Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84733
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Bazarros dla śniegowego psa.[url]http://www.dogomania.pl/threads/221190-Nie-w%C5%82azi%C4%87-!!!Na-Maksia-bez-%C5%BCuchwy-do-20.01.g.22?p=18406113#post18406113[/url]
  2. Czemu Romka niczego nie napisze jak przebiegła adopcja i czy jest zadowolona?
  3. [quote name='ivette3']Ten dziadzio jest jak brat bliźniak mojego Światusia ,więc nie mogłam tu nie zaglądnąć - trzymam kciuki za niego:-([/QUOTE] właśnieto wcześniej napisałam.
  4. A może on jednak się zgubił .Może się oddalił w ciemności i nie potrafił już wrócić. Była już na dogo taka sytuacja ze starym niewidomym psem.Właściciele się znaleźli.Może porobić jednak jutro ogłoszenia. Czy on jest bardzo wychudzony?
  5. Biedny mały. Jest bardzo podobny do Świata u ivette3. Jeżeli jest stareńki , to pewnie wymaga DDT.
  6. Czy sunia jest do adopcji? ile ma lat, jaką ma wagę i wzrost.jaki stan zdrowia ?
  7. Jeżeli mieć żal to tylko do wetów ,że naciągali i wykorzystali dobre serce dziewczyn.Ich winy tu nie ma. Chciały ratować za wszelką cenę .Niestety, nie zawsze się da.
  8. Świetny chłopak , ma głęboko w nosie brak połowy żuchwy, do tarzania się w śniegu wcale nie jest mu potrzebna. Aż mi się gęba roześmiała na jego widok. Neris, ty musisz go bardzo lubić.
  9. Na też nie akceptowała na początku.Są psy ,że zawsze odnoszą się do ludzi z rezerwą. trzeba poczekać, mam nadzieję ,ze będzie dobrze.Obecność 2.zwierzaka na pewno poprawiłaby sytuację.
  10. docha, coś Ci się chyba pomerdało.Za gorąca jesteś mimo ,ze za oknem mrozik. Pies jest po przejściach i ma prawo tak się zachowywać. A ludzie są w porządku i przeżywają razem z nami i z nią. Nie ma żadnych powodów ,żeby ją zabierać. Za jakiś czas znowu by przeżywała zmianę ,bo nie zostawimy jej u nas w DS.
  11. Ona jest śliczna,ale mnie osobiście trochę razi ten zębolek wystający z buźki.Ja bym go usunęła.
  12. Znowu dzwoniłam. Braszka na spacerku zrobiła 2 x sioo ogonek podwinięty.Chce szybko wracać do domku. Jadał ciut z ręki.Cały cza siedzi na swoim posłanku. Nie sądziłam,że aż tak przeżyje zmianę domku. Wydawało się ,że jest w lepszej kondycji niż była Gusia.A ona jest po prostu chyba delikatniejsza psychicznie. Akrum , gdyby nie świadomość ,ze po wzięciu Braszki skończyłby się nasz dom tymczasowy, to w ogóle bym jej nie oddawała, ani prawie żadnego psa wcześniej.Sami sobie zgotowaliśmy taki los.:-(
  13. Zajrzałam tu i dech mi zaparło. Moglibyśmy go wziąć do BDT, ale chyba DS mu się szykuje. Ile on ma latek? myślę ,że z tą kastracją można by poczekać aż się wzmocni szczególnie ,ze miał dopiero co ząbki robione. W koncu kastracja to nie jest zabieg ratujący życie.
  14. Ja szukam starszego pieska również, tym bardziej ,że państwo zgadzają się na pieska nawet 7 - 8 letniego. Ma być mały do 8 kg, płeć , sierść obojętna, nauczony czystości, lubić spacery, przytulanie, chętnie by słyszeli jego szczekanie na obcych. Co do wieku psa i starszych właścicieli zawsze mam mieszane uczucia. Szczeniaki uważam ,ze raczej odpadają. Natomiast stareńkie psy wymagają często leczenia, pielęgnacji ,a to wykonaniu straszych ludzi moze być trudne . Za młodszym psem przemawia taka sytuacja, że gdy starszemu właścicielowi zdarzy się umrzeć, to młodszy łatwiej znajdzie dom, w razie gdyby rodzina odmówiła opieki. A starszy będzie gnił w schronie. I tak źle i tak niedobrze. Zajrzałam do Odi, niestety on nie jest nauczony czystości. Państwo mają psiolubną córkę, któa do mnie dzwoniła i obiecywała ,że w razie potrzeby zajmie się pieskiem. Szukam dla nich starszego piesa.
  15. Umówiłam się z panią ,że podjadę za jakiś czas i zrobię zdjęcia.
  16. kado, mam dobry domek dla malutkiego piesa. Czy chcesz Tosieńkę wyadoptować? Ile ona waży? Dom jest u państwa ok.70. letnich w pełni sprawnych. Pies ma zapewnioną miłość, pełną michę, spacerki nad Odrą,duży dom z ogródkiem.Ma być do przytulania, szczekanie na obcych pożądane. Co Ty na to ?
  17. Dzwoniłam i serce mi pęknie. Braszka ma cofkę Wczoraj leżała nieruchomo patrząc w jeden punkt, dziś trochę obserwuje domowników. Nie chce jeść , ani pić.Ciut zjadła pasztetu.Na spacerze po podwórku ciągnęła do domu.Nie było ani sioo , ani koo.Ogonkiem nie macha. Państwo starają się, ciągle głaszczą ją i rozmawiają. Poradziłam ,ze suchą karmę zalali rosołem i zamieszali z łyżką mojego gotowanego.Zobaczymy. Wydawało się ,że Braszka jest w lepszej kondycji niż była Gusia. A Gusia zniosła rozstanie z nami lepiej. Szybciej się odnalazła w DS. Po południo znowu będę dzwonić.Dobrze ,że państwo są cierpliwi do nas i rozumieją nasz niepokój.
  18. Zadzwoniłam do pani i spytałam jak Wituś, obecnie Dżeki. Wszystko jest super. Jazda samochodem bez żadnych "atrakcji", spał spokojnie przytulony do pańci. W domu zero reakcji na królika.Nawet razem leżeli na łóżku, bo Dżekuś oczywiście trafił na łóżko bezbłędnie. Poburczał tylko na stareńką Sarunię, gdy się kokosiła i wlazła na niego.Ale nie było to groźne. Mały tuli się szczególnie do pańcia. Zjadł z puszki.Siusiu zrobił wczoraj w mieszkaniu ,ale dziś pani chodziła z nim tak długo na spacerze ,że w końcu zrobił na dworze. Koo nie było. Państwo planują zawieźć go do psiego spa. Pańcia mówi ,ze jest słodki , kochany i bardzo dziękowała za niego i że go jej znalazłam. Będzie dobrze.
  19. czy wiecie jak Dejzi zachowuje się w domu?czy szczekliwa? jak do ludzi? Mam domek dla malutkiego psa/suni, bardzo dobry. Wiek nawet do 10 lat , nie szczeniak.
  20. Którzy to Niedzielscy?, bo jakby 2 gabinety funkcjonowały pod tą nazwą. Jak przeczytała ,że Czucz w takim stanie ma mieć rezonans, to mało mnie nie trafił szlag. Od razu było wiadomo ,że to sztuka dla sztuki. Bez względu na diagnozę i tak nie dałoby rady mu pomóc. Przecież nawet guza mózgu , ani krwiaka nikt by nie operował w jego stanie. Więc po co to ? Szkoda słów.
  21. W tej chwili zadzwoniła pani.Okazało się ,że to jednak rozmawiałam z synem. Pani powiedziała ,że Braszka na razie leży,ale zaczęła podnosić główkę i się rozglądać.Zjadła z ręki moje gotowane i trochę chrupków.Państwo przeniosą się dziś na noc na dół ,żeby nie stresować suni wchodzeniem na górę . UFFF, ulżyło mi.
  22. Śrubeczka przecudna, i Frania oczywiście też. Do połknięcia w całości dziewczynki. Jutro minie tydzień od wyjazdu Lagunki od nas. Mam nadzieję,że wszystko w porządku.
  23. Rozmawiałam z mężem.Nie , domek jest dobry tylko pan jest delikatnie mówiąc małomówny.Ale to nie mój problem. Braszka jest jeszcze ciągle zalękniona , więc potrzebuje trochę czasu na adaptację.
×
×
  • Create New...