No właśnie, nawet dwa bannerki zniknęły.
Aksamitek to już teraz domagający się wręcz pieszczot kotek. Na ręce i na kolana jak najbardziej pozwoli się wziąć, ale woli sam się ocierać o nogi - widocznie czuje się wtedy badziej swobodnie. On chyba musiał być w poprzednim wcieleniu psem, bo bawi się ze mną tak jak szczeniak - kładzie się na moich stopach, zaczepia mnie, próbuje na mnie swoich ząbków i pazurków, ale to tak zabawowo, nie agresywnie. Tłumaczę mu, że ząbki służą do czegoś innego, a pazurki są bardzo długie i ostre, i to boli, ale jakoś to do niego nie dociera.
Bardzo proszę o wznowienie ogłoszeń - Aksamitek już oswojony i nadaje się w 100% do adopcji.