Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. [quote Biedne te oczka... :-([/quote] serce nam pęka , trzyma nas tylko nadzieja,że będzie widzieć :cool3:
  2. A tak wyglądają na razie oczka Tusi :-( [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/4943/tusia008.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/1203/tusia007.jpg[/IMG]
  3. co sie dzieje u psa? Mam marny grosz z bazarku i nie wiem czy jest potrzebny czy mam przekazać na innego psa?
  4. Mało serce nie pęknie :-(
  5. Jesteśmy umówione na wizytę jutro o 14 :evil_lol:
  6. a czy psiaki mają ogłoszenia? Może by zapłacić za wyróżnienie? Będę robić bazarek na kudłacze.
  7. Ale Anu ma domek :loveu:, najlepszy na świecie :multi::multi: A psiaki na filmach niesamowite :loveu:
  8. Transport jest, nie ma czym się martwić. Do jedzenia i na spacery zdejmujemy Tusi kołnierz, od razu się dziewczynka ożywia. Oczka jeszcze biedne.Potem wkleję zdjęcia.Na razie nie sprawia wrażrenia , by widziała,ale to jeszcze za wczesnie.
  9. całe szczęście ,że Król się nie wkurzył. U nas też zimnoooooooo i lejeeeeeeeeee, pranie 12 łap po każdym spacerze :roll: Też pędem zabierałam oleandry i hibiskusy z ogródka. .
  10. napisz w tytule wątku,że potrzebne ogłoszenia
  11. ale się cieszę :multi::multi:
  12. ponawiam pytanie :cool3:
  13. co tu taka cisza? czyżby Król Loluś I zesłał całą rodzinkę do lochów za zbyt późną zmianę pieluchy ?
  14. z bazarku będzie chociaż 35 zł :roll:
  15. Tusia jest okropnie zestresowana kołnierzem.Musi go mieć pod naszą nieobecność, bo dziś próbowała drapać oczka. Zdejmiemy go dziś jak będziemy pilnować jej, niech chwilę odpocznie.Ona nawet nie pije sama, muszę jej miskę podstawiać , jedzenie to samo. Tak jej nie wygodnie,że zasypia na stojąco albo siedząco.Układamy ją na kanapie i kłądziemy podusie pod główkę , bo wtedy jej wygodniej. czasem mam wątpliwości czy taka operacja jest potrzebna psom czy nam :-( One nie rozumieją dlaczego cierpią i nie wiem czy potrafią docenić to,że potem widzą.
  16. [quote name='malawaszka']o rany Poker :Rose: gratuluję cierpliwości, ale tak jak mówisz - nie chodzi tu o nasze dobre samopoczucie, a o dobro psa więc warto spróbować - inna sprawa by była jakby po Weronkę ustawiały się kolejki[/quote] dokładnie o to chodzi :cool3:
  17. w następny wtorek znowu pojedzie dostawa tych a la hot dogów w ilości podobnej do poprzedniej dostawy.
  18. załatwiłam i nie załatwiłam :mad: Panią spotkałam na schodach, gdybym przyszła 15 sekund później, już bym jej nie zastała.Spieszyła się do lekarza.Na moją wypowiedź ,że przecież jesteśmy umówione, powiedziała,że jej 12 nie pasowała,ale tak ją umówiła Bożena, a że się dopiero dowiedziała. Na moje pytanie czy możemy wejść do mieszkania, pani powiedziała ,ze się spieszy.Nie dawałam za wygraną.Mówię ,że chcę zobaczyć pani pieseczka. Pani na to ,że ma się świetnie i zobaczę go wtedy, jak przywiozę Weronkę. Na to ja do pani,że ja jej nie przywiozę tylko mam poznać przyszłą właścicielkę i zobaczyć czy piesek się nadaje do niej. Poza tym to nie jest tak,że się psa przywozi, apotem decyduje czy dom jest odpowiedni.Pani na to ,że jak to taki problem, to żeby jej nie przywozić.Ja jej na to ,że nie oddajemy piesków bez sprawdzenia domków, bo chcemy uniknąć zwrotów i chcemy ,żeby obie strony pasowały do siebie.Na to pani,że bardzo dobrze robimy.Myślałam ,że się ugotuję na miękko :angryy: W koncu się udobruchała , podwiozłam ją do przychodni, bo chciałam jak najwięcej z nią porozmawiać. Pani ma 72 lata, jej sunie ok.roku, wzięta ze schroniska.łagodna do psów. Spytałam dlaczego chce Weronkę.Powiedziała,że lubi pieski i chce jej pomóc.Pytałam o weta, chodzi na szczepienia w pobliże. Pytałam co z psami w razie choroby.powiedziała,że ma dużą rodzinę i się zaopiekują. Umówiłyśmy się w końcu,że w przyszłym tygodniu jeszcze raz podjadę, a umówi mnie Bożena, która jest kuzynką pani. Gdyby nie chodziło o biedną Weronkę, to bym miała panią w głębokim poważaniu,Ale tak pojadę jeszcze raz. Spytałam jeszcze o dołożeniu się do transportu, powiedziała,że nie ma problemu i dołoży 100 zł. UFFFFffff, ani KGB , ani MOSAD nie pomógł :diabloti: Ogólnie biorąc myślę,że to będzie dobry dom tylko pani, jak większość osób nie rozumie naszego sposobu działania.
  19. Tusia smutna, na spacer trzeba ją siłą wyciągać.Z michy podstawionej pod nochalek , je.Sądzę,że jest stan takiej jakby apatii jest związany z kołnierzem. Już to przerabiałam z innymi psami.Było tak samo .Kołnierz potwornie stresuje psy. Oczka wyglądają dziś lepiej.Tusia jest bardzo cierpliwa, pozwala sobie przy oczkach gmerać.
  20. mam z bazarku niestety tylko 15 zł :-(.Na jakie konto mam wpłacić?
  21. aaaaa i jeszcze jedno, jak mam gadać na temat transportu ? Nie nagram wywiadu, bo do jego zbierania trzeba mieć specjalne przeszkolenie :eviltong:, a ja uprawiam to już od 35 lat :evil_lol:
×
×
  • Create New...