Kurdybanek nie jest trudny do likwidacji moim zdaniem, za to jak zobaczyłam w obi podagrycznik i to jeszcze w odmianach, to o mało nie padłam.
Walczę z nim zawsze i wszędzie, ale tylko przerwę na chwilę, przegrywam :)
W moim ogrodzie też pełno niskich płotków.
Mam jeżówkę purpurową. Są jeszcze różne inne kolorki, ale ponoć delikatniejsze.
Daj ciotka zdjęcie, zobaczymy jaki masz bluszcz ;)
Moje psy lubiły wylegiwać się w liliowcach, teraz już nie mają szans, liliowiec zabrany. Baal, kot preferuje kwitnące kwiaty.
A Wasze psiaki mają swoje ulubione miejsca w roślinności?
Frodzio, jako subtelny pan, pewnie tylko na skoszonej trawce :)