Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84719
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Uderz w stół , a nożyce się odezwą :evil_lol:. Dostałam mejl ze zdjęciami słoneczka :loveu:z prośbą o zamieszczenie na wątku, co niniejszym czynię z wielką radością. [I][B][COLOR=darkred]Dzień dobry Państwu.Przepraszam,że zawracam głowę,wiem że macie Państwo kolejna sierotkę w opiece,śliczny mopek,ale mam prośbę o wrzucenie na wątek Zeyny zdjęć.Są to zdjęcia z wystawy psów w Rybniku.Dziewczynka była bardzo grzeczna wśród tylu piesków tylko yorków nie lubi.No i wzbudziła chyba nawet większy zachwyt niż jej wystawiani koledzy.Z góry dziękuje i pozdrawiam. [/COLOR][/B][/I] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/9410/zunia102011.jpg[/IMG] Zunia wygląda jak Charcik z takimi długimi nóżkami :eviltong: [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/2602/zunia1102011.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/4781/psy338.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/531/102011.jpg[/IMG] I niech mi ktoś powie ,że to nie jest najcudowniejszy pies na świecie :mad: Dobrze się czuje , jak pączek w maśle.
  2. Współczuję z całego serca. Musisz dać radę , masz jeszcze tyle do zrobienia. Ale należy Ci się też odpoczynek.Życzę Ci dużo sił, bo tego teraz najbardziej potrzebujesz.
  3. Czy pańcia Zuni/Zeyny tu zagląda? Co słychać u naszego słoneczka?
  4. Ale jej dobrze, żeby mi ktoś ugotował obiadek.
  5. Zuzia ma chyba jeszcze spory zapas pluszaków do zagryzania, ale Atosowi potrzebne są twardsze rzeczy skoro bierze się za dechy. Łobuz jakiś.
  6. [quote name='dorota k.']Zaciskamy cały czas. Bądź grzeczny Bilonik. Daj czas Rodzince i sobie, a wszystko się ułoży.[/QUOTE] Aż dech mi zaparło.Myślałam,że coś złego się dzieje.
  7. [quote name='feliksik']no właśnie - czy dobrze zrobimy oddając ją do domu? a jak tam ucieknie? co myślicie? jak ona wogóle w schronie się zachowywała,bo w domu jest ciągle wycofana. Ja już sama nie wiem - może rzeczywiście schron to jej DS? przepraszam za to stwierdzenie, ale nie wiem czy faktycznie na siłę jej nie chcemy uszczęśliwić[/QUOTE] Ja cały czas mam takie przemyślenia.Zresztą pisałam o tym wcześniej. Dumka jest w sytuacji starszego człowieka , którego się przeprowadza bez jego zgody w całkowicie obce mu miejsce.Mebluje mu się mieszkanie po swojemu , zmusza się do znajomości z nowymi osobami i każe mu się być szczęśliwym. To my w naszym wyobrażeniu myślimy ,że ona będzie szczęśliwa jak będzie miała swojego człowieka.Ale czy ona na pewno? Ona nie umie mówić. Ile psów na dogo w kilka dni po pójściu do DS po wieloletnim pobycie w schronie nagle umierało? To duży stres dla psa, więc pewnie giną na zawał najczęściej. Pies , który tyle lat żył w schronisku ma TAM swój dom i azyl. I ma prawo dożyć swoich dni na swoim znanym miejscu. Co innego stary pies , który ląduję z kanapy do boksu . Temu trzeba pomóc jak najszybciej, bo sytuacja jest odwrotna. Przypuszczam ,że Dumka przy lada okazji będzie usiłowała uciekać.
  8. Patrzę na tego łobuza i gęba mi się sama śmieje od ucha do ucha. A jak Czikuś się czuje?
  9. Przesłodki i prześmieszny jest Kolinek. Cały czas się gapię na jego uszyska i się zastanawiam kiedy odleci na wycieczkę . W końcu ma spokój , ciepełko, pełną michę i może wrócić do szczenięcych lat.
  10. Jeżeli je za 10, a chudnie to może to być nadczynność tarczycy. Oby nie cukrzyca.
  11. To świetna wiadomość. Jeszcze trochę i chłopak wyląduje w DS.
  12. Czy już się uspokoiło w schronie? Niedoinformowane osoby już wiedzą co i jak? muszą uważać ,żeby nie zmarnować tylu lat dobrej współpracy z udziałem niemieckiej fundacji.Najłatwiej przyjść , narozrabiać ,a potem udawać ,że nie wiadomo o co chodzi.Nie cierpię takich zachowań. Największa stratą byłoby to , gdyby kierownictwo schronu zaprzestało współpracy z wolontariuszami.
  13. Szczęścia chłopaku na nowej drodze życia.
  14. A kiedy miałaś kontakt z ew.DSem? Może delikatnie podpytać go o zamiary wobec Bimka motywując to tym ,że wiele osób płaci na jego utrzymanie i chce zaplanować wydatki.
  15. Nie chciałam wycofanej Braszce fundować kolejnego stresa. Nie ma sytuacji naglącej ,żeby ją natychmiast sterylizować. Posiedzi u nza, lepiej sie otworzy , apotem pójdzie do DS. Na szczęście moje chłopaki , to byłe chłopaki.Chociaż Dolarek wsadza jej nos pod ogon. Wiele tymczasowiczek zachowuje się tak jak Nutka, myślę ,że to mniejsza czy większa norma w ich sytuacji.
  16. właśnie , czy już coś wiadomo o terminie?
  17. Ja też pierwszy raz poczytałam wątek Pinesi.Serce pęka od tego ogromu nieszczęść .W tym wszystkim sunia ma szczęście ,że trafiła do Kasi77. Mam kilka spostrzeżeń i w związku z tym ,że kiedyś miałam pod opieką sunię operowaną z powodu zaćmy.Niestety, w 3 - 4 dni po zabiegu pojawiły sie objawy prawie identyczne jak u Pinesi. Sunia chodziła po domu , tłukła głową o ściany ,aż nosek rozwalała do krwi , jakby nie czuła bólu.Zrobiła się agresywna. Gorzej jadła. Zaczęła mieć drżenia całego ciała, potem już tylko leżała, czasem przeszła kilka kroczków. Aż w końcu leżała półprzytomna. Jestem przekonana w 100% ,że to było następstwo niedotlenienia mózgu w czasie operacji. Musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji. Przepraszam ,że tak czarno piszę ,ale czasem więź emocjonalna i chęć ratowania życia za wszelką cenę zabija rozsądek i naraża psa na niepotrzebne cierpienia. Tomografia czy tez rezonans niewiele tu dadzą.Ewentualnie samą wiedzę dla wiedzy. Guza mózgu traczej nie ma , a nawet gdyby był to operowanie jej nie ma sensu.Jeżeli wykaże wylew? to zmiany są na tyle posunięte ,że leczenie ma. Myślę ,że trzeba Pinsece dać spokój, niech odpocznie i w odpowiednim momencie dać odejść.
  18. A chłopaki coś tam czuja ,ale nie wiedzą dobrze o co chodzi. :roll: Oni cały czas ją szanują.Pozwalają sobie do łóżek wchodzić, bo ona bardzo to lubi.Przytula się do nich. Nawet Krycha może już do niej włazić . wnuka sie boi ,ale nie ucieka już w popłochu , raczej się usuwa.Nie warczy. Ale jednak ściągnęła majtki. :mad:
  19. Wygląda na to ,że domek jest odpowiedzialny i mam nadzieję ,że bilon już w nim zostanie na zawsze.
  20. [quote name='Korenia']W starym tak było :) Żadnych koców w skrzyniach, bo jak pies wyszedł na deszcz i wszedł mokry to potem było gorzej niż bez, bo koc się robił mokry i po prostu zamarzał.[/QUOTE] Dokładnie to mam na myśli. I nadal będzie wchodził z dworu mokry po wyjściu na siusiu i zamoczy sierścią koc czy inną szmatkę. jeżeli boksy wewnętrzne są ogrzewanie , to mokra szmatka nie zamarznie ,ale w mokrym leżeć to żadna frajda.
  21. A dziewczynka zrobiła nam niespodziankę i zacieczkowała. Nałożyłam jej majtusie dla suń , jest grzeczna , nawet nie próbuje zdjąć. Wnusio pokazał paluszkiem spytał zdziwiony " cio to ?" Wczoraj delikatnie i króciutko po raz pierwszy zaszczekała. W ostatnich dniach trochę gorzej je i jest poważniejsza, chyba jak na dojrzałą kobietę przystało w czasie trudnych dni.
  22. Jak dobrze ,że zadzwoniłaś. Szkoda ,że córcia chora ,ale to dobrze dla Bilonka. I fajnie ,że spał w łóżeczko tylko potem przeprowadzka do kojca może być trudna. Czarujemy nadal , trzymamy deklaracje na wselki wypadek.
  23. A może na miau ? Tylko trzeba by wątek kotom założyć.
  24. [quote name='togaa'][B] Nie wyobrażam sobie życia bez cotygodniowych wizyt u[B] Iguni[/B].;) Przynajmniej przez pierwsze pół roku...:roll: Umarłabym chyba bez tego ... [B]Igunia[/B] jest Twoja !:lol:[/QUOTE] togaa, biedulko, wierzę Ci co byś przeżywała.Ale weź pod uwagę Ingusię.Nie można jej robić z mózgu wody. Pies musi zapomnieć o byłym domku i pzrywiązać się do nowego.Dopiero wtedy można go odwiedzić. A tak ,żebyś Ty nie cierpiała, być może ona będzie cierpieć. Nie będzie wiedziała co się dzieje. Jest w nowym domku , widzi poprzednią ukochana pańcię i do ma w główce?
  25. w takim razie coś podrzucę , bo mi się nazbierało.Ja widziałam w skrzynkach tylko słomę .Tłumaczono mi ,że jak pies wejdzie z deszczu . To szmatki zamokną i psu będzie jeszcze zimniej.I jest to logiczne.
×
×
  • Create New...