Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Przyszedł wieczorem mój młodszy syn, więc zrobiliśmy próbę z Aksamitkiem. Maluch tak zgłupiał zobaczywszy Adama, że nawet się nie ruszył ze swojego fotelika. I tym sposobem wygłaskaliśmy go oboje, ale uszka miał cały czas stulone, widać było, że jest przerażony tym bezpośrednim kontaktem.
  2. Gdzie ten domek dla ślicznego psiaka, no gdzie?
  3. Sun musi doczekać się domku!!! Tak wiele psów niestety nie doczekało...
  4. Dziękujemy z Tinką za życzenia!:lol:
  5. Coś się chyba kroi...oby, oby!!!
  6. Ty coś wiesz Madzik? Luty już za pasem!
  7. Przypominamy się, za domkiem bardzo tęsknimy!
  8. Z zasłonami to było wręcz odwrotnie - Aksamitek stale je zasuwał, a ja odsuwałam. Podobała mu się taka zabawa, bo to jest jedyny karnisz w domu, gdzie żabki tak gładko się przesuwają. Spróbuję z Aksamitkiem i z moimi synami. Oni nie mają zwierząt, nie mogliby, bo ich po całych dniach w domu nie ma, poza tym - co tu dużo gadać - liczy się jeszcze zdanie żony.
  9. Tinka miała dzisiaj robiony wymaz z ucha. Wyniki będą w sobotę lub poniedziałek. Do tego czasu bierze antybiotyk taki, jak za poprzednim razem. Potem antybiotyk dostosuje się do wyników z wymazu.
  10. Mróweczka czeka...Może na Ciebie?
  11. I jeszcze raz Rudi pokazuje swój uroczy pysio!
  12. I jeszcze raz wielkie HOOP z nadzieją, że za którymś razem doskoczymy do domku!
  13. Znam ten i inne przepiękne wiersze Franciszka Klimka. Znam też osobiście samego poetę - mieszka w Krakowie.
  14. Tu, na forum, chyba nie ma takich osób, które kojarzyłyby czarnego kota z pechem. Ja, jeżeli już mam być przesądna, to wolę wierzyć, że czarny kot przynosi szczęście! Co do głaskania, to Aksamitek w ogóle umyka przed wyciągniętą ręką. Przez ostatnie dni udało mi się zaledwie dotknąć grzbietu, i zaraz ten grzbiet pobiegł dalej. Dzisiaj zdjęłam drugą zasłonę i firankę. Pierwszą zasłonę zdjął w trzech ratach sam Aksamitek. Jak dzisiaj zaczął ściągać drugą, to mu pomogłam i zdjęłam już wszystko. Widocznie stwierdził, że pokój bez firanek i zasłon będzie wyglądał ładniej. Wcale też nie przerzucił się na suche, tak jak pisałam. Po prostu tamte puszki mu nie smakowały. Dzisiaj dostał inną i zjadł ze smakiem. Jutro czeka nas drugie odrobaczanie. Chyba dam mu tabletkę z surową wątróbką.
  15. Gratka to aktualnie kolejny piesek, którego podnoszę bez rezultatu, ale wielu z tych, którym kibicowałam ma już domy, więc chyba pecha nie przynoszę.
  16. Śliczny, zdrowy, kuwetkowy Aksamitek domku poszukuje!
  17. Pokazujemy się na dzień dobry!
  18. Pokazujemy się na dzień dobry!
  19. I jeszcze raz przypominamy, że domku bardzo potrzebujemy!
  20. Co do zdjęcia, to musiałabym poprosić syna, żeby przyszedł, zrobił i wkleił. Wydaje mi się, że Aksamitek jeszcze urósł, sierść dalej śliczna, lśniąca. Tylko on w ogóle nie chce kontaktu ze mną. Zawsze jest jakiś metr ode mnie, jak zrobię krok w jego kierunku, to się cofa, albo zmyka. Ale jak nałożę jedzenie, to je przy mnie. Przy jedzeniu też nie da się pogłaskać, zaraz się wycofuje. I z tym jest gorzej, bo na początku udało mi się go ze 2-3 razy pogłaskać (nie licząc głaskania przez koc), 2 razy miałam go króciutko na rękach, ale to chyba dlatego, że brałam go przez zaskoczenie, a on był zbyt jeszcze wystraszony, żeby reagować momentalnie ucieczką. Teraz już nie wydaje się taki wystraszony, ale kontaktu z moją ręką sobie nie życzy. Ciekawe jak ja go złapię, jak przyjdzie domek stały. Z Ptysią jakoś poszło, chociaż bez ofiar się nie obyło (oczywiście ofiarą byłam ja!). No, ale na razie żadnego domku dla Aksamitka na horyzoncie nie widać.
  21. Prędziutko wspinamy się do góry!
×
×
  • Create New...