-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Ja jestem już przewrażliwiona, bo pies zaraził mi się babeszjozą, kiedy był dwa tygodnie po zastosowaniu kropli przeciw kleszczom, których niby minimalny czas działania to 3-5 tygodni... A kleszcze opite sobie siedziały :roll: Od tamtej pory raz dziennie przeglądam psa niezależnie od innych środków. Że Frontline w sprayu zadziała odpowiednio szybko to ok, ale spot-ony nie rozchodzą się we krwi tylko tak jak pisałam w podskórnej warstwie tłuszczu psa; zanim wyjdą na skórę i sierść z łojem, rozprowadzą się równomiernie po calym ciele i zadziałają na kleszcze, pies który ma je już wbite w momencie podania kropli może spokojnie zdążyć sie zarazić... Teraz na kleszcze trzeba już uważać cały rok, jest bezpiecznie tylko przy kilkudniowych mrozach - ale wystarcza jeden dzień odwilży i już te paskudy wyłażą :shake:
-
Na jakiś czas tak, ale nie na stałe; jak skończysz te warzywka, wypadałoby kupić coś innego żeby urozmaicić.
-
Łańcuchem często wystarczy rzucić przed psem o ziemię, pod jego nogi - paradoksalnie to działa lepiej i bardziej zbija go z tropu niż rzucenie w samego psa.
-
Sedalin potrafi nawet wyostrzyć odbieranie bodźców jednocześnie ograniczając ruch - co może u psa skończyć się naprawdę ciężką traumą i nasileniem lęku. U wielu psów na drugi dzień występują też liczne skutki uboczne podobne do tych przy wychodzeniu z narkozy. To że Sedalin działa uspokajająco na ludzi nie ma żadnego odniesienia do psów. Przykład - amfetamina, na którą organizm ludzki reaguje ogromnym pobudzeniem, na szczury działa... usypiająco. A to, że weterynarze go przepisują... A ilu weterynarzy opowiada, że każda suka powinna mieć szczeniaki i podobne bzdury? Wetowi interniście często wystarcza wiedza, że niby środek uspokajający i już; szczegółowa wiedza o konkretnym działaniu poszczególnych leków psychotropowych na organizm i świadomość psa to już wiedza typowo specjalistyczna.
-
Chyba niezbyt aktualna jest ta lista, bo są tam numery do hodowli, które od kilku miesięcy nie mają szczeniąt na sprzedaż ani ich nie planują.
-
Możliwe że suczka jest przed pierwszą cieczką i próbuje znaczyc teren... Dziwne, że sika np. pół godziny po spacerze - może za krótko z nią chodzicie? Suczka podczas spaceru powinna wysikać sie kilka razy, żeby opróżnić do końca pęcherz.
-
Chyba wszyscy napiszą to samo - pies to żywe stworzenie, za które w momencie przygarnięcia/zakupu bierzemy odpowiedzialność właściwie do końca życia - koleżanka potraktowała przyjaciela jak rzecz.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Wy tu o tyciu a ja na diecie noworocznej :cry: -
Woda utleniona niszczy nabłonek przewodu pokarmowego :roll:
-
[quote name='Nikola & Tina']Diana ma rok...[/QUOTE] A to przepraszam, spojrzałam na wiek na początku galerii - 4 m-ce i policzyłam od listopada, że pies ma ok. pół roku. Co i tak nie zmienia faktu, że kolce to zły pomysł i jest to młody pies, a nie kilkulatek nauczony ciągnięcia na smyczy od x czasu; w tej chwili w okresie dorastania, kiedy wszystko ją interesuje, to że ciągnie, nie znaczy, że nie da rady jej tego nauczyć.
-
Kolejna nastolatka probuje być sarkastyczna... :roll: Czytałaś moje posty? Pytałam jak pies był nagradzany, jak uczony, jak z nim pracowała, bo chciałam doradzić. Nie odpowiedziała, tylko się po chamsku odcięła, że ona wie lepiej. Możecie pytać o wiele większych znawców psów niż tu zgromadzeni, choćby pani Zofii Mrzewińskiej - żaden [U]dobry[/U] szkoleniowiec nie zaleci kolców dla młodego psiaka dlatego, że ciągnie na smyczy. Do wyjść w rozpraszające miejsca o wiele lepszy byłby kantarek podpięty równocześnie do zwykłej obroży i między innymi to chciałam podpowiedzieć,ale koleżanka już zjadła wszystkie rozumy, jak widać.
-
Musisz sobie dmuchawkę z zatrutymi strzalkami kupić, taką jak indianie mieli :D Będziesz naprawiać ten świat nie muszac nawet smyczy przekładać do jednej ręki ;)
-
Juz mod mu powiedział dobranoc, za co serdecznie dziękuję :iloveyou:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Co Cię tak ugryzło w mojej wypowiedzi, że zaraz wyskakujesz z "buzią" i atakujesz? :razz: Chciałam Ci doradzić, podpowiedzieć co możesz jeszcze zrobić, co poprawić w sposobie pracy z nią, jaki jeszcze pomysł na naukę ładnego chodzenia wykorzystać - bo zakładając teraz kolczatkę doprowadzisz do tego, że pies sie do niej przyzwyczai i za jakiś czas będzie ciągnął w kolczatce tak samo jak wcześniej :roll: A to jak sie "znasz" na psach pokazuje sam fakt, że pakujesz kilkumiesięcznego szczeniaka w kolce - bo nie potrafisz go nauczyć podstaw. To co mają powiedzieć ludzie, których pies ciągnął kilka lat, także na kolcach? Wielu dało radę nauczyć takiego psa ładnego chodzenia bez pomocy kolczatki, a ty skreślasz szczeniaka? Btw kilkumiesięczny pies to jeszcze niestety siano w głowie; nieraz go coś rozproszy, pociągnie na smyczy, zapomni się i to nie znaczy że jak dorośnie, nie będzie chodził idealnie - ale to trzeba cierpliwości i czasu, stałej pracy nad chodzeniem przy nodze, a nie kolce na szyję i problem z głowy.
-
[quote name='ladybird']Ja co 3 miesiące robię badanie kału i w razie czego odrobaczam.[/QUOTE] Ja też ;) Karmię psa barfem od dwóch lat i w tym czasie jeszcze ani razu nie wyszły nam pasożyty i nie musiałam odrobaczać. Glistami pies najczęsciej zaraża sie z kału chorego psa, tasiemcem przez połknięcie pchły, więc podawanie surowego mięsa niewiele ma wspónego z tymi najczęstszymi robaczycami u psów.
-
Ja rezygnuję już z "konserwacji" z Weo, bo żeby znaleźć się na jego poziomie kultury i wiedzy o psach, musiałabym iść do piwnicy :grab: Przestaję wierzyć, że to w ogóle 19-latek, po ostatnich sięgających dna wypowiedziach w stylu "rodowód to żółte papiery na wystawy" czy za ile to kasy on nie ma auta stwierdziłam, że to chyba po prostu 14-15 latek któremu nudzi się pod koniec ferii i sobie jaja robi...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Czy 8 tyg szczeniaka moge wyprowadzac juz na dwor?
Martens replied to alinka23's topic in Nauka czystosci
A macie swój ogródek czy musicie wychodzić na osiedlowy trawnik? -
[quote name='Kama & Diana']Starałam się ale ona nic nie rozumie. Próbowałam na spokojnie i wgl ale nic .[/QUOTE] Jak się starałaś? Zazwyczaj pies nic nie rozumie, jak się nie potrafi mu pokazać czego się od niego oczekuje i nie nagradza odpowiednio ;)
-
[quote name='Weo']i do Martensa rozumiem to że posiadasz ogromną wiedzę techniczną ale ja mam za to praktyczną bo i co z tego że pudle są w cyrku ja nie tak dawno w idziałem w cyrku labradory i ani żadnego pudlai i jeszcze jedno dlaczego posiadnie psa bez rodowodu to żal myślisz że jak wywalisz 2000tys na psa to już jest coś taki z rodowodem to może być głupek a bez to geniusz.Mój greyhound nie miał rodowodu i co stało się coś .Nic był bardzo mądry i chcę podkreślić ty masz wiedzę techniczną a ja praktyczną.[/QUOTE] Skąd wiesz, że nie mam wiedzy praktycznej? :roll: Przypuszczam, że mam o wiele większą od Ciebie ;) Kupowanie psa bez papierów to żal - bo nigdy nie wiesz co z tego wyrośnie, a psa w typie rasy możesz mieć za darmo. Pełno takich po schroniskach, o dziwo prawie zawsze bez rodowodu. Psy bez papierów pochodzą z niekontrolowanego rozmnażania, ich rodzice nie przechodzili ani wystaw jako potwierdzenia tego, że są psami typowymi dla rasy (co degeneruje koniec końców rasę), ani badań na choroby dziedziczne. Dodatkowo bardzo często są "produkowane" w złych warunkach, suki eksploatowane co cieczka. Mnóstwo jest na tym forum przykrych historii o tym jak ludzie kupili psa bez rodowodu, ktory okazał się chory, czy po prostu z wadą dziedziczną, i do leczenia musieli dopłacić drugie tyle. To, że Twojemu psu bez papierów nic nie było, nie znaczy, że jest to reguła - po prostu miałeś szczęscie. Btw 2000 zł za rasowego psa to tak dużo? A to ciekawe. Powalasz po prostu - piszesz o inteligencji pudli na podstawie jednego niewychowanego psa i tego, ze ostatnio w cyrku widziałeś laby? Ja pół życia widziałam tam pudle i zapewniam, że wykonywały zadania, których labrador nie zrobi choćby z powodu swojej masy. Opanuj się trochę z wyzywaniem ludzi i ich psów, bo cię zaraz zbanują i się skończy twoja kariera na forum :roll: Btw wypowiedź gops była ironią do Twojej o pudlach - nie zauważyłeś? :p Wiedza praktyczna po pierwsze musi mieć solidne podstawy teoretyczne, po drugie wiedze praktyczną o rasie zdobywa się obcując z mnóstwem jej przedstawicieli, a nie jednym psem sąsiadki :wallbash:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
York to terrier, jest bardziej żywiołowy, uparty, zadziorny. Shih tzu jest spokojniejszy, łatwiej nad nim zapanować, łagodniejszy - ale też wesoły psiak, lubi się bawić, żeby nie było że to maskotka ;)
-
[quote name='Weo'] Amstaff co do wymagań to dom z ogrosem Cena:Osobniki rodowodowe kosztują od 1100-1700zł z kolei bez rodowodu to od 500 do 800[/QUOTE] [quote name='Weo']ten pies jest idealnym stróżęm[/QUOTE] Amstaff nie musi mieszkać w domu z ogrodem, przede wszystkim nie nadaje się do budy. Brawa za polecania zakupu psów bez papierów, po nieznanych rodzicach, z nieznanego źródła... Żal. Amstaff nie jest i nigdy nie był rasą stróżującą; wiele psów tej rasy bez problemu wpuszcza każdego człowieka na posesję, nawet bez obecności właściciela. To psy bojowe, nawet nie obronne, choć potrafią obronić w sytaucji zagrozenia przewodnika. Ze stróżami posesji nie mają historycznie ani charakterologicznie nic wspólnego. [quote name='Weo']Zdecydowanie labrador to będzie świetny kompan[/QUOTE] Jeden z najgorszych możliwych wyborów - pies cięzkiej budowy, z częstymi problemami ze stawami - do agility i frisbee?? [quote name='Weo']wyłączyłbum pudla b o co on umie dla mnie to marsjanin a nie pies[/QUOTE] [quote name='Weo']od kiedy pudle są inteligętne .Sąsiadka ma pudla i to tak głupi pies jak nie wiem warczy na wszystkoa a jak tylko kiler podejdzie do niej na 6m to ten od razu ucieka no taka jest moja opinia[/QUOTE] Bzdura na kółkach... Pudle są jedną z najinteligentniejszych ras psów, są idealne do psich sportów, jak myślisz dlaczego najczęściej właśnie one są psami cyrkowymi i wykonują przed publicznością skomplikowane sztuczki, o wiele trudniejsze niż łapanie talerza czy skoki przez przeszkody? Oceniasz całą rasę po jednym psie - być może źle wychowanym, po nieznanych rodzicach (bez papierów). W taki sam sposób ja mogę powiedzieć, że amstaff to niebezpieczne nieprzewidywalne bydlę, bo znam jednego, który pogryzł ojca swojego pana... I jeszcze pytasz czemu Twoje wypowiedzi są porażające? :crazyeye: Nie masz podstawowej wiedzy o najpopularniejszych rasach psów, co przedstawiłam wyżej - i chcesz pisac książkę? Te bzdury ktore zacytowałam to są te Twoje kompetencje? :shake:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Rekordowa cena jaką widziałam na allegro za yorki bez rodowodu to 1800 zł :evil_lol: Kilka aukcji niżej były rodowodowe za 1600 :roll: ale ktoś zalicytował tego bez papierów za 1800... Głupota ludzka nie zna granic.
-
Mogło mu się chcieć po prostu siku - skoro kałuże były duże. Może wypił więcej wody niż zwykle? Zdarza sie, że psy sikają żeby zwrócić na siebie uwagę , to też najlepiej ignorować, bo w takiej sytuacji karcenie tez staje się nagrodą - psu chodziło o to, żeby wywołać naszą reakcję i udaje się... Mój szczeniak kiedy odkrył jaka fajna zabawa jest szarpanie ścierającego kałużę mopa, zaczął sikać co 20 min malutkie kałuże (malutkie oznaczały, że wcale jeszcze nie musiał; gdyby były duże, oznaczałoby to, że i tak by się zsikał). Chciał po prostu żebym zaczęła zabawę z mopem. Poradziliśmy sobie z tym szybko, bo po zrobieniu owej kałuży zaczęłam zamykać psa na chwilę w innym pomieszczeniu, na czas sprzątania. Cel nie został przez malucha osiągnięty - po zrobieniu kałuży nie dało się bawić mopem, a nadodatek szło się na parę minut na wygnanie. Szybciutko przestał sikać. Gdybym go za to karciła, sikanie mogłoby się nasilić jako dobry sposób na zwrócenie mojej uwagi - a gdybym skarciła zbyt ostro, szczeniak mógłby zacząć sikac gdzies po kryjomu, żebym nie widziałą i się nie złościła; co to oznacza przy wyprowadzaniu na smyczy na siku chyba mówić nie trzeba; znam psa, który nie zrobi na spacerze siku, dopóki właściciel nie odwróci teatralnie głowy - a może być jeszcze gorzej.
-
Ja mam podobne doświadczenia, w starym mieszkaniu codziennie chowałam się z suką po krzakach przed agresywną dalmatką :lol: Potrafiła rzucić sie do ataku z odległości kilkudziecięciu metrów... A sprawcą najdrastyczniejszego pogryzienia jakie widziałam na własne oczy był 8-kilogramowy kundelek; to był pies który w momencie ataku potrafił wskoczyć na podwyższenie, jeśli takie obok "ofiary" było i łapać zębami za brzuch, a nie za nogi... Przede wszystkim powinno się ograniczyć samowolkę w rozmnażaniu i handlu jakimikolwiek psami, ten cały bajzel na allegro, na giełdach... Jak będą obostrzenia przepisów dla amstaffów czy rottków, to pomysłowi szybko wynajdą sobie inne, albo zaczną produkować krzyżówki i sprzedawać w świetle prawa jako kundle.
-
[quote name='Weo']Na sam pierw wyjaśnie Evl dlaczego piszę poradnik z kilku powodów: po 1 prosze mi podać książke w której jest opis łajki,chodskiego psa czy owczarka wschodnioeuropejskiego ja w swym poradniku chcę położć nacisk na właśnie rasy które tylko w danym kraju są uznane. Po 2 w poradnikach naogół piszą o tych samych rasach.mój kumpel ma 12 ksiąg o psach i naogół dominują w niej takie psy ja k:jamnik,bernardyn itp.Jedynym wyjątkiem jest książka evy marii kramer która kładzie nacisk na mało znane rasy.i moja książka miał być taka sama po 3 mam kontak z wieloma psami różnych ras i rodowodowych mój sąsiad założył chodowle sznaucerów więc jakis kontaakt już mam.A co do studiowania kynologi to szukam instytutu gdzie mógłbym to robić a co do mpjich kompetencji są bardzo duże tylko nie wiem czemu Martens je podważa??.[/QUOTE] 1. Nie tam książka, tylko trzeba wziąć tyłek w troki i jechać sobie - do Czech obejrzeć chodskie pesy, do Rosji/Finlandii obejrzeć łajki... Na wystawy, przede wszystkim zagraniczne, gdzie można rzadsze miejscowe rasy obejrzeć, porozmawiać z hodowcami (przyda się znajomość jezyków) - wtedy masz szansę napisac o tych rasach coś wartościowego. Po co komu książka z opisami zerżniętymi z innej książki, jak można pisać książkę o czymś, czego się na oczy nie widziało...? 2. "moja książka miała być taka sama" - ale po co kolejna taka sama, skoro taka już jest? Nie lepiej wziąć się za coś nowego, zgłębić wybrane kilka, kilkanaście rzadkich ras, i napisać o nich opracowanie? To przynajmniej będzie miało sens, ale i tak pracy z robieniem zdjęć, zbieraniem materiałów o tych kilku rasach starczy spokojnie na kilka lat. 3. Żeby napisac coś wartościowego o rasie trzeba mieć kontakt z niejednym hodowcą, który ma psy od wielu lat, ma wiedzę i doświadczenie; także z hodowcami zagranicznymi. Kiedy wreszcie opiszesz te swoje kompetencje? Bo jak na razie nie widzę takich, które byłyby wystarczające do pisania książki o rasach psów; wartościowe ksiązki piszą, powtarzam, ludzie z gruntowną wiedzą nie tylko kynologiczną, ale i podstawami nauk przyrodniczych, z ogromnym własnym doświadczeniem i znajomością wielu egzemplarzy danej rasy, nie na zasadzie, sąsiad ma boksera, koleżanka yorka, a dwóch kumpli amstaffy, bo Ci ludzie raczej nic nowego nie wniosą do Twojej wiedzy. I pomijając wszystko inne, żeby napisać książkę, trzeba mieć dużo do powiedzenia od siebie samego, a nie klecić teksty z kilku ksiązkowych opisów czy artykułów w internecie. Btw myślałam zawsze, że ludzie najpierw kończą studia, potem zajmują się ich przedmiotem, zdobywają doświadczenie, i dopiero piszą książki, a nie zaczynają od nauczania świata, a potem sami się dopiero uczą :roll: