Aga, podałam swoje nr telefonów sms-em.
Aksamitek już dzisiaj daje się pogłaskać, Ptysia dalej wystraszona. Nie wiem co z tym odrobaczaniem, nawet gdybym dała im do jedzenia, to obawiam się, że Aksamitek zjadłby wszystko, a dla Ptysi nic by nie zostało. Najlepiej jak się daje do pyszczka, wtedy wiadomo kto co zjadł, ale to w tej chwili jeszcze jest niemożliwe.