nie miałam czasu napisać wcześniej.
Wyobraźcie sobie,że jestem rano na spacerze u nas w parku, a idzie sobie człowiek, który chyba z odległości dobrych 100 m. ciumka do moich psów.
Patrzę , a to przyszła pańcia Froda.On mnie tez poznała.Szła do pobliskiej przychodni chociaż mieszka na drugim końcu miasta.:crazyeye:
Była już przygotowana do przyjęcia Froda, zakupiła wraz z córką, zięciem i wnuczką całe wyposażenie.Przypomniałam o adresówce.
Nie mogą się doczekać Frodka, szczególnie 8.letnia wnusia,która jedzie jutro z panią po odbiór małego.
Frodzio będzie miał doby domek .