się z szelek po wyjściu od fryzjera, gdy wsadzałam go samochodu. Zaczął gnać przed siebie w bardzo ruchliwym miejscu miasta. Nie reagował na wołanie. Drzwi od samochodu otwarte, na siedzeniu torebka ,a ja pędem za nim. Ogłuchł totalnie , dopiero jak powiedziałam " Dolarek masz", to się zatrzymał. Dygotałam z pół godziny. Drugi raz nas spacerze, wypadł mi uchwyt od Flexi , zaczął gonić Dolarka, a on uciekać przed nim. Też ogłuchł, zatrzymał się po ok. 50 metrach. A był z nami chyba już 6 lat. Oczywiście Flexi poszło w diabły.
-
Ale numer, współczuję nerwów. Niezły moment wybrały panny na spacery. Pewnie te psy, które od zawsze chodzą samopas wiedzą jak wrócić. A te pilnowane zgubią się od razu. Ale jak to wytłumaczyć ,że one uciekały przed pańcią? Zauważyłam, że jak się chce złapać psa, nawet własnego, to lepiej go nie wołać i iść za nim po cichu.
-
DANGO , po japońsku cukierek w DT u koleżanki pod moją opieką.
Poker replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Z Dango lepiej. Córka koleżanki trochę stosuje się do zaleceń Sowy. Koleżanka mówi , że jest zabawny i miły z wyjątkiem tego ,że nalał dwa razy, gdy był sam w domu . A było już dobrze. Chyba się przestraszył czegoś. Myślę ,że chłopak i tak szybko się ogarnął z czystością szczególnie , że miał biegunkę. Opiekunka stosuje się do zaleceń weta i dzielnie gotuje mu jedzonko. Myślimy o kastracji za ok. 10 - 14 dni. Filmik był nakręcony ze 3 dni temu. Nasze sunie cały czas chciałyby i boją się. Nie wiem dlaczego tak jest. Loczce minęło 6 lat u nas, Suni 1,5 roku jak jest u nas na stałe, a Tyćce stuknęło 9 miesięcy. -
On chyba i źle widzi i źle słyszy. Myślałam właśnie czy to nie było przyczyną gryzienia. Może ludzie wystartowali do niego z rękami , a on nie wiedział co się dzieje. Miał poczucie zagrożenia , więc dziabnął. Nasz Dolarek jak już był głuchy i ślepy , był bardzo trudny w obsłudze, mimo że żył z nami ponad 13 lat. A co dopiero taki pies w nowym otoczeniu.
-
Oczywiście to nie jest wina Onaa tylko sytuacji . " Winą" jest to, że czasem pomoc jest trudna, bo pies to właśnie nie pluszak . Rabarbar chyba były u Murki w kojcu, więc nie miała możliwości dobrze poznać jego charakter. Wygląda na to ,że był jednak w domu. Poza tym jak już wielokrotnie było pisane na dogo, adoptujacy " biednego" pieseczka często chcą mu niebo przychylić, nadskakują, dogadzają , a potem efekt wiadomo jaki może być.
-
W dużym stopniu w sensie ogólnym zgadzam się z rozi. Nie chodzi mi dokładnie o Rabarbara. Często wyrażana jest opinia, że piesio jest stary, potrzebuje tylko ciepły kącik , miseczkę jedzonka i miłość. A rzeczywistość bywa zupełnie inna. Stary pies ma swoje nawyki, sympatie i antypatie, jak starzy ludzi potrafi być zgryźliwy i gryzący, wymaga leczenia, co generuje koszty. W związku z wiekiem trudno zmienić zachowania psiego staruszka. Istnieje opinia, że starzy ludzie powinni adoptować stare psy. A ja wcale tak nie uważam , bo fatalnie się dzieje jak spotka się para staruszków i brakuje kasy i sił na opiekę nad starym psem , gdy samemu jest trudno zwlec się z łóżka. Najważniejsze teraz to ustalić przyczyny , z powodu których Rabarbarek pogryzł i jakie było zachowanie ludzi potem. Był kiedyś pomysł na dogo , żeby przygotować instrukcję obsługi psa po adopcji. Chyba Sowa deklarowała pomoc. Może wrócić do tego? I wysyłać taką instrukcję do adoptujących z prośbą o podpis, że się zapoznali. Słowo mówione często ulatuje , a nawet jest lekceważone. Wiem to z autopsji z czym się spotkałam na wizytach PA, a wykonałam ich na pewno grubo ponad 100. I nie można oczekiwać od wszystkich ludzi , by się dostosowali do psa. To my na dogo jesteśmy fiśnięci.