Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Fajny królik, trochę podobny do mojego - tylko białych łat nie ma ;)
  2. [quote name='eria']normalnie bez przerwy jem :D a jak nie jem to śpię :D a że to dwie rzeczy które kocham najbardziej to mi to nic a nic nie przeszkadza[/QUOTE] O, Ty też? :p Ja już pękam, nie chcę widziec słodyczy do wiosny, mam dośc nawet świątecznych potraw, zjadłabym jakąś podła pizzę albo zupkę knorra :lol:
  3. Spróbujcie zmniejszyć nocną przerwę; dla niektórych psów 9 godzin to żaden problem, inne nie są w stanie wytrzymać tak długo zwłaszcza małe, młode. Karmić też dobrze by było o stałych porach, 2-3 razy dziennie, a przynajmniej zabierać miskę wieczorem, koło 19-20. I tak jak pisałam, najpierw badanie moczu, potem szukanie innych przyczyn... Faktycznie, dywan może być czuć moczem co zachęca psa do załatwiania się tam - wyczyśćcie go specjalnym preparatem pochłaniającym zapachy (niczym z amoniakiem!) albo po prostu zwińcie go na razie.
  4. No to miło, bo ja też planuję tam debiut ze swoim smerfem - w klasie szczeniąt, w niedzielę ;)
  5. [quote name='gops']oczywiscie ze ryz jako wypelniacz nie jest potrzebny , nie ma w nim zadnej wartosci ale ja napisalam zeby wyszlo taniej puszka animondy kosztuje ponad 5zl a np moj musi zjesc ponad cala dziennie mam tez suke duzo wieksza i czasami tez daje jej puszke pudelsa ale ona by musiala takich zjesc z 4 wiec mieszam jedna z ryzem i warzywami [/QUOTE] Tylko czy jest to puszka mięsna, czy tzw. pełnoporcjowa? Jesli na puszce nie masz wyraźnie zaznaczone, że należy ją mieszać z ryżem i warzywami, to jest pełnowartościowa i nie powinno się ich dodawać, bo w ten sposób powstaje "pasza" w której procent mięsa jest dość nikły - taniej i zdrowiej wtedy kupić zamiast puszki zwyczajne mięsne okrawki i ugotowac z ryżem i warzywami. [quote name='gops']same kurze lapki nic nie daja zbytnio na stawy tylko galareta ktora powstaje po ich ugotowaniu[/QUOTE] [quote name='gops']jest roznica wlasnie ta galertka tworzy sie dopiero w procesie gotowania pies powinien wsumie jesc ta galarete a nie same lapki wytwarza sie wtedy wieksza ilosc kolagenu ktory wlasnie bardzo dobrze dziala na stawy (...) pewnie w surowej lapce tez s ajakeis wartosci ale nie tyle co w tej galarecie[/QUOTE] Z calym szacunkiem - głupoty piszesz ;) Zaprzeczasz podstawowym prawom fizyki - to co jest w ugotowanej łapce czy galarecie z niej musi być i w samej surowej łapce. W procesie gotowania tworzy się galaretka - ale nie kolagen, litości, dobrze że żaden biochemik tego nie widzi ;) Kolagen w procesie gotowania jedynie ulega denaturacji, co czyni go mniej wartościowym niż na surowo. Wszystko co jest w galarecie, musiało być wcześniej w łapce, chyba że krasnoludki coś tam dorzucają przy gotowaniu jak nie widzimy ;) Robienie galaretki ma sens dla ludzi (bo raczej nikt nie zje ani dobrze nie strawi surowej kurzej łapy), ewentualnie dla psów z dużymi problemami z trawieniem, które nie są w stanie strawić całej łapki (ale to rzadkość) - wtedy całość jest nieco lżej strawna niż na surowo.Zdrowy pies jest idealnie przystosowany do strawienia tejże łapki surowej - i o ile dla staruszka z sypiącymi się jelitami lepsza będzie galareta, bo cośtam z niej wartościowego wyciągnie, tak dla przeciętnego psa łapka jest lepsza na surowo, bo kolagen jest w niej w naturalnej postaci, a nie rozwalony przez wysoką temperaturę.
  6. Martens

    BARF in (e)motion

    Ja podaję warzywa i owoce tylko z miękkim (wątróbka, żoładki, mięso), raczej nie z mielonymi kośćmi; niezbyt dobrze działają na siebie nawzajem kiedy są razem trawione. Jednoczesne podawanie warzyw zawsze trochę upośledza wchłanianie innych składników pokarmowych.
  7. [quote name='admirabilis6']Mam dosc twoich "wnioskow", kompletnie mylnych wnioskow. Tak samo jak nie masz zielonego pojecia o negatywnych skutkach kastracji .To co czytasz o kastracji, [B]wyrywkowo[/B] sobie kodujesz w glowie i tym sie "karmisz". Wiec przyjmij do wiadomosci: wiele dróg prowadzi do celu. A moim celem jest: kastracja, kastracja i jeszcze raz kastracja. Jasne?. I w nosie to mam co ty myslisz, tak mam JEDEN cel: ZMNIEJESZENIE bezdomnosci zwierzat w sposob HUMANITARNY! I nie tobie oceniac czy to osiagam skutecznie gdyz guzik o mnie wiesz. Wiem jedno, nie ty. Jak narazie z kastracja idzie dobrze, coraz wiecje psow i kotow jest kastrowanych idzie dobrze. Moze zamalo skutecznie narazie aby bylo rezultaty widac ale mozna to w inny sposob przyspieszyc. I to jest moj cel![/QUOTE] Skoro masz w nosie to, co myślę, to czemu tak się zapieniłaś? :roll: Wchodzisz tutaj, piszesz na publicznym forum - [U]i każdy ma prawo oceniać to, co piszesz, w tym to co myśli o opisywanych przez Ciebie działaniach i ich efektywności.[/U] [quote name='admirabilis6']Na tym forum nie przekonam nikogo? Troche osob napewno przekonam ale czy forum to jest realne zycie, realne ZYWE psy? NIE. Ja swoje robie a ty klepiesz bzdury o kastracji, na szczescie w eter, czyli w klawiature, na forum.:p [/QUOTE] Tak się składa, że to forum służy do pomocy realnym, żywym psom. Faktycznie, uświadomiłaś mi w ciągu tej dyskusji jedną rzecz - szkoda walić w klawiaturę - dla Ciebie. Wolę podyskutować z ludźmi, do których docierają logiczne argumenty, którzy nie mają klapek na oczach i nie próbują zmieszać z błotem kogoś tylko dlatego, że jego poglądy na temat kastracji są minimalnie odmienne. Wstyd mi za Ciebie, bo choć wydaje Ci się, że robisz wiele dla psów, takim fanatycznym podejściem tylko podkopujesz pracę wielu osób i dokladasz cegiełkę do powszechnego poglądu w Polsce - że miłośnicy psów to czubki. [quote name='admirabilis6']Bzdury pleciesz. Ja nie jestem "zlem tego swiata" nie wmawiaj mi czegos, co nie napisalam a jesli tak napisam, wg.ciebie to zacytuj to-PROSTE! [/QUOTE] Więc biorac pod uwagę powyższe cytaty, teraz Ty zacytuj mi te głupoty, które próbujesz mi wmówić na temat mojego rozumowania - proste? Bo mam wrażenie, że to Ty karmisz się jakimś chorym obrazem mojej osoby - pewnie sama jestem jakąś rozmnażaczką, w nosie mam los psów i pomoc im, i diabli wiedzą co jeszcze - bo śmiem mieć wątpliwości co do fanatyzmu kastracyjnego. [quote name='admirabilis6'] Schroniskowe?? One nie tworza GLOWNY problem bezdomnosci! One, tak w ogole, sa NIKLYM poocentem psow w Polsce! [/QUOTE] To po co cały ten krzyk? Skoro psy w schroniskach to taki nikły procent, to nie ma żadnego problemu z psami w Polsce... ;)
  8. Może ona po prostu nie jest w stanie wytrzymać całą noc... :roll: O której wychodzi wieczorem, a kiedy rano? Kiedy dostaje ostatni posiłek i co je? Pierwsza rzecz w sytuacji, kiedy pies umiejący zachować czystość zaczyna sikać w domu, to złapanie moczu do badania, bo może to być problem zdrowotny, przykładowo zapalenie pęcherza. Jeśli te kałuże nie zależą od psa tylko są wynikiem choroby, to krzykami możecie pogorszyc sprawę i doprowadzić do posikiwania na wasz widok na znak uległości czy do tego, że pies będzie sikal po kryjomu, na spacerze też. Najpierw wyklucza się przyczyny zdrowotne, potem dopiero szuka innych rozwiązań.
  9. Tez obstawiałabym zmiany starcze w mózgu. To również prawda, że utrata słuchu może spowodować podobne objawy, lęki, itp. Co do ropomacicza - nie zawsze musi być wyciek, może to być tzw. ropomacicze zamknięte, kiedy ropa gromadzi się w macicy i nie wypływa na zewnątrz, ale to powinno być wyraźnie widoczne na badaniu krwi. Jezeli to kwestia psychiki trzeba by poszukać weterynarza, który zna się dobrze na lekach psychotropowych, czy nawet skonsultować się dodatkowo z behawiorystą, a jeszcze lepiuej psychologiem zwierzęcym (jest cały jeden w Polsce ;)), i dobrać coś do stałego podawania, co pozwoli jej normalnie funkcjonować (leki trzeba by było w tym przypadku podawać codziennie, na stałe, bo każda przerwa powoduje nawrót lęków). Ze względu na wiek suczki jest to po prostu odwlekanie końca i pomoc jej w normalnym funkcjonowaniu możliwie jak najdłużej. Bo faktycznie, jeżeli nie znajdziecie przyczyny, pies będzie cierpiał, cierpi już w tej chwili i ja bym nie przeciągała jej męczarni, jeśli leki okażą się nieskuteczne. Pamietajcie, że na pełny efekt terapeutyczny wielu leków psychotropowych trzeba poczekać nawet przez 3-4 tygodnie stałego podawania; to nie jest tak, że coś się jej poda i momentalnie piesek zdrowy...
  10. Jeśli szczeniak ma metrykę, oznacza to, że jego rodzice musieli byc badani na dysplazję i byli od niej wolni. ALE nie oznacza to, że po takich rodzicach nie urodzi się chore szczenię. Dziedziczenie dysplazji nie jest do końca poznane, prawdopodobnie jest dziedziczeniem wielogenowym, jak również pojawienie się tej choroby zależy w pewnym stopniu od odchowu szczeniaka - żywienia, nieforsownia stawów, noszenia po schodach, unikania przebywania szczeniaka na śliskim podłożu. Zawsze może się trafić szczeniak z dysplazją, Twoja rasa jest na nią dość mocno narażona. Pocieszę, że może jest błąd w diagnozie - jedźcie do dobrego specjalisty ortopedy. Czasem źle zrobione lub odczytane zdjęcie rtg daje przekłamany wynik. Widzę jeden błąd w rozumowaniu hodowcy - nie mógł zapewnic, że wszystkie jego psy i wasz szczeniak są wolne od tej choroby, bo nie miał takiej pewności i żaden hodowca jej nie ma w przypadku 8-tygodniowego szczeniaka, i tylko na tej podstawie możecie się ubiegać o jakieś zwroty kosztów, choć uważam, że szanse są małe, chyba że macie w umowie kupna-sprzedaży zapis, że szczeniak wg hodowcy jest wolny od dysplazji. Co do nużeńca to też skomplikowana sprawa, większość populacji psiej, ok. 85% jak pamiętam, jest "zarażona" tym pasożytem, z tym że żyje on sobie spokojnie w mieszkach włosowych psów i nie powoduje objawów choroby. Objawy jakie opisujesz pojawiają się najczęściej przy ogólnym spadku odporności organizmu, kiedy nużeniec za mocno się namnaża, np. przy innej chorobie, po szczepieniu, itp. U młodych psów do 1 roku życia często następuje samowyleczenie, gorzej z dorosłymi - więc jeśli pies jest młody a objawy nie bardzo nasilone, warto pomyśleć przede wszystkim o poprawieniu ogólnej odpornośći organizmu i leczeniu miejscowym, a nie silnych lekach na pasożyta, które jeszcze obniżą odporność. Na jakiej podstawie stwierdzono nużeńca? Była badana zzeskrobina skóry? Sporo pasożytów może dawać podobne objawy. I jeszcze odrobaczenie i szczepienie. To że szczeniak miał robaki wcale nie oznacza, że nie był odrobaczany. Taka już specyfika cyklu życiowego glisty, że szczeniaki rodzą się już zarażone i nie wystarcza odrobaczanie ich u hodowcy (tabletki odrobaczające nie niszczą jaj glisty), tylko trzeba je powtarzac regularnie przez pierwsze kilka miesięcy życia psa. Podobnie ze szczepieniami - po odebraniu szczeniaka od hodowcy szczenię też trzeba doszczepiać. Na jakiej podstawie stwierdzono, że szczeniak nie był szczepiony? W książeczce zdrowia powiny być wpisy z pieczątką weterynarza, podpisem i nalepką ze szczepionki.
  11. Socjalu przymusowego ciąg dalszy :cool1: Przybiegł do nas pędem nieduży czarno-biały kundelek. W oddali szedl starszy pan i wołał go anemicznie, pies zero reakcji. Było pokojowo, obwąchały się i tyle - tylko że pies przybiegł do mojego galopem, trochę go przestraszył, zero CSów, jakby pędził na króilka, praktycznie go stratował :roll: Cieszę się, że postanowiłam wyjść z psami oddzielnie, bo jestem pewna, że na taką szarżę na nas Barył zareagowałaby conajmniej nieprzyjemnie - i Bucefał miałby pierwszą lekcję z serii "niekulturalnych podbiegaczy kasujemy z dzikim rykiem" :p Swoją drogą panu i pieskowi chyba przyda się taka lekcja, akurat za niedługo wychodzę z Baryłą :evil_lol:
  12. Strasznie przykra historia... Myślę, że one znają drogę do domu, ze Fiodor orientuje się w terenie - tylko może ma ochotę pozwiedzać świat, teraz sezon cieczkowy się zaczyna. Oby nic mu się nie stało. Próbowaliście wyprowadzać je oddzielnie? Może byłoby łatwiej zapanować nad nimi skupiając się na samym Fiodorem, a w razie ucieczki, gdyby poszedł sam, może szybciej wróciłby do stada?
  13. Znalazłam na ich stronce to: Koszt 500 zł, z dojazdami byś się wyrobiła w kosztach? Ale i tak chyba lepsze byłoby choć jedno-dwa spotkanie indywidualne, albo przynajmniej przed kursem.
  14. [quote name='Izabela124.']Nie to rodowodowy pies rasy schipperke ;) Dziękuję :multi: :[/QUOTE] :lol: A tak pomyślałam, że do schipperke podobny, ale je chyba w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki, więc nie spodziewałam sie - a tu niespodzianka :)
  15. Poszukaj kogoś na dogo, na pewno ktoś poleci ci dobrego specjalistę, może ktoś zgodzi się popracować z psem umwaiając się na określoną kwotę za całkokształt? Nawet jeśli nie, to dosłownie kilka spotkań da Ci o wiele więcej niż szkoelnie w grupie czy samodzielne użeranie się - nie chodzi o to żeby ktoś Ci wychował psa, tylko pokazał Ci jak reagować w określonych sytuacjach, jak odwrażliwiać sukę. I tak wszystko będziesz robić przede wszystkim sama na codzień - ale bezcenne będzie, jeśli ktoś obejrzy psa "w akcji" i doradzi jak postępować.
  16. Jak ją stać to może kojec z zadaszeniem, murowany jak mówisz? Mi strasznie szkoda tego psa, bo jest inteligentny, fajny, tylko strasznie mu testosteron do głowy uderza, lubi się włóczyć i niestety te lata wolności i niemiłe doświadczenia z człowiekiem go zepsuły... Przydałby mu się człowiek mający dom z ogrodem, ale tzrymający go w domu, z wiedzą i doświadczeniem, i multum czasu na odkręcanie tego wszystkiego, włącznie z przyzwyczajniem do smyczy... Bo co z tego, że ja go wezmę, nawet gdybym mogła sobie pozwolić na trzy psy, skoro nawet nie wyprowadzę go siku, bo na sam widok smyczy wpada w panikę przechodzącą w agresję...? A że rzuca sie na psy, samochody, potrafi capnąć dziecko - to bez smyczy tym bardziej nie ma mowy. I gdzie ja znajdę chętnego do pracy z takim psem, nawet na dogo :( Szukaliśmy kiedyś domu dla mix husky i ONka, pięknego, niebieskookiego, było sporo chętnych, ale kiedy tylko słyszeli, że pies ma skłonności do ucieczek, jest młody i niesforny, od razu dziękowali - pies wylądował na paluchu i dzieki paru osobom z dogo nawet nie wiadomo co się z nim stało - a chciałam poprawić jego los :roll:
  17. [quote name='admirabilis6']Za nakazem nie jestem gdyz Polacy od reki to odrzuca i bedzie zadyma ale jestem za wysokim podatkiem i to da sie wprowadzic. Czipowanie obowiazkowe i wysokie podatki. W edukacje nie wierze. "Milosnicy" zwierzat sa niereformowalni. Trafią psy do schronisk? Trudno, nie kazdy musi miec psa a teraz co drugi go ma. "Wartosc" psow wzrosnie. To co jest "cos" warte nie jest nic niewarte jak teraz, lepiej tak niz przepelnione schroniska, bez konca.[/QUOTE] Przecież to się kupy nie trzyma... W edukację nie wierzysz? Zakładasz że ludzie są niereformowalni - na jakiej podstawie? Bo nie każdy zapala się do twoich drastycznych poglądów? Nie dziwię sie - do przeciętnego człowieka trzeba umieć podejść, a na pewno nie jest to "wykastruj go jeśli go kochasz". To co robisz tu na forum, edukujesz nas? :evil_lol: Przecież to i tak nic nie da. Gdyby wszedzie ludzie myśleli tak jak ty, w żadnym innym kraju nie byłoby lepiej niż w Polsce - a jest. Guzik cię obchodzi, że po wprowadzeniu podatku jeszcze większa lawina zwierząt poleci do schronisk, które już pękają w szwach? Cóż, skoro w nosie masz skutki kastracji, to pewnie następujące po tym masowe eutanazje też. Po Twoim ostatnim poście ręcę i nogi mi opadły - myślałam, że po prostu jesteś za bardzo zafascynowana kastracją - ale to nie tylko to. Mam odczucie, że Ty wcale nie chcesz pomóc zwierzętom, zmienić ich sytuacji, tylko ludzi ukarać za to, że są tacy jacy są - bo po co ich zmieniać, co z tego że psy polecą do schronisk - ważne żeby ludzie bulili tysiącę za to, że mają inne zdanie o kastracji niż ty. P.S. Podatek od niekastrowanych wg Ciebie da się wprowadzić i wyegzekwować - a tego od miotów nie? Taka była moja propozycja i o ile pamiętam skomentowałaś, że wtedy ludzie będą pozbywali się miotów i nie da się wyegzekwować tych pieniędzy - a ten podatek się da? Miotów Ci było szkoda,a tych psów które polecą do schronisk, bo właścicieli nie będzie stać ani na taki podatek ani na zabieg, już Ci nie żal?
  18. Jesli jest tak jak piszesz, to szkolenie grupowe tylko pogorszy sprawę... Jak suka lubi jeździć, poszukaj kogoś nawet w innym mieście i jedźcie kilka razy na konsultację, albo poproście o przyjazd... Kilka takich spotkań pomoże na pewno bardziej niż grupowa nauka komend; wy nie potrzebujecie zwykłego szkolenia, tylko rozwiązania poważnego problemu, na co na pewno nie będzie czasu przy zwykłej nauce w gromadzie - a skoro suka nie toleruje żadnych psów, jak wyobrażasz sobie pracę w bliskiej obecności 10 czworonogów? Żebyście mogły iść na takie szkolenie, potrzeba paru miesięcy pracy indywidualnej - no ale jeśli treser liczy na kasę, to was przyjmie, i każe dusić psa na kolczacie, co pogorszy sprawę. Ta agresja nadal ma podłoże lękowe - tyle że suka już nabrała siły i poczucia mocy; atakuje, bo spodziewa się ataku, ona się po prostu broni, zanim znowu jakiś pies ją zaatakuje i porani - tego właśnie spodziewa sie po innych psach. Tu walenie kolcami nic nie da, nie zdziwiłabym się, gdyby w stresie przeniosła wtedy agresję na Ciebie.
  19. Dziękujemy ;) Moje drzwi nareszcie działają bez zarzutu, więc zaczęłiśmy dziś intensywną naukę zalatwiania się na dworze... Idzie średnio, mały od razu po wyniesieniu na dwór sika na trawkę, tylko co z tego, jak drugie tyle leje w domu. Wychodzę z nim co dwie godziny, co godzinę chyba nie mam siły i ochoty, a niestety po podkładach przyzwyczaił się tak, że jak chce to idzie na swoje miejsce i leje, nie próbuje trzymać. Wczoraj nalał TZtowi na stopę :lol: Stali w drzwiach i gapili się co robię w kuchni, mały za płotkiem, i tak był zafascynowany moim gotowaniem, że zamiast iść na podkład, rozkraczył się i nalał na TZ :lol: Rano były na spacerze razem, co prawda spacer był króciutki, bo smerf już po 5 min na zimnie chce na rączki i do domu.Chodzi za Baryłą, jak kaczuszka, prawie jej tylne łapy przydeptuje - a na wołanie o dziwo pędzi do mnie szybciej niż ona, chyba w nadziei że już idziemy do domku :diabloti: Przyszedł do nas pies, znam go z widzenia, baba wypuszcza go z podwórka na drugim końcu miasta :roll: ale nie ingerowalam, bo z Baryłą się lubią i małego tylko obwąchał przyjaźnie - ale to taki uliczny zabijaka, więc obawiam się, że za kilka miesiecy nie będzie już tak sielankowo :roll: Ta baba miała swego czasu aż cztery psy, nie dba o nie (sama się zresztą nie ogarnia, bo pije jak gąbka), miała sukę z miotem którą podobno ktoś jej podrzucił; rok temu wyadoptowałam ją i jej szczeniaki przez dogo. Jeden z psów zginął chyba pod samochodem z tego co słyszałam, bo zawsze biegały z tym we dwójkę; teraz został jej tylko ten jeden. Myślałam o założeniu mu wątku na dogo, bo pewnie by go oddała, ale ten pies to jeden wielki problem... Ucieka przez 2-metrowe ogrodzenie, panicznie boi się obroży i smyczy, goni samochody i rowerzystów, łapie ludzi za nogawki, uwielbia bijatyki z psami - dziś kulał na przednią łapę... Przybłąkał się do tej baby już dość dawno , jest sprytny i nauczony życia na ulicy, ale z jego adopcją byłoby ciężko, mimo że jest ładny, biało rudy, trochę jak masywny border collie. Była już w jego sprawie policja, i to nie raz - pies nie jest nawet szczepiony przeciw wściekliźnie, bo wlaścicielki na to "nie stać"; wywiezienie psa do schroniska to 1000 zł, więc mimo że baba mówiła policji że go odda, wzruszyli ramionami i kazali jej go zaszczepić. Ja jakoś nie mam odwagi i przekonania brać się za niego, po historii z Florkiem stwierdziłam, że przy problemowym psie adopcja niekoniecznie zmienia coś na lepsze. Zanoszę czasem karmę dla niego czy coś na pchły, i tyle... Agaciu, Mikołaj był, ale prezenty dawno pożarte :)
  20. Wesołych świąt ;) [url]http://c.wrzuta.pl/wi3244/1d82ccdf00256e2a4914ed51/0/tapety%20swiateczn%18[/url] Zimno już nie jest, teraz da się cykać foty - zjazdy w błocie :p
  21. Mina niesamowita :lol: [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/Obraz003-7.jpg[/url] A podrabiany kong się sprawdza? Bo ja chyba też mam z trixie, dla małego na czasy mojej dłuższej nieobecności, i tak sobie myślę, czy go w minutę nie przepołowi :) Wesołych świąt :) [url]http://c.wrzuta.pl/wi3244/1d82ccdf00256e2a4914ed51/0/tapety%20swiateczn%18[/url]
  22. Stronka fajna tylko w ych napisach chyba czcionka za wielka bo włazi jedno na drugie ;) Wesołych świąt, macie obrazek :cool3: [url]http://c.wrzuta.pl/wi3244/1d82ccdf00256e2a4914ed51/0/tapety%20swiateczn%18[/url]
  23. [url]http://fc00.deviantart.net/fs71/i/2009/356/1/1/Killer_by_OkamiaAmaterasu.jpg[/url] Jaki piękny kosmitek :loveu: Wesołych świąt ;) [url]http://c.wrzuta.pl/wi3244/1d82ccdf00256e2a4914ed51/0/tapety%20swiateczn%18[/url] Jakie tam spóźnione, święta się dopiero zaczęły ;)
  24. [url]http://images5b.snapfish.com/232323232fp63264%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3262347745349nu0mrj[/url] Chryste jak się nie dziwię, że się jej boją :lol: Paszcza jak smok wawelski :D Wesołych świąt ;) [url]http://c.wrzuta.pl/wi3244/1d82ccdf00256e2a4914ed51/0/tapety%20swiateczn%18[/url]
  25. A takie zwykłe wesołych świąt i link [url]http://c.wrzuta.pl/wi3244/1d82ccdf00256e2a4914ed51/0/tapety%20swiateczn%18[/url], plus normalny post to też spam? roll:
×
×
  • Create New...