Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84632
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. I ja się przyłączam do szczęśliwych z powodu szczęścia Lando :multi: Gratulacje dla państwa za właściwy wybór.
  2. Rozmawiałam z panem.Jest lepiej, córcia już się tak nie boi , nawet trochę się uśmiecha do Ambry.A sunia ogólnie grzeczna. Bawi się śpi, na razie nie nabrudziła. W nocy oczywiście próbowała wielokrotnie wskoczyć do łózia , ale odesłana szła na miejsce. Mam nadzieję ,że będzie dobrze.Ulżyło mi , bo nie mogłam się skupić dziś na niczym.Cały czas myślałam o Amberce.
  3. Dzwoniłam do pani ,ale jest w pracy , więc rozmowa była oszczędna. Noc , jak to pani powiedziała , nie była tragiczna. Córcia też spała. Mam dostać informacje od małżonka pani, który jest z dziećmi w domu ,ale ja nie mam nr telefonu domowego. Bardzo nam tęskno za Ambrą, pusto bez niej. To tak kochany pies, nie będę się powtarzać, bo już pisałam. Takich to mogę mieć w DT na pęczki.
  4. [quote name='bros']DZIEKUJE , pani Agnieszce szczególne podziekowania :) i wielkie serce :)[/QUOTE] hihihi, pani Agnieszka jeszcze nic nie wie, bo ja dysponuję kasą od niej jak uważam.Ona daje na psy ,a ja je wybieram.
  5. W imieniu p.Agnieszki P. deklaruję co miesiąc 20 zł.
  6. Koszmar :placz:, brak słów ile ona cierpiała i jeszcze cierpi :-(. Mogę wpłacić parę złotych na nią.
  7. Pomalutku i będzie coraz lepiej.
  8. Tinko i Rokisiu ,ale macie ciężkie życie :crazyeye:, tyle obowiązków spadło na Was. Pilnowanie czy kolanka są wolne, sprawdzanie czy trafili tam , dokąd mieli iść,liczenie ile razy lodówkę otwierali,a już wybieranie mięska z misek to istna katorga.:mad:Kto to widział tak biedne łysolki męczyć? trzeba będzie jakąś wizytę poadopcyjną na CITO zrobić :evil_lol:
  9. A jaka nagroda? tylko nie mów ,że zdjęcie JPG , ani pielucha kupa mięci :evil_lol:
  10. Moje psy nie są zaczipowane , ani nie mają adresatek.Poker jest dziadziem i nie da rady uciec.Ma lampkę z migającą diodą, bo on musi być spuszczony ze smyczy , inaczej sie nie załatwi. Do tego idzie gdzieś w wybrane miejsce i dopiero tam robi co trzeba.Ponieważ jest przygłuchy i przyślepy, to włączamy lampkę jak jest ciemno.Dolar nie ucieknie, on jak sie boi, to goni do mnie. Poza tym my chodzimy na spacer do parku blisko domu. A czip nie jest mi do niczego potrzebny.Może młodemu psu skłonnemu do ucieczek bym zamontowała. o, przepraszam, Poker ma chip, bo on jest z wrocławskiego schronu, gdzie czipują wszystkie psy.
  11. dzwoniłam i się martwię, bo 5 letnia córcia państwa nie wiadomo dlaczego boi się Ambry i płacze.Jest co prawda chora i ma dość wysoką temperaturę ,więc może stąd taka reakcja.Czekamy co będzie dalej. a Ambra, popiskuje, idzie do drzwi. Na szczęście zjadła trochę. Ściska mi serce jak nie wiem co . Staram się być dobrej myśli. To dopiero 2 godziny. Wczoraj podesłałam link państwu i przeczytali cały wątek.
  12. Moim skromnym zdaniem wyjazd do Niemiec jest szansą dla Górki. Trzeba jak najszybciej ją szykować.
  13. Piękny pies, ja też pomyślałam ,że on jest dostojny i przystojny. Musi znaleźć godną go rodzinką.
  14. Ma adresatkę , widziałam na własne oczy. Wszystko zależy od psa. Pokerak spuszcałam w parku po 3 dniach, bo Pokerki są grzeczne ;):evil_lol:, a Dolarka dopiero po 2 latach !! i to z duszą na ramieniu. Trzeba tylko mieć nadzieję ,że Foks jest mądry i nie ucieknie, ale jak wiadomo nadzieja jest matką...... no czyją?? :crazyeye:
  15. A ja nie jem chipsów :shake:,a grzywacze wpadły mi do serca :loveu: Jest osoba chętna na 2 sztuki. Oby nie do pseudo. Już bym dzwoniła do DS , ale wytrzymam jeszcze trochę. Brakuje mi rudzielca,piszczącej piłeczki i bursztynowych ocząt wpatrzonych we mnie.:-(
  16. Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do domku Koksy.Pani mówi ,że Koksa to ich miłość.Jest cudowna, pieszczocha, grzeczna.Co prawda szczeka mocno z różnych powodów, ale nie przeszkadza im to .Po to pies jest ,żeby szczekał.Przyjaźń z Aexem kwiitnie, pozwolił jej nawet z własnej michy wyjadać mięsko. Koksa śpi teraz na posłanku przy pani i zasypia głaskana przez nią. A stało się tak , bo Koksa okropnie linieje. Coś się dzieję ,bo Ambra tez gubi tony kudłów.
  17. Trzeba dodać ,że Lolcio to słodka cholera. Ma swó charakterek ,ale nie da się go nie kochać. I ma grono wiernych wielbicielek zakochanych w nim po uszy. Ale najważniejsze jest to ,że on miał być u togaa na chwilę ,która trwa już 2 lata, był 2 razy na wakacjach u ona03. togaa kocha , ale chyba zdecydowałaby się go oddać( chyba ,że się mylę) do najlepszego domku na świecie, co musiałaby sama zweryfikować.
  18. Piękne Allegro. Może ktoś w koncu pozna się na Bilonku.
  19. [quote name='Ewanka']Też zaglądam ........ kciuki zaciskam :) Pokerku, to już chyba jakaś mania :evil_lol: ale znalazłam znalazłam kolejne grzywki do ratowania .... [URL]http://allegro.pl/chinski-grzywacz-nagi-dorosle-licytacja-bcm-i1461710300.html[/URL][/QUOTE] A dlaczego uważasz ,że do ratowania? Boisz się ,że będą kupione przez pseudo? co robić? Na ostatnim zdjęciu sunie wygląda na zatuczoną. Co z nimi zrobią jak nikt nie kupi? Nie piszą w jakim są wieku.
  20. Państwo przyjechali po Ambrę punktualnie.Witała ich , jakby znała od 100 lat. Poopowiadałam jeszcze o dziewczynce, co nieco doradziłam, poszliśmy na spacer .Ambra zauważyła ,że w posagu dostała ukochaną piłeczkę i cały czas skakała do reklamówki. I bardzo dobrze, bo dzięki temu nie zauważyła , gdy uciekliśmy z Dolarkiem w przeciwną stronę.Widziałam jak odjeżdżali. A my kolejny raz :multi: i :-(, bo Ambra to naprawdę wyjątkowa sunia. Mądra,wielka pieszczocha ,ale nie narzucająca się,bardzo wrażliwa, pięknie się bawi.Przyjazna dla wszystkich. Mam nadzieję ,zę państwo będą z nią szczęśliwi ,a ona z nimi.
  21. Uffffffff, w końcu dobre wiadomości, czekamy na relacje bezpośrednio z DS.
  22. Dzwoniłam do pani, bo właśnie minęły 2 tygodnie od adopcji chłopaka. Pani jest zadowolona, wszystko dobrze.Foksio śpi koło jej głowy, je bardzo dobrze, z sioo i koo 0 problemów. Pani puściła go w parku i trzymał się nogi, pobiegał za piłeczką. Na smyczy cały czas chodzi koło nogi , nie ciągnie. Prosiłam ,żeby może jeszcze go nie puszczać ,ale pani twierdzi ,że on tylko biegnie za piłeczką ,a tak nawet o metr od niej nie odchodzi. Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona.
  23. To ci chwat z niego.Kastrat , a zew krwi czuje. Biedny pieseczek. Może i dobrze ,że te zepsute zęby mu wyleciały, przynajmniej nie będą go boleć.
×
×
  • Create New...