Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84632
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Witam tyle cioteczek na wątku. Nie martwcie sie o nas.Ja mam w domu zwariowane lotnisko.2.wnucząt na feriach, 3. wnuk na przechowaniu , bo córka chora, mąż mocno chory, Gusia , nasze 2 psy i 2 koty, praca i ja z tym wszystkim. Spałam dziś może z 4 godziny i dosłownie pływam. U Gusi jak na razie niewiele się zmieniło. Dobra nowina to taka ,że w nocy zjadła miseczkę gotowanego i opędzlowała miseczkę suchego. Rano była powtórka z rozrywki czyli zabawa w ganianego po ogródku. Nawet warczała i mocno kły pokazywała.Ale jak ją złapię i uda mi się ją na plecki obrócić , to się poddaje. Już nie będziemy się tak bawić .Spróbowałam wyprowadzić ją na smyczy wyciąganej,poszła ,ale niczego nie zrobiła.Spróbuję w takim razie na zwykłej smyczy tylko długiej ,żebym zdążyła nadepnąć jak będzie śmigała. Mąż był sama w domu i podeszła do niego po kabanoska na odległość 15 cm i w nogi. Spi teraz pod moimi drzewkami w salonie na psim posłanku, oczywiście w kąciku ,żeby nikt jej nie widział. Udało mi się ją dziś wyczesać.Sierści co nie miara, a łupieżu ,że strach.Dosłownie posypana mąką. Zdjęcia powklejam wieczorem, bo muszę wyjść z wnukami. Jeszcze jestem. Edi, nie martw się płot mam bardzo szczelny, chyba ,że się ktoś zapomni ,że brama wjazdowa otwarta.
  2. mam mało czasu ,ale napisze dla wiernych cioteczek,żę od godz. 1 do 1.30 usiłowałam złapać Gusię na ogródku.Mimo pozostawionej smyczy nie byłam w stanie.Mała biega jak perszing, widać ,że jest przyzwyczajona do ukrywania się . Dopiero wnuk przyszedł z odsieczą i złapaliśmy ją.Kłapnęła mnie zębami ,ale miałam rękawiczki ,więc tylko zrobiła dołek. Na szczęście zrobiła siusiu. W domu już było OK. Nie jadła i nie piła.Mąż juz był u niej, czysto, nie narozrabiała. Zostawiliśmy jej do dyspozycji na noc pralnie i kuchnie, spanko, kołderkę , jedzenie, picie. Idę wypuścić ją na ogródek. Zobaczymy jak długo będę ja łapać..
  3. Majeczka pędzi do ukochanego domciu , bo się w nim czuje najbezpieczniej. A ja mam teraz w DT tak samo przerażoną sunię jak MAjeczka. Ciekawe ile czasu zajmie nam jej ucywilizowanie .[url]http://www.dogomania.pl/threads/202756-przera%C5%BCona-male%C5%84ka-4-kg-Gopi-potrzebuje-do%C5%9Bwiadczonego-dt!!-B%C5%81AGAMY-O-POMOC!?p=16370912#post16370912[/url]
  4. Biedna suńka. Od kilku godzin mam w DT prawie identyczną I tez się tak zachowuje.[url]http://www.dogomania.pl/threads/202756-przera%C5%BCona-male%C5%84ka-4-kg-Gopi-potrzebuje-do%C5%9Bwiadczonego-dt!!-B%C5%81AGAMY-O-POMOC!?p=16370912#post16370912[/url] Wpłacę cosik na maleńką.
  5. dziś nie kontaktowałam się DS, nie miałam czasu nawet siusiu zrobić.Ale ciągle o niej myślę.To taka cudowna sunia jak rzadko. Licząc na to ,że będzie dobrze , zdecydowaliśmy wziąć kolejną bidę.Oj będzie z nią pełno roboty.Ciekawe czy się sprawdzimy jako DT. Wklejam link.[url]http://www.dogomania.pl/threads/202756-przera%C5%BCona-male%C5%84ka-4-kg-Gopi-potrzebuje-do%C5%9Bwiadczonego-dt!!-B%C5%81AGAMY-O-POMOC!?p=16370912#post16370912[/url]
  6. To trzeba im kozaczki sprawić. A na zdjęciu wygląda jakby oglądały TV,Może są informacje o modzie dla grzywek ?
  7. Ja nie dam rady w tym tygodniu. Chory mąż, prawie dzika sunia w DT od dzisiaj , 2.wnucząt na feriach u nas i 3.malutki , bo jego mam czyli nasza córka też chora.Padam na dziób.Dorzucę 50 zł na USG.
  8. Ojejku, ale się cieszę. A kiedy będzie coś bliżej wiadomo? Ma jeszcze dzwonić?
  9. Ale się dzieje na wątku.Aż miło poczytać.Jak togaa się wykuruje to chyba padnie ze zdziwienia co tu cioteczki wymyślają. ALe z wakacji to pewnie będzie się cieszyć. Miałam wklejać linki do wątków naszych tymczasów, to macie [url]http://www.dogomania.pl/threads/202756-przera%C5%BCona-male%C5%84ka-4-kg-Gopi-potrzebuje-do%C5%9Bwiadczonego-dt!!-B%C5%81AGAMY-O-POMOC!?p=16370912#post16370912[/url]
  10. Dopiero teraz mogę na chwilę usiąść do komp..Dziś dzień wariatów. Malutka nadal przerażona chociaż mniej kłapie ząbkami. Pomogło zdecydowane NIE WOLNO. Musiała być bita lub przeganiana, bo boi się ruchu ręki w pobliżu głowy. Wykąpaliśmy ją.Mąż na wszelki wypadek trzymał za pysio , ja prałam. Była brudna ,poza tym jeszcze nigdy w życiu nie widziałam tak wychodzącej sierści, dosłownie pasmami.Potem wyczesałam ją szczotką, też garści podszerstka. Niestety nie pije i nie je .Wyprowadziłam ją na moment na ogródek w coco chanel ,żeby się nie przeziębiła po kąpieli ,ale niczego nie zrobiła. Zajrzałam do mordki,zębusie śliczne, natomiast ma zdeformowane 1. żebro .Albo złamanie albo pokrzywicze. I na główce ma pod skórą płaski kalafior i malutki guzek.Mam nadzieję ,że się uda to świństwo usunąć przy okazji sterylki. Mam parę zdjęć ,ale dziś nie mam siły. Ciekawe jak szybko sunia zrozumie ,że człowiek to nie wróg. Mąż co chwilę chodzi do niej, głaszcze i rozmawia, już jej dał buzi w łebek. Myśleliśmy nad imieniem i podoba nam się GUSIA, ale jeszcze nie podjęliśmy decyzji. Może by zmienić tytuł wątku.
  11. Ale czy jest taka możliwość ,że właściciel będzie chciał ją odebrać? A jaki jest inny termin? wcześniejszy ?
  12. no tak, faktycznie.Więc jeżeli jest odebrana z interwencji to po co ma kwarantannę? byli chętni na nią w schronie.Dałam im swój nr telefonu i jeżeli nie znajdą innej suni, to mają zadzwonić. Poczekamy co edi powie.
  13. Jak już tak chwalimy Bilona, to zrobił się po prostu facetem z klasą. Żeby jeszcze ktoś to zauważył oprócz nas.
  14. Sunia już jest u nas. Bardzo przerażona. Kłapała zębami , dobrze ,ze wzięłam skórzane rękawiczki i udało mi się ją chwycić i wsadzić do plastikowego kontenerka. Panią ze schronu tez próbowała capnąć. Na szczęście naszym psom i kotom nie pokazywała zębów.Jest mała, dość chuda, wiek dziś w końcu oceniono na 3 lata. Zapisałam ją od razu na sterylkę na 7 kwietnia. Teraz chodzi po domu ze smyczką.Zwiedza kąty i wyglądała przez okno , jakby na kogoś czekała,. Jakos się łudzę ,że znajdzie się właściciel. Zapomniałam spytać gdzie ją odłowiono, jutro dopytam
  15. Można mu dać szansę, jeżeli guz zagraża życiu.Ale co dalej i skąd kasa? Może jednak byłoby dobrze zrobić rtg płuc. Jeżeli są przerzuty, to się nie operuje.Polecałabym dr Atamaniuka na Rolniczej , który jest rewelacyjny w radiologii i USG.
  16. Ustaliłyśmy z demi która to sunia, bo by doszło do pomyłki.Właśnie wyruszam po małą.
  17. Jak nie urok , to przemarsz wojsk.Ale skąd krew w moczu ? Może z jader? Zastanawiam się czy męczyć dziadka, czy nie dać mu spokojnie dożyć tyle , ile da radę. Biorąc całokształt jego stanu to ogólnie rzecz biorąc chyba niewiele i tak mu zostało. Ja chyba wolałabym ,żeby mnie nie męczono , gdy będę miała 90 lat.
  18. [quote name='Korenia']Zapisuję Gopi :)[/QUOTE] mężowi niezbyt się imię podoba, więc się liczcie ze zmianą.
  19. [quote name='demi']tego to ja niestety nie wiem, ale wszystkiego sie jutro moge dokładnie dowiedzieć:)[/QUOTE] mniej więcej, babcia czy pani w dojrzałym wieku ? 1,5 roku ? czyli młodzież :evil_lol: Ale czy my spełniamy kryteria doświadczonego DS ?:crazyeye:
  20. to może DS na mnie,wtedy mogę zawrzeć umowę adopcyjną. Ile ona ma lat ?
  21. [quote name='demi']Jutro zapytam się czy mogę ją wyciągnąć przed terminem, myśle, że nie bedzie problemu. Co do leczenia, to moge tylko zaproponować naszych wetów, schroniskowych. O te formalności chodziło? :) Oczywiście z ogłoszeniami pomożemy:)[/QUOTE] Mam na myśli na jakiej zasadzie zabrać ją ze schronu ?
  22. Bierzemy Gopi do BDT.
  23. Bierzemy małą do BDt, chyba że będzie wymagała kosztownego leczenia, to poproszę o pomoc i na pewno będę oczekiwała pomocy w ogłoszeniach. Jak załatwić sprawę formalnie?
  24. Ja nie mam określonego typu suni, mam tylko kryterium wielkości , nie może gonić kota, bo mam 15.letniego Bonusa dziadka no i niestety nie może pozostać na dożywotnim DT. Biorę różne sunie, kudłate, krótkowłose, a nawet łyse. Miałam już i 6. i 8 . letnie sunie i szczęśliwie znalazły DS. Nie wiem ile w sumie jest we Wrocławiu BDT działających we współpracy z dogomanią.Ale chyba baaaaardzo mało. Starsi ludzie nie chcą często starszych psów, bo nie chcą przeżywać ich śmierci, a poza tym stary pies, to choroby i wydatki z tym związane. Każdy medal ma 2. strony. Ale oczywiście szczeniak to starszych osób raczej nie powinien iść.Chociaż kryterium babci i dziadka mocno się zmieniło teraz .Ja też jestem babcią 17,5 letniego wnuka.
  25. Ostatnio faktycznie biorę sunie do DT z całej Polski.Miałam kilka psów od nas też, na pewno 6 sztuk licząc Gaję od dziada , gdy kiedyś pojawiały się wątki lub informacje,że taki pies lub sunia wymaga pomocy. Do schronu nie jeżdżę , chyba że po konkretnego psa. Teraz jest mniej informacji, a jeżeli to tyczą głównie dużych psów ,a takich do DT nie mogę wziąć. Mogę brać sunie do 40 cm w kłębie i nie na dożywotnie DT. Zastawiałam się czy napisać ,ale napiszę. Są osoby , z którymi nie bardzo chciałabym mieć kontakt , a będzie on wymuszony z racji psa u nas w DT.
×
×
  • Create New...