Już wróciłam tylko musiałam moim futrzakom dać spóźnioną kolację.
A więc domek REWELACJA, przeżywa i przygotowany jak na narodziny upragnionego dziecka. Rodzice przemili , chłopcy też.Wszystko w najdrobniejszych szczegółach ustalone, wyprawka przygotowana, namierzony wet w razie potrzeby, zabezpieczone wyjazdy wakacyjne. Żeby takich domków było więcej. Udzieliłam kilka porad, a szczególnie zaleciłam daleko idącą ostrożność podczas podróży,Sonia ma cały czas być w samochodzie na smyczy , na początku obroża i szelki i 2 smycze. Omówiliśmy gdzie najlepiej położyć jej spanko dopóki nie wyląduje w łóziu.
Jednym słowem Soniu i elinko pakujcie walizki.
Państwo bardzo chcieli przyjechac po sunię w sobotę ,by móc jej poświęcić niedzielę na aklimatyzację.Czy będzie to możliwe?