Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84572
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Chyba w tym całym nieszczęściu to Joszi i kiyoshi mieli szczęście. Wyobraźcie sobie co by mogło się wydarzyć, gdyby piesio dostał stanu padaczkowego w nocy , w przytulisku bez pomocy. Dobrze , że trafił do fundacji , która się nim zajęła.
  2. Jaffa pakuje walizki. Kochana Anecik, mimo trudnego czasu, nie przestaje zajmować się psami. wyjazd do DS. Jak wszystko dobrze pójdzie, to jutro wyjazd do DS. Umowa adopcyjna podpisana.
  3. Niesamowite jak on szybko załapał co dobre. Panisko całą mordką.
  4. Oby przetrwała tam i nie urodziła kolejnym bezdomniaków. Ale nie ma wyjścia, trzeba poczekać.
  5. Jestem umówiona w niedzielę na g.12 Pani brzmiała całkiem sensownie.
  6. Może rósł guz mózgu stąd gwałtowne i częste ataki. Współczuję.
  7. Chodzi Ci o jęzorek? też zwróciłam uwagę, ale Feniks dotychczas żył w boksie zewnętrznym , ma trochę futerka , a u mari jest mu za ciepło. Mam nadzieję, że to ten powód.
  8. Tola poprosiła mnie o wizytę PA dla Oliwierka. Jak jest pilna, bo to drugi koniec zakorkowanego Wrocławia.
  9. Patmol, a dokąd ma go zabrać? Do budy w boksie w przytulisku ? Myślę , że w tej Fundacji otrzyma lepszą pomoc chociażby ze względu na lokalizację i możliwość korzystania z pomocy specjalistów. I jak ta pani mówiła , może być obserwowany bardziej , niż w Waszym przytulisku. Dobrze by było, gdyby ktoś z zaufanych osób mógł podjechać i zobaczyć Joszi. Trudno powiedzieć co się stało z pieskiem. Jednorazowe podanie uspokajacza przez groomerkę , nie dałoby takiego efektu. Może to był moment kiedy ujawniła się choroba. Choroby na ogół nie zapowiadają swojego przyjścia. kiyoshi, wiem że się okrutnie zawiodłaś na tych paskudnych ludziach i masz wielki żal i złość w sobie. Ale nie przenoś tych uczuć na osoby z Fundacji, spróbuj zaufać. Inaczej stracisz zdrowie.
  10. U nas nadal szaro, buro i ponuro. Mam ochotę zalegnąć w łóziu z książką i okładami z naszych futrzaków.
  11. Nie wiem czy dobrze robiłam , ale ta metoda przynosiła dobre efekty u psów, które chciały rządzić. Przypinałam psa do siebie smyczą i musiał chodzić ze mną po całym domu dopóki się nie zmęczył. Tak przez kilka dni.
  12. To może ja się podłączę od razu z informacją , że wysyłka ode mnie? Mam ukorzenione papiruski, jak zwykle sansewierie, bluszcz i chyba zielistki.
  13. Podli ludzie. Czy szanowna fundacja widziała umowę adopcyjną? Pewnie stoi jak byk , że w razie zwrotu pies ma trafić do poprzedniego opiekuna. Nie trać serca, bo psy nie są winne, a robisz dobrą robotę. Sama nie wiem czy jest sens walczyć o powrót psa do Was. Jeżeli oni zapewnią mu dobry byt, to może niech tak zostanie.
×
×
  • Create New...